Śliwki - zaopatrzenie

Podziel się adresami sklepów i stron www
Awatar użytkownika
Mowmiojcze
10%
10%
Posty: 13
Rejestracja: 2016-07-24, 21:34

Post autor: Mowmiojcze » 2017-01-31, 14:15

Jeśli chodzi o śliwki z Szydłowa to polecam wybrać się na święto śliwki i tam nawiązać kontakt bezpośrednio z sadownikami, stoją raczej poza terenem imprezy i sprzedają po zawyżonych cenach śliwki dla turystów ale po podaniu ilości obniżają cenę co najmniej do poziomu "giełdowego". Jeśli ktoś chce wiedzieć więcej zapraszam na PW ;)

janas27
40%
40%
Posty: 51
Rejestracja: 2016-12-23, 19:24

Post autor: janas27 » 2017-02-01, 17:36

Jeśli chodzi o śliwki z szydłowa proszę o kontakt ze mną, jestem dużym producentem :)

[ Dodano: 2017-02-01, 17:50 ]
Oczywiście mowa tak o śliwkach świeżych jak i suszonych, a w zasadzie to dokładniej mówiąc wędzonych starą szydłowską metodą na tzw laskach. Ponadto brzoskwinie, czereśnie, morele.

laurentp
100%
100%
Posty: 1133
Rejestracja: 2013-07-08, 22:08
Lokalizacja: Mazowieckie

Post autor: laurentp » 2017-02-01, 17:56

Dla "nowych" w temacie takich owoców, proponuję podać ZAKRES dat (bo oczywiście zależy od roku) w których należy "zainteresować się konkretnie" czy wręcz zamówić DANY owoc / gatunek itp.
(Super, forumowy, DARMOWY!) termometr 4 punktowy
Nienawidzę... mechaniki... Za to przemiany fazowe zaczynają mnie fascynować ;P
Dobry polityk jest jak dobry Indianin...
I czego taki NAPRAWDĘ się boi? Zgadniecie? [patrzcie kto coś ugrał z Wiejską]

janas27
40%
40%
Posty: 51
Rejestracja: 2016-12-23, 19:24

Post autor: janas27 » 2017-02-01, 18:11

Cóż daty mniej więcej wyglądają następująco :
Czereśnia - druga połowa czerwca
Morela - lipiec
Śliwa - od lipca do października, listopada, a z chłodni do grudnia.

A no i jeszcze jak coś mam truskawki, też duże ilości.

Truskawka - czerwiec

wawaldek11
101%
101%
Posty: 971
Rejestracja: 2010-04-05, 00:16
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska

Post autor: wawaldek11 » 2017-02-01, 18:46

A u Ciebie jak wyglądały ceny owców w ub. roku? Z rabatem dla forumowiczów :wink:
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika
Legion
-#Admin
-#Admin
Posty: 1693
Rejestracja: 2009-01-24, 11:03

Post autor: Legion » 2017-02-01, 18:49

Dobre pytanie.
Zakładając, że wziąłem jednorazowo 200kg węgierki w 2016r to ile zapłaciłem za kg?
Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo

janas27
40%
40%
Posty: 51
Rejestracja: 2016-12-23, 19:24

Post autor: janas27 » 2017-02-01, 19:26

Cóż ceny bardzo różnie się plasowały, zależnie od jakosci owocu i odmiany. Można powiedzieć że śliwy ok 50 gr po nawet ponad 3 zł w najlepszym okresie i za dobrą jakość. Czereśnia około 5-7 zł, brzoskwinia 2-3,5 zł, natomiast truskawka około 3 zł.

[ Dodano: 2017-02-01, 19:40 ]
A za te 200 kg węgierki zwykłej średniej jakości powinno być na pewno nie więcej jak 450 zł.

wawaldek11
101%
101%
Posty: 971
Rejestracja: 2010-04-05, 00:16
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska

Post autor: wawaldek11 » 2017-02-01, 22:43

Mnie najbardziej interesuje cena moreli - jeszcze tych owoców nie przerabiałem :wink:
Miewasz takie do przerobu - dojrzałe, aż pomarszczone, mogą się trafiać pojedyncze już podgniwające - odrzuci się.
Jedną z najlepszych śliwowic zrobiłem z węgierek, które chciałem zwrócić, bo przy przesypywaniu do moich pojemników zauważyłem parę sztuk popleśniałych. Ale opuścili jeszcze cenę i poszło ze 100kg. Wydajność była dobra, bo były b. słodkie i aromatów nie brakowało.
W którym momencie wg Ciebie najlepiej kupować owoce na nastawy - cena/jakość/wydajność?
Pozdrawiam,
Waldek

janas27
40%
40%
Posty: 51
Rejestracja: 2016-12-23, 19:24

Post autor: janas27 » 2017-02-02, 08:29

Cóż z morelą przyznam się w tym roku jeszcze nie wchodziłem na rynek (młode nasadzenie). Według mnie osobiście taka śliwka którą rwę i wożę na giełdy nie nadaje się do niczego, no chyba żeby nią kogoś rzucić i zrobić porządnego guza, ale cóż konsument taki owoc sobie życzy. Dla mnie najlepsze śliwki to te które zapomniane zostaną na drzewie po zbiorach jakiś tydzień, dwa. Wtedy są super słodkie, miękkie i mega aromatyczne, więc na nastawy tylko takie.

Awatar użytkownika
ogurek
60%
60%
Posty: 228
Rejestracja: 2009-10-03, 20:05
Lokalizacja: wlkp

Post autor: ogurek » 2017-02-02, 09:11

Jak będziesz miał takie na sprzedaż to od razu tutaj pisz.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez ogurek, łącznie zmieniany 1 raz.
Żeby odpędzić złe sny, pociągnęła solidny łyk z butelki pachnącej jabłkami i radosną śmiercią mózgu.

Awatar użytkownika
kmarian
60%
60%
Posty: 214
Rejestracja: 2017-01-27, 21:14
Lokalizacja: Beskid Niski

Post autor: kmarian » 2017-02-02, 10:53

W 2015 przegapiłem super węgierki, nie pamiętam ceny ale smak i zapach był obłędny. W zeszłym roku szukałem, aż zima mnie zastała i nie kupiłem. W tym roku mam 2 zadania, właśnie węgierka i czarna porzeczka. Może się uda. :twisted:

wawaldek11
101%
101%
Posty: 971
Rejestracja: 2010-04-05, 00:16
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska

Post autor: wawaldek11 » 2017-02-02, 11:27

A jak jest ze spadami? Są do wykorzystania czy od razu zapleśniałe? A może przy prawidłowo prowadzonym sadzie nie ma spadów?
Czy bardzo dojrzałe śliwki, aż pomarszczone przy ogonkach spadają same czy trzeba im pomóc?
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika
kmarian
60%
60%
Posty: 214
Rejestracja: 2017-01-27, 21:14
Lokalizacja: Beskid Niski

Post autor: kmarian » 2017-02-02, 11:41

Już kiedyś pisałem na sąsiednim forum jak w Czechosłowacji zbierałem węgierki na śliwowice. Rzadko kiedy wspomagałem się strzepywaniem owoców z drzewa. Właśnie chodziło o to by to były spady. Najlepiej już podmarszczone, ale nie wolno było zbierać nadgniłych, nadpleśniałych ani niedojrzałych. To była dyrektywa mojego niedoszłego teścia.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez kmarian, łącznie zmieniany 1 raz.

Szlumf
80%
80%
Posty: 491
Rejestracja: 2013-05-24, 00:54
Lokalizacja: mazowieckie

Post autor: Szlumf » 2017-02-02, 15:01

wawaldek11 pisze:A jak jest ze spadami?....
Po zeszło rocznych doświadczeniach zaklepałem na ten rok wszystkie "spleśnialce i zgniłki" u mojego dostawcy śliwek :D . Obrabiałem śliwki metodą opisaną przez kolegę kubafrant na czarnym forum http://alkohole-domowe.com/forum/post14 ... ml#p145800. Zamiast tłuczka zastosowałem mieszadło. Kubafrant grzał wszystko na taborecie gazowym z warstwą piasku w kotle a ja gotowałem mus śliwkowy po rzadkim worku filtracyjnym na grzałkach o gęstości mocy około 4W/cm2.
P.S.
Kolejne destylacje wykazały, że przy powierzchniowej gęstości mocy około 4W/cm2 śliwki nie filtrowane nie przypalają się.

janas27
40%
40%
Posty: 51
Rejestracja: 2016-12-23, 19:24

Post autor: janas27 » 2017-02-02, 18:31

Jeśli chodzi o spady cóż zależy to głównie od dwóch czynników a mianowicie od pogody i od odmiany. Co do całkowicie zgniłych i zapleśniałych, cóż ja bym ich na śliwowice nie polecał, przynajmniej nie dla siebie, przy podnoszeniu kieliszka miałbym je chyba przed oczami. Najlepiej właśnie wyczaić ten moment kiedy jeszcze nie zdążą same spaść a będą już mega miękkie i słodziutkie.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość