Przepis na whisky

kwik44
90%
90%
Posty: 840
Rejestracja: 2013-09-07, 19:30

Re: Przepis na whisky

Post autor: kwik44 » 2018-08-12, 11:52

Jednak podzieliłem urobek na 2 części. Zaczęło lecieć w okolicy 80%, bardzo szybko spadło i gdzieś na 64% zmieniłem garnek. Słodkie, pachnie owocami i nie ma gorzkiego posmaku. 66% jeszcze go miało.
Ja dodaję przedgon i pogon, ale to trochę z chytrości, żeby odzyskać stamtąd alkohol i aromaty. Co do przedgonu, to mógłbym się zgodzić, natomiast pogon wręcz należy dawać. Tam nisko jest zawsze dużo smaku. Pamiętam też, jedna z użytkowniczek forum Homedistillers kiedyś pisała, że ona na pot-stilu pogon odbiera do 20% z wyłączeniem zakresu ~40-30. Temat był o czereśni, ale tak robi(ła) wszystkie owoce. Przedgon mroziła ;) i strzykawką zbierała którąś frakcję, żeby było maksymalnie dużo smaku w destylacie. Zobaczymy. Wolniutko na grzałce 1400 zbieram co leci. Beczka też w uruchomieniu ;) i nie cieknie.

Awatar użytkownika
OLO 69
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 1581
Rejestracja: 2009-11-23, 14:01

Re: Przepis na whisky

Post autor: OLO 69 » 2018-08-12, 12:07

Ja też nie dodaję przedgonu. W pierwszym gotowaniu - stripie na 30 cm miedzi odlewam 50 ml przedgonu z każdych 20 litrów nastawu. Jadę do 98C w kegu.
W drugim na 40-45 litrów wsadu przedgonu odbieram 500-700 ml. Druga destylacja na długiej rurze z wypełnieniem stalowym - tryb pot still do 92-93C na głowicy. Wychodzi destylat 77-78%. Taki do beki i to mi pasuje.
Pozdrawiam.
OLO 69

kwik44
90%
90%
Posty: 840
Rejestracja: 2013-09-07, 19:30

Re: Przepis na whisky

Post autor: kwik44 » 2018-08-12, 12:38

Ja destyluję na takim. Syfu na półkach proszę nie komentować. BHP też.

//edyta
Skończyłem odbiór serca na 48%. Mogłem w sumie pojechać nawet niżej, ale wydajność przy 1400W już bardziej niż marna. Smak był w dalszym ciągu bardzo dobry. Dymu dużo ;) Robię teraz odpęd pozostałości w kotle i reszta razem z przedgonem do kolejnej partii. Czas pokaże.

I zapuściłem drugą partię. Odpęd zrobiony do 99,5 stopnia w kotle. Zagotowało się gdzieś na 86/87 stopni co powinno odpowiadać jakimś 25-27%. % szybko spadł do jakichś 72 i tam się dość długo utrzymywał. Odbierałem na smak i ok. 0,5 litra przedgonu dodatkowo uciąłem (łącznie litr z 46l wsadu). I jadę powoli...

I tak powoli skończyłem drugą destylację. Mam jakieś 11-12l urobku 67%. Tym razem serce przerwałem na 52% bo zaczynały pojawiać się gorzkie posmaki. Czy zwiększenie % pomaga odebrać przedgon? Nie wiem, ze wskazaniem na "nie do końca". I tak trzeba sprawdzić organoleptycznie. Zrobiłem też test pół na pół z wodą i nie mętniało.

Czas się zabierać za dalsze wędzenie słodu i kolejne zacierania.
Załączniki
kociol1.jpg

Awatar użytkownika
Citizen Kane
-#Admin
-#Admin
Posty: 4691
Rejestracja: 2005-12-19, 23:37
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Re: Przepis na whisky

Post autor: Citizen Kane » 2018-08-12, 21:54

kwik44 pisze:
2018-08-12, 12:38
Czas się zabierać za dalsze wędzenie słodu i kolejne zacierania.
:jest_ok

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1146
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Re: Przepis na whisky

Post autor: kowal » 2018-08-16, 17:49

kwik44 pisze:
2018-08-12, 11:52
ale to trochę z chytrości
:lol: Gdybyś był chytry, to w pierwszej gonitwie nie ciągnąłbyś do 100*C
Podziwiam Twoje szczególarstwo na każdym etapie tworzenia tego gatunku trunku :brawo
Chapeau bas!
Kuję żelazo, póki gorące :-)

euphorbia1
50%
50%
Posty: 175
Rejestracja: 2014-02-05, 21:07

Re: Przepis na whisky

Post autor: euphorbia1 » 2018-08-16, 18:57

Mam jeszcze 50 kg słodu do zatarcia i beka.

kwik44
90%
90%
Posty: 840
Rejestracja: 2013-09-07, 19:30

Re: Przepis na whisky

Post autor: kwik44 » 2018-08-16, 21:33

Ja dzisiaj wlałem do beczki 12l 63%+0,7l wody z węża ogrodowego :D Smaczna woda ;) Pijam taką codziennie bez gotowania ;)

kowal - czy ja wiem czy szczegółowo? Problem w tym, że wiele opisów u nas (i nie tylko) zakłada tzw. oczywistości. Stąd czasem czytam jeden temat 10x i za każdym razem znajduję coś nowego, albo wreszcie pojmuję co autor miał na myśli. Piszę też i dla siebie... Tak, niestety starzeję się i ja i dobrze czasem wrócić do czegoś zapisanego ;) Tak było z tymi wodami, które kilka stron temu dla paru łysych zamieściłem. Link oryginalny mi zginął i nawet nie pamiętam jak do niego dotarłem...

@euphobia - zacieraj ;) Mnie się wędzi kolejna partia. Jak się uda to będę zacierał końcem tygodnia.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5546
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Przepis na whisky

Post autor: magas » 2018-08-16, 22:14

Opisałeś gdzieś jak wędzisz, a to co mam u siebie to też sam wędziłeś? i czy twoje wędzenie ma na celu wysuszenie świeżo skiełkowanego, by zatrzymać proces wzrostu kiełków i ich odpadnięcie, czy wędzisz już suchy.

kwik44
90%
90%
Posty: 840
Rejestracja: 2013-09-07, 19:30

Re: Przepis na whisky

Post autor: kwik44 » 2018-08-16, 22:29

Wędzenia nie opisywałem. Wędzę w sumie każdą partię kilka dni do tygodnia. Przestaję jak mocno pachnie dymem... Cokolwiek to znaczy ;) Gdzieś 20 kg słodu na raz w trzech sitach. Nie jest to szczelne więc dym ucieka. Wędzę już podsuszony/wysuszony słód. Nie zawsze jest całkiem twardy, zależy jak mi wyjdzie czasowo. Nie wędzę też jakoś powtarzalnie. Jak nie wyłączę maszynki to często jakaś część słodu jest przypalona. Sita co wędzenie przekładam, żeby każde nasiąkło dymem. Odnośnie wędzenia mokrego słodu - można tak, ale nie wolno w fazie schnięcia kiełków przegrzać powyżej 60 stopni. Inaczej enzymy pójdą "z dymem", bo w mokrym słodzie są aktywne. W suchym słodzie możesz już wędzić i w 100 stopniach i więcej. Można to zrobić powtarzalnym, ale dla 200kg ziarna nie chciało mi się budować suszarnio-wędzarni. Nie miałbym co z tym potem zrobić... A wędzę metodą Pietra. Maszynka elektryczna, foremka z placka wysypana cała torfem i się dymi... Czasem jak idę do pracy to nastawiam też wędzenie rano, wtedy idzie szybciej. Jak na razie spaliłem 50-60l torfu na 50/60 kg słodu. Torf wysuszyłem na słoneczku najpierw - szybciej się zaczyna żarzyć. Teraz dosypuję też trochę morszczynu, ale nie widzę w zapachu różnicy...

To co ci dałem to był słód castle malt 30-45 czy jakoś tak. Wyślę ci próbkę tego co wlałem dzisiaj do beczki. Słodkie jest ;)

Odnośnie samej destylacji - dym idzie nisko. Dlatego ciągnąłem do 48-52%. I dlatego też destylowałem wolno. Zwiększenie mocy z 1400 do 2500 skutkuje niemal natychmiastowym spadkiem % o 8-10%. Ten pogon co mam z drugiej destylacji też jest pełen dymu. Więc kolejne partie będą się nim trochę wzmacniać.
//edyta
Jeszcze jedno odnośnie wędzenia. Najlepiej wychodzi jak słód jest lekko wilgotny, albo jak jest barowa pogoda. W gorące i suche dni pryskam ziarno odrobiną wody. Słód nie nasiąknie, ale powierzchniowo łapie dym lepiej.

kwik44
90%
90%
Posty: 840
Rejestracja: 2013-09-07, 19:30

Re: Przepis na whisky

Post autor: kwik44 » 2018-08-25, 20:48

Znowu sobie piszę jak pamiętnik ;) Zatarłem kolejne 45+kg słodu własnego. Tym razem trzymałem "normy" i wychodziło powtarzalnie z wodą ;)
I woda: wlane 55l, wyszło brzeczki przedniej 35l.
II woda: wlane 21l, wyszło brzeczki 19-20l.
III woda: wlane 55l, wyszło 55-57l wysłodków.
Przestroga: nie używać mieszadła z wiertarką (za długo) bo się ciężko wysładza... Idę się napić.

//edyta
I zimno dzisiaj. Wolno fermentuje... Zobaczymy co wyjdzie ;)

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5546
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Przepis na whisky

Post autor: magas » 2018-09-18, 22:34

Miedź bywa powodem dyskusji, czasem drwin, czasem ostrzeżeń, a jeszcze innym razem manipulacji. Ponieważ poprosił mnie bliski kolega, bym go przekonał o dobroczynnym wpływie miedzi na destylaty smakowe, uwaga, destylaty smakowe, nie czysty spirytus, destylaty smakowe w odróżnieniu od czystego spirytusu mają ,,zanieczyszczenia'' które dają smak i zapach danego produktu. Ponieważ sam mało przekonywujący jestem, poprosiłem kolegę ,,Analityka'' by napisał jakiś artykuł fachowy, ale nie miał zbytnio czasu i chęć, podesłał mi, za co jestem mu wdzięczny artykuł kogoś innego, a ja poprosiłem kolegę kwik44 o tłumaczenie z interpretacją, co uczynił z miłą chęcią. Tu wklejam oryginał, wysłałem plik z tłumaczeniem włodarzom forum, by jakoś to ugryźli, bo ja nie potrafię. Uwaga raz jeszcze, temat dotyczy szkockiej, a nie czystego spirytusu:

Bits of information about Scotch single malt whisky, its production, history and chemistry

Tłumaczenie

Awatar użytkownika
Citizen Kane
-#Admin
-#Admin
Posty: 4691
Rejestracja: 2005-12-19, 23:37
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Re: Przepis na whisky

Post autor: Citizen Kane » 2018-09-19, 00:16

^^^
Tłumaczenie dołączone do posta.

Szlumf
80%
80%
Posty: 495
Rejestracja: 2013-05-24, 00:54
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Przepis na whisky

Post autor: Szlumf » 2018-09-19, 07:46

Takie coś mi się pokazało po próbie wejścia w tłumaczenie.
"Strona „www.bimber.info” została zgłoszona jako strona zawierająca szkodliwe oprogramowanie. Możesz zignorować ryzyko i przejść do tej niebezpiecznej strony.

Więcej informacji o szkodliwym i niechcianym oprogramowaniu można znaleźć na stronie Unwanted Software Policy. Więcej informacji o ochronie przed złośliwym oprogramowaniem i próbami oszustwa w Firefoksie można znaleźć w witrynie support.mozilla.org. '

kwik44
90%
90%
Posty: 840
Rejestracja: 2013-09-07, 19:30

Re: Przepis na whisky

Post autor: kwik44 » 2018-09-19, 08:42

Mnie też krzyczy. Pewnie dlatego, że to pdf. Ale da się otworzyć. Rano było OK ;)

Poniżej całe tłumaczenie, ale obrazki linkują do oryginalnych bo też mam lenia i nie chce mi się ich zmniejszać do właściwego rozmiaru...

--------------------------------------------------cut-here----------------------------------------------------

Whisky Science
Sobota, 18 październik, 2014

Obrazek
Rys. 1: Hala destylarni Glenfiddich

Miedź
Szkocka whisky słodowa destylowana jest w miedzianych pot stilach. Miedź jest używana ze względu na plastyczność i przewodzenie ciepła, ale głownie dlatego, że umożliwia zarówno naturalne zmniejszanie zawartości siarki w destylacie jak i jego udoskonalenie/wygładzenie. Zaskakująco niewiele wiadomo na temat mechanizmów i reakcji chemicznych kryjących się za pozytywnym wpływem miedzi na destylat.
Miedź jest tradycyjnym materiałem szkockich destylatorów, ale pierwszymi destylatorami aqua vitae były najprawdopodobniej naczynia gliniane lub szklane. W Azji używano dzbanów glinianych i porcelanowych z bambusowymi skraplaczami. Przed XIV wiekiem produkowane ilości alkoholu były dość małe. W miarę jak poprawiano proces metalurgiczny, a destylacja jest przeprowadzana w [coraz] większej skali destylatory były wytwarzane z cyny, żelaza, mosiądzu i miedzi. Miedź była najłatwiejsza do utrzymania w czystości, niezbyt ciężka i stosunkowo łatwa do formowania, więc stała się powszechnym materiałem na destylatory, przynajmniej w Wielkiej Brytanii i Francji. Miało to miejsce dość wcześnie, najprawdopodobniej w XV wieku

Obrazek
Rys. 2: Hinduski destylator z XVIII wieku

Wg doniesień Samuela Morewooda z 1838r. większość europejskich gorzelników używała destylatorów miedzianych, chociaż ci biedniejsi używali cyny, cynołowiu [stop cyny, antymonu i miedzi, przyp. tł.] a nawet drewnianych destylatorów. Miedź była preferowana i nielegalni szkoccy gorzelnicy uważali, że przynajmniej dno kotła i chłodnica powinny być miedziane. Na korpusy destylatorów wykorzystywano cynę. Hinduscy gorzelnicy z tamtych czasów preferowali dzbany gliniane z miedzianą głowicą chłodzoną przez krowie placki, które zwilżano zimną wodą. Na Jawie używano destylatorów miedzianych oraz cynowych chłodnic. Na Karaibach (Jamajka, Trinidad, Barbados) używano głównie destylatorów miedzianych, ale na francuskich i holenderskich Karaibach (Gwadelupie, Marie Galante, Martynice, Gujanie, St. Martin) było wiele różnych typów aparatów, prawdopodobnie inspiracji francuskiej, skonstruowanych z miedzi, żelaza i drewna.

Obrazek
Rys. 3: Poziomy związków siarki z aparatów miedzianych i KO dla whisky new make (Harrison 201), czarny kolor=miedź

Często twierdzi się, że miedź obniża zawartość związków siarkowych w destylacie, ale jest naprawdę niewiele badań i mało teoretycznych prób wyjaśnienia tego zjawiska. Najbardziej dominującym działaniem promującym aromat siarki w spirytusie jest trójsiarczek dimetylu (DMTS). Próg percepcji wynosi około 0,1 μg/litr, a typowe stężenia w trunkach różnią się od 1-6 μg/litr. Wykazano, że ilość DMTS zmniejsza się w destylacie dzięki wpływowi miedzi. Jednak nie tylko wpływ miedzi daje taki efekt. Na przykład, użycie soli miedzi w destylatorze szklanym nadal zwiększa DMTS, ale wełna miedziana w takim destylatorze już zmniejsza DMTS, chociaż nie tak dużo jak miedziany destylator. Co więcej, zużyta i patynowana miedź wciąż wydaje się bardziej skuteczna w redukcji DMTS w porównaniu z miedzią czystą. Aby jeszcze bardziej skomplikować ten obraz, inne jony metali i potencjał antyoksydacyjny destylowanej cieczy dodatkowo zmieniają własności układu. Na przykład, żelazo zmniejsza efekt działania miedzi, ale askorbiniany (przez działanie kwasu lub przeciwutleniacza?) zwiększają tworzenie DMTS. Najbardziej powszechne aromatyczne związki siarki obecne w nastawie/zacierze są destylowane [na aparacie prostym] w przybliżeniu w tych samych ilościach w stosunku do spirytusu, niezależnie od tego, czy stosowana jest nadal miedź lub stal, w tym DMS, DMDS, MMFDS, tiofen, tianaften i S-metylo tioacetan.

Obrazek
Rys. 4: Miedziane półki w kolumnie półkowej

Innym ważnym efektem działania miedzi jest jej rola katalizatora w przekształcaniu tioli i merkaptanów w zwykle mniej ostre związki w obecności karbonylków. Występujący w naturze Metanotiol (CH3SH) w niewielkich ilościach jest źródłem aromatu orzechów i serów, ale w większych stężeniach pachnie jak zgniłe warzywa. W niewielkich ilościach merkaptany i tiole są wytwarzane przez drożdże jako produkty uboczne, ale w głównie w przypadku beztlenowych (nie-mlekowych) bakteryjnych zakażeń brzeczki.
Istnieją też dowody na zwiększone tworzenie się estrów z kwasów i alkoholi podczas destylacji, ale to może się zdarzyć tak czy inaczej w wyższych temperaturach i nie ma to nic wspólnego z miedzią. Miedź wydaje się mieć pewien wpływ na fenole, nieco zmniejszając ich ilość w destylacie.
W latach 80. ubiegłego wieku gorącym tematem był karbaminian etylu (EC, uretan) ponieważ uznano go za rakotwórczy, a dodatkowo jego stężenie rosło wraz z czasem dojrzewania destylatu. W tym czasie do produkcji różnych whisky, zwłaszcza zbożowych i burbonów używano stalowych destylatorów kolumnowych. Te aparaty dawały destylat o dużej zawartości EC i jego koncentracja wydawała się tylko zwiększać w fazie dojrzewania. Stwierdzono, że zastosowanie miedzi w fazie wstępującej [par] nadal drastycznie zmniejsza EC. Stąd miedź została (ponownie) wprowadzona do destylatorów kolumnowych. Niekorzystne sole miedzi w nowych [niesłodowanych] produktach (ang. new make) katalizują tworzenie EC podczas dojrzewania, więc większość destylarni pracujących z użyciem niesłodowanych zbóż używa tylko stali nierdzewnej w skraplaczach, aby zmniejszyć ilość pozostałości miedzi w destylacie zbożowym.
Najbardziej znacząca część destylacji ze względu na usuwania związków siarki (DMTS) ma miejsce kotle destylacyjnym i co ciekawe zachodzi również w fazie pary, ale nie aż tak bardzo w samej tylko cieczy, ani też tylko w parach spirytusu [musi dochodzić zarówno do styku ciecz/miedź i para miedź w kotle, żeby było to efektywne, przyp. tł.]. Podejrzewa się, że stężenie alkoholu może odgrywać rolę w właściwościach katalitycznych miedzi. Chłodnice destylatu na końcu drugiej destylacji mają najmniejszy wpływ na usuwanie DMTS. Z drugiej strony (przynajmniej w kolumnach destylacyjnych) wykazano, że chłodnice późnej fazy [końcowe] są ważne w konwersji siarczku dimetylu (DMS) do mniej aromatycznych siarczków.

Obrazek
Rys. 5: DMTS w whisky new make (C=miedziany destylator, S=destylator KO, S1=miedź w kotle, S2=miedź w ramieniu łabędziej szyi, S3= miedź w chłodnicy, S4=miedź w kotle destylatora drugiej destylacji, S5=miedź w ramieniu łabędziej szyi destylator drugiej destylacji, S6=miedź w chłodnicy destylatora drugiej destylacji)

Refluks jest ważnym czynnikiem wpływającym na działanie miedzi. Ważna jest ilość pary skraplanej i spływającej z powrotem do destylatora z głowicy i ramienia łabędziej szyi zamiast do skraplacza. Refluks zależy od wsadu (poziomu napełnienia) destylatora, od tego, czy ciecz destylowana jest schłodzona czy podgrzana, od kształtu destylatora, prędkości destylacji i chłodzenia destylatora i skraplaczy. Wysoki refluks uzyskuje się dzięki powolnemu grzaniu wsadu, dużym, wysokim i wąskim głowicom, zastosowaniem kamieni wrzennych i podgrzewaczy parowych, wznoszącą łabędzią szyją i wydajnie chłodzonym skraplaczem rurowym. Wysoki poziom refluksu oznacza niższy DMTS i fenole, ale wyższe estry i wyższe alkohole, wytwarzając owocowy, czysty destylat. Niski poziom refluksu daje pełny, mięsisty, fenolowy, solidny destylat nowego typu (ang. new make). Estry najwyraźniej podążają za krzywą typu „U”, tak że bardzo niski lub wysoki poziom refluksu daje więcej estrów niż przeciętny.

Obrazek
Rys. 6: Destylator Lomond w destylarni Scapa

W latach 50. kanadyjska firma Hiram Walker próbowała zaistnieć na szkockich rynkach whisky słodowej. Posiadali sześć destylarni słodowych i markę Ballantines. Tylko sześć różnych słodów uznano za niewystarczające do produkcji blendów, a że konkurencja była silna, postanowiono eksperymentować z pot stilami z zainstalowanymi półkami rektyfikacyjnymi wewnątrz głowicy destylatora. Obracając i zmieniając liczbę półek, byli w stanie dostosować refluks i kontakt z miedzią. Pierwsze takie urządzenie zostało zainstalowane w Inverleven (w destylarni zbóż niesłodowanych Dumbarton) w 1956 roku, a powstały spirytus nazwano Lomond whisky, stąd nazwa destylator Lomond. Eksperyment zakończył się sukcesem, a Hiram Walker zainstalowali destylatory Lomond w Glenburgie (by wyprodukować Glencraig), Miltonduff (Mosstowie) i Scapa. Destylarnia Scapa różniła się od innych, ponieważ używała destylatora Lomonda tak aby destylat był "słodszym i czystszym". Destylarnia Loch Lomond została założona w 1966 roku i produkowała różne alkohole (7), zmieniając ustawienia półek, jak również długość i kąt ramienia łabędziej szyi za pomocą specjalnego ramienia teleskopowego, które również było zainstalowane później w Mosstowie i Glencraig. Eksperyment w Scapa został przerwany w 1971 r., ponieważ lepsze skraplacze sprawiły, że stosowanie półek stało się bezcelowe. Destylatory Lomonds zainstalowane w Mosstowie i Glencraig zostały wycofane w 1983 r., nadwyżka whisky [na rynku, przyp. tł.] doprowadziła do racjonalizacji działalności. Półki rektyfikacyjne zmieniały cechy destylatu i, według gorzelników, bardzo trudno było je utrzymać w czystości i gromadziły dużo pozostałości, jeśli montowano je dokładnie w poziomie. Problem z czyszczeniem pogorszył się jeszcze bardziej dzięki wprowadzeniu suchych drożdży w latach siedemdziesiątych. Prawdopodobnie skraplacze rurowe były łatwiejsze i jeszcze bardziej skuteczne w usuwaniu siarki, chociaż być może tworzenie estrów było teoretycznie lepsze w półkach. Destylarnia Loch Lomond nadal produkuje whisky w stylu Lomond.

Aby przetestować tę teorię, poniżej przedstawiono kąty ramion łabędzich szyj i rozmiary destylatorów 24. szkockich destylarni słodowych w porównaniu z wartością lekkości-intensywności wyrażoną dla podstawowych 12-letnich destylatów słodowych destylarni Dave'a Brooma w The World Atlas of Whiskey. Istnieje pewna, aczkolwiek mała korelacja między kątem ramienia łabędziej szyi a intensywnością smaku whisky, ale nie ma korelacji między wielkością destylatora a postrzeganym intensywnością smaku. Oczywiście istnieje wiele innych aspektów mających wpływ na produkty destylarni. To byłoby zbyt proste, gdyby istniała wyraźna korelacja między jednym a drugim ...

Obrazek
Rys. 7: Próba korelacji pomiędzy kątem ramienia łabędziej szyi a intensywnością smaku podstawek OB

Obrazek
Rys. 8: Brak korelacji pomiędzy wielkością destylatora a intensywnością smaku podstawek OB


Odnośniki literaturowe i dalsze źródła:
1. Alcarde A et al. Ethyl carbamate kinetics in double distillation of sugar cane spirit. J Inst Brew 2012;118;352-5
2. Broom D. World atlas of whisky. MItchell Beazley 2010
3. Bryce JH et al (ed). Distilled spirits: Production, technology and innovation. Nottingham Univ Press 2008
4. Forbes, RJ. Short history of the art of distillation. Brill 1948
5. Harrison, B et al. The Impact of Copper in Different Parts of Malt Whisky Pot Stills on New Make Spirit Composition and Aroma. J Inst Brew 2011;117(1);106-112
6. Hernández-Gómez L et al. Melon fruit distillates. Food Chem 2003;82;539-543
7. Jack, FR et al. Sensory implications of modifying distillation practice in Scotch malt whisky production. In Distilled Spirits, ed Bryce JH, Piggott JR, Stewart GG. Nottingham Univ Press 2008.
8. Lima U et al. Influence of fast and slow distillation on ethyl carbamate content and on coefficient of non-alcohol components in Brazilian sugarcane spirits. J Inst Brew 2012;118;305-8
9. Masuda, M and Nishimura, K. Changes in volatile sulfur compounds of whisky during aging. J Food Sci 1982; 47(1); 101-5
10. Monica Lee KY et al. Origins of flavour in whiskies and a revised flavour wheel. J Inst Brew 2001;107(5);287-313
11. Morewood S. A philosophical and statistical history of the inventions and customs of ancient and modern nations in the manufacture and use of inebriating liquors. Longman 1838.
12. Nedjma M, Hoffmann N. Hydrogen sulfide reactivity with thiols in the presence of copper in hydroalcoholic solutions or cognac brandies. J Agric Food Chem 1996;44;3935-38
13. Nóbrega I et al. Ethyl carbamate in cachaça. Food Chem 2011;127;1243-7
14. Prado-Ramírez R et al. The role of distillation on the quality of tequila. Int J Food Sci Tech 2005;40;701-8
15. Reaich, D. Influence of copper on malt whisky character. In Proceedings of 5th Aviemore Conference on malting, brewing & distilling. 1998
16. Riachi L et al. Review of ethyl carbamate and polycyclic aromatic hydrocarbon contamination risk in cachaça and other Brazilian sugarcane spirits. Food Chem 2014;149;159-169
17. Russell I. Whisky. Elsevier 2003.
18. Walker GM, Hughes PS (ed). Distilled spirits, new horizons: energy, environment and enlightenment. Nottingham Univ Press, 2010
Ostatnio zmieniony 2018-09-19, 13:55 przez kwik44, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Doody
80%
80%
Posty: 455
Rejestracja: 2017-01-04, 20:46
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Przepis na whisky

Post autor: Doody » 2018-09-19, 13:05

Dzięki @kwik44 za to opracowanie. Bardzo ciekawe :oki
Pozdrawiam
Darek

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości