Zabawa enzymami

Awatar użytkownika
starowar
101%
101%
Posty: 259
Rejestracja: 2011-04-11, 11:38
Lokalizacja: Halinów
Kontaktowanie:

Post autor: starowar » 2011-06-03, 10:17

Może być gorący

slawek1k
50%
50%
Posty: 114
Rejestracja: 2009-06-19, 21:36
Lokalizacja: okolice częstochowy

Post autor: slawek1k » 2011-06-03, 20:30

Pietro pisze:Żeby lżej Ci było mieszać dodaj całą ilość enzymu upłynniającego do wrzącej wody, syp od razu śrutę i wymieszaj dobrze całość. Gdy temp. spadnie do ok. 65°C dodaj pozostałe enzymy, wymieszaj, poczekaj 15-20 min. i przelej do beczki.
jaka w końcu jest temperatura kleikowania skrobi? bo wrzątek po wsypaniu śruty będzie miał jakieś 90 stopni albo mniej, wystarczy taka temperatura??
Czy kolega jeszcze trochę podgrzewa czy zostawia bez grzania po wsypaniu śruty, zawsze mile widziana jakaś oszczędność energii :D

Awatar użytkownika
starowar
101%
101%
Posty: 259
Rejestracja: 2011-04-11, 11:38
Lokalizacja: Halinów
Kontaktowanie:

Post autor: starowar » 2011-06-04, 09:47

Zależy od enzymu upłynniającego
Większość enzymów da sobie radę bo działa w zakresie temperatur od 80 do 90 stopni C
Tych na pewno nie potrzeba podgrzewać. http://www.destylacja.com/pl/p/Enzymy-d ... zowych/531

Awatar użytkownika
starowar
101%
101%
Posty: 259
Rejestracja: 2011-04-11, 11:38
Lokalizacja: Halinów
Kontaktowanie:

Post autor: starowar » 2011-06-04, 11:56

Skrobia ulega z kleikowaniu pod wpływem temperatury i ta temperatura wystarczy . to nie ma nic wspólnego z enzymem
A enzym jest tylko po to, żeby gęsta ciecz zrobiła się płynna.

Awatar użytkownika
OLO 69
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 1590
Rejestracja: 2009-11-23, 14:01

Post autor: OLO 69 » 2011-06-04, 22:56

zbyszek1281 pisze:Koledzy może jakaś sugestia do mojego przypadku. Kilkaset kg. żyta w kanał :wall i to za jednym razem
Ciekawy jestem finału tego zacierania.
Udało się koledze wyciągnąć z tego jakiś alkohol?
Pytam bo jeśli w przyszłości zdarzy się komuś taki psikus z skiśniętym zacierem to będzie wiedział czy warto z tym walczyć czy może od razu wylewać to w kanał.
Pozdrawiam.
OLO 69

zbyszek1281
101%
101%
Posty: 1992
Rejestracja: 2006-05-12, 22:49

Post autor: zbyszek1281 » 2011-06-05, 09:50

Witam
Niestety nic nie udało się odzyskać.Mój podstawowy błąd to nie dokładne wymieszanie enzymów scukrzających z gęstym zacierem.Drugi błąd to ugotowanie enzymów nie równą zbyt wysoką temperaturą zacieru :cry:

zbyszek1281
101%
101%
Posty: 1992
Rejestracja: 2006-05-12, 22:49

Post autor: zbyszek1281 » 2011-06-10, 21:07

Prawdopodobnie enzymy scukrzające nie rozłożyły dextryn na cukry proste. Słodycz jest od dextryn. Tych z kolei nie trawią drożdże. Moja rada to do kotła bo wyjdzie żurek :cry:

barabasz
30%
30%
Posty: 38
Rejestracja: 2014-08-04, 18:11

Post autor: barabasz » 2015-07-23, 21:50

Odświeżę, nie ma sensu zakładać nowego wątku skoro tu o enzymach. nigdzie nie mogę znaleźć info na temat długości trwałości.
Kupiłem enzymy (scukrzający, zmniejszający lepkość, upłynniający) oraz antypianę od znanego sprzedawcy tu na forum jak i w innych portalach. Mam jednak pytanie. Jaka jest trwałość enzymów? Myślałem że spokojnie ze dwa lata. Niestety zdziwiłem się bo na dwóch data jest do końca roku, reszta bodajże luty. Jakoś krótko wg mnie. Tak ma być? Nastawię zacier w tym roku powiedzmy 50l i co? Enzymy które pozostaną do kibla czy można używać w przyszłym?
Ostatnio zmieniony 2015-07-23, 21:58 przez barabasz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Legion
-#Admin
-#Admin
Posty: 1731
Rejestracja: 2009-01-24, 11:03

Post autor: Legion » 2015-07-23, 22:00

Spokojnie, jeśli będziesz przechowywał w lodówce to bardzo długo Ci posłużą.
Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo

barabasz
30%
30%
Posty: 38
Rejestracja: 2014-08-04, 18:11

Post autor: barabasz » 2015-07-23, 22:29

Ufff
Ok dzięki. Uspokoiłeś mnie. Już myślałem że trochę kasy wywaliłem do kibelka.
A w lodóweczce ile mogą stać? tzn wg Ciebie ile można przeholować po dacie przydatności?
Aha i jeszcze jedno. Na temat wszystkich enzymów można znaleźć czytelne dane co do dawkowania. Przy enzymie redukującym lepkość jest natomiast: "30 – 300 gram na 1 tonę skrobi". Skąd mam wiedzieć ile mam skrobi powiedzmy w 20kg żyta? Z jakiejś tabeli czy wg czego to się liczy? Powiedzmy nastawiam 12kg śruty z żyta i pszenicy + 36 litrów wody = 48 litrów zacieru. Ile potrzebuję enzymu?

Awatar użytkownika
radius
90%
90%
Posty: 679
Rejestracja: 2010-11-30, 14:39
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: radius » 2015-07-24, 07:45

Skąd mam wiedzieć ile mam skrobi powiedzmy w 20kg żyta?
Stąd :lol:
ryż - 70-73%
gryka - 70-71%
mąka - 60-70%
kukurydza - 58-67%
proso - 59-65%
pszenica - 65-70%
żyto - 55-58%
słód suchy - 54-58%
ziemniaki - ok. 13-25%
Spiritus flat ubi vult

barabasz
30%
30%
Posty: 38
Rejestracja: 2014-08-04, 18:11

Post autor: barabasz » 2015-07-24, 21:09

No i jasne. Dzięki. Zawsze robiłem owocówki, a teraz naszła ochota na zboża. Wykaz zamieszczony przez radiusa stał się znajomy, i już wiem że widziałem go nie raz ale jakoś nigdy w pamięci się nie zapisał z racji iż nigdy go nie potrzebowałem.
Dzięki koledzy za pomoc.

ssg_08
40%
40%
Posty: 91
Rejestracja: 2018-10-09, 16:08

Re: Zabawa enzymami

Post autor: ssg_08 » 2019-01-09, 11:09

Odkopię troche temat, może dorobie się złotej łopaty :D
Enzymy przechowywane dłużej słabną, z tego co czytałem około 20 -30 % wydajności na rok. Czyli po prostu starszych enzymów należy odpowiednio zwiększać dawkę a powinny dać radę. Na pewno przechowywanie w lodówce pomaga dłużej utrzymać je w lepszej kondycji. :cheers
Ci, co nie lubią kotów, w poprzednim życiu byli myszami ...

Awatar użytkownika
Legion
-#Admin
-#Admin
Posty: 1731
Rejestracja: 2009-01-24, 11:03

Re: Zabawa enzymami

Post autor: Legion » 2019-01-09, 21:09

Przechowywane w lodówce nie mniej niż 5 lat działały w standardowych dawkach.
Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo

ssg_08
40%
40%
Posty: 91
Rejestracja: 2018-10-09, 16:08

Re: Zabawa enzymami

Post autor: ssg_08 » 2019-01-09, 22:09

O! Czyli było kolejne straszenie datami przydatności :D Może też zależy jaki enzym? Ja mam jeszcze nie otwartą pektolazę ze dwa lata po dacie, musze ją przetestować jak będą owoce :)
Ci, co nie lubią kotów, w poprzednim życiu byli myszami ...

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: kwik44, ssg_08 i 1 gość