Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Teoria i praktyka metody garnkowej
KungFu
0%
0%
Posty: 4
Rejestracja: 2019-02-03, 17:03

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: KungFu » 2019-02-06, 18:35

Widzę że niektorzy albo są zbyt młodzi aby pamiętać, albo już zapomnieli wlasnie te lata kiedy bimber pędziło sie z czego popadnie i na czym popadnie. Ja te lata pamietam, na szczęście bylem wtedy zbyt mlody aby tamten bimber pić, ale pamietam ten smród,. tak wtedy to byl smród. Dobrze że te lata minely i dzisiaj można wszysyko kupić i zrobić, nie mam zamiaru pić ani szamba ani guwnianego bimbru. Drożdży jest wybór bez liku z turbo i bez a nawet w automacie 😁. Mozna eksperymentować do woli.. Czasy sie zmienily i bimber też. Cukier jest bez kartek a w sklepach na półkach są nawet banany i pomarańcze😁 wyobraźcie sobie że ja też o tym wiem. Ludzie. ogarnijcie się. nie mam zamiaru zacierać buraków w beczce po śledziach z ge esu.
Co do wódki i wyrobów na spirytusie to mam wstręt do nich już od lat. Od kiedy posmakowałem whyski nie znoszę białej w żadnej postaci. A dobra whyski tania nie jest, a ta najtańsza wcale nie lepsza niz dobry bimber, mimo że to nie to samo. Dla mnie dobry bimber ma swoj smak i zapach ale do pewnego stopnia, więc bez przesady.
A zresztą o gustach...... . Ja nikogo nie krytykuję za picie pigwy zalanej spirytem i nie wnikam czym mu sie odbija. Jak mu smakuje, to nic mi do tego. Więc aby już nie bulwersować szanownego towarzystwa kończę temat.
Dziękuję i życze wszystkiego dobrego🙂

Awatar użytkownika
Pietro
101%
101%
Posty: 1075
Rejestracja: 2006-04-05, 21:51

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: Pietro » 2019-02-06, 22:32

terni pisze:
2019-02-06, 01:19
Robiło się na burakach cukrowych czy landrynkach lub dżemach. Ewentualnie z ziemniaków, owoców, żyta, pszenicy, jęczmienia, ryżu.....
I z tego wszystkiego robiłeś? Jeśli tak, to opisz jak.
Ratujmy się, bo trzeźwiejemy :cry:

terni
90%
90%
Posty: 606
Rejestracja: 2015-09-23, 21:33
Lokalizacja: lubelskie

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: terni » 2019-02-06, 22:44

[quote

Drożdży turbo nie stosuje się w gorzelniach.
[/quote]

Chciałem przez to napisać: gorzelniane są dla gorzelni, piekarnicze do piekarni. W gorzelniach fermentacja na ogół trwa trzy dni, dokładnie tyle trwa fermentacja cukrówki na turbo 48. Turbo są na ogół do cukrówki ale nie tylko. W gorzelniach zwykle fermentuje się ziemniaki, to i inny rodzaj drożdży będzie odpowiedni. Chociaż za komuny drożdże piwowarskie nieraz używałem do bimbru, bo do takich właśnie drożdży miałem dostęp. I wychodziło. Wyjdzie też rzecz jasna i z piekarniczych. Robiłem kiedyś niemal wyłącznie na piekarniczych, a teraz czasami, zwłaszcza latem i wtedy gdy mi się nie śpieszy. Z tego wszystkiego różnego nie robiłem. Napisałem przecież "robiło się", a nie napisałem: "robiłem". To różnica. Inni robili. Ja nie musiałem bo teść pracował w cukrowni.
Róbmy Swoje

Awatar użytkownika
zbynek
101%
101%
Posty: 1973
Rejestracja: 2007-07-26, 19:37

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: zbynek » 2019-02-07, 18:52

terni pisze:
2019-02-06, 22:44
...
W gorzelniach fermentacja na ogół trwa trzy dni, dokładnie tyle trwa fermentacja cukrówki na turbo 48.odziło.


Napisałem przecież "robiło się", a nie napisałem: "robiłem". To różnica. Inni robili. Ja nie musiałem bo teść pracował w cukrowni.
Mogę Cię zapewnić, że jeśli dasz zwykłe gorzelnicze do fermentacji cukrówki to będą fermentowały tak samo długo co drożdże babuni. I na odwrót, jeśli gorzelnia użyła by drożdży babuni do fermentacji tego co zwykle fermentują gorzelniane, piekarskie drożdże uwiną się też w trzy dzionki.

"robiło się" dobre, Kolega zdałby się na polityka. :wink:
Najgorsza decyzja, to brak decyzji.
- zbynek, pozdrawiam

terni
90%
90%
Posty: 606
Rejestracja: 2015-09-23, 21:33
Lokalizacja: lubelskie

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: terni » 2019-02-07, 19:48

To dlaczego nie stosują piekarniczych w gorzelniach? Nie zdarzyło mi się by drożdże piekarnicze uwinęły się w trzy dni. Bywało że w 10 dni się wyrobiły, ale najczęściej trochę dłużej im schodziło. Gorzelnie używają "trzydniówek", ale dokładniej co to są za drożdże tego nie wiem. Tam są całkiem inne warunki. Fermentuje się na raz dziesiątki tysięcy litrów zacieru, to i drożdże muszą być do tego dostosowane. Szkoda im pewnie czasu na babunine, albo jest inna przyczyna. Lepiej niech robią chrupiące bułeczki. Nie rozumiem co Ci się w tym robiło się nie spodobało? Może być robiono jak wolisz. Wypiła za dużo czy zjadła za mało?
Ostatnio zmieniony 2019-02-07, 20:16 przez terni, łącznie zmieniany 1 raz.
Róbmy Swoje

Awatar użytkownika
zbynek
101%
101%
Posty: 1973
Rejestracja: 2007-07-26, 19:37

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: zbynek » 2019-02-07, 20:13

terni pisze:
2019-02-07, 19:48
To dlaczego nie stosują piekarniczych w gorzelniach?...
Bo mają gorzelnicze. :D A tak na poważnie, każde drożdże mają inny profil, jedne potrzebują 1,7 grama cukru by wytworzyć 1 gram alkoholu a inne mniej lub więcej. Jedne drożdże dają pożądany przez nas profil smakowo zapachowy a inne nie itd. Dlatego gorzelnie wolą dedykowane do tego celu drożdże i bynajmniej nie są to drożdże typu turbo. Zaciery zbożowe fermentują mi nie dłużej jak trzy dni, czasami w dwa dni się sprawią. I nie potrzebuję do tego turbo. Ale te drożdże choć z zacierem radzą sobie w trzy dni, nie przefermentują cukrówki w tym samym czasie.


Na prawdę nie widzisz różnicy miedzy słowem robiło się, a robiono. Nie wiem jak w Twoich stronach, u nas, starsi ludzie, potocznie mówili robiło się, gdy chcieli zaznaczyć, że mają doświadczenie w danej robocie.
Najgorsza decyzja, to brak decyzji.
- zbynek, pozdrawiam

terni
90%
90%
Posty: 606
Rejestracja: 2015-09-23, 21:33
Lokalizacja: lubelskie

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: terni » 2019-02-07, 20:21

Obaj po polsku mówimy ale ja powiem "budowało się piramidy w Egipcie" i wcale to nie będzie znaczyć że mam doświadczenie w budowie piramid. Można też "budowano" tak czy inaczej. "Kiedyś pisało się gęsim piórem" nie znaczy że ja pisałem. To gdy ktoś mówi o sobie "robiło się" to bardzo potoczne i asekuracyjne określenie.
Róbmy Swoje

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości