Strona 1 z 27

Co wybrać ? Taboret gazowy czy grzałki w kegu.

: 2009-07-24, 12:00
autor: bodzio.1974
Witam.

Jak każdy z nas zastanawiał się nad wyborem źródła energi dostarczonej do destylacji naszego hobby.

Ja wybrałem grzałki w kegu.
Obecnie mam mieszane uczucia i dla tego utworzyłem ten temat.

Koszt grzałek przy kegu 50 l to zaledwie 50 zł za dwie sztuki.
Kupiłem na allegro - grzałki od pralki.
Grzałki są o mocy 2 x 2000 W.

Robiąc nastaw na 120 l poczyniłem obliczenia finansowe co do zużytej energii.
Nastaw 120 l destylowałem na 3 razy.
Za 4 - tym razem destylujemy wszystko z 3 - ch destylacji.

Jedna destylacja trwa :
- 1 godz. pracy na 4 kW
- 4 godz. pracy na 2 kW

Razem 12 kW na jedną destylację.
1 kW kosztuje ok - 0,50 gr co nam daje 6 zł.

Aby przedestylować nastaw 120 litrów a następnie drugi raz gotowy produkt musimy wyłożyć 24 zł :shock: Przy uzyskaniu 10 - 12 litrów spiryty 94 %

A więc mam pytanie jak koledzy to widzą.
Wiadomo że to jest hobby i nikt nie patrzy na koszta ale każdy liczyć umie i ceni to co ma.

Proszę o wymianę zdań kolegów hobbystów

Pozdrawiam.

: 2009-07-24, 13:13
autor: Aabratek
Kolego, wydałeś 24 złocisze na prąd, do tego załóżmy że nastaw kosztował do 100zł
dodajmy jakieś inne i zaokrąglijmy do 150 zł (nie liczymy na razie amortyzacji sprzętu)
teraz proponuję wycieczkę do najbliższego sklepu z alkoholem i zerknięcie na półeczkę gdzie stoi spirytus (nie zamierzam tu dyskutować o podejrzanych produktach ze sprzedaży pokątnej) - tam dowiemy się że 10 litrów spirytusu to zapewne ponad 800zł...
800-150=650złotych które zostają kieszeni - jakieś pytania? :lol:

ps
w zależności od "układów", ze dwie takie destylacje i koszt sprzętu zostaje zwrócony :wink:

: 2009-07-24, 15:01
autor: Spirit
Może należałoby podyskutować co jest wygodniejsze w użyciu, taboret czy grzałki.

Plus grzałek to prostota podłączenia,
Możliwość pełnej regulacji i powtarzalność przyłożonej mocy, tzn zawsze mamy np. 3 kW. a nie 2,8 albo 3,5
Minus to możliwość porażenia prądem
Plus taboretu to niezależność od energii elektrycznej której nieraz może zabraknąć a u nas zabrakuje jej dość często. :furious
Trudniej przypalić gęstszy nastaw,
Minusy to możliwość zatrucia gazami spalania.
W razie wylania destylatu na taboret,oj lepiej nie mówić. :nie_powiem
Trudno ustawić za każdym razem taką samą moc.

To tak z grubsza.

: 2009-07-24, 15:30
autor: a_priv
Przy małych, domowych zestawach, taboret gazowy wydał mi się korzystniejszy. W zależności od potrzeb grzeję kocioł z olejem (1-szy przebieg, destylacja owocówek, zbożówki,...) lub bezpośrednio kocioł z rozcienczonym alkoholem (2-gi i ewentualnie dalsze przebiegi).
Do takiej pracy grzałki musiałyby być podwójne (2 komplety), a naczynia specjalizowane - teraz są uniwersalne, w nich też zacieram.
Podkreślam, że mówimy o małych ilościach (kocioł napełniany do ok. 10l).


pzdr

: 2009-07-24, 18:35
autor: bodzio.1974
Myślę często o zmianie na taboret 7,5 KW.
Tylko ile on kosztuje i ile można pociągnąć destylacji przy kegu 50 litrowym.
Koszt butli jak u mnie to 36 zł.

Przy prądzie 4 destylacje dają nam 24 zł a ile wyjdzie przy butli.
Gdzieś na forum wyczytałem że 30 litrowy keg ogrzewany taboretem 7,5 KW , jego czas do pierwszego zagotowania to 50 - 55 min.
Przypuszczam że keg 50 litrowy to chyba ze 2 godziny.
A więc grzałki na plus bo tylko 1 godzina.

Aby TABORET kontra grzałki elektryczne był na równi ekonomicznej musi być przeprowadzone 6 destylacji.

Czyli 6 destylacji z 1 butli gazowej przy kegu 50 - cio litrowym.

6 x 6 = 36 zł

Pozdrawiam i proszę o fachowe spostrzeżenia.

: 2009-07-24, 19:45
autor: wajzer
Ja grzejąc pełną mocą 7,5 kw,butlę 11kg mam na 5-6 razy (grzeję zawsze po około40l) .Tylko że u mnie jedna destylacja wystarcza. Odchodzą wtórne destylacje.Czyli chyba korzystniej na gazie.Mimo że w pomieszczeniu jest gorąco jak w piekle,i nie mam super wentylacji to jakoś jeszcze żyję-chyba że jako górnik jestem uodporniony na wszelkie gazy :mrgreen:

: 2009-07-24, 19:48
autor: yaco26
Czas grzania na taborecie 7.5 kW kega 50 litów u mnie zajmuje równo 56min.(nie ocieplony),co do tego na ile starcza butla to tak do 4 razy choć w większości wypadków to trzy razy bo grzeje prawie pełną mocą.

: 2009-07-24, 19:51
autor: magas
Taboret z termoparą i zapalarką to koszt około 160zł+ podłączenie i tu trzeba patrzeć by zestaw podłączeniowy był do dużych butli.

: 2009-07-24, 20:00
autor: bodzio.1974
yaco26 pisze:Czas grzania na taborecie 7.5 kW kega 50 litów u mnie zajmuje równo 56min.(nie ocieplony),co do tego na ile starcza butla to tak do 4 razy choć w większości wypadków to trzy razy bo grzeje prawie pełną mocą.
Przy grzałkach koszt jednego bryknięcia przy kegu 50 - cio litrowym to 6 zł.

Koledze starcza max 4 razy a więc :
36 : 4 = 9.

Przy taborecie koszt jednego bryknięcia przy kegu 50 - cio litrowym to 9 zł.

Proszę o ripostę jak coś źle napisałem.
wajzer pisze:Ja grzejąc pełną mocą 7,5 kw,butlę 11kg mam na 5-6 razy (grzeję zawsze po około40l) .Tylko że u mnie jedna destylacja wystarcza. Odchodzą wtórne destylacje.Czyli chyba korzystniej na gazie.Mimo że w pomieszczeniu jest gorąco jak w piekle,i nie mam super wentylacji to jakoś jeszcze żyję-chyba że jako górnik jestem uodporniony na wszelkie gazy :mrgreen:
wystepuje tu niezgodność / nierozumie max 4 razy albo 5 - 6 razy? :nie_wiem

Pozdrawiam.

: 2009-07-24, 20:04
autor: jedrus84
mój mały piecyk zużywa 0,1 kg gazu na godzinę , wsad 20 litrów grzeje niespełna dwie plus proces 5 godzin to daje 7 godzin czyli 0,7 kg gazu ( u mnie po 42 zł ) więc wychodzi 2,7 zł. Wszystko dokładnie ocieplone ( keg , rury nawet podwójną pianką )

: 2009-07-24, 20:10
autor: magas
kolego @bodzio.1974 oni jadą 7,5kw przez cały czas a my po tej godzinie dajemy gdzieś na 4kw i tak jedziemy kilka godzin , to pewnie te 9zł troche zmaleje :D

: 2009-07-24, 20:10
autor: wajzer
Jeżeli YAKO26 grzeje 50l z tąd może wynikać niezgodność.

: 2009-07-24, 20:20
autor: bodzio.1974
Jak na razie grzałki kontra taboret są na plusie co mnie cieszy po za jedrus84 , który je pobił bo jego nastaw jak wynika przy wyliczeniu za 40 litrów wyjdzie 5,40 zł :brawo :brawo :brawo przy cenie za butle 42 zł.
wajzer pisze:Jeżeli YAKO26 grzeje 50l z tąd może wynikać niezgodność.
Po czasie załapałem ale to już za późno :D
Dzięki za spostrzeżenie.

: 2009-07-24, 20:31
autor: Aabratek
Porównania gazowego grzania komplikuje się bo jakość tego paliwa w butlach jest kolosalnie różna, zależnie od dostawcy :|
do tego dochodzi podejrzenie że te 7,5KW w taboretach jest mocno naciągane - wybaczcie ale na promienniku z deklarowaną mocą 4,3KW lub na nieco podrasowanym dużym palniku starej kuchenki gazowej osiągi miałem podobne :roll:

: 2009-07-24, 20:39
autor: yaco26
wajzer pisze:Jeżeli YAKO26 grzeje 50l z tąd może wynikać niezgodność.
Keg do szyjki ma 58L,ja płomień zmieszam nieznacznie idę bardziej na szybkość procesu,odbiór na starcie to od 50~60ml na minute.
Myślę ze trzeba by było uwzględnić średnia ilość odbioru w wyliczeniach,bo ma to wpływ na zużycie energii.

Btw, na imię ma mam Jacek,choć większość mówi mi Jaco :wink: ,pierwsza litera to taki myk :P