Pianka z rurki fermetacyjnej przy nastawie piwa Irish Stout

Małe co nieco o produkcji złocistego napoju
budex75
0%
0%
Posty: 3
Rejestracja: 2014-08-03, 21:20

Pianka z rurki fermetacyjnej przy nastawie piwa Irish Stout

Post autor: budex75 » 2014-08-16, 13:33

Chciałbym zasięgnąć rady doświadczonych piwowarów. Nastawiłem brew kit-a Irish Stout w beczce 25 litrowej-zalałem 23 litry zgodnie z instrukcją. Niestety pianka wypchała wodę z rurki fermentacyjnej i cały czas wylatuje. Moje pytanie jest czy mogę spisać ten nastaw na straty, czy może coś jeszcze z tego może wyjść i w jaki sposób sprawdzić czy nastaw nie został zakażony. Dodam, że dolałem wody do rurki, która powtórnie została wypchana - ale to głównie z braku doświadczenia. Proszę o pomoc...
Ostatnio zmieniony 2014-08-18, 14:35 przez budex75, łącznie zmieniany 2 razy.

JanK
80%
80%
Posty: 447
Rejestracja: 2008-04-27, 21:57
Lokalizacja: Z polecenia.

Post autor: JanK » 2014-08-16, 15:54

Postaw w chłodniejszym miejscu. Jeśli takiego nie masz to pojemnik fermentacyjny do wanny/miski/kastry* z zimną wodą.

* niepotrzebne skreślić. :D

budex75
0%
0%
Posty: 3
Rejestracja: 2014-08-03, 21:20

Post autor: budex75 » 2014-08-16, 17:50

ok...ale czy mogę uzupełnić rurkę wodą,czy będzie to miało jakieś negatywny wpływ?....

Awatar użytkownika
starowar
101%
101%
Posty: 259
Rejestracja: 2011-04-11, 11:38
Lokalizacja: Halinów
Kontaktowanie:

Post autor: starowar » 2014-08-16, 18:12

Musisz wypełnić wodą

budex75
0%
0%
Posty: 3
Rejestracja: 2014-08-03, 21:20

Post autor: budex75 » 2014-08-16, 19:12

Dzięki wielkie za radę...pozdrawiam

Awatar użytkownika
Mr.R
50%
50%
Posty: 111
Rejestracja: 2012-09-19, 21:51
Lokalizacja: Centrum

Post autor: Mr.R » 2014-08-19, 08:29

Mogłeś też uchylić pokrywę swojej beczki fermentacyjnej na czas burzliwej fermentacji by szybciej uchodziły gazy, ale już pewnie kryzys masz zażegnany.

Awatar użytkownika
starowar
101%
101%
Posty: 259
Rejestracja: 2011-04-11, 11:38
Lokalizacja: Halinów
Kontaktowanie:

Post autor: starowar » 2014-08-19, 09:05

Uchylić pokrywę i zakazić nastaw.

Boguś
50%
50%
Posty: 179
Rejestracja: 2014-02-01, 17:33

Post autor: Boguś » 2014-08-19, 11:25

Następnym razem pozbądź się rurki, do fermentacji pierwszej nie jest wcale potrzebna; po tygodniu sprawdź blg (mam nadzieję, że przed zadaniem drożdży też sprawdziłeś?) i wówczas podejmij decyzję czy zlewasz czy dajesz piwko jeszcze na cichą-wtedy możesz przelać do baniaka i zainstalować rurkę.

Jeśli masz podstawowe informacje dotyczące ekstraktu, to jak postępuje fermentacja wystarczy sprawdzić po 5-7 dniach i wtedy podejmować działanie czy jeszcze trzymać w beczce czy przelać na cichą, żeby sobie dofermentowało na spokojnie. Skoro postępowałeś zgodnie z instrukcją, to możemy założyć, że piwo ma jakieś 12 blg i po tygodniu, znając siłę drożdży dodawanych, dojedzie do 4 blg, więc będzie można je zlać albo dać na cichą i po tygodniu zjedzie jeszcze do 2blg.

Awatar użytkownika
starowar
101%
101%
Posty: 259
Rejestracja: 2011-04-11, 11:38
Lokalizacja: Halinów
Kontaktowanie:

Post autor: starowar » 2014-08-19, 16:42

Boguś pisze:Następnym razem pozbądź się rurki, do fermentacji pierwszej nie jest wcale potrzebna;
Piwo w domowych warunkach bez sterylnej czystości ma prawo się zakazić.
Jak zachować sterylność bez rurki fermentacyjnej.

Boguś
50%
50%
Posty: 179
Rejestracja: 2014-02-01, 17:33

Post autor: Boguś » 2014-08-19, 18:09

Nie zaglądać i dać mu spokojnie pracować.

Jak fermentacja pierwsza się zacznie, to rurka nie jest żadnym wskaźnikiem, a to że przestanie bulkać nie oznacza, że fermentacja się zakończyła, na upartego można dać blow-off tube. Do zakażenia może dojść w najmniej oczekiwanym momencie, rurka przed nim raczej nie uchroni. Ja rurkę daję do miodów, win, ale nie do piwa, które zresztą fermentuję w kotle w jakim się warzyło, żeby uniknąć zakażenia właśnie (rurkę czasem na cichą, ale podczas niej wystarczy w zupełności zatkanie watą dziury w korku, bo i fermentacja jest bardzo słaba i spokojna).

Awatar użytkownika
zbynek
101%
101%
Posty: 1946
Rejestracja: 2007-07-26, 19:37

Post autor: zbynek » 2014-08-19, 20:22

starowar pisze: Piwo w domowych warunkach bez sterylnej czystości ma prawo się zakazić.
Jak zachować sterylność bez rurki fermentacyjnej.
Masz rację, czystość jest niezbędna. Ale o tym, czy warka się zakazi, nie decyduje rurka. Mam za sobą ponad setkę warek, jak do tej pory, na straty poszły dwie warki i to bynajmniej nie z powodu braku rurki, której przy fermentacji piwa nie używam.

Swoją drogą, uważam że każda warka jest zakażona. Pytanie tylko czy damy warunki ku temu, by infekcja się rozwinęła. Czyste, odkażone naczynia, silna matka drożdżowa lub wystarczająca ilość gęstwy, nie grzebanie bez potrzeby w piwie, szczególnie na cichej, no i podstawy higieny z częstym myciem dłoni.
Najgorsza decyzja, to brak decyzji.
- zbynek, pozdrawiam

Awatar użytkownika
starowar
101%
101%
Posty: 259
Rejestracja: 2011-04-11, 11:38
Lokalizacja: Halinów
Kontaktowanie:

Post autor: starowar » 2014-08-20, 09:07

Wszystko się zgadza jeżeli mamy pomieszczenie, które wykorzystujemy tylko do jednego celu. Jeżeli mamy pomieszczenie wszechstronne kuchnia posłanie dla psa plus kotek to pozostawienie piwa otwartego może skończyć zakażeniem przed rozpoczęciem fermentacji.
Jak drożdże zaczną pracować ryzyko jest dużo mniejsze, ale nie można go wykluczyć

Boguś
50%
50%
Posty: 179
Rejestracja: 2014-02-01, 17:33

Post autor: Boguś » 2014-08-20, 11:27

51 warek uwarzyłem w kuchni, pod stołem, kocioł warzelny przykryty dwiema deskami-jak tradycja, to tradycja i miałem tylko infekcję octową w przypadku gruit'a (spowodowaną raczej zakażeniem bylicy polnej podczas zbiorów) i mlekową w przypadku Imperial porteru (dwóch ostatnich butelek z warki, wszystkie inne szły jak woda), toteż gadaj Pan zdrów. Wcale nie trzeba jakichś specjalistycznych pomieszczeń do produkcji, nawet w piwnicy, gdzie stoją słoje z ogórkami, piwo czy miód świetnie się prawią.

W Londynie wieki temu była sytuacja: Otóż przed wysłaniem pewnej partii z Londynu do Holandii, jeden z pracowników jakiejś tam firmy z tejże Holandii wpadł był do kotła warzelnego i zagotował się dosłownie razem z brzeczką. Warkę tę wysłano do Holandii, gdzie była wręcz wynoszona pod niebiosa (ach, jaki aromat!), i kiedy przyszła następna warka (do której już nikt nie wpadł), Holendrzy byli zawiedzeni i zażądali odpowiedzi. Browar wystosował pismo, że dopóki nie przyślą następnego Holendra, nie są w stanie odtworzyć tego aromatu :twisted:

Awatar użytkownika
mlody
90%
90%
Posty: 908
Rejestracja: 2008-06-25, 13:46
Lokalizacja: SOSNOWIEC

Post autor: mlody » 2014-08-20, 11:53

A ja uwarzyłem całe DWIE warki i obie się zakaziły. Robiłem to z kolegą który zrobił ich ponad 100, na jego sprzęcie i co dupa. Od tej pory nie robię i nie zamierzam. Mówią że browar to nie apteka ale dochowując wszystkich starań i fermentując z uchylonym deklem nie udało mi się zrobić prawidłowego piwa więc sądzę ze to jednak apteka.
Ps. Nie wiem skąd ludziom bierze się wiara w to że ubiją wszelkie drobnoustroje to jest nie możliwe, można jedynie odpowiednio prowadzonym procesem sprawić by nie miały warunków do rozwoju
Pozdrawiam
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w największych ilościach

Awatar użytkownika
starowar
101%
101%
Posty: 259
Rejestracja: 2011-04-11, 11:38
Lokalizacja: Halinów
Kontaktowanie:

Post autor: starowar » 2014-08-20, 17:48

mlody pisze: Ps. Nie wiem skąd ludziom bierze się wiara w to że ubiją wszelkie drobnoustroje to jest nie możliwe, można jedynie odpowiednio prowadzonym procesem sprawić by nie miały warunków do rozwoju
Pozdrawiam
Niektórym smakuje to czego inny by nie wypił

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość