Degustatornia

Przepisy, porady na zaprawianie alkoholu i wyrób nalewek
bnp

Degustatornia

Post autor: bnp » 2011-11-16, 15:17

Pozwolę sobie założyć nowy temat gdzie będę starał się opisywać wrażenia z degustacji destylatów, nalewek i wódek od naszych szanownych kolegów.

Na pierwszy ogień idą trunki od kolegi @ Pietro


Zaczynam od myślę, że najciekawszego trunku z paczki


"Jęczmień wędzony torfem 26.11.2010"

Destylat powstał na prostym aparacie pot-still. Kolor jasnozłoty, delikatny, wpadający w zieleń. Po nalaniu do szklanki a właściwie już po otwarciu butelki uderza silny zapach palonej gumy.
Zapach niesamowity, dominuje tylko i wyłącznie dym. W smaku na pierwszym planie tak jak w zapachu dym. Dym da się rozłożyć na rodzaje. Palona opona mniej przyjemny a później cudowny mokry dym torfowy. Kto palił torfem lub lubi ostre whisky ten rozpozna go od razu. Pod tym torfem lekko przebija smak whisky jednak jest daleko w tle. Z każdym łykiem zapach palonej opony słabnie uwypuklając dym torfowy i posmaki whisky. Destylat bardzo dobrze ułożony, lekka słodkawość równoważy ostrość wędzonki.

Pietro idealnie trafił w mój gust, jest to jeden z najlepszych destylatów jakich próbowałem.
Większości pewnie nie będzie smakował ale ja jestem pod wrażeniem

pozdr

Awatar użytkownika
zbynek
101%
101%
Posty: 1934
Rejestracja: 2007-07-26, 19:37

Re: Degustatornia

Post autor: zbynek » 2011-11-16, 16:02

bnp pisze: ....................
Na świecie jest 81 stylów piwa W Polsce pijemy 4
pils, porter, pszeniczne, oraz ze sztucznym aromatem miodowo-owocowym
Pij normalne piwo
Małe sprostowanie. Na świecie jest 82 style piwa. Brak stylu, to też styl. :wink: Ostatnio ten ostatni, to mój styl. :mrgreen:

A wracając do trunku Piętra. Nie pamiętam czy go kosztowałem. :D Ale mam pytanie, czy ta guma może mieć charakter przemijający?
Najgorsza decyzja, to brak decyzji.
- zbynek, pozdrawiam

bnp

Post autor: bnp » 2011-11-16, 16:15

@zbynekkk

hehe
musiało dużo warek przeminąć byś został bezstylowcem . Co prawda reszta stylów da się zakwalifikować jako SPECIALTY BEER
http://www.wiki.piwo.org/index.php/SPECIALTY_BEER

Ta kategoria wyraźnie grupuje wszystkie kategorie piwa które nie pasują do wyżej wymienionych styli. Żadne piwo nie jest poza stylem w tej kategorii dopóki nie pasuje w innych kategoriach...
więc zostaje 81 :wink:

Co do trunku to na 100 % byś pamiętał, tego się nie da zapomnieć :shock:

ta palona guma jak dobrze pamiętam to jakieś fenole, w trakcie picia po ogrzaniu się destylatu ( po przewietrzeniu ) zapach zanika ale nie całkowicie. Ten specyficzny zapach tworzy bukiet i w cale nie psuje pijalności.

Awatar użytkownika
zbynek
101%
101%
Posty: 1934
Rejestracja: 2007-07-26, 19:37

Post autor: zbynek » 2011-11-16, 16:26

A istotnie, zapomniałem że takowy styl, bez stylu istnieje.

A może tak by spróbować wygrzać ten trunek?
Najgorsza decyzja, to brak decyzji.
- zbynek, pozdrawiam

bnp

Post autor: bnp » 2011-11-16, 16:33

nie, nie
Tak jak pisałem zapach/posmak ten tworzy bukiet trunku i daje mu charakter.
Jęczmienna z jajami :mrgreen:

Spotkałem się już z takim dymem w jakiejś meksykańskiej tequili

[ Dodano: 2011-11-16, 16:53 ]
Pijemy dalej

"Zielony słód"

Destylat ma ponoć 75 %
Klarowny.

Zapach palący, ostrawy, spirytusowy. Czuć w zapachu zapowiedź mocy. Pod spodem mleczko słodowe. Buraki cukrowe, wysłodki. W tle surówka gorzelniana. Bardzo złożony i ciekawy bukiet.
Po pierwszym łyku mnie zatkało ( nie przepadam za takim woltażem).
Smak paląco-gryzący. Na pierwszym planie zielony słód - kiełki. Później klasyczna zbożówka.
Lekki furfurol.
Po rozcieńczeniu do ok 45 % wychodzi surowy destylat zbożowy z zielonym słodem na 1 planie. Przyjemnie się sączy lepiej niż wersja stężona. Po ogrzaniu i przewietrzeniu wychodzi posmak chlebowy.
Bardzo dobry surowy destylat. Bardziej mi smakuje po rozcieńczeniu ale zapach fajniejszy w wersji strong

Destylat bardzo podobny do naszego (zbyszko&bnp) ale w twym jest więcej smaku korzonków i posmaku chlebowego.
Nasz jest chyba bardziej surowy ale to ocenisz jak paka dojdzie.

Awatar użytkownika
Pietro
101%
101%
Posty: 1064
Rejestracja: 2006-04-05, 21:51

Re: Degustatornia

Post autor: Pietro » 2011-11-16, 20:16

zbynekkk pisze: A wracając do trunku Piętra. Nie pamiętam czy go kosztowałem. :D
Kosztowałeś, Magas nazywa go "podkład kolejowy".

@bnp
Ja " zielone kiełki" też wolę rozcieńczone, zapach rozcieńczonych dla mnie jest przyjemniejszy.
Ratujmy się, bo trzeźwiejemy :cry:

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5577
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Degustatornia

Post autor: magas » 2011-11-16, 22:13

bnp pisze:Pozwolę sobie założyć nowy temat gdzie będę starał się opisywać wrażenia z degustacji destylatów, nalewek i wódek od naszych szanownych kolegów.
Czy osoby trzecie też mogą brać udział w tym temacie i czy będą mogły opisywać swoje wrażenia z trunków które im listonosz przyniósł, a jeszcze, czy temat dotyczy tylko naszych wyrobów, czy będzie można opisać coś naprawdę wyjątkowego, co na w ręce wpadnie, ale będzie z akcyzą.

bnp

Post autor: bnp » 2011-11-17, 10:10

Kiedyś prosiłem CK o założenie takiej kategorii ale nie było odzewu a szkoda. W PL brakuje fachowych opisów naszych rodzimych alkoholi wysoko %.
Również brak opisów naszych destylatów i nalewek.

Jak się nic nie zmieni to opisujemy w tym temacie wyroby wyłącznie domowe, w oddzielny temat proponuję dla sklepowych.


Liczę na rozwój tematu :D

furman

Post autor: furman » 2011-11-17, 10:47

Miałem przyjemność spróbowania wyrobów kolegów z forum:

kolegi @Olo69

Wódkę żytnia i pszeniczną.

Wódka żytnia - aż wstyd się przyznać ale to była degustacja pierwszy raz zbożówką :oops: Była bardzo dobra i na pewno zapamiętam ją do końca życia.

Wódka pszennicza - była drugą, też pyszna.

Co mogę napisać więcej. Robiłem już wódeczkę z pszen-żyta, z mąki. Ale nie mogłem się nawet zbliżyć smakiem, czy zapachem do wódeczki kolegi @olo69. Delikatna, w ogóle nie paląca z leciutkim posmakiem zboża.

Podejrzewam ,że kto ja pił ten wie o co chodzi.

Mi bardzo smakowała. Niestety nie miałem jeszcze okazji się zrewanżować...

bnp

Post autor: bnp » 2011-11-17, 21:46

Jęczmień + jęczmień prażony 31.12.2009


Barwa słomkowa
Zapach bardzo delikatny, cytrusy i herbatnik. Przyjemny, nienatarczywy.
Smak bardzo stonowany, trunek nie zatyka gładko wchodzi. Nie powiedziałbym że to zbożówka.Destylat wytrawny, miękki, bez słodkości lekko ściągający, czuć wanilię dębową oraz pozostający na języku migdał. W miarę sączenia taninowy charakter bierze górę.
Po przewietrzeniu daleko w tle można wyczuć nuty whisky.

Podsumowując trunek bardzo ciekawy a nie zapowiadał się. Bardzo rześki.
Mój 2 faworyt po wędzonce.

Niesamowite, kolega Pietro ma na prawdę wielki talent do kompozycji takich trunków.
trunki bardzo mi smakują, może dla tego że mam podobny gust. :slinka

[ Dodano: 2011-11-19, 14:56 ]
Kukurydza 13.12.2007


Barwa słomkowa wpadająca w złoto
Zapach piwniczny, ostry i ciężki. Delikatne pestki i landrynki . Lekki przedgon.
Smak to istne pestki z jabłek wraz ze smakiem którego nie potrafię zdefiniować a który mi przeszkadza. Starka lekko słodkawa z zaznaczonym ekstraktem.
Podsumowując trunek jest oryginalny ale ciężki, zapach nijak ma się do smaku. Nawet po przewietrzeniu zapach zniechęca do konsumpcji.
szklaneczkę mogę wypić ale na tym kończę
ps

już wiem ten posmak którego nioepotrafiłem zdefiniować to posmak pozostawiony w ustach przez tani Strongbow ( angielski cydr) :mrgreen:


nasza kukurydza jest całkiem inna

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5577
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2011-11-19, 23:01

"Jęczmień wędzony torfem 26.11.2010" To ja w kwestii trunku, który nieodwołalnie nazwałem ,,Podkład kolejowy" , nie jest to mój trunek, a się tak rządzę :mrgreen: , gdyby Pietro opatentował i chciał pójść w komercję to mogę iść na kompromis jest Johnnie Walker to
bnp pisze:
spacerując po torach
czy spacerujący po torach :mrgreen: . Cdn. naleję sobie odrobinkę i wracam.

Awatar użytkownika
zwyczajny
101%
101%
Posty: 772
Rejestracja: 2011-04-05, 07:59

Post autor: zwyczajny » 2011-11-19, 23:07

No to zielonosłodowym wynalazkiem od @Kol. NBP i Zbyszka:)

Oj tak.. Ale o dziwo ma mocny posmak śliwowicy :mrgreen:
XXX

Awatar użytkownika
Astemio
101%
101%
Posty: 2144
Rejestracja: 2006-12-28, 12:29

Post autor: Astemio » 2011-11-19, 23:14

Witam!
Magas, teraz mi się przypomniało, że mam gdzieś jeszcze trochę własnoręcznie wędzonych węgierek (mocno wędzonych, przeznaczonych na dodatek do mięs) - z tego mógłby wyjść siekierzasty trunek, "Smolisty Podkład Kolejowy" :D
Chyba trzeba je wykopać z piwnicy i zrobić próbkę wędzonego napoju, choć z reguły w literaturze podają, że do takich nalewek nie używa się śliwek wędzonych, a suszonych.
Najlepszym miernikiem nieskończoności jest ludzka głupota i arogancja.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5577
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2011-11-19, 23:58

Kolego zwyczajny to nie wirtualny toast :mrgreen: napisz co ci przychodzi do głowy gdy wąchasz czy pijesz. Wracając do podkładu kolejowego to jest to hardkor, kto nie miał styczności z wędzonkami na torfie może uznać trunek za truciznę, którą z czasem można pokochać. To naturalne, nasz mózg tak reaguje na całkowicie nieznane smaki i zapachy, lub na zapachy, które kojarzymy z czymś niejadalnym, jak np. podkład kolejowy. Teraz ten trunek złagodniał aromatycznie i smakowo, ale gdy otworzyłem wiosną butelkę, czułem naftę, nalałem do bardzo dużej koniakówki, wąchałem z daleka napowietrzając i zastanawiałem się, czy Pietro nie robi mnie w balona, bo ja wcześniej nigdy nie piłem czegoś takiego. Po napowietrzeniu czułem dalej naftę, wtedy zrozumiałem, co miał na myśli facet z filmu gdy mówił o alkoholu nafta, prócz nafty dużo dymu i smoła, smoła i coś jeszcze, nie mogłem dojść co to jest, aż mnie olśniło, całość pachniała jak podkład kolejowy. Drążyłem temat nie napiszę jak, bo długo by było, ale wygooglowałem podkład kolejowy, gdy rozłożyłem go na części pierwsze znalazłem to http://pl.wikipedia.org/wiki/Kreozot wtedy . Podsumowując, trunek wyjątkowy z pazurem, tak zagadkowy, że gdy już zaakceptujemy smaki wynikające z wędzenia torfem , wracamy do niego z ciekawością, bo co nalanie, czy zakręcenie kieliszkiem mamy inne doznania smakowo zapachowe, bardzo lubię trunki które zmieniają się w trakcie degustacji, a ten taki jest, jakby był wielowarstwowy.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5577
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2011-11-20, 00:08

Kolego Astemio jak znajdę to wyślę ci link co zrobił jeden Francuz, czy Włoch, który był jednym z czołowych producentów brendy, albo grappy.Tak na szybko to uwędził wytłoki i dodał do fermentującego nastawu gronowego. Na targach czy zjeździe jedni specjaliści go ganili inni byli zachwyceni, że stworzył grappę z posmakiem whisky.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość