Prosta historia kilku zacierań.

Awatar użytkownika
khaki
101%
101%
Posty: 79
Rejestracja: 2006-08-27, 20:36

Post autor: khaki » 2007-03-06, 14:05

@arsen99
Na twoim miejscu pokusiłbym się jednak o polutowanie chłodnicy. Nie ryzykowałbym rozcieńczenia destylatu wyciekającą wodą, a i wpływ kleju potraktowanego gorącymi oparami etanolu nie jest do pominięcia. Jeśli już masz kolanka, to kup w sklepie z materiałami instalacyjnymi pastę do lutowania miedzi - zawiera ona w swoim składzie topnik i cynę - zrób próbę na kawałkach miedzi. Zobaczysz, że lutowanie z użyciem pasty jest łatwe. Warunkiem pewnego połączenia jest dokładne oczyszczenie lutowanych powierzchni.
Pozdrawiam
Żyję by pić, piję by paść, padam by wstać, wstaję by pić, piję by żyć ...

arsen99
40%
40%
Posty: 86
Rejestracja: 2006-11-01, 22:04
Lokalizacja: Łódź

Post autor: arsen99 » 2007-03-06, 20:56

No cóż juz sie trochę zniechęciłem do lutowania miedzi, i być może wynika to z tego że nie miałem tego topnika. A tak apropo, widziałem w kastoramie taki topnik, pudełeczko kosztowało 34 zł, to trochę dużo jak do jednokrotnego użytku. Na razie musi zostać tak jak jest, moge tak jak pisałem ewentualnie to posylikonować. Po zapoznaniu sie z instrukcją mam nadzieję że raczej wszystko będzie ok. Co do przeciekania to nie ma mowy, próbowałem już ciśnienia i nic nie wylatuje, jednak poksylina trzyma nieźle.
Może z czasem to zmienię, chociaż jak się sprawdzi to pewnie zostawię tak jak jest.
Jednak te uszczelki z naniesionego przeze mnie sylikonu nie dawały mi spokoju, wiec wyruszyłem dziś na miasto i odkryłem sklep z samymi uszczelkami.
Wybór spory, najpierw zapytałem się o maty z sylikonu ale Pan powiedział że coś takiego to tylko na zamówienie, gdyż są bardzo drogie, dla przykładu podał mi cene, 1 m2 maty o grubości 1 mm kosztuje 160 zł. Ale polecił mi cos innego, oprócz klingerytu(który podobno odchodzi już do lamusa przez azbes) był podajże Polonit, substytut tego pierwszego. Miałem w ręku nawet matę grubości 3 mm, a robią go chyba z włókien szklanych sprasowanych z czymś tam jeszcze. Jednak wydaje mi się zbyt twardy. Ale znalazłem coś innego co mi sie bardzo spodobało, mianowicie korek z gumą. Jest to masa korkowa sprasowana z gumą, dość miękka i elastyczna. Juz wyciąłem z niej odpowiednie podkładki, moim zdaniem powinna spełniać zadanie idealnie, cena to za około m2 o grubości 3 mm zapłaciłem 20zł.
Dla zainteresowanych sklep jest na Włókienniczej 8 w centrum.
Pozdrawiam

Paluch
101%
101%
Posty: 721
Rejestracja: 2006-06-10, 21:54
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: Paluch » 2007-03-06, 21:05

Jeśli chodzi o mieszanki z gumą to możesz się srodze zawieść.
Zwykła guma w kontakcie z parami alkoholu dodaje do niego aromaty i smaki których już nigdy nie zapomnisz...
Coś między eau de canal a zelówą.

Arsen 99 - "Dla zainteresowanych sklep jest na Włókienniczej 8 w centrum"

Wybacz że się czepiam ale w jakiej miejscowości: Wieliczka, Żagań czy Suwałki ?

Pozdrawiam

ps
Przepraszam, nie zauważyłem koło Twojego nicku żeś z Łodzi...
Odszczekuję !
Ostatnio zmieniony 2007-03-06, 21:59 przez Paluch, łącznie zmieniany 3 razy.

arsen99
40%
40%
Posty: 86
Rejestracja: 2006-11-01, 22:04
Lokalizacja: Łódź

Post autor: arsen99 » 2007-03-06, 21:15

No mam nadzieję że nie wykraczesz :) Całość pachnie korkiem a nie gumą, wydaje mi się że guma stanowi niezbyt duży dodatek powiedzmy 20% a może i mniej, nadaje całości większej sprężystości. Poza tym starałem się wyciąć je ciut mniejsze żeby schowały się niejako w kołnierzach. No ale zobaczymy jak na tym wyjdę po pierwszej próbie.
Co do sklepu to w Łodzi, myślałem ze miałem uzupełniony profil sorka.
Pozdro

miodzio
101%
101%
Posty: 73
Rejestracja: 2007-01-03, 22:41
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post autor: miodzio » 2007-03-06, 22:37

arsen99
Zalutuj te pęknięcia. Najpierw porządnie wyczyść (mech.) pilnikiem, skrobakim, nożem, następnie papier ścierny i to http://ssl.allegro.pl/item171012468_kwa ... 200ml.html i lutownica elektryczna albo palnik na propan (wg. mnie lepsza lutownica el.)
Pozdr.

Awatar użytkownika
robol69
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 957
Rejestracja: 2005-12-27, 07:27

Post autor: robol69 » 2007-03-07, 13:30

Witam

Dajcie spokój z lutami miękkimi .
W każdym sklepie wod-kan kupisz laski
lutu twardego CuP6 na sztuki , a do Twojego
lutowania jedna wystarczy , przy takim lucie żadna
pasta nie jet potrzebna za to musi być dobry palnik
na propan-butan lub acetylenowy ,jak sam nie dasz rady
poszukaj złotej rączki
Polak potrafi !!!

arsen99
40%
40%
Posty: 86
Rejestracja: 2006-11-01, 22:04
Lokalizacja: Łódź

Post autor: arsen99 » 2007-03-07, 14:05

Podejrzewam że taki mały palniczek to nie wystarczy? A właśnie taki mam.
Tak czy siak, na razie musi mi wystarczyć to co mam, czyli połączenia poksyliną, które są naprawdę szczelne.
Mam jeszcze pytanie o wydajność, przy średnicy 70mm jaką macie mniej więcej zbiórkę produktu? Gdyż nie wiem czego oczekiwać.
Pozdrawiam
Załączniki
palnik.jpg
(9.52 KiB) Pobrany 171 razy

arsen99
40%
40%
Posty: 86
Rejestracja: 2006-11-01, 22:04
Lokalizacja: Łódź

Post autor: arsen99 » 2007-03-07, 17:47

Trzymajcie kciuki mam juz 40 stopni w głowicy :)
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Chemik student
101%
101%
Posty: 355
Rejestracja: 2006-05-26, 11:35
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Chemik student » 2007-03-07, 18:11

Przy tej średnicy to zbiórka jest ograniczona chyba tylko mocą palnika. :lol:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Chemik student, łącznie zmieniany 1 raz.

arsen99
40%
40%
Posty: 86
Rejestracja: 2006-11-01, 22:04
Lokalizacja: Łódź

Post autor: arsen99 » 2007-03-08, 21:07

Dobra jestem.
Normalnie czad!
Ale od początku. Wszystko przebiegło podręcznikowo. Nagły skok temperatury, ustala się na około 80, w tym czasie zbieram wszystko co tam wypada. Ładny zapach octanu etylu. Zamykamy odbiór, po chwili temperatura spada i ustala się na około 78. I tak jest przez około 30 min, po czym stwierdzam ze moje chłodzenie nie daje sobie rady, garnek z 15 litrami wody juz cały gorący. Szybka decyzja, zamykam ogrzewanie i majstruje na szybko podłączenie do zlewu, na szczęście miałem jakieś skrawki rurek i wszystko dało się podłączyć. Wznawiam ogrzewanie, znów reguluje refluks i wznawiam odbiór. W sumie się nie spieszyłem, nie chciałem sprawdzać jakichś maksymalnych osiągów.
Proces trwał około 4 godzin, w tym czasie temperatura nie ulegała zmianie, zebrałem około 4,5 litra w 78 stopniach, i pół litra do 83. Areometru na razie nie mam więc nie mogę sprawdzić co tam sie namieszało.
Pierwszym wnioskiem jaki wyciągam to że potrzeba duuużo wody. W pewnym momencie trochę sie zdenerwowałem, ale wpadłem na pomysł i zacząłem zbierać wodę, zalałem nią dwa 40 litrowe balony i pół wanny do kąpieli, wiec niewiele się zmarnowało. następnym razem zrobię tak samo.
Druga rzecz, uszczelki spisały się znakomicie, polecam wszystkim uszczelki zrobione z gumy z korkiem. Po wyjęciu są bez zmian, nadal w pełni elastyczne, ogólnie nic się z nimi nie stało.
Trzeci wniosek, wężyk igielitowy jest Twoim wrogiem, jakież było moje zdziwienie - BIELEJE
szybko szukam na forum, i znajduje przyczynę. Niestety dość późno bo w zasadzie przy samym końcu, znów szybka decyzja, sprawdzimy co bedzie bez wężyka. I tym sposobem sterczałem z kubkiem w ręku na drabinie pod sufitem przez godzinę, efekt - NIE BIELEJE.
Czwarty wniosek, poksylina odpada. Po wyjęciu chłodnicy z głowicy zauważyłem na niej pęcherze, zrobiła się krucha tak ze można było odrywać ja palcami, ale na szczęście wody nie puściła, ten jeden razy wytrzymała. Czyli co do niektórych, którzy chcieli łączyć poksyliną cała aparaturę, pomysł może i dobry ale materiał zupełnie się do tego nie nadaje. Pewnie jak by mieć kartę charakterystyki to by sie wszystko wyjaśniło.
Ostatnio zmieniony 2007-07-07, 20:06 przez arsen99, łącznie zmieniany 1 raz.

arsen99
40%
40%
Posty: 86
Rejestracja: 2006-11-01, 22:04
Lokalizacja: Łódź

Post autor: arsen99 » 2007-03-08, 21:14

Ta część bedzie gorsza.
Właśnie krew mnie zalewa!
Rozłożyłem cała chłodnicę na części pierwsze, całą poksyline usunąłem pilnikiem a potem wyrównałem papierem ściernym. Wszystko umyłem w mydle z wodą i wytarłem do sucha. Błyszczy się jak nie powiem co.
Kupiłem sobie topnik, "stosowany jest do rur miedzianych do lutowania miękkiego" itd. Myślę sobie bosko.
I co i GÓWNO!
To tak jak bym chciał przykleić taśmę klejącą do powierzchni wysmarowanej olejem albo wodą, krople cyny spływają po rurce jak deszcz po tłustej szybie.
Po prostu się nie da!
Używam lutownicy, myślałem ze to bedzie tak jak lutowanie kabli, najpierw sobie pocynuje a potem połączę większą ilością spoiwa ale NIE!
A na jutro ja potrzebuję :(
Chyba na wcisk na teflon jakoś zrobię bo normalnie nie wyrabiam.
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
Aabratek
101%
101%
Posty: 1395
Rejestracja: 2006-02-05, 16:20

Post autor: Aabratek » 2007-03-08, 21:55

Nie wiem tak naprawdę co tam skopałeś z tym lutowaniem - ale jest jeszcze coś czego nie zrobiłeś, mianowicie powierzchnie do lutowania matuje się specjalną matą ścierną, oczywiście możesz użyć drobnego papieru ściernego,
po tej operacji już niczym nie dotykasz tylko nakładasz pastę
obawiam się też o moc ogrzewania.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Aabratek, łącznie zmieniany 1 raz.
... a Goździkowa przypomina - na ból głowy walnijcie klina !

arsen99
40%
40%
Posty: 86
Rejestracja: 2006-11-01, 22:04
Lokalizacja: Łódź

Post autor: arsen99 » 2007-03-08, 23:00

No tak ale jak np ogrzewam nad kuchenką to rurka dość szybko ciemnieje utleniając się i wtedy nie mam szansy już jej połączyć. Sam nie wiem, moim zdaniem powierzchnia przygotowana jest ok. Jeszcze spróbuje nad tą kuchenką ale raczej nie spodziewał bym się cudów.
Pozdro

Awatar użytkownika
inżynier
101%
101%
Posty: 1823
Rejestracja: 2006-11-14, 12:00

Post autor: inżynier » 2007-03-09, 00:03

Arsen,
miedź jest bardzo dobrym przewodnikiem ciepła, czyli musisz dostarczyć jednostkowo dużą ilość ciepła, żeby ją nagrzać do temperatury ok. 350 °C. zanim zaczniesz ją podgrzewać, musisz pokryć pastą lutowniczą, aby nie dopuścić do utlenienia powierzchni. Palnik od kuchenki nie jest dobrym sposobem, bo w w spalinach z gazu ziemnego znajduje się SO2, które dodatkowo zwiększa korozję powierzchniową miedzi. Dlatego, zanim przystąpisz do lutowania, to albo pożycz gdzieś lutownicę taką 200W min., lub palnik na propan-butan, inaczej, to jest tzw. wycieranie d... szkłem.
pozdrawiam i życzę sukcesu - inżynier

no1muzzy

Post autor: no1muzzy » 2007-03-09, 00:08

Stawiam na bank że masz za słabą lutownice do tej roboty, lutownica do tego celu musi być to solidna lutownica oporowa, i zanim cyna zacznie trzymać sie miedzi to miedz musi sie porządnie nagrzać bo inaczej będzie tak jak piszesz, czyli nie będzie sie jej cyna trzymała, a jak jeszcze użyjesz do tego pasty do lutowania i kalafonii to na pewno sobie dasz rade, grunt to solidne grzanie.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez no1muzzy, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości