"PIWO, piwko, piweczko, piwesio!"

Małe co nieco o produkcji złocistego napoju
Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1163
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

"PIWO, piwko, piweczko, piwesio!"

Post autor: kowal » 2006-10-29, 14:51

Witam!

Zapewne wielu z Was, szanowna Braci kapiąca, spożywa nie tylko mocne alkohole ale również te lżejsze. Niechaj w tym temacie opowiedzą o swych osiągnięciach i doświadczeniach miłośnicy domowego piwa. Sam również warzę piwko. Nie jestem wybitnym piwowarem ale piwko robię całkiem dobre:)

A tytuł tematu to słowa pewnego handlarza, który sprzedawał złocisty płyn w pociągach PKP :)

Wczoraj uwarzyłem małe co nieco:
4g słodu pilzneńskiego. (to jedyny kontynentalny, jaki mają tu, w Plymouth)
ok 50g chmielu "hallertauer hersbbrucker" (goryczkowy do lagerów i pilsnerów)
ok 20g chmielu aromatycznego do pilsnerów "hallertauer m(...)" (gdzieś posiałem etykietę - nie pamiętam nazwy).
drożdże do lagerów i pilsnerów (w proszku)

Zacieranie:
ok 62°C - 30-40 min
ok 72°C - 30-40 min

Podgrzałem do blisko 80°C, odcedziłem i wyciśnięty słód jeszcze przepłukałem wrzącą wodą (zawsze tak robię - popłuczyny są zawsze jeszcze bardzo sodkie).

Chmielenie:
goryczkowym ok 1,5 godziny
aromatycznym ok 8-10 min.

Fermentacja w temperaturze, jaką ześlą mi łaskawi bogowie;-) Obecnie na zewnątrz wynosi tu średnio 10°C (za dnia czasem nawet 16, nocami bywa i 7). Trzymam to w kanciapie w ogródku, co nieco stabilizuje temperaturę, więc powinno być dobrze :)

Myślę, że ok połowy stycznia będzie można juz coś powiedzieć o smaku i aromacie.

Pozdrawiam
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Awatar użytkownika
Aabratek
101%
101%
Posty: 1395
Rejestracja: 2006-02-05, 16:20

Post autor: Aabratek » 2006-10-29, 15:47

Zazdroszczę Ci - ja przymierzam się od dwóch lat i ciągle nie mogę się zebrać do kupy :evil:
...odcedziłem i wyciśnięty słód jeszcze przepłukałem wrzącą wodą (zawsze tak robię - popłuczyny są zawsze jeszcze bardzo słodkie
toż żadna nowość - wszak wysładzanie to standardowo zalecana czynność
... a Goździkowa przypomina - na ból głowy walnijcie klina !

Wes
50%
50%
Posty: 102
Rejestracja: 2006-03-22, 10:18
Kontaktowanie:

Post autor: Wes » 2006-10-29, 20:16

Polecam zacieranie:
52*C 15’
62-63*C w zależności od upodobań i stylu
70-72*C do negatywnej próby jodowej
podgrzanie do 75*C, filtracja
Wysładzanie wodą o temp max 78-80*C! potem zaczyna wypłukiwać się skrobia z grubszych cząsteczek słodu, do tego przechodzi goryczka z łuski, a w gotowym piwie mogą pojawiać się zmętnienia.
Jak by były jakieś pytanie w kwestii piwa to w miarę możliwości i wolnego czasu postaram się odpowiedzieć.
Co to temp fermentacji i drożdży. Osobiście polecam drożdże płynne White Labs lub Wyeast.
Jeżeli robi lagerka to temp fermentacji max 12*C. Potem po obciągu możliwie zimno 5-8*C, po zabutelkowaniu do refermenatcji 20*C na tydzień i leżakowanie w możliwie bliskiej 0*C.


Ps. Dzisiaj właśnie zakończyło się dwu dniowe szkolenie z oceny sensorycznej piwa.

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1163
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Post autor: kowal » 2006-10-30, 02:27

Dzięki Wes, za wskazówki. Moje zacieranie też nie zaczęło się od 62°C, Zacząłem od około 55°C i podgrzewałem do 62. Z "Gorzelnictwa rolniczego" inż. K. Hryniewicza wiem, że scukrzanie skrobi najlepiej zachodzi w temp. 54-55°C. Nie mam jeszcze dużego doświadczenia w warzeniu piwa (10, może 12 warek), także nie wybadałem jeszcze jakie zacieranie najbardziej odpowiada mojemu gustowi. Co do temperatury, zdany jestem na łaskę lub niełaskę Aury ;-) Od wczoraj jak na złość mamy tu dosyć ciepło. W niedzielę koło południa dodałem drożdże. Wystartowało pięknie. Obecnie burzliwie fermentuje:) Niestety temp. wynosi 16°C! Miejmy nadzieję, że jutrzejszej nocy znacznie spadnie... Tak czy siak piwo powinno być "pijalne".
Co do drożdży, wiem, że płynne wymagają większego zaangażowania piwowara. Trzeba je aktywować odpowiednią ilość dni przed zadaniem do brzeczki a ilość dni zależy od tego, jak blisko jest do terminu ważności itd. Kiedyś na pewno spróbuję. Zresztą, nie wiem, czy w tutejszym sklepie mają takowe. Asortyment jest tu zgoła inny niż w internetowym sklepie Browamatora. Popytam.
Nie wiedziałem, że nie powinno się wysładzać wrzątkiem. Następnym razem, zrobię właściwie.

Postanowiłem poeksperymentować tej jesieni i zimy. Zakupiłem 25kg słodu (4kg juz poszły). Z czasem chłodniejsze dni będą "pewniejsze". Plusem tych okolic, jest to, że właściwie nie ma tu mrozów (południowo-zachodnia Anglia, nad morzem). Czasem trafi się -2°C ale to od święta. (nawet rury ściekowe są tu na zewnątrz budynków!!!)

Mam pytanie.
Co jest najlepszym środkiem dosładzającym do refermentacji? Ja zamierzam użyć teraz suchego ekstraktu słodowego. Czy glukoza jest lepsza? Dotychczas używałem cukru ale mam wrażenie, że sacharoza zostawia taki brzydki posmaczek...

@AAbratku! Do dzieła!
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Wes
50%
50%
Posty: 102
Rejestracja: 2006-03-22, 10:18
Kontaktowanie:

Post autor: Wes » 2006-10-30, 09:16

Na dosładzanie najłatwiejsza w użyciu jest glukoza, choć wiele osób stosuje cukier. Ekstrakt słodowy może wpłynąć Ci na smak piwa, najlepiej stosować jakieś delikatne, neutralne smakowo. Osobiście używam tzw. rezerwy, czyli zapasteryzowanej brzeczki z tej samej warki. Po zakończonym gotowaniu wlewam po prostu wrząca brzeczkę do sterylnych słoików/butelek, zakręcam lub kapsluje i po sprawie. Potem przed butelkowaniem dolewam do odfermentowanego piwa odpowiednią ilość takiej brzeczki. Z moich obserwacji smak piwa jest lepszy w porównaniu z glukozą, do tego piękna pianka. Dodatkową zaletą jest brak rozrzedzania/zagęszczania odfermentowanego piwa oraz brak zmiany smaku.
Zainteresowanych odsyłam na forum :
www.browamator.pl - forum niestety dość kiepskie, ciężko coś znaleźć,
www.browar.biz - sporo przydatnych informacji,
Ps. Gdzieś jest taki dział jak "Artykuły" Na początek polecam się zaznajomić z wszelkimi opisami, szczególnie polecam artykuły Czes-a (Andrzej Sadownik).

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1163
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Post autor: kowal » 2006-10-30, 14:27

Hmm... Kupiłem tego ekstraktu pokaźną paczuszkę (500g). Jest to "spraymalt extract". Taki kremowy proszek. Skoro go kupiłem, to muszę go zużyć.
Przy następnej warce część piwa zabutelkuję z tym ekstraktem a część z brzeczką. Powiedz ile stosować tej brzeczki. Załóżmy, że ma ona 12blg. Jedna stołowa łyżka, łyżeczka od herbaty (czy jeszcze inna miara) na pół litra (jedną butelkę) piwa? Używać brzeczki niechmielonej czy chmielonej?
Załączniki
zacierek.jpg
Kuję żelazo, póki gorące :-)

greg
60%
60%
Posty: 221
Rejestracja: 2006-05-17, 23:21

Post autor: greg » 2006-10-30, 16:09

Ja zwykle do refermentacji w butelkach stosuję 10% brzeczki (chmielonej). Dotyczy to właśnie piw względnie lekkich 10,5-13% ekstraktu. Przy cięższych należy zmniejszyć proporcjonalnie dodatek rezerwy. I mała uwaga techniczna. Nie dodawaj ekstraktu, czy też rezerwy do butelek. Wlej całość odfermentowanego piwa do odpowiednio dużego pojemnika, dodaj obliczoną ilość ekstraktu / rezerwy, zamieszaj i takie dosłodzone młode piwo butelkuj. Dodawanie małych porcji ekstraktu do każdej flaszki to zdecydowanie niepotrzebna komplikacja procesu.

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1163
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Post autor: kowal » 2006-10-31, 14:27

greg pisze:Dodawanie małych porcji ekstraktu do każdej flaszki to zdecydowanie niepotrzebna komplikacja procesu.
Wiem. Zlewałem piwko do wiadra, dodawałem rozpuszczony w 3/4 szkalnki wody ekstarkt i po wymieszaniu rozlewałem do butelek.
Powiedzcie jeszcze, fachowcy, czy blg brzeczki można mierzyć po chmieleniu, czy chmiel wprowadzi zbyt duże zakłócenia pomiaru. Wprawdzie chmiel nie zawiera cukrów ale jakieś tam garbniki, alfa kwasy i inne...
Kuję żelazo, póki gorące :-)

greg
60%
60%
Posty: 221
Rejestracja: 2006-05-17, 23:21

Post autor: greg » 2006-10-31, 23:55

Chmiel to przecież tylko przyprawa. Nawet, gdy dasz go dużo, a dużo to jest 50 g na 10 litrów brzeczki, będzie to stanowiło poniżej 0,5% wagowego, gdyby cały się rozpuścił. Ale przecież tak nie jest, do roztworu przechodzi może około 10% masy chmielowej (alfa-kwasy, może coś jeszcze), czyli poniżej 0,05 Blg ;)

Wes
50%
50%
Posty: 102
Rejestracja: 2006-03-22, 10:18
Kontaktowanie:

Post autor: Wes » 2006-11-01, 19:04

Ogólnie BLG mierzysz na samym końcu po gotowaniu i ostudzeniu. Przy warzeniu zawsze odparuje Ci jakieś 10-15% objętości, czyli gęstość również się zmieni.

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1163
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Post autor: kowal » 2006-11-02, 03:09

Panowie. Idzie ku dobremu. Ochłodziło się. Na zewnątrz mamy tu ok 3°C, w "szed'zie" czyli w kanciapie jest pewnie koło 10. A dalej od morza, tam gdzie pracuję, był nawet przymrozek :shock: To się tu raczej nie zdarza o tej porze roku. Tubylcy nieco się zdziwili. A ja profilaktycznie już tydzień temu, choć było ciepło, zaopatrzyłem się w odmrażacz do szyb:) Polski nos wyczuje zimno;-)

Może nastawię w ten weekend kolejną warkę, jeśli utrzyma się taka pogoda, piwko będzie "miód-malyna".
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Wes
50%
50%
Posty: 102
Rejestracja: 2006-03-22, 10:18
Kontaktowanie:

Post autor: Wes » 2006-11-02, 21:55

ja tam na sobote planuje Koelscha, akurat idealna temp na ten typ "pifka", mniam ;P
Ostatnio zmieniony 2006-11-03, 07:20 przez Wes, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1163
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Post autor: kowal » 2006-11-03, 02:09

Wes-ie

Mógłbyś zdradzić więcej na temat tego piwka? Koelscha? Może i mnie by się udało coś podobnego uwarzyć...
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Wes
50%
50%
Posty: 102
Rejestracja: 2006-03-22, 10:18
Kontaktowanie:

Post autor: Wes » 2006-11-03, 07:34

Koelsch to lekkie jasne piwo górnej fermentacji, warzone w okolicach Koloni (od 1986 r nazwa zastrzeżona dla browarów z tego regionu).
Do jego produkcji stosuje się specjalne drożdże górnej fermentacji, jednak przeprowadza się ją znacznie niżej, w temp. podobnych do fermentacji lagerów.
W zapachu dopuszczalna jest delikatna słodowość, pożądane owocowe nuty estrowe, możliwy słaby aromat chmielowy.
W smaku równowaga pomiędzy słodowścią, nieznaczną owocową słodkością i słabą goryczką.
W zaspie dopuszcza się 20% słodu pszenicznego, chmielenie szlachetnymi odmianami niemieckimi.
Zacieranie infuzyjne, temp. fermentacji 14-16*C.
IBU: 20-30, Blg początkowe 11-14,4, alkohol 4,4-5,2%.

Subtelne piwo, bardzo czyste w smaku, trudne w wykonaniu.

Alkoman
0%
0%
Posty: 3
Rejestracja: 2006-11-04, 13:35

Post autor: Alkoman » 2006-11-06, 20:06

widziałem w sklepie za 50zł puszke "czegoś" co wsypuje sie do goracej wody potem zalew okolo 20l zimnej wody to ma fermetowac i z tego ma byc piwo...powiedzcie mi fachowcy czy warto zakupic taki gotowy ekstrakt czy co to tam wogóle jest...bedzie sie nadawoło to do spozycia?....bom piwka to nawarzył w zyciu sobie tylko w innych dziedzinach.

korekta: kowal
DOSKONAŁOŚĆ JEST TYM CO W SWOIM ZYCIU POWTARZAMY,NIE JEST JEDNORAZOWYM AKTEM LECZ-NAWYKIEM !!!

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość