Nowy sprzęt do oceny.

Teoria i praktyka metody garnkowej
Cyrograf15
70%
70%
Posty: 334
Rejestracja: 2008-02-25, 19:32
Lokalizacja: Kraków

Re: Nowy sprzęt do oceny.

Post autor: Cyrograf15 » 2018-02-11, 23:45

Ukraiński spirytus zaprawiany dżemem śliwkowym sprzedawany w Łącku jako śliwowica turystom to na prawdę coś strasznego (próbowałem). Nigdy w Chorwacji na coś równie obrzydliwego nie trafiłem. Natomiast w Czarnogórze kupiłem śliwowicę w miejscu urągającemu wszelkim normą (z plastikowej bańki w stodole gdzie był syf niewyobrażalny), to było coś co mi bardzo smakowało. Nie ma reguł!
Wojtek

chris02085
0%
0%
Posty: 7
Rejestracja: 2018-02-10, 17:40

Re: Nowy sprzęt do oceny.

Post autor: chris02085 » 2018-02-12, 04:54

Dziękuję serdecznie za wszystkie odpowiedzi. Alkohol, jeśli bedzie zdatny do spożycia, będzie przeznaczony głównie na nalewki. Zapytam tutaj bo nie chce zakładać nowego tematu. I proszę wybaczyć jeśli będzie to głupie pytanie. Jestem początkujący.
Każdy pisze żeby wylac pierwsze 50ml bo może zawierać metanol bo ma niższą temperaturę wrzenia i leci w pierwszej kolejności. Ale jeśli przez brak termometru i nie wiedzę będę utrzymywać zbyt niska temperaturę wrzenia nastawu to mogę wyprodukować tylko metanol?

Awatar użytkownika
fuutro
70%
70%
Posty: 373
Rejestracja: 2014-02-26, 02:18
Lokalizacja: małopolska

Re: Nowy sprzęt do oceny.

Post autor: fuutro » 2018-02-12, 05:11

I tu musisz polegać na zmysłach węchu i smaku. Za pierwszym razem i tak odlej nawet tą 50-tkę a jak Ci sie uzbiera surówki do kolejnego gotowania to co jakiś czas kilka kropel przetrzyj na skórze i powąchaj, dwie trzy krople na łyżeczkę, do tego z 4-5 kropli wody i na smak czy nie ma niemiłe widzianych dodatków. Kolejna sprawa to nie grzej jile fabryka dała tylko na spokojnie. Czy masz garnek z miską czy kolumnę i tak od razu nie zacznie kapać idealny etanol więc bez kontroli czy to własnej czy już dość "inteligentnego" sterowania możesz na pewno uzyskać coś co na pewno kopie ale czy cieszy ducha?
Nie dowierzaj wszystkiemu co czytasz. Pozwól jednak swojej wyobraźni w to wierzyć. Wyobraźnia prowadzi własne życie równoległe do Twojego, realnego. Wyobraźnia może poszerzyć granicę świata.
M. Sandemo

terni
80%
80%
Posty: 496
Rejestracja: 2015-09-23, 21:33
Lokalizacja: lubelskie

Re: Nowy sprzęt do oceny.

Post autor: terni » 2018-02-12, 09:10

Nie należy automatycznie przyjmować że pierwsze 50 ml należy wylać. Zależy z jakiej ilości. Jeżeli będziesz gotować 50 l to wtedy nie 50 ml, a 500 ml trzeba wylać. Przy 100 l to już pierwszy litr do kanału. W tym przypadku wystarczy 50 ml. Oblicza się że ok. 1% wlewu to będzie przedgon. A co do temperatury to nie potrzeba termometru. Temperatura automatycznie sama się ustanowi w zależności od stężenia alkoholu w zacierze czy nastawie. Im mniej alkoholu w zacierze tym wyższa temperatura wrzenia. I na odwrót.
Ostatnio zmieniony 2018-02-12, 10:23 przez terni, łącznie zmieniany 2 razy.
Róbmy Swoje

Awatar użytkownika
OLO 69
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 1581
Rejestracja: 2009-11-23, 14:01

Re: Nowy sprzęt do oceny.

Post autor: OLO 69 » 2018-02-12, 09:51

Moim zdaniem puścić dwa razy. W pierwszym gotowaniu odlać pierwsze 50 ml. W drugim gotowaniu wlać 5,5 - 6 litrów surówki, wylać dla świętego spokoju około 80 ml przedgonu. Grzać niezbyt mocno. Można później rozcieńczyć do 50% i puścić przez węgiel aktywny. Do nalewek powinno być ok.
OLO 69

Awatar użytkownika
Citizen Kane
-#Admin
-#Admin
Posty: 4658
Rejestracja: 2005-12-19, 23:37
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Re: Nowy sprzęt do oceny.

Post autor: Citizen Kane » 2018-02-12, 14:04

Tak jak Kolega wyżej radzi, węgiel obowiązkowy i dodam od siebie - trzy destylacje. Ale to tak na upartego, bo według mnie, dobra nalewka z tego nie będzie.

terni
80%
80%
Posty: 496
Rejestracja: 2015-09-23, 21:33
Lokalizacja: lubelskie

Re: Nowy sprzęt do oceny.

Post autor: terni » 2018-02-12, 18:11

Od dawna tak już nie robię bo to czasochłonne, ale na początku przygody z naszym hobby robiłem tak: Pierwsza destylacja - czyszczenie chemiczne nadmanganianem potasu i sodą kaustyczną - druga destylacja - filtrowanie przez węgiel - kolejne, końcowe cztery destylacje. Spirytus po ostatniej destylacji miał 91% i nie miał zapaszków bimbrowych. Do nalewek rozcieńczałem do 70%. Nie wszystkie nalewki wychodziły dobre, ale nalewka pieprzowa i z zielonych orzechów włoskich wychodziła całkiem przyzwoita. Jest to jednak proces bardzo pracochłonny, bo wymaga aż sześciu destylacji, czyszczenia i filtracji. Nie ma to jak kolumna.
Róbmy Swoje

Awatar użytkownika
OLO 69
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 1581
Rejestracja: 2009-11-23, 14:01

Re: Nowy sprzęt do oceny.

Post autor: OLO 69 » 2018-02-12, 20:21

Czyszczenia chemicznego mocno nie polecam. Węgiel jak najbardziej, bo znikną w znacznej części posmaki bimbrowe. Choć znam sporo osób, dla których to właśnie bimber z minimalnym posmakiem drożdży jest najlepszy na świecie.
Oni czystą wódką gardzą a do bimberku aż się uśmiechają.
Tak, że nie negujmy z góry, że bimberek nie będzie koledze smakował. Bo może to kolejny smakosz tego trunku. :D
OLO 69

Cyrograf15
70%
70%
Posty: 334
Rejestracja: 2008-02-25, 19:32
Lokalizacja: Kraków

Re: Nowy sprzęt do oceny.

Post autor: Cyrograf15 » 2018-02-12, 21:22

Najbezpieczniej robić winiaki, unikać drożdży gorzelniczych czy piekarskich. Dwie destylacje starczą nawet na tak prymitywnym sprzęcie.
Wojtek

terni
80%
80%
Posty: 496
Rejestracja: 2015-09-23, 21:33
Lokalizacja: lubelskie

Re: Nowy sprzęt do oceny.

Post autor: terni » 2018-02-12, 22:17

Zgadza się. Kirsch i śliwowica na podobnym sprzęcie wychodzi dobrze. A drożdże do nastawów owocowych są najlepsze. Destylacja dwukrotna. Pierwsza - jako że najczęściej była to gęstwa - w płaszczu wodnym. Wystarczyło szybkowar wstawić w większy gar wypełniony wodą.
Róbmy Swoje

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość