Czysta bez zapachu

Teoria, praktyka, sprzęt, kolumna
wiesgaj
40%
40%
Posty: 65
Rejestracja: 2009-10-21, 18:18
Lokalizacja: Częstochowa okolice

Czysta bez zapachu

Post autor: wiesgaj » 2015-11-28, 10:17

Destyluję już sporo lat. Można by powiedzieć, że mam jakieś tam doświadczenie. Moja maszyna to Aabratek 30L, kolumna fi 50- 150cm, wypełnienie zmywaki, 20cm miedzi przy kegu. Grzeję 2x 1,6 kW, do stabilizacji jedna grzałka. Stabilizuję 1h, odbieram 150ml przedgonów ok. 30 min. Odbiór 1l na 1h RR 1/6. Koniec 96 st.C pogony idą ponownie do następnego procesu.
Materiał do nastawu to Turbo 24.
Niby było by wszystko ok. Ale zawsze destyluję 2 razy i nigdy tak do końca nie pozbyłem się zapachu. Jest to znikomy zapach ale jednak.
Przeczytałem wiele tematów na temat przedgonów, mianowicie tak jak ja kropelkowo po stabilizacji. Na otwartym zaworze potem stabilizacja. Spuszczanie jeziorka 1 lub 2 razy i stabilizacja.
Chciał bym się dowiedzieć czy wszystkie eksperymenty mają sens. Czy po dwóch razach zostaje lekki zapach i nic na to nie poradzę. Czy wszyscy tak mają i się tego nie przeskoczy?
Nie eksperymentowałem nigdy z węglem, ale da mi to co oczekuję?
Ostatnio zmieniony 2016-03-19, 14:22 przez wiesgaj, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
Citizen Kane
-#Admin
-#Admin
Posty: 5061
Rejestracja: 2005-12-19, 23:37
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Post autor: Citizen Kane » 2015-11-28, 10:55

Grzejesz na pracy 2x1,6 kW?

Awatar użytkownika
drgranatt
100%
100%
Posty: 1414
Rejestracja: 2009-07-13, 11:13
Lokalizacja: 3-city

Re: Bez zapachu.

Post autor: drgranatt » 2015-11-28, 11:27

wiesgaj pisze:...Grzeję 2x 1,6 kW, do stabilizacji jedna grzałka...
Nic nie piszesz o regulacji mocy grzania.

Awatar użytkownika
lesgo58
100%
100%
Posty: 1246
Rejestracja: 2011-04-28, 07:15
Lokalizacja: Grudziądz

Post autor: lesgo58 » 2015-11-28, 11:30

Kolega pisze, że moc robocza to jedna grzałka 1600W. Przy tej kolumnie i z takim wypełnieniem regulator jest mu nie potrzebny. Nic mu nie będzie zalewać.
@wiesgaj
Nie daje mi spokoju wypełnienie. Zmywaki to trudny temat.. Zwłaszcza przy tak krótkiej kolumnie. Podejrzewam, że musisz je przełożyć. Nie wiem ile tych zmywaków użyłeś, ale tak pi razy drzwi powinno być ok. 280g/litr wypełnienia. Zweryfikuj. Przy dokładnym ułożeniu wypełnienia (zwłaszcza przy tak wąskiej kolumnie) pomoże Ci pocięcie zmywaków na mniejsze kawałki.
Druga sprawa - odbiór przedgonów. Musisz się lepiej przyłożyć. Odbiór serca z tego samego zaworka co przedgony jest mocno ryzykowne. Jeśli odbierasz tylko 150ml przedgonów to może wiele znaczyć dla czystości serca. Moim zdaniem powinieneś odebrać ich wiele więcej. Nawet z pół litra. Te pół litra to tak naprawdę będzie już serce tylko zanieczyszczone płukaniem skraplacza i głowicy.
Spróbuj dla próby odebrać serce do osobnych butelek. Na początku po 200ml, a później do 500ml. I na drugi dzień porównaj wąchając albo nawet smakując. Poczujesz różnicę. W ten sposób się dowiesz od którego momentu leci czyste serce.
Przy drugiej rektyfikacji ta sama procedura.
Czysty spirytus to nie bujda. Wytrawny nos wyczuje co najwyżej z jakiego surowca był zrobiony. Ale przeciętny użytkownik powinien czuć tylko spirytus.
Jeszcze jedno pytanie, odpowiedź na które powinno rozwiać następne wątpliwości. A który termometr jest Twoim prowadzącym proces?

wiesgaj
40%
40%
Posty: 65
Rejestracja: 2009-10-21, 18:18
Lokalizacja: Częstochowa okolice

Post autor: wiesgaj » 2015-11-28, 11:47

Mam 2 termometry. Jeden w kegu drugi na głowicy. Początek stabilizacji i odbiór sugeruje term. na głowicy. Koniec odbioru i początek pogonu w kegu. Dla wygody by nie pilnować usilnie procesu . Temperaturę ustaliłem na 96 st.C i odbieram 1.5 L pogonu do następnej destylacji. Z tego co pamiętam to mam nabite zmywaki 270g/L. Ubijane bardzo precyzyjnie segmentami po 10 cm.

To nie jest tak że cuchnie, ale nos wyczuje jednak maleńki zapaszek.
Żeby ocenić wytwór mojej pracy trzeba by było wysłać próbkę jakiemuś znawcy z forum :lol:

Koledzy których częstuje mówią że niebo w gębie. Ale oni porównują pewnie z napojem dziadka.

Awatar użytkownika
Citizen Kane
-#Admin
-#Admin
Posty: 5061
Rejestracja: 2005-12-19, 23:37
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Post autor: Citizen Kane » 2015-11-28, 12:09

@ lesgo58, kolega nie pisze, że moc robocza to 1,6kW, a określenie 'do stabilizacji' może odebrać jako - podczas stabilizacji, dlatego wolałem to uściślić. Moim zdaniem regulator mocy przydaje się w zawsze. Bardzo rzadkie są przypadki, kiedy trafi się z mocą idealną do średnicy. Tu jednak również pojawiają się zmienne w postaci różnie ułożonego wypełnienia, wahań napięcia sieci, czy % grzanego wsadu, dlatego uważam, że regulator jest elementem niezbędnym, zwłaszcza, że przy koszcie całości sprzętu to niewielki wydatek. Owszem, możemy trafić z grzaniem tak, że rury nie będzie zalewało, ale oddalamy się wtedy od optymalnych warunków rektyfikacji.
Kolega trochę przesadza z tym ryzykiem odbioru serca z tego samego zaworka. Jakkolwiek prawdą jest, że jesteśmy narażeni na zanieczyszczenia z tego miejsca, to przypomnę, że sprzed czasów obniżonego odbioru, prawie wszyscy uzyskiwali destylat właśnie w ten sposób.

@ wiesgaj: Zgadzam się z lesgo, że musisz spróbować odebrać więcej przegonu. Spróbuj odseparować od serca nawet litr, półtora lita (puścisz to innym razem) i porównać uzyskany towar. Odbierz próbkę ze środka procesu z refluksem 1:20 i porównaj ją z resztą (w ślepym teście!). Zamontuj też termometr na dole rury. W wersji optymalnej - przez wspawanie portu, lub jak nie masz możliwości przez wywiercenie otworu i uszczelnienie czujnika wężykiem sylikonowym.

Jest jeszcze opcja, że masz kiperski nos... Ale na to nie ma już rady :wink:
Ostatnio zmieniony 2015-11-28, 12:21 przez Citizen Kane, łącznie zmieniany 1 raz.

wiesgaj
40%
40%
Posty: 65
Rejestracja: 2009-10-21, 18:18
Lokalizacja: Częstochowa okolice

Post autor: wiesgaj » 2015-11-28, 12:21

2 x 1.6 kW do momentu startu kolumny. Potem 1.6 kW przez cały proces.
Tak jak piszecie muszę w środku pracy odbioru serca, odebrać do butelki. Wtedy spróbować czy jest różnica.

Ten nos to nadwrażliwy czy otępiały? :lol:
Ostatnio zmieniony 2015-11-28, 12:24 przez wiesgaj, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Citizen Kane
-#Admin
-#Admin
Posty: 5061
Rejestracja: 2005-12-19, 23:37
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Post autor: Citizen Kane » 2015-11-28, 12:26

Jeszcze dwie sprawy, do finalnej destylacji usuń miedź i zastąp ją zmywakami. Zyskasz na rozdzielczości kolumny (że o zamianie szorowaków na SPP nie wspomnę). Trochę też za wcześnie kończysz moim zdaniem. 96°C to jeszcze nie pogon.

Nos oczywiście nadwrażliwy :lol:

Awatar użytkownika
lesgo58
100%
100%
Posty: 1246
Rejestracja: 2011-04-28, 07:15
Lokalizacja: Grudziądz

Post autor: lesgo58 » 2015-11-28, 12:48

wiesgaj pisze:Mam 2 termometry. Jeden w kegu drugi na głowicy. Początek stabilizacji i odbiór sugeruje term. na głowicy. Koniec odbioru i początek pogonu w kegu. Dla wygody by nie pilnować usilnie procesu .
Tutaj tkwi cały Twój problem. Jeśli nie zamontujesz termometru w dole kolumny to nie spodziewaj się dobrych rezultatów. Nie możesz też odbierać destylatu z tą samą prędkością przez cały czas. Odbiór z biegiem czasu i ubywaniem alkoholu w zbiorniku musisz korygować przykręcając stopniowo zaworek.
Utrzymanie w miarę stałego refluksu bez termometru w dole kolumny jest bardzo trudne. Pomoże Ci on też odebrać większą ilość czystego serca.
Termometr w zbiorniku to tylko do oceny ilości pozostałego alkoholu.
P.S. Wybaczcie koledzy. :oops:
Chyba znów użyłem zbytniego skrótu myślowego. Więc wyjaśniam. Pisząc o ryzykownym używaniu tego samego zaworka do odbioru przedgonów i serca nie miałem na myśli niemożliwości takiej opcji - tylko to, że trzeba przywiązywać większą uwagę do całego procesu. A przede wszystkim do uważnego odbioru przedgonów. Wydawało mi się, że sprawa jest wystarczająco czytelna po przeczytaniu całego postu. Chyba się jednak myliłem się.

wiesgaj
40%
40%
Posty: 65
Rejestracja: 2009-10-21, 18:18
Lokalizacja: Częstochowa okolice

Post autor: wiesgaj » 2015-11-28, 13:44

Biorę wszystkie porady kolegów do do serca i będe testował nawet dzisiaj.

Co do nosa to napisał bym tak. Czy jest możliwe, wyprodukowanie naszego produktu po dwóch gonieniach tak, by nie rozróżnić od sklepowego (nie dotyczy produktów typu Starogardzka).
Może się czepiam, ale chodzi mi o sam fakt czy jest taka możliwość czy faktycznie mam nadwrażliwy nos.
Nie mam porównania, nie znam nikogo by pokonwersować przy szklaneczce czyjegoś produktu.
Okazać się może że faktycznie się czepiam z moim nosem.
Przepraszam bo trochę namaśliłem.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez wiesgaj, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
stratos
101%
101%
Posty: 682
Rejestracja: 2010-11-04, 20:18
Lokalizacja: Północne Mazowsze
Kontaktowanie:

Post autor: stratos » 2015-11-28, 14:08

wiesgaj pisze:
Co do nosa to napisał bym tak. Czy jest możliwe, wyprodukowanie naszego produktu po dwóch gonieniach tak ,by nie rozróżnić od sklepowego
Nie.
Nie jest to możliwe.
Nawet po 10 procesach pozostanie ten dziwny zapach/smak.

Przy mocy około 1400W odbieram miej jak 0,5l na godzinę, mam 4l sprężynek miedzianych między kotłem a kolumną i dalej śmierdzi !

Zbliżyłem się do ideału gdy wypełnienie kolumny stanowił węgiel.
Ale tylko się zbliżyłem.

Po 4 latach intensywnych doświadczeń nie osiągnąłem jakości sklepowej.

Mogę tylko przypuszczać iż przyczyną jest po prostu wysokość kolumny - 1,5m mojej do 30m polmosu.
Ostatnio zmieniony 2015-11-28, 14:08 przez stratos, łącznie zmieniany 1 raz.
"Błogosławieni Ci którzy nie patrzą na swiat poprzez pryzmat wiedzy wpojonej" - stratos
"Jeżeli w ogóle warto coś robić, to warto to robić dobrze" - Albert Einstein
aparatura do destylacji

wawaldek11
101%
101%
Posty: 1263
Rejestracja: 2010-04-05, 00:16
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska

Post autor: wawaldek11 » 2015-11-28, 14:08

Napisz chociaż ogólnie skąd nadajesz, a może kompan do rozmowy się znajdzie :wink:
Pozdrawiam,
Waldek

wiesgaj
40%
40%
Posty: 65
Rejestracja: 2009-10-21, 18:18
Lokalizacja: Częstochowa okolice

Post autor: wiesgaj » 2015-11-28, 14:13

"stratos"
Jesteś wielki, poprawiłeś mi humor że nie tylko ja tak mam.
Jestem z okolic Częstochowy gmina Poczesna.

Awatar użytkownika
Citizen Kane
-#Admin
-#Admin
Posty: 5061
Rejestracja: 2005-12-19, 23:37
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Post autor: Citizen Kane » 2015-11-28, 14:43

stratos pisze: Nie.
Nie jest to możliwe.
Nawet po 10 procesach pozostanie ten dziwny zapach/smak.
No to wiesgaj, ja popsuje Ci humor :wink:

Tak
Tak jest to możliwe. I tu pominę siebie, bo nie będzie to obiektywne, ale opieram się na pracy kilku kolegów, których wyroby miałem okazję degustować. Nie podam nicków, co by nikogo nie faworyzować i aby nie obrośli w piórka :lol: Powiem więcej, wódka tych Kolegów jest moim zdaniem dużo lepsza od większości alkoholi dostępnych w sklepie. Większości, bo np. przemysłowy Absolut bardzo mi podchodzi.
Ostatnio zmieniony 2015-11-28, 14:44 przez Citizen Kane, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
lesgo58
100%
100%
Posty: 1246
Rejestracja: 2011-04-28, 07:15
Lokalizacja: Grudziądz

Post autor: lesgo58 » 2015-11-28, 14:43

Porównywanie naszego spirytusu do sklepowego mija się całkowicie z celem. Nasz spirytus jest "rzemieślniczym". Zrobionym w/g najlepszych możliwości i reguł. Pomijając to że jesteśmy w stanie otrzymać bardzo czysty produkt (porównywalny do spirytusu lux) - jego jakość pod względem wrażeń organoleptycznych zależy od surowca z którego jest zrobiony. Samo określenie "czysty" można uznać jako umowne. Uzyskanie całkowicie bezsmakowego (cokolwiek by to znaczyło) spirytusu bez ingerencji np. filtra węglowego - moim zdaniem - jest zamierzeniem niewykonalnym. Dlatego tak ważny jest surowiec z którego był robiony nastaw/zacier. Spirytus z cukru jest "złem koniecznym" w przypadku braku innych alternatyw.
Jak dla mnie ma ostatnie miejsce na liście surowców z których warto robić wódkę. Co najwyżej nadaje się na nalewki, a w ostateczności do wódek zaprawkowych.
Z kolei spirytus owocowy bądź zbożowy - o to już inna historia. Trzeba się nawet zastanowić czy z tych surowców warto robić "idealnie czysty" spirytus. Delikatne "muśnięcie zanieczyszczeniem" może działać tylko na plus. Tak dla jasności - cały czas mam na myśli robienie spirytusu a nie destylatu.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości