Zbudowałem mutanta :)

Teoria, praktyka, sprzęt, kolumna
krisbak
50%
50%
Posty: 125
Rejestracja: 2008-07-31, 14:02
Lokalizacja: góry nasze góry :)

Zbudowałem mutanta :)

Post autor: krisbak » 2008-11-09, 14:36

Witam Wszystkich serdecznie.
Wprawdzie nie jest to mój pierwszy post na forum, ale przywitać się ponownie nie zawadzi. :)

Czytam i uczę się na Tym Forum od sierpnia 2008 roku.
Zainteresowałem się aparaturką zbudowaną przez @inżynira - aparaturka ze sterowanym elektronicznie deflegmatorem. Z uwagą czytałem wszystkie posty @Zbyszek1281 o niuansach działania deflegmatora i kolumnie 3'', @fotman i @v.s.o.p. o destylacji ciągłej, @Yaromir o systemie ARC.

Zabrałem się do zebrania w kupę wymagań - jeśli ma to być poważne hobby, to nie może przecież ograniczyć się do zbudowania aparaturki i potem do brykania od czasu do czasu.

Moje "misie":
- konstrukcja bezciśnieniowa,
- płaszcz olejowy ze sterowaną przez PID-a temperaturą oleju,
- materiały - tylko nierdzewka,
- deflegmator ze sterowaną przez PID-a temperaturą przed i za deflegmatorem (do wyboru),
- możliwość destylacji ciągłej,
- "keg" o zmiennej pojemności - małej dla destylacji ciągłej, dużej dla nastawów typu śliwowica,
- możliwość zastosowania i badań nad ARC,
możliwość zastosowania i badań nad rektyfikacją w podciśnieniu,
- możliwość stosowania zarówno sterowanego refluxu wewnętrznego (deflegmator) jak i zewnętrznego
- kolumna segmentowa (regulowana wysokość)
- punkty pomiarowe temperatury na różnych wysokościach kolumny pełniące zamiennie rolę punktu wtrysku nastawu przy destylacji ciągłej czy też punktu wprowadzenia refluxu zewnętrznego,
- pomiar temperatury nastawu w kegu i par w kegu,
- drobiazgi typu: "wszystko można wszędzie zamiennie wkręcić", głowica myjąca, brak plątaniny węży z wodą i takie tam i nne "misie"

Rozpocząłem projektowanie, zbieranie danych o dostępnych materiałach, badanie możliwości nabycia koniecznych elementów systemu i przeprojektowywanie aparaturki pod kontem możliwych do kupienia elementów.

Ponieważ człowiek całe życie się uczy, niekoniecznie trzeba robić to na własnych błędach.
Pozytywne opisy @inżynier-a o swojej aparaturze z regulowanym deflegmatorem pozytywnie mnie motywowały. Zmieniłem parę elementów, parę dołożyłem i rozpocząłem spawanie.

Wbrew pozorom spawanie tigiem tak szybko nie idzie jak by się wydawało. Spawało się kiedyś, a to płot, a to jakieś blaszysko przy trzepaku, ale to wszystko. Nierdzewka stawia niestety dodatkowe wymagania:(.
Trening czyni mistrza, jakoś poszło :)
Domowa park maszynowy - tokarka, wiertarka, też się przydał. Aparaturka powoli wyłania się z "mroków" warsztatu.

Gdzieś tak pod koniec budowy @inżynier zmienił opinię o "najlepszej z najlepszych". Na tapetę poszła aparaturka z regulowanym komputerowo refluxem.
inżynier pisze:Panowie, ........, kolega Chemik Student podał jakiś czas temu równania opisujące stosunek powrotu do odbioru w zależności od zawartości alkoholu w kegu. Normalnie przy stosunku 4/1 już przy 95°C w kegu

zaczynają lecieć pogony, można tego uniknąć zwiększając reflux w końcowej fazie nawet 15/1, leci wolno, ale cały czas dobre. Zrobiłem komputerowe sterowanie refluxem realizujące powyższy schemat i to DZIAŁA.
Teraz pozostało uproszczenie i dlatego zamiast stosować sterowany deflegmator, chcę wykorzystać konstrukcję AABRATKA, tylko w układzie stałego powrotu i sterować mocą grzania, aby regulować wielkość odbioru.
pozdrawiam - inżynier
Kurcze, pomyślałem, no to bryndza :(. Ja tu buduję "ideał" (opierając się tylko na opiniach i doświadczeniu innych), a tu zong.
Nic to. Najwyżej, wbrew założeniom, będę uczył się niestety na swoich błędach.

c.d.n. (schematy, fotki, itd)
--------------------------------------------------------------------------------------

PS. Coby zachęcić do śledzenia wątku donoszę:
Aparatura DZIAŁA ZNAKOMICIE.

Wsad do mojeg brykania (3 ostatnie dni, nauka, eksperymenty) to 44 litry cukrówki na Cobra24. Baling początkowy 22 końcowy -3.
Brykałem bez klarowania (biały pachnący drożdżami nastaw), bo aż mnie paliło coby wypróbować owoc mojej kilku tygodniowej pracy 8)

Pierwsze podejście (pierwsze 5 litrów nastawu):
- kolumna wysokości 83 cm - wypełnienie zmywaki 83 cm,
- keg 5 litrów, grzałka 2200W,
- sterowany PID-ami deflegmator i płaszcz olejowy,
- wypełnienie zmywaki 83 cm,
- niecały litr 90% spirytu lekko pachnącego drożdżami + śmierdzące przedgony i jadące okrutnie pogony.
Obserwatorom moich kuchennych brykań tłumaczę: surówka + chemia albo węgiel i do ponownego brykania i będzie ideał. Kiwają ze zrozumieniem głowami.

Drugie podejście (drugie i trzecie 5 litrów nastawu):
- tak jak pierwsze podejście
- po pierwszych emocjach próbuję nie wylewać 100 ml przedgonu (hehe)
- kombinuję o so chozi i co by tu udoskonalić

Kolejne podejście:
- zmieniam wypełnienie na: 63 cm zmywaki, 20 cm sprężynki spiralne 3 mm z nierdzewki (mam sprężynki na całą kolumnę, daję trochę bo informacje z forum wyraźnie sygnalizują, że sprężynki to potencjalny kłopot dla nowicjuszy),
- modyfikuję to i owo w aparaturze (dość istotne zmiany - opiszę je później)
- 0,8 litra czystego, niepachnącego niczym 95% spirytu,
- odbieram 50 mml przedgonów, nie wyglądają (nie pachną) źle, ale wylewam dla zasady,
- pogonów nie stwierdzam pomimo brykania do 98,3 oC nastawu w kegu - kapie wtedy bardzo, bardzo wolno i z 80% mocą. Zbieram końcówkę osobno bo.... to końcówka :? i do tego słaba
Oberwatorom kuchennym szczęka opadła, hehe. Żonka wącha - diagnoza: niczym nie pachnie, spiryt. Szwagier leci do sklepu i kupuje oryginał, porównuje zapach - diagnoza czysty spiryt.

Ja tam nie wiem jak pachnie absolut, ale to jak pachnie (a raczej nie pachnie) moja surówka bardzo mi się podoba.

W kolejce czeka nastaw na śliwowicę (jeszcze z z tydzień, może dwa).
Coś mi się wydaje, że w tej wersji aparatury to zapachu śliwki w śliwce nie poczuję.
--------------------------------------------------------------------------------------

Temat budowy mutanta :) - ciąg dalszy - Dopisek I - 15.11.2008


Projekt rozpocząłem od poszukiwania zbiornika dwuwarstwowego, z płaszczem wodnym.
Znalazłem takowy na Alledrogo: 2200W, 15 litrów, nierdzewka, ogólnie nazywał się "podgrzewacz do mleka".
Przywiozłem go osobiście z Krakowa, sprawdziłem.... piękny był i paskudną niespodziankę mi sprawił.
Mianowicie owe 15 litrów to miałaby wyparta przez niego woda, gdyby go zadeklować i zanurzyć w wannie.
Pojemności użytecznej miał skurwiel tylko 5 litrów !!! .
Dalej mi się podobał, coś jakby kapkę mniej, ale... postanowiłem, że skoro tak sie sprawy mają (jest zbyt mały), to zaprojektuję mutanta z możliwością destylacji ciągłej, która i tak była w planach.

Projekt mutanta:
- keg 5 l z płaszczem olejowym,
- przedłużka kega - rura fi 180 długości 1 metr z przewodu kominowego - kwasówka (pozostałość z budowy)
- kolumna fi 54 mm ok 80-90 cm,
- odstojnik fi 80 mm
- deflegmator - rura fi 12 karbowana nierdzewna - 5 metrów,
- chłodnica - rura fi 15 karbowana nierdzewna - 5 metrów,
- regulator zaworka wody w deflegmatorze,
- PID do sterowania tegoż regulatora,
- PID do regulacji temperatury płaszcza olejowego,
- czujnik 1 temp. na wejściu deflegmatora,
- czujnik 2 temp. na wyjściu deflegmatora,
- czujnik temp. oleju w płaszczu grzewczym,
- czujnik A temp. par wchodzących na kolumnę,
- czujnik B temp. nastawu w kegu,
- wskaźnik temp. z powyższych dwóch czujników (A i B mogą być umieszczone wszędzie - zunifikowane gniazda montażowe czujników temperatury).

Mutant jest oczywiście konfigurowalny do postaci bez deflegmatora i rury przedłużającej.
Miarki na rysunkach mają po 25 cm.

Obrazek i mutacja (np. wersja z mojego 1 brykania)Obrazek

Najważniejsza jest oczywiście głowica.
Może pracować jako:
- głowica AAbratek,
- deflegmator + chłodnica,
- ARC
i moja modyfikacja - elektroniczny ARC.

Obrazek

c.d.n.
----------------------------------------------------------------------------------------
Ostatnio zmieniony 2012-10-29, 20:52 przez krisbak, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
inżynier
101%
101%
Posty: 1823
Rejestracja: 2006-11-14, 12:00

Post autor: inżynier » 2008-11-09, 14:52

@Krisbak,
GRATULACJE :1st :1st :1st


Twoje osiągnięcie jest niewątpliwym dowodem na przydatność tego forum.

pozdrawiam - inżynier

Awatar użytkownika
ojciecdyrektor
50%
50%
Posty: 124
Rejestracja: 2006-05-07, 02:09

Post autor: ojciecdyrektor » 2008-11-10, 02:49

Może jakieś "wizualizacje" "ku pokrzepieniu serc" @krisbak ???
Bo nasza gorzałka już dawno przegoniła ich gorzałkę !

Awatar użytkownika
Astemio
101%
101%
Posty: 2144
Rejestracja: 2006-12-28, 12:29

Post autor: Astemio » 2008-11-12, 10:10

Witam!
Mnie też podobało się opadanie szczęk rodziny (starych, doświadczonych pędziwiatrów) i kilku znajomych, prawie waliły w podłogę :D .
A potem słowa zaskoczenia, niewiary i podziwu :oops: :D .

Śliwkę w śliwce poczujesz prawdopodobnie, jak rozregulujesz PID deflegmatora (albo odłączysz automat i ręcznie ustawisz przepływ).

I dąż do 96,4%, powodzenia i gratulacje.
Najlepszym miernikiem nieskończoności jest ludzka głupota i arogancja.

krisbak
50%
50%
Posty: 125
Rejestracja: 2008-07-31, 14:02
Lokalizacja: góry nasze góry :)

Post autor: krisbak » 2008-11-15, 22:31

Ze względu na "ciągłość" opisu mojej aparaturki, kolejne działy dotyczące budowy będę dopisywał edytując pierwszy post z tego tematu.
Wymiana poglądów i dyskusja toczyć się będzie w tym temacie swoim biegiem.

Tak więc - dopisek I - 15.11.2008

YaNkEs_69

Post autor: YaNkEs_69 » 2008-11-17, 15:22

Sorry za OT ale kolego Krisbak czy czasem nie znamy się z innego forum, takiego bardziej "wiatrowego" ?

krisbak
50%
50%
Posty: 125
Rejestracja: 2008-07-31, 14:02
Lokalizacja: góry nasze góry :)

Post autor: krisbak » 2008-11-17, 22:19

YaNkEs_69 pisze:Sorry za OT ale kolego Krisbak czy czasem nie znamy się z innego forum, takiego bardziej "wiatrowego" ?
Dokładnie Kolego :)
Mamy te same nicki na 3 a chyba nawet na 4 forach (w tym trzech wiatrowych, choć jedno z nich nawet bliziutko ma tutaj).

Świat jest taki mały... a i tak wszędzie można coś udoskonalić :wink:

Awatar użytkownika
winiarek5
101%
101%
Posty: 1814
Rejestracja: 2006-04-09, 15:02
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: winiarek5 » 2008-11-18, 00:29

krisbak pisze:...w tym trzech wiatrowych,
Miewam czasem wiatry ale to chyba nie o te chodzi :mrgreen: Po ostatnich wiatrach, dwa lata temu, do tej pory mam jeszcze zapas drewna opałowego.
Macie coś wspólnego z siłowniami wiatrowymi?
Miałem pisać pracę dyplomową dotyczącą siłowni wiatrowych ale inny promotor mnie "przekupił", że jego temat jest ciekawszy.
Mimo wszystko siłownie wiatrowe nadal mnie interesują, szczególnie te o pionowej osi obrotu.

Pozdrawiam

Winiarek

krisbak
50%
50%
Posty: 125
Rejestracja: 2008-07-31, 14:02
Lokalizacja: góry nasze góry :)

Post autor: krisbak » 2008-11-18, 00:49

winiarek5 pisze:
krisbak pisze:...w tym trzech wiatrowych,
..... Macie coś wspólnego z siłowniami wiatrowymi?
jedno z forum "wiatrowych"... http://bron.iweb.pl/

Jeżeli zaś chodzi o pionową oś obrotu, to po ostatniej degustacji na pewno wokół takiej się kręciłem :wink: :lol: i wcale mi się to nie podobało :wink:

YaNkEs_69

Post autor: YaNkEs_69 » 2008-11-18, 12:48

krisbak pisze: Dokładnie Kolego :)
Mamy te same nicki na 3 a chyba nawet na 4 forach (w tym trzech wiatrowych, choć jedno z nich nawet bliziutko ma tutaj).
No to może kiedyś na jakimś zlocie dane będzie nam popróbować swoich produktów (w Krężnicy 2009?). Ja dopiero skompletowałem złom na prawdziwą kolumnę i pewnie w zimie coś z tego poskładam.

krisbak
50%
50%
Posty: 125
Rejestracja: 2008-07-31, 14:02
Lokalizacja: góry nasze góry :)

Post autor: krisbak » 2008-11-19, 02:17

Temat budowy mutanta - ciąg dalszy.

Po fazie projektowej przyszedł czas na wykonanie mutanta.
Pożyczonym TIG-iem dzień po dniu pracowicie spawałem zwierza. Czasem coś nie wychodziło, zaczynałem od początku... aż do skutku - tak jakieś 3 tygodnie.
W sumie zużyłem 6 butli argonu. Ponoć można gdzieś pospawać aparaturkę za 80 PLN-ów :roll: i to z usługą. następnym razem poproszę o adres... :oops:

Najpierw powstał mutant bez odstojnika i przedłużki kega.
Jak to wszystko wyszło opisałem w pierwszym poście tego tematu.

Wczoraj skończyłem wszystkie elementy mutanta.
Tak prezentuje się w całej okazałości :) Bez ocieplenia kega jak i przedłużki, bez centrum sterowania, kabelków i wężyków.

Obrazek

głowica
Obrazek

keg
Obrazek

Poniżej szczegóły budowy:
Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek
Obrazek Obrazek

oraz centrum sterowania i kabelkologia:
czujniki A, B wkręcane w dowolne miejsce, kabelek USB od pt100 czujników deflegmatora, stare złącze od CB do pt100 płaszcza olejowego + sygnał na przekaźnik elektroniczny grzałki, wtyczka z sygnałami na regulator zaworka, no i 220V.
Obrazek Obrazek

To wsjo. A... jeszcze trzeba było przerobić PID-a z przekaźnikowej na wersję z sygnałem napięciowym. PID-y "napięciowe" są szalenie drogie, te przekaźnikowe kupiłem za przysłowiowe grosze.

Medium do płaszcza wodnego to zwykła frytura. Ja zastosowałem wersję z fazą stałą przy temp. pokojowej - 1 pln/kostkę 200 g.

Oringi o dużej średnicy zrobiłem ze sznura silikonowego najnormalniej go przycinając na odpowiednią długość i klejąc silikonem w ściskanym kopycie. Trzymają świetnie, nawet bez wstępnego wygrzewania.


Mutant nie został jeszcze przetestowany w swojej ostatecznej wersji, ani z powiększonym kegiem, ani w wersji destylacji ciągłej.
Po tej ostatniej dużo sobie obiecuję. Wersja z powiększonym kegiem będzie używana wyłącznie przy destylacji śliwowicy, gruszkówki itp. trunków z gęstych nastaw.


Pierwsze brykania w okrojonej wersji pozwoliły na wyciągnięcie kilku wniosków i zrobienie poprawek.
Wykazały np. że:

- ocieplenie ze standardowych płaszczy do rur CO zastosowane do kega absolutnie się nie sprawdza. Po prostu się stopiło na jego ściance. Płaszcz olejowy grzałem eksperymentalnie do 135oC, tego nie zdzierży żadne sztuczne ocieplenie.
Uszyłem pracowicie jesionkę dla kega z bawełny i czegoś naturalnego co stosuje się do ocieplenia kurtek.

- charakterystyka zaworu regulacyjnego okazała się oczywiście zbyt stroma, pomimo pracowitej "nauki" PID-a. Woda z kranu jest po prostu "za zimna" i "mikro ruchy" regulatora zaworka bywały czasami zbyt duże. Gdyby deflegmator miał mniejszą sprawność (krótszą rurę karbowaną).... albo woda chłodząca była bardziej ciepła.... wtedy mogłaby płynąć dużo większą strugą i byłoby po kłopocie.
Rozwiązaniem problemu jest chłodzenie w obiegu zamkniętym, które zbudowałem, przetestowałem i pokażę w kolejnych postach. Pozwala ono podawać dowolnie dużą ilość wody, której temperaturę utrzymuję na wybranym poziomie od 15 oC do 56 oC niezależnie od natężenia przepływu.

- brakuje w "centrum sterowania" przycisków regulacji ręcznej regulatora zaworka (czasem jest to potrzebne). Manualna regulacja to skoki 10-15% natężenia przepływu. Regulacja elektryczna przyciskami zmniejszy krok regulacji o rząd wielkości. Tego jeszcze nie zrobiłem.

c.d.n.

[ Dodano: 2008-11-19, 02:46 ]
YaNkEs_69 pisze:... No to może kiedyś na jakimś zlocie dane będzie nam popróbować swoich produktów (w Krężnicy 2009?).
W Krężnicy 2008 super świetną wiśniówkę zapodał na wieczornym ognisku Eryk. Była w wielkim dzbanie i piło się ją z kubka na piwo. Mocna była okrutnie.
Zaaplikowałem sobie półtora kubka.... i więcej nie pamiętam.
Dobrze że rano było w południe :oops:

Awatar użytkownika
no1muzzy
40%
40%
Posty: 64
Rejestracja: 2007-02-26, 16:33
Lokalizacja: Lubelskie

Post autor: no1muzzy » 2008-11-19, 17:50

RISPEKT 8)

Akas
101%
101%
Posty: 667
Rejestracja: 2008-05-30, 01:05
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: Akas » 2008-11-19, 18:41

Szacuneczek
Wygląda jak generator mocy w UFO.

zbyszek1281
101%
101%
Posty: 1991
Rejestracja: 2006-05-12, 22:49

Post autor: zbyszek1281 » 2008-11-19, 22:46

@krisbak
Bardzo staranne i eleganckie wykonanie.W sterowaniu pidem elektrozaworu pomoże wstawienie na zasilaniu regulatora ciśnienia wody z manometrem/ok. 70zl/ i ustawienie minimalnego cisnienia wody pozwalajacego na stabilna pracę pida

krisbak
50%
50%
Posty: 125
Rejestracja: 2008-07-31, 14:02
Lokalizacja: góry nasze góry :)

Post autor: krisbak » 2008-11-20, 01:18

zbyszek1281 pisze:..W sterowaniu pidem elektrozaworu pomoże wstawienie na zasilaniu regulatora ciśnienia wody z manometrem/ok. 70zl/ i ustawienie minimalnego cisnienia wody pozwalajacego na stabilna pracę pida
Dzięki. To prawda. Musiałem z tego rozwiązania zrezygnować :cry: ponieważ mamy tylko szambo, i pomimo niewielkiego wydatku wody w układzie chłodzenia, wolałem nie narażać się na ciągłe "gderanie" o wysokich rachunkach za wodę :roll: .

Właśnie skończyłem brykanie gruszkówki na w pełni uzbrojonym mutancie. Zamknięty układ chłodzenia sprawdził się. Po ustabilizowaniu temperatury wody na poziomie 32 oC układ PID-a radził sobie dużo lepiej niż z kranu (bez reduktora).
Jednak za mało się postarałem poeksperymentować z nastawami układu chłodzenia :wall . Następnym razem spróbuję podciągnąć stabilną temperaturę chłodziwa pod 40 oC. Powinno być jeszcze lepiej.

Muszę popracować nad brykaniem smakówek.
Pomimo zmniejszenia wypełnienia do 45 cm zmywaków i jechania do końca (temp. par w kegu 98.7oC) - całość wyszła 85%. Temp. nastawu w kegu nie mogłem zmierzyć - zbyt krótki czujnik, muszę zrobić gniazdo w dolnej części przedłużki .
Zapachów mało, mimo że doszedłem do temperatury 82.2 oC.

Zobaczymy jak po rozcieńczeniu do 50%.
Rozcieńczyłem wstępnie wodą, zobaczymy jak się przegryzie. Musze poszukać co z tym dalej robić, coby było OK.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości