Obniżony odbiór boczny

Teoria, praktyka, sprzęt, kolumna
Akas
101%
101%
Posty: 667
Rejestracja: 2008-05-30, 01:05
Lokalizacja: Podlasie

Obniżony odbiór boczny

Post autor: Akas » 2012-03-25, 23:38

Temat dotyczy doświadczenia mającego na celu sprawdzenie, czy obniżenie punktu odbioru destylatu poniżej głowicy wpływa na jego jakość.

Do testu użyłem swojej wysokiej (230cm usypu) kolumny.
Głowica w niej to najprostszy Aabratek z tamką i zaworkiem iglicowym.
Odbiór boczny zrealizowałem poprzez VM umieszczony 23cm poniżej głowicy.
Nad odejściem VM zasyspałem 20cm sprężynek KO.
Pod VM wsypałem 20cm z miedzi.
Gardziel VM ma śr. 20mm i była przytkana wiórkami KO z tokarki. Zrobiłem to w celu zabezpieczenia przed wsypaniem się sprężynek.

Obrazek

Obrazek

W kegu było 45l świeżo przefermentowanej glukozówki. Kolumny nie zalewałem. Po 30min stabilizacji, zacząłem prowadzić odbiór równolegle z głowicy jak i z VM. Próbki zabierałem do 100ml buteleczek i je numerowałem. Prędkość odbioru była dla każdego systemu ustawiona mniej więcej po równo , czyli po 7ml/min. Odebrałem w ten sposób 8 buteleczek. Później wstawiłem większe słoje i prowadziłem równoległy odbiór serca.
Po rozrobieniu próbek na 40% i kilkugodzinnym odstaniu , przeprowadziłem degustację porównawczą.
1.Rozpocząłem od serca - destylaty były podobne smakowo, jednak zarówno ja i inne osoby zauważyły, że ten z niższego odbioru był nieco bardziej neutralny.
2.Następnie przeprowadziliśmy degustację przedgonów- różnice smakowe się pogłębiały na niekorzyść odbioru z głowicy.
3. Degustacja dwóch pierwszych próbek wykazała kolosalną różnicę. Próbki z głowicy nie dało się przełknąć, smak był obrzydliwy. Z odbioru niższego smak był chyba z 5 razy lub więcej lepszy. Być może nawet lepszy niż po 300ml odbioru z głowicy.

Wnioski:
1.Odbiór boczny pozytywnie wpływa na jakość destylatu. Największe różnice są na początku destylacji. Później stopniowo się zmniejszają.
2. Na szczycie wypełnienia i w jeziorku głowicy akumulują się frakcje lekkie.
3. Powracający destylat na wypełnienie wytrąca ponownie frakcje lekkie, które zaczynają krążyć pomiędzy głowicą a pierwszymi centymetrami zasypu i akumulują się w jeziorku.
4. To nasuwa wniosek, że przy obniżonym odbiorze, zaletą staje się duże jeziorko w głowicy. Działa ono wówczas jako akumulator zanieczyszczeń lekkich. Gdyby jego pojemność miała np. 200ml, odbiór przedgonów można uprościć do jego 1-krotnego lub 2-krotnego opróżnienia. Zmienia to koncepcję budowy głowic N/S.
5. Wyście boczne bardzo dobrze wpływa na działanie VM. Pary pchają się do niego jakby z zdwojoną energią, Nie ma najmniejszych problemów z rozruchem. Zwór kulowy uchyliłem chyba na 1/10 zakresu. Najwidoczniej parom łatwiej przebić się przez wiórki dławiące gardziel niż przez warstwę sprężynek na nim.

Czego jeszcze nie wiemy:
1. Czy podobnie dobry efekt dałoby zmniejszenie obniżenia np. tylko 10cm?
Jest to ważne dla osób mających niskie kolumny.
2. Czy porządne zalanie kolumny będzie korzystne dla punktu 1?
3. Czy zastosowanie zamiast VM, półki z odbiorem zaworowym zachowałoby taką samą poprawę jakości?

Pozdrawiam Andrzej
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Akas, łącznie zmieniany 1 raz.

jurii
90%
90%
Posty: 558
Rejestracja: 2010-04-06, 22:55
Lokalizacja: Parczew

Post autor: jurii » 2012-03-25, 23:41

To co, rewolucja? :)

bolekr
60%
60%
Posty: 287
Rejestracja: 2008-07-22, 07:51

Post autor: bolekr » 2012-03-25, 23:47

Akas bardzo dobre i rzeczowe doświadczenie. Najbardziej zastanawiający jest 3 punkt Twojego pytania.

@jurii
Czy rewolucja?? Myślę że konkretne potwierdzenie opinii i sugestii kilku kolegów...

I uprzedzenie w testach kolegi lesgo :D
Pozdrawiam
Homo sum, humani nil a me alienum puto.

Akas
101%
101%
Posty: 667
Rejestracja: 2008-05-30, 01:05
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: Akas » 2012-03-26, 07:41

@lesgo58 i inni dzięki za miłe słowa :)
Co do stabilizacji również jestem zwolennikiem jej długiego 1-godzinnego okresu.
Należy jednak pamiętać, że przed nią należy wykonać porządne zalanie.
Mocne zalanie ostatnio uzyskuje na dwa sposoby.
1. To odpowiedni usyp sprężynek. Na dole daję sprężynki KO ,są trochę zagęszczone poprzez kilkukrotne opukanie kolumny o podłogę. Na górze daję 15-20cm bardziej przewiewnych sprężynek miedzianych. Są one przedzielone od stalowych przekładką. Może to być rozczochrany zmywak, kłębek wiórek toczonych, uważam że najlepsze są podkładki kolegi Plipka. Zalanie zapoczątkowuje się wówczas pomiędzy sprężynkami. Oczywiście do tego musimy dysponować odpowiednią mocą grzania.
Przykładowo dla rury 60,3mm i grzałki 2x2kW pełna moc po 20-30min zalewa 25cm kolumny i całą głowicę. Następnie po odłączeniu 2kW stabilizuję kolumnę od 30 do 60 min.
Jest to sporo czasu aby frakcje lekkie mocno zagęściły się na szczycie. Jest to też dobry czas aby powoli kropelkowo odbierać przedgon. Dla dobrego frakcjonowania znaczenia nabiera również dobre ocieplenie kolumny. Ostatnio stosuję dwie warstwy otuliny do rur hydraulicznych i dodatkowo owijam taśmą odblaskową.
2. Sposób to umieszczenie na 50- 40cm licząc od góry pierścienia centrującego z zmiennymi parametrami gardzieli przelotu. Przelot należy tak dobrać aby zalanie zapoczątkowywało się właśnie na nim. Przykładowo jeżeli sprężynki zalewa na mocy 2700W , pierścień należy tak dobrać aby zalewało go na mocy 2500W. Mamy wówczas podobną sytuację jak w punkcie pierwszym.
Poniżej przykład takiego pierścienia, mającego możliwość podginania ząbków i zmiany śr. przelotu.
Obrazek
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Akas, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
stratos
101%
101%
Posty: 613
Rejestracja: 2010-11-04, 20:18
Kontaktowanie:

Post autor: stratos » 2012-03-26, 08:36

Wiem co zrobić aby urobek z głowicy i ten odbierany niżej, nie wykazywały różnic między sobą.
"Błogosławieni Ci którzy nie patrzą na swiat poprzez pryzmat wiedzy wpojonej" - stratos
"Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein
aparatura do destylacji

Awatar użytkownika
Yaromir
101%
101%
Posty: 208
Rejestracja: 2007-04-09, 21:06
Lokalizacja: z kątowni

Post autor: Yaromir » 2012-03-26, 09:43

Czyli skrytykowana przeze mnie głowica kolumny THOR autor Riku w wątku:

http://www.bimber.info/forum/viewtopic. ... &start=165

to właśnie rozwiązanie które opisuje Akas :shock: , głowica pozioma ze zbiornikiem na przedgony, a odbiór VM gdzieś na 3/5 wysokości...

Obrazek

Obrazek

Awatar użytkownika
stratos
101%
101%
Posty: 613
Rejestracja: 2010-11-04, 20:18
Kontaktowanie:

Post autor: stratos » 2012-03-26, 10:13

Im dłużej kolega Akas odbierał, tym różnica w jakości coraz bardziej się zacierała.
Wniosek jest prosty - chodzi o czas.

Nie wiemy ile czasu zajeła cała destylacja, bo kolega Akas o tym nie wspomiał, ale trwała na pewno za krótko bo dało się zauważyc różnice w jakości próbek.
Swiadczy to o tym że stabilizacja kolumny bez odbioru trwała za krótko i nie wszystkie przedgony z kotła zdążyły już trafić do głowicy.

Już o tym kiedyś pisałem, ale powtórze.
Obiór przedgonów jest dokładnie tym samym, co odbiór do zera etanolu z zacieru.
Z pełną odpowiedzialnością stwierdzam tutaj iż nikt z Was, podkreślam NIKT nie pokusił się o to aby odebrać cały etanol z kotła, tak aby ani jedna jego cząsteczka nie pozostała w zacierze.
Można mówić że to z lenistwa, ekonomi procesu, bądź ze po prostu nie warto.

Prawda jednak jest troszeczkę inna.
I teraz zaprzegamy wyobraźnię do roboty.
Z kotła trafia para do kolumny i załóżmy że zawiera wodę, etanol i pogony.
Na początku procesu w jednym litrze pary jest dużo etanolu, a znacznie miej wody i pogonów.
Pod koniec destylacji odwrotnie, a po czasie zawartość etanolu w jednym litrze pary generowanej przez kocioł spada po niżej 1%.
Mimo to etanol jest dalej w zacierze.

Wybraźcie sobie jakimś códem jedną cząsteczkę etanolu w zacierze który ma 10l objętości.
Pi razy drzwi z jednego cm3 po odparowaniu otrzymamy około 1 litra pary.
Czyli w najgorszym pechowym wypadku nasz kocioł musi odparować całe 10l zacieru tworząc 10m3 pary która trafi do kolumny i byc może wyłapie ona wtedy tą jedną cząsteczke etanolu.

Zakładając że dysponujemy mocą 2kW, nasz zacier ma 10l objętości, a skropliny z kolumny nie są spowrotem kierowane do kotła tylko na zewnątrz, to potrzebujemy około 5 godzin pracy aby złapać naszą cząsteczke etanolu.
Gdy skropliny z kolumny trafiają abarot do kotła, a zacieru jest 20 czy 30 litrów czas ten będzie o wiele dłuższy.

Analogicznie ma się sprawa w przypadku przedgonu.
Ludzkie oko jest w stanie ponoć dostrzec pojedyńczy foton.
Jakie stężenie przedgonu jesteśmy w stanie wyłapać naszym zmysłem smaku ?
Zakładam że znikoma ich domieszka będzie wyczuwalna.
Aby przedgony przestały być wyczuwalne należy je odbierać tak długo, jak by się chciało odebrać cały etanol z zacieru.

Z mojej praktyki wynika że czas potrzebny na przeniesienie 99,99% przedgonu z zacieru w kotle, na szczyt kolumny wymaga około 24 godzin pracy kolumny.
"Błogosławieni Ci którzy nie patrzą na swiat poprzez pryzmat wiedzy wpojonej" - stratos
"Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein
aparatura do destylacji

maria-n
100%
100%
Posty: 1214
Rejestracja: 2008-07-15, 14:52

Post autor: maria-n » 2012-03-26, 11:44

ja bym tu jeszcze dodał - do naszej walki z przedgonami! Bardzo dobra izolacja termiczna całego, a w szczególności "sufitu" kega. Jeżeli się tego nie zrobi zawsze jest możliwość skroplenia się na nim jakiejś, choćby minimalnej jego ilości, przez co może on krążyć, w nie skończoność, oczywiście w stosunku do czasu prowadzenia całego procesu. Ja mam tak zrobione od początku mojej przygody z rektyfikacją, a zrobiłem to, ze względu na moją obsesję eliminowania strat energetycznych. Natomiast odbiór par, czy też wykonanie półki na skropliny, na możliwie niskim poziomie od głowicy może być lekarstwem na potrzebę wymiany głowicy na "czystą"

Awatar użytkownika
kula
101%
101%
Posty: 509
Rejestracja: 2010-08-16, 10:00
Lokalizacja: z pod lasu
Kontaktowanie:

Post autor: kula » 2012-03-26, 15:13

@Akas
Bardzo ciekawe doświadczenie. Brawo.

All
Zastanawiam się, czy różnica w jakości destylatu można porównywać w taki sposób.
Mamy tu dwa systemy i dwa różne punkty odbioru. Gdybyśmy porównywali odbiór 2xVM lub 2xLM z dwóch różnych wysokości to doświadczenie byłoby pełniejsze.

Wg mnie dwa wnioski się nasuwają:
1. Należy rozdzielić odbiór (niezależnie czy jest to odbiór LM czy VM) od chłodnicy za pomocą przesunięcia wysokości. Ciekawe zagadnienie to wielkość przesunięcia.
2. Odbiór VM daje nam lepszy jakościowo destylat, gdyż nie jest on zanieczyszczony (nie ma bezpośredniego kontaktu ze skoncentrowanymi) przedgonami zbieranymi w głowicy i chłodnicy (najwyższy punkt kolumny).

Oczywiście koledzy mają rację pisząc o jak najdokładniejszym rozdzieleniu frakcji (długi czas stabilizacji lub mycie głowicy). W sumie wszystko się do tego sprowadza.
Kula

www.StalowkaSklep.pl - destylatory, akcesoria do budowy i stal kwasoodporna
https://www.facebook.com/stalowkadestylatory

maria-n
100%
100%
Posty: 1214
Rejestracja: 2008-07-15, 14:52

Post autor: maria-n » 2012-03-26, 17:02

rzeczywiście aluminium lepiej odbija promieniowanie podczerwone (ciepło), ale w tym wypadku korzystniej, ze względów estetycznych i narażeń na uszkodzenia delikatnej struktury waty lepiej ją dać na wierzch. Chyba że została by owinięta jakąś folią czy innym skay'em.

vauen
0%
0%
Posty: 6
Rejestracja: 2011-07-19, 12:19

Post autor: vauen » 2012-03-26, 17:39

Akas pisze:Temat dotyczy doświadczenia mającego na celu sprawdzenie, czy obniżenie punktu odbioru destylatu poniżej głowicy wpływa na jego jakość.



Czego jeszcze nie wiemy:
1. Czy podobnie dobry efekt dałoby zmniejszenie obniżenia np. tylko 10cm?
Jest to ważne dla osób mających niskie kolumny.
2. Czy porządne zalanie kolumny będzie korzystne dla punktu 1?
3. Czy zastosowanie zamiast VM, półki z odbiorem zaworowym zachowałoby taką samą poprawę jakości?
Podziękowanie za ciekawe doświadczenie. Poniżej cytat z "Gorzelnictwo i drożdżownictwo" Jarocińskiego oraz Jarosza, sądzę że istotny w kontekście pytań.

http://moonshine_still.republika.pl/przemyslowo3.html

Epiurat zgodnie z tym co piszą zawiera jeszcze do 0,004% aldehydów.

Wraz ze spirytusem do górnych części kolumny dostają się pozostałe w epiuracie lekko wrzące zanieczyszczenia. Badając pary spirytusu na górnych półkach kolumny oraz pary przechodzące do deflegmatora DW2 można stwierdzić, że są one bardziej zanieczyszczone niż płyn znajdujący się na tych półkach, przy czym najlepszy spirytus jest na 4 i 5 półce, licząc od góry. Dlatego spirytus rektyfikowany nie jest odbierany przez deflegmator, lecz z górnych półek kolumny rektyfikacyjnej w postaci cieczy.

Brzydal
101%
101%
Posty: 363
Rejestracja: 2010-04-03, 04:26
Lokalizacja: 52°3'2N, 20°26'47E

Post autor: Brzydal » 2012-03-26, 18:05

I to było właśnie powodem do przeprowadzenia takiego doświadczenia.
Akas gratuluje :1st
Czy 10cm wypełnienia starczy to zależy od ilości tego przedgonu. Jeśli na początku udało by się odebrać normalnie przedgony to być może wystarczy. Początkowe zalanie nie powinno przeszkadzać podobnie jak pólka z odbiorem zaworowym

bnp

Post autor: bnp » 2012-03-26, 20:38

Wszystko się zgadza ale podane cytaty to dotyczą destylacji ciągłej a nie okresowej :?

vauen
0%
0%
Posty: 6
Rejestracja: 2011-07-19, 12:19

Post autor: vauen » 2012-03-26, 22:45

Tak, podany cytat dotyczy destylacji ciągłej. Jedyna różnicę jaką widzę w przypadku destylacji okresowej, to taka iż powinniśmy w pewnym momencie nie mieć już frakcji lekkich, ponieważ odbierzemy przedgony ( pytanie brzmi czy wszystkie, tego nie jestem jednak tak pewien, ponieważ nawet podczas trzeciej rektyfikacji śladowe ilości przedgonów udaje się odebrać ). Z doświadczenia @Akasa wynika że z czasem różnica pomiędzy destylatem odebranym z głowicy a destylatem odebranym z odbioru obniżonego maleje, jednak jak rozumiem jest wyczuwalna.
To jest alternatywa dla płukania skraplacza, zmiany kolumny, zmiany głowicy podczas pracy.

Akas
101%
101%
Posty: 667
Rejestracja: 2008-05-30, 01:05
Lokalizacja: Podlasie

Post autor: Akas » 2012-03-26, 23:09

@vauen, zgadza się, różnica maleje czym dalej od przedgonów.
Tak jak pisałem, odebrałem w ośmiu buteleczkach około 800ml, czyli po 400ml dla stronę.
Serce odbierałem już do dwóch 5l butli. W każdej z nich uzbierało się około 2l.
Z każdej z tych butli pobrałem próbkę do testów smakowych.
Próbki mam zachowane. Jak wrócę do domu z dyżurów (mam nadzieję, że w sobotę)
Porównam je jeszcze raz. Mam chęć bardziej przyjrzeć się buteleczkom z numerami 2-4.
Do tej pory przedgony odbierałem w ten sposób, że pierwsze 200ml szło na bok jako podpałka do pieca. Następnie odbierałem jeszcze 500ml, które wlewałem do następnej destylacji cukrówki. Czyli łącznie odbierałem około 700ml i dopiero po takiej ilości posmaki "kwiatkowe" były już śladowe.
Byłoby świetnie gdyby nowy system odbioru zredukował tą ilość np. o połowę.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości