Pomysł na cudowną aromatyczną Malinóweczę

Przepisy, porady na zaprawianie alkoholu i wyrób nalewek
Awatar użytkownika
Daniel_257_
101%
101%
Posty: 145
Rejestracja: 2008-01-02, 16:38
Lokalizacja: Wielkopolska

Pomysł na cudowną aromatyczną Malinóweczę

Post autor: Daniel_257_ » 2008-01-09, 05:12

Czytałem gdzieś na forum. << Hyde Park &#187; piszą o nas :) >>

O wspaniałej krystalicznej MALINóWCE

Pozwoliłem sobie zacytować kolegów.
BadBrains pisze:Zobaczcie jak ładnie o nas piszą :) http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=9620
...przyznajcie się, który to udzielił im wywiadu :)
Pafcio pisze:Chętnie bym zobaczył przepis na tę klarowną malinówkę (nie nalewkę) :!: Ma ktoś może :?:
Sam artykuł, a szczególności ten wątek o tej cudownej wódeczce natchnął mnie do przemyśleń jak takie cudo o tej porze roku zrobić.

Wiec ja proponuję zrobić tak:

-czyściutki klarowny wybryk cukrowy.
-puścić przez węgiel od 98%
-następnie zagotować go po raz kolejny

Mamy teraz bardzo czysty i prawie niczym nie zalatujący mocny bimberek.

Następnie przez całą aparaturę puścić wodę i całe opakowanie herbaty malinowej takiej w saszetkach.

Dodam że musi to być gotowane bez kolumny i wypełnienia z gara od razu do chłodnicy.

Uzyskamy w ten sposób wodę destylowaną o cudownym aromacie malin.


No i tu już proste dodać do bimberku wodę tak by miało 45-50% i gotowe


Co myślicie o takim pomyśle ????

Ja na pewno go zrealizuję.

Awatar użytkownika
peace
40%
40%
Posty: 64
Rejestracja: 2007-11-24, 18:25
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: peace » 2008-01-09, 17:35

nie wiem, nigdy nie piłem herbaty malinowej... a co powiecie na sok malinowy Herbapolu?
aromat jak i smak ma taki jakby to były prawdziwe maliny

Awatar użytkownika
flesz103
101%
101%
Posty: 294
Rejestracja: 2006-04-02, 20:21
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: flesz103 » 2008-01-09, 17:43

Do wynalazków typu "naturalny syrop owocowy" podchodziłbym z dystansem.
Oglądałem kiedyś taki "naturalny" syrop wiśniowy (herbapol albo dary natury).
&#190; składu to sok z aronii z dodatkiem aromatu wiśniowego.

Pozdrawiam
Tomek
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego w słowa!"

KARMEL
101%
101%
Posty: 509
Rejestracja: 2008-01-06, 18:54

Post autor: KARMEL » 2008-01-09, 19:19

Witam Cekawe jak by smakował destylowany nalew na malinach
pozdrawiam

Awatar użytkownika
Daniel_257_
101%
101%
Posty: 145
Rejestracja: 2008-01-02, 16:38
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: Daniel_257_ » 2008-01-09, 22:31

KARMEL pisze:Witam Cekawe jak by smakował destylowany nalew na malinach
pozdrawiam
Nie wiem Malinówki w ustach nie miałem ani też winka malinowego też nie.

Za parę dni startuję więc się przekonam jak smakuje destylat z ziółkami malinowymi.

Zrobię tego malutko ale jak wyjdzie to będzie sukces nie tylko mój ale wszystkich na forum.

Będziemy mogli malinówki zimą wyrabiać.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
adwokat
101%
101%
Posty: 639
Rejestracja: 2006-01-05, 17:42
Lokalizacja: Rzeszów / Kraków

Post autor: adwokat » 2008-01-10, 13:23

Witam.
A ja proponuję, żeby każdy zrobił swoim sposobem i porównamy przy jakimś zlocie.

Pozdrawiam.

adwokat

Awatar użytkownika
Avo
50%
50%
Posty: 155
Rejestracja: 2006-09-02, 21:20
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Avo » 2008-01-10, 18:08

jestem ciekaw wyników tego eksperymentu, bo stosunek ceny paczki szaszetek herbaty do koszyczka malin jest powalający :x

ale tak na poważnie.. to nic nie zastąpi prawdziwych owoców o dobrej jakości, no chyba że jeszcze lepsze owoce :wink:


mnie zastanawia np. wykonanie nalewki w oparciu o destylat z wina malinowego, czy to by było lepsze od trunku na bazie rektyfikatu zbożowego... trzeba to sprawdzić :wink:
Czasem delektuję się głupotą własnych myśli:)

jaron
101%
101%
Posty: 269
Rejestracja: 2007-01-20, 16:34

Post autor: jaron » 2008-01-10, 20:18

Witam
Latem żona robi sok z malin pozostałą gęstą breje ok 3l dodaje do nastawu cukrowego 20l
Destylat pachnie i delikatny smak malin. Po dodaniu soku malinowego bardzo dobre.

Awatar użytkownika
Avo
50%
50%
Posty: 155
Rejestracja: 2006-09-02, 21:20
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Avo » 2008-01-10, 23:36

ja w podobny sposób robię wino, tzn. do pulpy po produkcji soku metodą parowania w sokowniku dodaję trochę świezych owoców i do balonu z odrobiną wody.. ilość cukru jaka pozostaje po odebraniu soku jest dość wysoka i szkoda by było to zmarnować.. ważne jest żeby nie odciagac całego soku, bo aromat będzie ubogi.. efekt nie jest może tak powalający jak przy nastawie wykonanym tylko i wyłącznie na świezych owocach, jednak nie miałem jak na razie reklamacji :)
Czasem delektuję się głupotą własnych myśli:)

Awatar użytkownika
tomQ
101%
101%
Posty: 389
Rejestracja: 2007-05-24, 10:01
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: tomQ » 2008-01-10, 23:43

Spróbujcie kiedyś do kolumny w trybie alembik zamiast wypełnienia dać owoce,
refluks na max, a do baniaka czysty destylat.

Pozdrawiam,
TomQ

zbyszek1281
101%
101%
Posty: 1991
Rejestracja: 2006-05-12, 22:49

Post autor: zbyszek1281 » 2008-01-11, 09:08

@ TomQ

Taką metodę stosuję do extrakcji gotowej nalewki z owoców.Warunek to przy podstawie kolumny deflegmator do odbioru nalewki. Inaczej w alembiku otrzymasz przypalone powidła.
Do extrakcji należy zastosować wódkę.Inaczej bezpowrotnie stracimy część alkoholu,który pozostanie w masie owocowej.konstrukcję możesz zobaczyć w galerii

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
tomQ
101%
101%
Posty: 389
Rejestracja: 2007-05-24, 10:01
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: tomQ » 2008-01-12, 14:46

zbyszek1281 pisze:...Warunek to przy podstawie kolumny deflegmator do odbioru nalewki. Inaczej w alembiku otrzymasz przypalone powidła.
Robię z górnym deflegmatorem oraz bez dolnego odbioru i wszystko OK.
Może mała moc grzania + płaszcz jest tajemnicą sukcesu?
Do extrakcji należy zastosować wódkę.
Tu się zgadzam. Wyżej wyraziłem się nieprecyzyjnie.

Pozdrawiam,
TomQ

zbyszek1281
101%
101%
Posty: 1991
Rejestracja: 2006-05-12, 22:49

Post autor: zbyszek1281 » 2008-01-12, 15:37

Witam
Kolego TomQ przy górnym deflegmatorze wzmocnisz tylko powrót.Na wylocie z chłodnicy otrzymasz bezbarwny aromatyczny alkohol pod warunkiem,że breja owocowa nie zakorkuje kolumny.Ja wiadro owoców umieszczam w koszyczkach /patrz galeria/ i otrzymuję aromatyczną kolorową i klarowna nalewkę.Produkt finalny odbieram z deflegmatora.Natomiast resztki aromatycznego alkoholu odbieram z chłodnicy.Następnie mieszam ,dodaje szczyptę kwasu cytrynowego w celu utrwalenia koloru i ewentualnie dosładzam glukozą.Spożycie wyrobu możliwe zaraz po wyprodukowaniu.Najlepszy balans smakowy po kilku miesiącach.

Pozdrawiam

Awatar użytkownika
tomQ
101%
101%
Posty: 389
Rejestracja: 2007-05-24, 10:01
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: tomQ » 2008-01-12, 15:45

@ zbyszek1281

Już wszystko jasne. Po prostu nie zrozumieliśmy się.

Mam potężny deflegmator na górze kolumny. Bez problemu uzyskuję nim 100% powrotu.
Podobnie jak Ty owoce umieszczam w kolumnie.
Do baniaka rozcieńczony etOH i jazda.
Po odpowiednim czasie wyłączam grzanie i czekam aż całość ostygnie.
Nalewka znajduje się w baniaku.
W ogóle nie korzystam z chłodnicy.

Pozdrawiam,
TomQ

zbyszek1281
101%
101%
Posty: 1991
Rejestracja: 2006-05-12, 22:49

Post autor: zbyszek1281 » 2008-01-12, 16:14

Nadal w twoim procesie są niejasności. Deflegmator potężny czy też nie,który też posiadam w wersji ogromnej ma za zadanie powodować krążenie par i skroplin w owocach w celu wyługowania extraktu owocowo-alkoholowego.Prawie cały czas odbiór z chłodnicy jest nie czynny. Ja w końcu procesu odzyskuję resztki alkoholu, a kolega wyrzuca z owocami.W kotle ,który też mam z płaszczem olejowym u kolegi cały czas gotują sie powidła.Ciekawi mnie kolegi patent na utrzymanie i przepływ par w kolumnie z owocami, bo inaczej powyższy proces jest nie możliwy.W moim procesie odbieram nalewkę w temp ok.70st C i nie gotuję jej w kotle gdzie pozostaje czysta woda z destylacji alkoholu

Pozdrawiam

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości