Wódka czysta - moja przygoda...

Teoria, praktyka, sprzęt, kolumna
Awatar użytkownika
lesgo58
101%
101%
Posty: 1246
Rejestracja: 2011-04-28, 07:15
Lokalizacja: Grudziądz

Wódka czysta - moja przygoda...

Post autor: lesgo58 » 2012-03-07, 07:27

Prolog

Osiem miesięcy trwało zgromadzenie sprzętu i doświadczenia, które teraz owocuje testami na temat otrzymania hipotetycznej "czystej wódki" ( większa dyskusja na ten temat jest prowadzona w dziale http://www.bimber.info/forum/viewtopic.php?t=2189) i możliwości jej otrzymywania w warunkach domowych na przeciętnym sprzęcie zdobytym w internecie.
Moim sprzętem jest kolumna z głowicą puszkową wykonana przez @Akas'a (kolumnę w jej całej okazałości można obejrzeć w dziale http://www.bimber.info/forum/viewtopic. ... a&start=30 na stronie 3 )długości 140cm wypełniona sprężynkami @Plipka - w tym stalowych jest 100cm i miedzianych 40cm.Sprężynki nie są trawione.
Kolumna 50mm o długości 140 cm.Wypełniona sprężynkami stalowymi na długości 100cm i miedzią 40cm.
Uzbrojona jest w cztery czujki do pomiaru temp. w zbiorniku, na kolumnie na wysokości ok.50cm od kega , w głowicy i na ujściu wody z chłodnicy.wszystko to podłączone jest do regulatora napięcia , który reguluje jedną grzałką 2000 W .Mam też drugą grzałkę 2000 W która jest wykorzystywana do rozgrzania wsadu .No i oczywiście zbiornik 50 l.
Wszystko to jest ocieplone: zbiornik gąbką 5cm, a kolumna ociepleniem dla rur w podwójnej warstwie.
Doświadczenie moim jest wiedza zdobyta na tym jak i na sąsiednim forum spożytkowana w ok. 50-ciu procesach destylacyjnych i rektyfikacyjnych .
Muszę tez zaznaczyć ,że jestem kompletnym nowicjuszem w tej materii.
Mimo to nie boję się wyzwania ,które sobie narzuciłem.Jestem rzemieślnikiem starej daty ,dla którego ciągła nauka i dążenie do perfecji jest sprawą naturalną.

Etap 1 (Przygotowanie nastawu, destylacja i rektyfikacja przeprowadzona w sposób przeciętny .)

Przygotowanie nastawu.

Nastaw jest zrobiony z glukozy w proporcjach 10 kg glukozy i wody uzupełnionej do objętości 40l z kranówki z prywatnego ujęcia.Woda jest przebadana przez Sanepid pod kątem przydatności do użytku w Ośrodku Zdrowia i sklepie w moim bezpośrednim sąsiedztwie.Przeszła test pozytywny - jako zdatna do użytku bez potrzeby użycia filtrów.
Nastaw zaszczepiony jest drożdżami Alcotec Turbo 48H Pure w ilości jedna paczka (przeznaczona na 25l)na w/w nastaw.
Stoi w pomieszczeniu o stałej temperaturze 21 stopni.Temperatura w nastawie ani razu nie przekroczyła 25 stopni a przez większość czasu oscyluje w granicach 23 stopni.Dopiero ostatniego dnia oscyluje w okolicach 21 stopni.
Wszystko to po ustaniu pracy drozdży w okolicach piątego dnia jest odstawiane do sklarowania.Pierwsze 24godz grawitacyjnie.Po czym jest zciągane z nad osadu i klarowne płynem o nazwie Klarmedel w ilości jednej porcji przeznaczonej na 25l .Po nstępnych 24 godz otrzymuję krystalicznie czysty .
I tak przygotowany nastaw jest poddawany gotowaniu.

Destylacja nastawu

CDN
Ostatnio zmieniony 2012-03-13, 08:29 przez lesgo58, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
lesgo58
101%
101%
Posty: 1246
Rejestracja: 2011-04-28, 07:15
Lokalizacja: Grudziądz

Post autor: lesgo58 » 2012-03-12, 17:00

12.03.2012r
Wczoraj rozpocząłem przygodę z eksperymentem.
Przeprowadziłem proces destylacji systemem LM z pierwszym nastawem ( 40 litrów 13%nastawu na glukozie ).Oprócz tego nastawu w pierwszym etapie eksperymentu wezmą udział jeszcze trzy następne nastawy.
Gotowanie dwiema grzałkami po 2000W zajęło mi ok.45 min.Osiągnąłem temp w kegu ok.92*C.Podtrzymałem grzanie do momentu aż zalałem kolumnę .Po czym zmniejszyłem na regulatorze moc grzania do 49% .Po ok 15 min temperatura się ustabilizowała i tak nagrzaną kolumnę stabilizowałem jeszcze przez następne 30 min.W ten sposób na pewno otrzymałem dobrze rozdzielone warstwy.
Po czym zmniejszyłem moc do ok.30% i rozpocząłem odbiór kropelkowy przedgonów.
Pierwszy mocno śmierdzący urobek w ilości 120ml do bańki z podpałką,
Druga butelka w ilości 200ml jako wczesny przedgon do odstawki ( co z nią robię opowiem na końcu)
Trzecia butelka w ilości 200ml to inne przedgony lekko zmieszane z gonem właściwym odebrana szybko w celu przepłukiwania chłodnicy i głowicy.
Po czym ponowna stabilizacja kolumny przez ok.10 min.
Rozpoczęcie właściwego odbioru.
Szybkość odbioru ustalam na 1,2 l/godz.
Gdy temperatura w kegu osiąga 94*C robię korektę szybkości odbioru na 0,8 l/godz.
Po następnym upływie czasu gdy w kegu temp. osiąga 96*C zmieniam naczynie i reszta jako pogony na zasadzie pompowania do momentu drgnięcia temperatury na wypełnieniu na wysokości 50 cm od kega o 0,5 stopnia.Po czym stabilizacja ,którą przeprowadzam przez ok 15 min.Cały cykl powtarzam pięć razy do momentu aż w kegu jest ok.100*C a w kolumnie temperatura osiąga 80 stopni.Przerywam, gdyż z kolumny wyleci już tylko 200ml ale przy okazji tak zasmradza rurę,że gra nie warta świeczki.W końcu walczę o jakość.
W końcowym rozrachunku otrzymuję:

- 120ml x 4 podpałki
- 200ml x 4 wczesnego przedgonu
- 200ml x 4 przedgonów innych

- 2280ml x 4 gonu właściwego
- ok. 2200 x 4 pogonów

Co daje mi ok. 9120ml surówki do następnego gotowania.Z czego otrzymam po dolaniu wody w ilości ok.6800ml - ok. 16000ml roztworu o mocy ok.50-55%
Ale to dopiero po paru dniach.
Wiem,że niektórzy przeprowadzają drugie gotowanie w stężeniu ok.20%, ale ja wybrałem stężenie 50% na drugie gotowanie gdyż napotkam tu inne przed jak i pogony przez co łatwiej (myślę) będzie mi je odseparować na tym etapie.
Trzecie gotowanie w stężeniu 20% to już tylko kosmetyka polegająca na b.dokładnym odseparowaniu resztek przed jak i pogonów, których powinno pozostać już tylko śladowe ale bardzo istotne ilości dla jakości naszego trunku.

P.S. Ten sposób prowadzenia destylacji jest moim świadomym wyborem i jest jednym z wielu, które wykorzystam aby osiągnąć zamierzony cel.
Wszystkie sposoby w konsekwencji będą porównane i zostaną wyciągnięte wnioski.Będą to znowuż moje osobiste przemyślenia wynikające z przeprowadzenia eksperymentu o tak szerokim spektrum, co oczywiście nie oznacza ,że ów eksperyment będzie rościł sobie pretensje do miana naukowego.Jednakowoż będzie przeprowadzony rzetelnie i solidnie z zachowanie wszelkich znamion obiektywizmu.
Kto mnie zna to wie ,że nie leję wodę.

CDN

Awatar użytkownika
lesgo58
101%
101%
Posty: 1246
Rejestracja: 2011-04-28, 07:15
Lokalizacja: Grudziądz

Post autor: lesgo58 » 2012-04-02, 18:15

29.03.2012

W tym dniu zakończyłem pierwszy etap polegający na przygotowaniu surówki do etapu drugiego mojego eksperymentu.
Trwało to tak długo gdyż zorientowałem się ,że mi zabraknie odpowiedniej ilości surówki potrzebnej do następnego etapu.
A więc musiałem wykonać nastepne cztery nastawy.
W ten sposób zgromadziłem 18,240 l surówki

Wnioski

1. Przygotowując taką dużą ilość nastawów pokusiłem się o wykonanie równolegle kilku dodatkowych eksperymentów.:
a. pierwszy polegający na porównaniu urobku odebranego z ujścia LM i ujścia VM w tym samym czasie i z tą samą prędkością.
Ujście VM było umiejscowione oryginalnie w głowicy.
Porównanie wykonałem gdy w kegu było już 94*C.Próbki zostały odlane do osobnych oznaczonych butelek.Po wstępnym porównaniu musze stwierdzić ,że nie dostrzegłem żadnej różnicy jeśli chodzi o zapach ,a po posmakowaniu stwierdzam to samo.
Butelki odstawiłem do kilkutygodniowego "starzenia" i wtedy porównam jeszcze raz.Chociaż nie spodziewam się znaczących różnic.
b. drugi będący konsekwencją doświadczeń wykonanych przez @Akas'a w temacie http://www.bimber.info/forum/viewtopic. ... sc&start=0 postanowiłem ,że obniżę ujście VM o 20 cm poniżej górnej granicy wypełnienia.
Myślę,że tym ruchem nie straciłem na ilości półek w znaczący sposób ,gdyż w górnej części kolumny mam wypełnienie z miedzi.
Tak więc spodziewałem się rezultatów jeśli chodzi o moc spirytusu na poziomie jak w punkcie "a".
Liczyłem jednak na poprawę jakościową.
Niestety takowa nie nastąpiła.Poza fazą przedgonową już gon właściwy nie wykazywał żadnych różnic między urobkami z różnych ujść.
Próbki zostały pobrane w podobny sposób jak w punkcie "a"
c. i trzeci polegający na sprawdzeniu w jakich okolicznościach następuje zanik wypływu urobku z ujścia VM gdy w kegu pojawi się temperatura 96%.Co w/w fakt opisywało kilka osób.
Prowadząc proces z dodatkowym refluksem na ujściu VM regulowanym za pomocą zaworka precyzyjnego surówka leciała cały czas aż do 98,5*C.
Póżniej aby przyśpieszyć destylację resztę pompowałem już za pomocą ujścia LM.
Drugim razem gdy w kegu było 95,5*C otworzyłem zaworek na full pozwalając wypływać destylatowi bez ograniczeń.
I oto co się stało...
Po przekroczeniu 96,5*c w zbiorniku destylat przestał lecieć.
Nie umiem tego wytłumaczyć więc nie zabieram głosu w tej sprawie.
Myślę ,że powinni się wypowiedzieć koledzy bardzie obeznani ze zjawiskami fizycznymi w kolumnie.
2. Jeśli chodzi o jakość destylatu otrzymanego z nastawów to pozostawia wiele do życzenia pod kątem jakościowym.W końcu jest to tylko surówka.
I mimo ,że specjalnie prowadziłem proces skrupulatnie - zgodnie z regułami sztuki - to nie otrzymałem zadowalającego mnie produktu.
Skłamałbym gdybym powiedział ,że uzyskany spirytus do niczego się nie nadaje.Jest to niezły produkt - a wielu nawet nazywa go "spirytus lux".
Ale jeśli chcemy wódkę otrzymaną z tego spirytusu nazywać czystą to musimy niestety poddać dodatkowym obróbkom.
Niektórzy filtrują .Inni nawet poddają chemii.
Ja niestety postanowiłem sobie ,że obędę się bez tych środków i dopnę swego w inny sposób.
3. Moc uzyskanej surówki byłe 96,6

Konkludując .
Dla kogoś ,komu zależy na czasie ,a może przeważają względy ekonomiczne tak otrzymany spirytus może użyć do konsumpcji , i na pewno nie będzie tego żałował.
4. Stwierdzam, że można - jeśli ma się w zamyśle gotować jeszcze raz otrzymaną surówkę - poprzestać na jej otrzymaniu za pomocą stripningu.
Myślę,że tak otrzymana surówka nie powinna mieć wpływu na jakość kolejnych gotowań.
Ale to muszę w póżniejszym terminie dokładniej sprawdzić przeprowadzając eksperyment porównawczy.

02.04.2012

Rektyfikacja surówki o mocy 55%

Do zbiornika wlałem surówkę w ilości 18,24l dolewając 13,6 l wody.W ten sposób otrzymałem 31.84l wsadu o stężeniu 55%.
Po zagotowaniu i godzinnej stabilizacji rozpocząłem odbiór kropelkowy przedgonu.Trwało to ok. godziny.
W ten sposób uzyskałem ok.70ml niezbyt śmierdzącego urobku i następnie rozpocząłem pobierać spirytus z obydwu ujść, zmieniając co 100ml buteleczki.
Muszę stwierdzić ,że zauważyłem następujące zjawisko .:
Z ujścia VM (dla przypomnienia - umiejscowionego 20 cm poniżej górnej granicy wypełnienia)leciał urobek pomimo trzykrotnej zmiany butelki z lekkim zapaszkiem ale o takim samym stężeniu.
A z ujścia LM urobek z każdej następnej butelki "pachniał" coraz mniej aż w okolicach piątej butelki ( po każdej stronie) zapachy się wyrównały.Co potwierdza fakt podkreślony w doświadczeniu @Akas'a
Obala to mit ,że w systemie VM nie można odbierać przedgonów.
Można też odbierać - tylko myślę,że będzie to trwało o wiele wiele dłużej.Dlatego opłaca się go odbierać tylko z ujścia LM.Zresztą zgodnie z założeniem tak konstruowanych głowic.
Po odebraniu przedgonów przystąpiłem do odbioru gonu właściwego.
Zrobiłem to tym razem z ujścia VM.
Rektyfikat odbierałem do pojemników o pojemności 2,5l.
gdy odebrałem 10 l spirytusu podstawiłem pod ujście LM buteleczkę i w tym samym czasie odebrałem próbki spirytusu z obydwu ujść do buteleczek o pojemności 200ml.
Gdy w kegu temperatura osiągnęła 96,5*C zgodnie z zasadą ,która przyjąłem wcześniej resztę rektyfikatu odebrałem metodą pompowania z ujścia LM.

Wnioski

Po tym gotowaniu otrzymałem :
- 1l przedgonu ( myślę,że jeszcze go wykorzystam po zebraniu odpowiedniej ilości produktu do odzyskania jeszcze dobrego spirytusu)
- 5 l spirytusu , który po kilkukrotnym próbkowaniu zaliczyłem do ponownego gotowania,gdyż stwierdzam,że jeszcze posiada w sobie bardzo nikłe ale niestety wyczuwalne przeze mnie zapaszki.
- 11 l spirytusu którego myślę,że mogę uznać za czysty ( oczywiście po dwóch tygodniach poddam go następnym testom i dopiero wtedy definitywnie określę - czy to jest to - czy trzeba jeszcze raz gotować)
- 1,1 litra pogonu ,który wykorzystam do następnej obróbki ze zgromadzonymi wcześniej pogonami odzyskując w ten sposób następny spirytus.

Muszę powiedzieć ,że przeszło to moje najśmielsze oczekiwania.Zwłaszcza ,że doświadczenie wykonywałem na kolumnie zaledwie długości 140cm i średnicy Fi 50mm wypełnionej sprężynkami KO tylko w długości 120cm i reszta wypełnienia to sprężynki miedziane.

Myślę,że doświadczeniem tym nie odkryłem Ameryki.
Ale zbierając doświadczenie wielu osób w jednym miejscu myślę,że pomogę osobom zaczynającym przygodę z tym hobby w zrozumieniu wielu aspektów prowadzenia procesu.
Sprawa w tym przypadku dotyczy otrzymywania wódki czystej w całym tego słowa znaczeniu.
Bo jeśli chodzi o otrzymywanie owocówek , smakówek czy tez zbożówek - a to już inna bajka.
Próbki otrzymane w tym doświadczeniu zostaną rozesłane to pewnych osób w celu zweryfikowania wartości tego eksperymentu.
W każdym bądż razie to jeszcze nie koniec w tym temacie.
Będzie trzecie gotowanie.
Aby oczyścić te części rektyfikatu,które w/g mojej oceny nie nadają się aby nosić miano wódki czystej.
Będzie też podsumowanie kosztów jakie trzeba ponieść aby takową wódkę otrzymać.


CDN

Awatar użytkownika
inżynier
101%
101%
Posty: 1823
Rejestracja: 2006-11-14, 12:00

Post autor: inżynier » 2012-04-02, 21:26

Bardzo fajny i przejrzysty opis procesu, brak różnic pomiędzy VM, a LM potwierdza wcześniejsze dywagacje, zastanawiający jest brak różnicy na obniżonym odbiorze, żeby wyciągnąć jakieś wnioski trzeba by przeanalizować konstrukcję. Ja czekam na dorobienie odpowiednich części i przeprowadzę doświadczenie w układzie jaki narysowałem w temacie "obniżony odbiór boczny", może w tzw. międzyczasie kol. Krisbak będzie już miał gotowe wyniki.
Każdy z nas pracuje na trochę innym sprzęcie, dlatego wyniki mogą się trochę różnić.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez inżynier, łącznie zmieniany 1 raz.
pozdrawiam - inżynier

Awatar użytkownika
lesgo58
101%
101%
Posty: 1246
Rejestracja: 2011-04-28, 07:15
Lokalizacja: Grudziądz

Post autor: lesgo58 » 2012-04-03, 06:53

Test przeprowadzałem na przeciętnym dostępnym sprzęcie,
Kolumna 140cm fi 50mm + głowica puszkowa,
Wnioski ,które przedstawiłem ,były wyciągane na świeżo .Muszę poczekać ze dwa tygodnie na bardziej konkretne porównania.
W każdym bądż razie tak na goraco - zauważyłem jedną zależność.
Przy procesie prowadzonym z maksymalną dostępną prędkością odbierałem zanieczyszczony urobek prawie przez cały czas.Czy to z LM czy VM.Po stronie LM miał tendencje do zmiejszania się , a z kolei po stronie VM ten stopień zanieczyszczenia był równomierny przez cały czas destylacji.
Myślę,że spowodowane to było dużą prędkością odbioru, a tym samym zwiększoną "produkcją " etanolu przez kocioł,i przez to z unoszeniem się etanolu były porywane (tak myślę)cząstki niechcianych zanieczyszczeń ;które nie zdążyły się odseparować właśnie poprzez zbytnią prędkośc odbioru.
Z tego też powodu mając krótką kolumnę i o tak małym przekroju, chcąc otrzymać naprawdę czysty spirytus jestem zmuszony do prowadzenia procesu wręcz z nadrefluksem.Tracę na czasie , ale otrzymuję dobrej jakości urobek.
I być może w związku z tym ,iż posiadam taką ,a nie inną kolumnę nie dostrzegałem różnic między urobkami pobranymi tak z LM jak i VM.
Jedynie na początku procesu te różnice były bardziej dostrzegalne.
Myślę, że zmiana kolumny na dłuższą i o większej średnicy może wnieść znaczącą różnicę na korzyść VM.
Ale z zastrzeżeniem ,że proces będzie prowadzony z odpowiednio dobranym refluksem.
Tym samym dając czas kolumnie na niezbędne oczyszczenie etanolu.
Zauważyłem też jeszcze jedną zależność.
Bez względu na to jak byśmy nie grzali , czy jak długo stabilizowali kolumnę ,czy też w jaki sposób nie odbierali urobku, frakcje przedgonowe unoszą się ciągle w sposób zauważalny aż (w moim przypadku ) przez 1/3 procesu .I mimo stabilizacji trwającej 1 godz i przez nastepną godzinę odbioru przedgonu w sposób 1 kropla na sekundę - kolumna mimo wszystko nie była w stanie idealnie odseparować frakcji przedgonowych.
Było to zauważalne zwłaszcza w drugim gotowaniu - gdy w kotle był wkład 55%
Były to nikłe zapaszki .Możliwe ,że zanikną w trakcie "starzenia" .
Ale o tym dowiemy się po jakimś czasie.

Akas
101%
101%
Posty: 667
Rejestracja: 2008-05-30, 01:05
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: Akas » 2012-04-03, 07:45

Dzięki @lesgo58 za kawał dobrego testu.
Nie wiem czy się nie doczytałem, więc mam pytanie.
Gdzie umieściłeś miedź?
Ja umieściłem ją tuż pod dolnym odbiorem, zaś powyżej sprężynki KO.
Co do porównań próbek myślę, że dobrze będzie jak porozmawiasz z @OLO 69
Twierdzi, że ma dużo mniej problemów z przedgonami niż my. Ja mu wierzę na słowo.
Powiedział mi, że grzeje gazem i potrafi przeprowadzić cały proces na stabilnym słupie zalania.
Może jest to głównym czynnikiem poprawy ?
Przy grzaniu prądem praktycznie jest to niewykonalne ze względu na zmiany napięcia na sieci.

Awatar użytkownika
lesgo58
101%
101%
Posty: 1246
Rejestracja: 2011-04-28, 07:15
Lokalizacja: Grudziądz

Post autor: lesgo58 » 2012-04-03, 09:02

Akas pisze: Gdzie umieściłeś miedź?
Ja umieściłem ją tuż pod dolnym odbiorem, zaś powyżej sprężynki KO.
.
Miedż zostawiłem na swoim miejscu - to jest u góry.Wybrałem ten sposób z premedytacją.Gdyż nie chciałem tracić na półkach.Przy mojej kolumnie - 140cm , każdy centymetr dobrego wypełnienia działa na korzyść.
Wiem co chcesz mi powiedzieć .Chodzi o wypełnienie nad dolnym odbiorem , które to z kolei będzie działać na korzyść tegoż odbioru.
Chcę takowe doświadczenie wykonać na nowej kolumnie ( która jest w trakcie kompletowania).Dałem wspawać nypel 40cm poniżej górnej granicy wypełnienia,które to będzie składało się ze spręzynek KO.drugim usprawnieniem ,które chcę wprowadzić to dospawany drucik na przelewie z jeziorka Lm z przyspawaną siateczkę ok.1cm2 w taki sposób ,że przelewajacy się powrót będzie kapał bezpośrednio na siateczkę,która to będzie powodowała dodatkowe jego rozpraszanie i tym samych penetracja powrotu w głąb wypełnienia nie będzie taka intensywna.Nie wiem czy dobrze myślę,ąle póki się nie przekonam ...
No i właściwa rektyfikacja będzie przeprowadzona tylko i wyłącznie na wypełnieniu KO.Gdyż moim zdaniem jak i innych kolegów miedż w drugim gotowaniu nie jest już potrzebna.

cemik1

Post autor: cemik1 » 2012-04-03, 09:24

Akas pisze:...potrafi przeprowadzić cały proces na stabilnym słupie zalania...Przy grzaniu prądem praktycznie jest to niewykonalne ze względu na zmiany napięcia na sieci

Z czym się je ten słup zalania? Czy jest to stabilne ciśnienie w kolumnie czy ściśle stały poziom cieczy na górze wypelnienia?
Wahania napięcia sieci nie są tak wielkie. Szczególnie w godzinach, w których zwykle prowadzi się rektyfikację. Oczywiście wiele zależy od warunków miejscowych. Można zawsze stabilizować elektronicznie czy to napięcie (moc grzania) czy ciśnienie w kolumnie.

Awatar użytkownika
lesgo58
101%
101%
Posty: 1246
Rejestracja: 2011-04-28, 07:15
Lokalizacja: Grudziądz

Post autor: lesgo58 » 2012-04-03, 10:33

@Cemik1
Stały słup zalania to jest ten punkt poniżej zalania potrzebny do stabilnej pracy kolumny i wykorzystaniu maksymalnie rozdzielczość kolumny.
cemik1 pisze: Wahania napięcia sieci nie są tak wielkie. Szczególnie w godzinach, w których zwykle prowadzi się rektyfikację.
Wydawało mi sie ,że u mnie nie ma kłopotów z napięciem.I do moich potrzeb daje radę.
A właśnie wczoraj miałem po raz pierwszy problem ze stabilizacją kolumny.W pierwszej chwili myślałem ,że ta niestabilność kolumny wynikała z czego innego , a póżniej okazało się ,że nietypowe skoki napięcia powodowały ,że kolumna mi się zalewała powodując wzrost ciśnienia w kolumnie i wzrost temp w wypełnieniu a zmniejszenie temp. w głowicy.

Awatar użytkownika
OLO 69
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 1589
Rejestracja: 2009-11-23, 14:01

Post autor: OLO 69 » 2012-04-03, 11:33

lesgo58 pisze:No i właściwa rektyfikacja będzie przeprowadzona tylko i wyłącznie na wypełnieniu KO.Gdyż moim zdaniem jak i innych kolegów miedż w drugim gotowaniu nie jest już potrzebna.
Obecnie i ja po wielu próbach dochodzę do wniosku,że miedź na górze kolumny pogarsza smak wódki a nie go poprawia.
Przerzuciłem ją już na dół kolumny.
Ostatnio każdą ostatnią destylację robię na samym wypełnieniu z KO.
A w sumie zastanawiam się,czy w ogóle nie zrezygnować z miedzi do destylacji czystej wódki.
Wkrótce zrobię próbę w ogóle bez wypełnienia miedzianego.
Pzdr.
OLO 69

jose
10%
10%
Posty: 10
Rejestracja: 2008-07-08, 21:25

Post autor: jose » 2012-04-03, 11:59

Próbował ktoś może z was zamiast wypełnienia miedzianego wykonać leżakowanie z miedzią np. surówki przed drugim gotowaniem .Może to rozwiąże problem sprężynek ich kształtu ,wykonania, kosztów itp Proces w niższej temperaturze nie tak gwałtowny,łatwiej też kontrolować czasem

bnp

Post autor: bnp » 2012-04-05, 08:59

A ja i tak mam najczystszy etanol
z POCH-u etanol cz.d.a :P

ja mówię poważnie, naklejona jest na nim banderola :shock:
Wódeczka z niego jest bardzo smaczna i możne służyć jako wzorzec :D
Ostatnio zmieniony 2012-04-05, 12:24 przez bnp, łącznie zmieniany 1 raz.

maria-n
100%
100%
Posty: 1214
Rejestracja: 2008-07-15, 14:52

Post autor: maria-n » 2012-04-05, 13:31

lesgo58
a ja, bym chciał żebyś był lepszy, bo wtedy byśmy byli coraz bliżej i szybciej u CELU

Awatar użytkownika
zwyczajny
101%
101%
Posty: 772
Rejestracja: 2011-04-05, 07:59

Post autor: zwyczajny » 2012-04-13, 16:39

OLO 69 pisze:
Obecnie i ja po wielu próbach dochodzę do wniosku,że miedź na górze kolumny pogarsza smak wódki a nie go poprawia.
Przerzuciłem ją już na dół kolumny
Pzdr.
mi do tych wnioskow wystarczyly dwa gotowania..

ostatnie gotowanie prowadzilem na koncowce butli wiec mialem nadzieje zeby chociaz rozgrzac wsad, ale udalo mi sie nawet odebrac przedgony i ku mojemu zaskoczeniu odbierajac je na granicy zalania bylo ich duzo duzo mniej a i sameych"heads" bylo jedynie 250ml a nie jak zazwyczaj 500ml.. zmienilem tez rodzaj paliwa na czysty propan bo silniej grzeje i w moim odczuciu dluzej starcza.
XXX

Awatar użytkownika
inżynier
101%
101%
Posty: 1823
Rejestracja: 2006-11-14, 12:00

Post autor: inżynier » 2012-04-13, 19:45

@Lesgo58
też mam podobne odczucia, inna sprawa, że przy trzecim gotowaniu na miedzi nie ma nawet śladu czarnego.
pozdrawiam - inżynier

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: cutfinger i 0 gości