Gruszkówka

Awatar użytkownika
a_priv
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 3144
Rejestracja: 2006-08-25, 08:30

Post autor: a_priv » 2007-11-22, 21:44

@Pafcio
Jak przesadzę z wiórkami i wyjdzie trocinówka to wyślę ją @henrykk-owi :mrgreen:

pzdr

PS @szakir Tu nie do końca mogę się z Tobą zgodzić. Mam w tej chwili obok siebie stojące 3 balony szklane ze śliwowicą zrobioną w tym samym czasie, z dodatkiem takich samych składów wiórków, różniące się między sobą mocą. Są to 70%, 60% i 50%. Po ok. 1,5 miesiąca w kolorze nie ma żadnej różnicy (nawet odcienie identyczne). Może te różnice wymagają znacznie większej różnicy stężeń?

Awatar użytkownika
winiarek5
101%
101%
Posty: 1814
Rejestracja: 2006-04-09, 15:02
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: winiarek5 » 2007-12-06, 13:50

@szakir
Mam podobne wyobrażenie i doświadczenie co a_priv (z wiórami dębowymi).
Z tym osłabieniem reakcji wraz ze wzrostem mocy to jest przy nalewkach i maceracji owoców.

Pozdrawiam

Winiarek

Awatar użytkownika
szakir
101%
101%
Posty: 12
Rejestracja: 2006-10-09, 13:27
Lokalizacja: Górny Śląsk

Post autor: szakir » 2007-12-06, 21:33

Nie ośmieliłbym się kwestionować opinii Prześwietnego Areopagu Forum, ale odniosłem takie subiektywne wrażenie.

Awatar użytkownika
Citizen Kane
-#Admin
-#Admin
Posty: 4782
Rejestracja: 2005-12-19, 23:37
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Post autor: Citizen Kane » 2007-12-07, 10:39

a_priv pisze:Może te różnice wymagają znacznie większej różnicy stężeń?
Sprawdzone: dodaje suszone śliwki do destylatu >90% i oddają one kolor bardzo słabo, rozcieńczam do 40% i "reakcja" zachodzi zdecydowanie szybciej.

Awatar użytkownika
tomQ
101%
101%
Posty: 389
Rejestracja: 2007-05-24, 10:01
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: tomQ » 2007-12-10, 10:12

Kiedyś przywiozłem sobie ze Słowacji "Hruśkę". Tak bardzo mi posmakowała, że zapragnąłem ją zrobić.
Jednak ceny surowca :shock: ...

Niedawno poznałem sadownika, który ma własną przechowywalnie.
Raz na jakiś czas przebiera owoce i pozbywa się nadpsutych i nieładnych - generalnie niehandlowych.
Rozglądnijcie się wokoło. To genialne źródło darmowego lub prawie darmowego surowca.

Na 100 kg gruszki dałem 10 kg cukru inwertowanego (H2SO4) + 40 litrów wody.
W sobotę potraktowałem Pektopolem + temp. 40-50 stopni.
W niedzielę wiertara i Bayanusy + Activit.
Dziś burza w beczce, a piękny, głęboki, słodki zapach gruszki roztacza się wokoło :D .

Pozdrawiam,
TomQ

Awatar użytkownika
easy driver
40%
40%
Posty: 83
Rejestracja: 2007-05-22, 20:33
Lokalizacja: południe

Post autor: easy driver » 2007-12-15, 21:16

Kilka dni temu popełniłem gruszke i jestem trochę rozczarowany-z 20l zacieru(gotuję całość razem z gęstym) ledwo wyciągnąłem ok 1,5l, ale to składam na fakt przktycznie nie dodania cukru(3kg na ok 70 l zacieru).Natomiast martwi mnie trochę jakość, bo gruszki miałem super, aromatyczne i słodkie.Niby po kilku dniach z płatkami dębowymi jest trochę lepiej, ale w porównaniu z śliwką wypada blado.Liczę na to, że może gruszka potrzebuje trochę więcej czasu niż śliwka.
Destylacje prowadziłem na dwa sposoby:tak jak opisuje kol.A_priv i tak jak kol.Aabratek-jakość w obydwu przypadkach podobna(zacier z jednej beczki)

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
a_priv
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 3144
Rejestracja: 2006-08-25, 08:30

Post autor: a_priv » 2007-12-15, 22:37

Ja gruszkówkę pijam nie wcześniej jak po roku starzenia z wiórkami. Wcześniej ma dziwny dla mnie smak, który mi nie odpowiada (i nie zależy to od gatunku użytych gruszek).

pzdr

Awatar użytkownika
tomQ
101%
101%
Posty: 389
Rejestracja: 2007-05-24, 10:01
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: tomQ » 2007-12-20, 00:17

easy driver pisze:... i jestem trochę rozczarowany-z 20l zacieru(gotuję całość razem z gęstym) ledwo wyciągnąłem ok 1,5l, ...
Ile gruszek było w tych 20 litrach?

Pozdrawiam,
TomQ

Awatar użytkownika
easy driver
40%
40%
Posty: 83
Rejestracja: 2007-05-22, 20:33
Lokalizacja: południe

Post autor: easy driver » 2007-12-20, 18:51

@tomQ to była "bryjka" :D -gruszki potraktowane wiertarą, więc dokładnie nie wiem, ale sporo, bo było bardzo gęste.Zacier robiłem tak, że kroiłem gruszki na małe kawałki wsypywałem do beczki i ugniatałem i tak prawie do samego dekla.Oczywiście na początku dałem te 3kg cukru +woda(ok 3-4l)

P.S Wiertara poszła w ruch pod koniec fermentacji.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
tomQ
101%
101%
Posty: 389
Rejestracja: 2007-05-24, 10:01
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: tomQ » 2007-12-21, 10:15

@easy driver

Bez Pektopolu z 1 kg gruszki wyciska się ok. 0,6 litra soku, który średnio zawiera ok. 90g cukru w litrze.
Czyli z 10 kg gruszek powinieneś mieć ok. 6 litrów soku zawierającego 540g cukrów.
Z kolei 540g cukru to ok. 310-320 ml 100% etOH.
Z 3 kg cukru dostaniesz ok. 1,7 litra 100% etOH.
Zakładając, że dałeś tylko 10 kg gruszki powinieneś mieć ok. 2 litrów 100% etOH.

Resztę sobie sam oblicz.
Na moje oko wydajność miałeś duuuuużo za małą.
Może nie przeprowadziłeś fermentacji do końca?
Może jakiś inny błąd?
Pamiętaj o odjęciu przedgonów i pogonów.

Nie wiem też dlaczego użyłeś wiertarki pod koniec fermentacji?
Ja kroiłem gruszki na połówki, zalałem wrzącą wodą z cukrem inwertowanym i dodałem Pektopolu. Wiertarka następnego dnia i pożywka + drożdże.
W ten sposób miałem dobrą dla Pektopolu temperaturę i znacznie większą wydajność uzyskania soku. Druga faza fermentacji jeszcze trwa, ale nie sądzę, bym ze 100kg gruszek dostał więcej niż 10 kg wytłoków, a to daje nie 0,6 a 0,9 litra soku z 1 kg owocu.


Pozdrawiam,
TomQ

Awatar użytkownika
easy driver
40%
40%
Posty: 83
Rejestracja: 2007-05-22, 20:33
Lokalizacja: południe

Post autor: easy driver » 2007-12-21, 19:06

Witam.
Pektopolu nie dałem, bo nie miałem, a wiertarki użyłem w celu rozdrobnienia zacieru aby łatwiej było wylewać zacier po gotowaniu z kega.

No wydajność kiepska-gdzieś wkradł się błąd.Dlatego pozostałe 100l gruszek potraktowałem wiertarą i dodałem cukru(narazie 5kg)Nastaw już pracuje-puszczę w przyszłym roku.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
tomQ
101%
101%
Posty: 389
Rejestracja: 2007-05-24, 10:01
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: tomQ » 2007-12-22, 09:58

easy driver pisze:... Pektopolu nie dałem, bo nie miałem...
Robiąc cokolwiek z gruszek i innych twardych owoców Pektopol trzeba mieć.
Tym bardziej, że jest tani, a w lodówce można go długo przechowywać.
a wiertarki użyłem w celu rozdrobnienia zacieru aby łatwiej było wylewać zacier po gotowaniu z kega.
Moja gruszka stoi ok. 2 tygodnie i większego, całego kawałka owocu już nie znajdziesz,
a wiertarką była potraktowana tylko raz. Tak właśnie działa Pektopol. 2 razy mieszałem żeby opadły cząstki uniesione na powierzchnię przez CO2 i to wszystko.

Pozdrawiam,
TomQ

Awatar użytkownika
easy driver
40%
40%
Posty: 83
Rejestracja: 2007-05-22, 20:33
Lokalizacja: południe

Post autor: easy driver » 2007-12-22, 16:34

Wiem jakie zalety ma pektopol, ale w tym roku w wyniku ciągłego braku czasu "zamotałem się" i wyszło jak wyszło-nauczka na przyszłość. :|

Mam jeszcze pytanie; jakich drożdży Koledzy używają do zacierów owocowych (śliwka,gruszka)?

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
tomQ
101%
101%
Posty: 389
Rejestracja: 2007-05-24, 10:01
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: tomQ » 2007-12-22, 16:45

Najczęściej Bayanusów.
Są szybkie, nieprawdopodobnie waleczne i nie zauważyłem podbarwiania aromatów.

Pozdrawiam,
TomQ

Awatar użytkownika
98%
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 1587
Rejestracja: 2006-02-04, 14:53
Kontaktowanie:

Post autor: 98% » 2007-12-22, 18:13

Witam wyjatkowo byłem "natarczywy" gdy zobaczyłem u siebie gruszkę - postanowiłem
zrobic na "dzień dobry " winko z gruszek - i użyłem bayanusów ( nie powiem od kogo ) ( :wink: :mrgreen: :mrgreen: ) - kiedyś stosowałem "naturalne" drożdze ale robienie M.D. i czekanie czy wystartuje to powiedziałbym taki mały totolotek - co podkreśam że udawało mi się z powodzeniem .. ale "%" kończył się pod kreska 12 - 13 % obj .
natomiast bayanusy ciągną i to śmiało do 16 % bardzo szybko sie zbierają - kilka godzin i widzać co się dzieje ..... miałem kiedyś chwilkę i tak "kukałem" w balonik z malinką :wink: toż to było lepsze niż serial telewizyjny :wink: - i stna rewolucja jakby jakaś miniaturowa łódż podwodna krążyła na maxymalnych obrotach szukająć wyjścia - co chwilę "podrzucająć " miazgę malinową - piekny widok ..... wczoraj zabutelkowałem :wink: :wink: i posmakowałem - "prima sotr" :wink: ......

do jabłuszka dałem "efficience" też wystartowały i mają się dobrze więc ... już wkrótce będzie koniec ....

pozdrawiam 98%

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości