Beczki dębowe. Informacje o beczkach do starzenia trunków.

Przepisy, porady na zaprawianie alkoholu i wyrób nalewek
Awatar użytkownika
OLO 69
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 1585
Rejestracja: 2009-11-23, 14:01

Post autor: OLO 69 » 2014-02-08, 13:42

To ta z tego tematu.
Pzdr.
OLO 69

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5612
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2014-02-08, 17:21

Nasza beczka, a raczej Legiona, dlatego taki zadowolony jestem. Cisza była w temacie, bałem się, akcja była w ciemno, oparta na teorii, wyczuciu, bednarz nie słuchał argumentów, powtarzając, że on robi swoją robotę, a to są beczki nie meble. Ciekaw teraz jestem jak wypadną średnio palone+, bo mocno palona wypadła lepiej niż się spodziewałem. Teoretycznie, ale tylko teoretycznie, mocno palone do głębszych destylatów, tzn. z większymi zanieczyszczeniami, a średnio+, czyli pomiędzy mocno, a średnio, do destylatów bardziej wyczyszczonych, takich powyżej 80%.

lukas_0
30%
30%
Posty: 41
Rejestracja: 2009-07-20, 12:51
Lokalizacja: aktualnie Edinburgh

Post autor: lukas_0 » 2014-02-11, 15:51

Wczoraj po szklaneczce różnego winka (a może dwóch) ubzdurało mi się, że gdzies na forum znalazłem informację, co można/należy starzyć w beczkach po czym. Dziś tego nie mogę znaleźć.
Czy mógłbym prosić kolegów o podpowiedź gdzie czytać lub o napisanie co po czym?

Pamiętam, że w beczułkach ze świeżego dębu (wypalanych) można postawić surówkę zbożową na starkę. Co fajnego można starzeć w beczkach po wine, koniaku, sherry, burbonie, whisky?
Ostatnio zmieniony 2014-02-12, 20:51 przez lukas_0, łącznie zmieniany 2 razy.

Boguś
50%
50%
Posty: 179
Rejestracja: 2014-02-01, 17:33

Post autor: Boguś » 2014-02-11, 16:50

Z wyłączeniem sherry, możesz starzyć w pozostałych piwo. Do koniaku w szczególności będą pasowały destylaty lżejsze, słodsze, bardziej owocowe. Do bourbon'a jeszcze bardziej słodkie. Wszystko zależy od tego, jakie nuty chcesz uzyskać i o jakiej mocy trunek wlejesz do takich beczek. Warto też połączyć starzenie, najpierw np. bourbon, potem sherry.

Jak się takie starzenie sprawdza można prześledzić na przykładzie tego samego piwa (skądinąd w wersji nieleżakowanej również bardzo dobrego),a mianowicie Brewer's Reserve Fullers'a. nr 2 był leżakowany w beczkach po koniaku, nr 1 po whisky, nr 4 (aktualny) jest w beczkach po armagnac'u, 3 też po whisky. Nr 2 okazał się naprawdę ciekawym piwem.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5612
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2014-02-11, 18:22

lukas_0 pisze:
Pamiętam, że w beczułkach ze świeżego dębu (wypalanych) można postawić surówkę zbożową na starkę.
Pewnie można, ale trzeba beczkę porządnie wyługować, starkę robiono w beczkach po winie, wino zlewano, beczka do czyszczenia i ponownego wypalenia. Napisz kolego co chcesz starzeć to będzie łatwiej, niektóre rzeczy pasują do beczki jak pięść do oka, a niektóre bez beczki prawie nie istnieją.
Ostatnio zmieniony 2014-02-12, 20:52 przez magas, łącznie zmieniany 1 raz.

lukas_0
30%
30%
Posty: 41
Rejestracja: 2009-07-20, 12:51
Lokalizacja: aktualnie Edinburgh

Post autor: lukas_0 » 2014-02-11, 20:57

Zaczynając od początku. Beczka a raczej beczułka będzie na pewno jedna i do tego malutka. Absolutny max to jakieś 10 literków (albo raczej 5) ze względu na możliwości lokalowe. Jak na razie dysponuję aparatem prostym. Chciałbym spróbować wypełniać ją destylatami owocowymi (choć destylat z zacieru przenicznego chlupie w słoju :) ). Nieco doświadczenia w tworzeniu win posiadam, więc byłoby to rozwinięcie i połączenie dwóch procesów. Kolega Emiel Regis zapodał link do tego miejsca:
http://www.barrel-shop.com/oakbarrels/used-barrels.html
w którym to mają małe beczółki po wymienionej w powyższych postach wypełnieniach.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5612
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2014-02-11, 21:42

Trzeba zapytać, czy beczki są czyszczone w środku i ponownie wypalane.

Boguś
50%
50%
Posty: 179
Rejestracja: 2014-02-01, 17:33

Post autor: Boguś » 2014-02-12, 09:53

Z tego link'u pewniejsze są te, gdzie mają podany skonkretyzowany poprzedni wsad, beczka po koniaku mówi bardzo niewiele, beczka po Chateau Yquem rocznik taki i taki mówi praktycznie wszystko.

lukas_0
30%
30%
Posty: 41
Rejestracja: 2009-07-20, 12:51
Lokalizacja: aktualnie Edinburgh

Post autor: lukas_0 » 2014-02-12, 16:20

Z tego co piszecie wnoszę, iż najciekawszą opcją byłaby beczułka po burbonie (wsad poprzedni Kentucky Bourbon od 3 do 6 lat). Nadaje się do destylatów winnych i nawet nieczyszczona nie powinna mieć żadnych specjalnych osadów.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5612
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2014-02-12, 20:18

Wy tu pitu, pitu, a ja nicki pomyliłem na liście, wracając do beczki po burbonie, to zastosowanie ma do destylatów ze słodu jęczmiennego. Procedura wygląda tak, że zrywają ze środka lekko pierwszą warstwę i wypalają na nowo, nikomu nie zależy na resztkach zwietrzałego burbonu, przecież leją do beczek wsad na single malt, tu chodzi, o lekkie niuanse jakie beczka w sobie chowa, na ,,świeżym'' dębie, warstwie czerwonej i na warstwie która podczas wypalania się zwęgli inaczej niż nowa, dzięki obecności w drewnie poprzedniego wsadu, różnie to nazywają, najczęściej słyszałem karmelizacja, a inaczej nie słyszałem :mrgreen: . Kurde na listę wpisałem kolegę daniel257, a to nie on, choć jeszcze tego nie widział i nie protestował, to nie on. Kolegę który wysłał mi pw. że chce robić do beczki kukurydzę z żytem i słodem jęczmiennym proszę o kontakt, przepraszam :oops: .

lukas_0
30%
30%
Posty: 41
Rejestracja: 2009-07-20, 12:51
Lokalizacja: aktualnie Edinburgh

Post autor: lukas_0 » 2014-02-14, 03:14

A jakby tak świeżą i wypaloną beczkę własnym winem zalać, albo czymś innym, tak jak Boguś w temacie o starce pisze. Potrzymać z pół roku a potem destylat. Zdałoby egzamin? W temacie piwnym dopiero pierwsze kroki stawiam i bawię się w kity "konserwowe". Winka za to całkiem niezłe mi wychodzą i nie jest to tylko moja opinia :).

Boguś
50%
50%
Posty: 179
Rejestracja: 2014-02-01, 17:33

Post autor: Boguś » 2014-02-14, 09:49

Jakie masz wina? Ja dawałem raz własny Cabernet, starka wyszła świetna, i raz dawałem Barbarossę, wyszło coś innego, ale oba wina powinny być jednak czerwone, i gęstsze (niekoniecznie muszą być słodkie, mogą być półwytrawne). Na Węgrzech jeden winiarz mi radził, że Cabernet Franc do beczki, a później jakiś destylat, daje bardzo fajne rezultaty zbliżone troszkę do dawnej polskiej starki.

Kwestia z winami sprowadza się w głównej mierze do tego, że de facto powstają nam dwa trunki, więc wino starzone plus destylat, który przejął część dobrodziejstw tego wina-a nie przejmie tych dobrodziejstw jeśli wino było nie bardzo, lub proces jego starzenia był błędny. Wnioskując, otrzymując zacne wino z beczki, możemy zakładać że wyjdzie trunek przedni, otrzymując wino zepsute, nie ma sensu fatygować się psuć trunek.

W przypadku starki po Cabernet mogę wrzucić zdjęcia, bo oba trunki mam zachowane-i czasem kontrolnie sprawdzam co i jak (Cabernet siedzi w glinie, starka jako próbka w małej buteleczce).

lukas_0
30%
30%
Posty: 41
Rejestracja: 2009-07-20, 12:51
Lokalizacja: aktualnie Edinburgh

Post autor: lukas_0 » 2014-02-14, 12:40

:eek Boguś, ja to takie bardziej plebejskie trunki produkuję :oops: :D. Z gatunków róża, jabłko, winogrono, porzeczka, agrest. A w zasadzie produkowałem, odkąd jesteśmy tutaj głównie na tapecie jest róża (sporo jej wszędzie rośnie). Inne owoce są raczej droższe niż tańsze, a poza tym, jakość tych sklepowych owoców i cuda, którymi są pryskane raczej nie sprzyjają tematowi.
Tak więc, jeśli wino różane, ryżowo różane, rodzynkowe, itp się nadają to ok, jeśli nie to pozostaje kupienie beczki używanej a nie świeżej.

ps. Chyba, że można użyć czegoś takiego do pierwszego "moczenia" beczki
http://www.brewstore.co.uk/beaverdale-c ... 3428-p.asp
nigdy nie robiłem, ani nie próbowałem wina z "konserwy" więc nie mam pojęcia jak toto się prezentuje.

Boguś
50%
50%
Posty: 179
Rejestracja: 2014-02-01, 17:33

Post autor: Boguś » 2014-02-14, 13:24

Agrest i róża powinny się najbardziej nadać. Rozumiem, że te wina są bardziej z tych ciężkich?

Jeśli z brew-kit'ów piwo wychodzi, to mam obawy co do winekit'ów.

lukas_0
30%
30%
Posty: 41
Rejestracja: 2009-07-20, 12:51
Lokalizacja: aktualnie Edinburgh

Post autor: lukas_0 » 2014-02-14, 15:47

Różyczka ciężka się udała, pół słodka. Róża (powtórka) + rodzynki lżejsze i słodkie.

Co do kitów mam podobne wątpliwości i dla tego trzymam się od nich z daleka.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość