Czas fermantacji zacierów zbożowych

Awatar użytkownika
karolb
50%
50%
Posty: 151
Rejestracja: 2009-03-17, 21:16
Lokalizacja: śląskie

Czas fermantacji zacierów zbożowych

Post autor: karolb » 2009-11-21, 11:39

Jak w temacie...
Czytałem niedawno ebooka na temat fermentacji i destylacji zacierów zbożowych ( głownie kukurydzy,z małymi dodatkami innych zbóż) na whisky i autor zaleca prowadzenie fermentacji maksymalnie do 90 godzin,gdyz potem mogą sie w zacierze rozwinac inne,niechciane smaki zapachy. Fermentacje nalezy zakonczyc tuz po ustaniu fermentacji głównej-burzliwej.
A jak doswiadczenia innych forumowiczów w tym temacie? Tez konczycie fermantacje po tym czasie, czy tez prowadzicie ją dłużej?
Niech moc (%) bedzie z nami !!!

Awatar użytkownika
98%
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 1583
Rejestracja: 2006-02-04, 14:53
Kontaktowanie:

Post autor: 98% » 2009-11-21, 14:22

Witam fermentacja na Red Ethanolach przy zachowaniu optymalnych warunkach 75-80h.
Ewentualnie "przedłużenie" jeżeli jeszcze ilości glukozy są duże - jednak z reguły to do 80h.

pozdrawiam
98%
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez 98%, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
karolb
50%
50%
Posty: 151
Rejestracja: 2009-03-17, 21:16
Lokalizacja: śląskie

Post autor: karolb » 2009-11-21, 14:52

No ostatnio robielm wlasnie na Red ethanol od kolegi i faktycznie ta burzliwa zakonczyla sie tak do 90 godzin,ale z tego co wyczytalem na forum,niektórzy chyba ciągną fermantacje dluzej.
Niech moc (%) bedzie z nami !!!

pluton
80%
80%
Posty: 433
Rejestracja: 2009-05-22, 15:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Czas fermantacji zacierów zbożowych

Post autor: pluton » 2009-11-21, 17:42

karolb pisze:Czytałem niedawno ebooka na temat fermentacji i destylacji zacierów zbożowych ( głownie kukurydzy,z małymi dodatkami innych zbóż) na whisky i autor zaleca prowadzenie fermentacji maksymalnie do 90 godzin,gdyz potem mogą sie w zacierze rozwinac inne,niechciane smaki zapachy. Fermentacje nalezy zakonczyc tuz po ustaniu fermentacji głównej-burzliwej.
Sadze, ze to nie ma znaczenia, bo:
1) Zalecenie dotyczy sytuacji, gdy stosuje sie 'tradycyjne' drozdze
2) Jezeli destylujesz na garnku, to bez wieloletniego doswiadczenia i kiperskiego nosa i tak przepuscisz do destylatu mase niechcianych zapachow i smakow
3) jezeli destylujesz na kolumnie, to mozesz osobno odebrac czyste dobro, osobno syfki przedogonowe lub nawet ogonowe, lezakowac na debie obie frakcje osobno, a potem precyzyjnie doprawic czyste dobro niechcianymi smakami i zapachami tak, aby byla to whisky, ale nie za bardzo syficzna.

pozdrawiam
pluton
Błogosławieni ci, którzy nie umieją odpowiedzieć na moje pytanie,
a mimo to milczą.

poziom
30%
30%
Posty: 39
Rejestracja: 2008-06-14, 12:13

Re: Czas fermantacji zacierów zbożowych

Post autor: poziom » 2009-11-22, 22:04

jakby to opisać....
spróbowałem zrobić wszystko źle i wyszło źle;
a miało być cudownie: śruta żytnia + Red Ethanol:
-za długo "trzymałem na śrucie"; ze 2 -3 tygodnie
-chemiczna obróbka i rektifikacja po 5-6 tygodniach
-węgiel + kolejna rektyfikacja
efekt: "plastikowy" posmak, którego nie potrafię usunąć

myślę, że (niestety) trzeba wiedzieć kiedy można poczekać...

cemik1

Post autor: cemik1 » 2009-11-23, 08:24

Ja po fermentacji burzliwej czekam jeszcze kilka dni. Teraz jest optymalna pora, bo można wynieść zacier do chłodnego pomieszczenia lub na zewnątrz a to ułatwia klarowanie. Próbowałem przyspieszać klarowanie różnymi wynalazkami, ale z mizernym skutkiem. Grawitacjia i chłód zwyciężają. Zwykle cały proces od zacierania do produkcji trwa dokładnie siedem dni. Pokrywa się to z dniami wolnymi od pracy zawodowej.

Awatar użytkownika
a_priv
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 3144
Rejestracja: 2006-08-25, 08:30

Post autor: a_priv » 2009-11-23, 09:04

Przetrzymanie takiego odfermentowanego zacieru (już ok. 14 dni) daje w efekcie wredny, dziwny posmak, którego potem w żaden sposób nie można całkowicie usunąć (ponowna destylacja, filtracja na złożu węglowym), a chemia do takich nastawów to raczej nieporozumienie.

pzdr

Awatar użytkownika
waldi
60%
60%
Posty: 204
Rejestracja: 2008-04-09, 12:43
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: waldi » 2009-11-23, 11:43

Po przeczytaniu tego tematu widzę,że nieco przeholowałem mój zacier(mąka żytnia-enzymy od kol 98%)stoi już ponad dwa tygodnie.Jest to spowodowane opóżnieniem wykonania przez spawacza płaszcza olejowego.Miał być na wczoraj i tak do dziś czekam.Myślę że do końca tygodnia już będzie.Mam pytanie do kolegów,jak dalej postąpić aby nie zmarnować zacieru?Dotychczas destylowalem dwa razy na kolumnie Aabratek,potem filtr węglowy i trzecia destylacja.

Awatar użytkownika
a_priv
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 3144
Rejestracja: 2006-08-25, 08:30

Post autor: a_priv » 2009-11-23, 13:56

@waldi
Moim zdaniem, przy obecnych drożdżach turbo (jakości alkoholu uzyskanego przy ich pomocy) trzykrotna destylacja na kolumnie zacierów to niepotrzebne przegięcie (też kiedyś tak robiłem).
Istotą zbożówek jest ten niepowtarzalny posmak. Dlatego teraz dla zacierów preferuję jednokrotną destylację i leżakowanie z dębem na starkę. Proces przeprowadzany podobnie jak dla owocówek na kolumnie (może z trochę większym reżymem na końcu).

Co do czystych alkoholi do picia czy też na nalewki to obecnie stosuję cukrówki na drożdżach alcotec turbo pure 24h (od 98% :wink: ). Po dwukrotnej destylacji i filtracji na węglu uzyskuję wystarczająco dobry czysty alkohol (na pewno dużo lepszy w smaku i składzie od sklepowego). Trzecia destylacja nie wnosi już zauważalnej poprawy.

Podkreślam jednak, że to tylko moje zdanie.


pzdr

Awatar użytkownika
waldi
60%
60%
Posty: 204
Rejestracja: 2008-04-09, 12:43
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: waldi » 2009-11-23, 15:07

Spróbuję i ja według przepisu kolegi i porównam z tym co mi dotychczas wychodziło to hobby wymaga eksperymentów i porównań zwłaszcza za radą doświadczonych forumowiczów.

pluton
80%
80%
Posty: 433
Rejestracja: 2009-05-22, 15:58
Lokalizacja: Łódź

Post autor: pluton » 2009-11-28, 21:50

a_priv pisze: preferuję jednokrotną destylację i leżakowanie z dębem na starkę.
A jakie liście do starki ? lepsza grusza, czy jablon ?

pozdrawiam
pluton
Błogosławieni ci, którzy nie umieją odpowiedzieć na moje pytanie,
a mimo to milczą.

Awatar użytkownika
a_priv
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 3144
Rejestracja: 2006-08-25, 08:30

Post autor: a_priv » 2009-11-29, 14:55

pluton pisze: [...] A jakie liście do starki ? [...]
Ja nie używam żadnych.

pzdr

pluton
80%
80%
Posty: 433
Rejestracja: 2009-05-22, 15:58
Lokalizacja: Łódź

Post autor: pluton » 2009-11-29, 23:00

JanK pisze: Kolega pluton czyta też czarną oliwkę. http://f.kuchnia.o2.pl/temat.php?id_p=1147706
Ciekawy przepis. Coś jak wyrób czekoladopodobny. Nie maja tam czegos o ginie bez jałowca, ajerkoniaku bez jajek albo o absyncie bez piołunu ?

pozdrawiam
pluton

[ Dodano: 2009-11-29, 23:01 ]
a_priv pisze:
pluton pisze: [...] A jakie liście do starki ? [...]
Ja nie używam żadnych.

pzdr
A zioła ?

pozdrawiam
pluton
Błogosławieni ci, którzy nie umieją odpowiedzieć na moje pytanie,
a mimo to milczą.

Awatar użytkownika
a_priv
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 3144
Rejestracja: 2006-08-25, 08:30

Post autor: a_priv » 2009-11-30, 08:53

@pluton

Najbardziej klasyczną starkę uzyskałem z rozcienczonego do ok. 50% spirytusu żytniego (ortodoksyjnego), leżakowanego z wiórkami dębowymi (mocno palonymi) w ilości max. 1g/L. Oczywiście spirytus destylowany sposobem zbliżonym do destylacji owocówek. Dobrze też w czasie leżakowania co jakiśczas mocno wstrząsnąć pojemnikiem z takim alkoholem i przewietrzyć - odkorkować i zakorkować (tu używam wyłącznie korków naturalnych).
Najistotniejszy jednak (moim zdaniem) element to czas (obecnie najstarsza wersja dobiega u mnie do 4 lat).

Robiłem próby również z alkoholami owocowymi i mieszankami, ale nie osiągają one poziomu żytniej, mimo że na pewno znajdą swoich zwolenników.
Oczywiście do tych wódek nie używam żadnej formy węgla ani niczego innego do filtracji.


pzdr

pluton
80%
80%
Posty: 433
Rejestracja: 2009-05-22, 15:58
Lokalizacja: Łódź

Post autor: pluton » 2009-12-04, 20:16

a_priv pisze:@pluton

Najbardziej klasyczną starkę uzyskałem z rozcienczonego do ok. 50% spirytusu żytniego (ortodoksyjnego), leżakowanego z wiórkami dębowymi (mocno palonymi) w ilości max. 1g/L.


pzdr
Ty nie robisz starki, tylko za przeproszeniem moczysz debowa kostke (czy wiorki) w spirytusie. No ewentualnie mozna sie umowic, ze robisz whisky z zyta. Skoro mozna z jeczmienia i z kukurydzy, to mozna i z zyta.
Ale moczenie debu w spirytusie ma sie tak do starki, jak picie w Szczawnicy do pyłków na życie.

pozdrawiam
pluton
Błogosławieni ci, którzy nie umieją odpowiedzieć na moje pytanie,
a mimo to milczą.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości