Katalizator miedziany

Teoria, praktyka, sprzęt, kolumna
Awatar użytkownika
OLO 69
100%
100%
Posty: 1593
Rejestracja: 2009-11-23, 14:01

Post autor: OLO 69 » 2014-11-15, 21:53

Miły pisze:mam wątpliwości czy użycie miedzi do drugiej destylacji nie powoduje osłabienia aromatyczności destylatu.
Na pewno powoduje. Jeśli używa się miedzi w pierwszej destylacji, to moim zdaniem nie ma sensu w drugiej. W drugiej ewentualnie tylko sprężynki stalowe i to w minimalnej ilości. Ja do drugiej destylacji w tym roku stosowałem samą pustą stalową rurę traktując 300 - 350 ml jako przedgon i jadąc do 93C na głowicy.
Zauważyłem to już z 3 lata temu, ze puszczenie owocówki dwa razy na wypełnieniu miedzianym znacznie pozbawia ją aromatów.
Pzdr.
OLO 69

Miły
80%
80%
Posty: 471
Rejestracja: 2007-09-26, 20:35
Lokalizacja: Południe

Post autor: Miły » 2014-11-15, 22:52

No właśnie. Szukam optymalnego sposobu, aby śliwowica była jak najbardziej aromatyczna. W tym roku nie używałem już wody ani cukru (glukozy), nie dolewałem spirytusu i mimo wszystko destylat nadal nie jest tak aromatyczny jak wydaje mi się, że mógłby być. Mam podejrzenia co do katalizatora miedzianego właśnie dlatego proszę o podzielenie się własnymi obserwacjami i doświadczeniami.

arbaletnik
20%
20%
Posty: 29
Rejestracja: 2014-02-06, 22:08
Lokalizacja: Wschód

Post autor: arbaletnik » 2014-11-16, 15:22

A próbowałeś w ogóle robić tylko raz? Ja np. puszczam raz bardzo powoli przy grzaniu 700 Wat, przez 35 cm miedzianych sprężynek, u góry dokładam ok. 15 cm zmywaków coby zagęścić przedgony, krótka kolumna ok. 50 cm nieocieplona, głowica Aabratek. Stabilizuje ok. 20 min, 1 -2 krople na sek. odbieram przedgon (ok 200 ml), potem zaworek na maxa otwarty - destylat aromatyczny i pijalny na świeżo. Kiedyś zrobiłem 2x nie było dobrze.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez arbaletnik, łącznie zmieniany 2 razy.

andrysz
30%
30%
Posty: 33
Rejestracja: 2010-09-27, 16:58
Lokalizacja: PL

Post autor: andrysz » 2014-11-16, 18:40

Witam.
Mam pytanie: czy do nastawu cukrowego wskazane jest używanie miedzi, czy można ją sobie odpuścić. Do tej pory zawsze używałem miedzi, ale pytam może ktoś praktykował bez.
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez andrysz, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Citizen Kane
-#Admin
-#Admin
Posty: 5017
Rejestracja: 2005-12-19, 23:37
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Post autor: Citizen Kane » 2014-11-16, 18:48

Można odpuścić.

Awatar użytkownika
OLO 69
100%
100%
Posty: 1593
Rejestracja: 2009-11-23, 14:01

Post autor: OLO 69 » 2014-11-16, 19:18

andrysz pisze:Do tej pory zawsze używałem miedzi
Spróbuj bez. Będziesz miał porównanie.

Mi wydaje się, że do pierwszego przebiegu warto dawać, ale mogę się mylić :wink:
Pzdr.
OLO 69

Pirat
101%
101%
Posty: 503
Rejestracja: 2010-10-28, 20:20

Post autor: Pirat » 2014-11-16, 19:18

Ostatni nastaw trafił mi się niefartowny to próbowałem go ratować miedzią-nie pomogło! Nigdy wcześniej miedzi nie używałem i jeśli było coś nie tak, to tylko z mojej winy. Jak robisz dobre nastawy i masz dobrą kolumnę z dobrym wypełnieniem to miedź możesz odpuścić.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 6674
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2014-11-16, 19:47

Trzeba sobie zadać pytanie jaką rolę pełni miedź i jakie nastawy, zaciery mają te niechciane substancje które miedź usuwa. Chemiczne trawienie miedzi to dla mnie wielka niewiadoma, niby wiem to wszystko co od 2006r było na forum i nie tylko, a i tak mam wątpliwości. Przy dużych elementach miedzianych to mechaniczne czyszczenie załatwia sprawę idealnie, wystarczy przejechać zmywakiem i jest odpowiedni kolor. Odpowiedni dla mnie kolor to nie ten lśniący, świecący w kolorze tureckiego złota, a taki bardziej w kierunku ruskiego złota, może pomiędzy.

Miły
80%
80%
Posty: 471
Rejestracja: 2007-09-26, 20:35
Lokalizacja: Południe

Post autor: Miły » 2014-11-17, 10:12

@arbaletnik
Tak przez kilka lat prowadziłem tylko jedną destylację i mimo bardzo dokładnie prowadzonego procesu i odbioru przedgonu wg mnie zbyt dużo było w destylacie niepożądanych aromatów pogonowych.

@andrysz
wg moich doświadczeń cukrówka na drożdżach Alcotec 24-48h + glukoza po pierwszej destylacji surówki bez miedzi śmierdziała dość mocno jajami. Po drugim gotowaniu z miedzią zapach całkowicie ustąpił, więc uważam, że miedź jest konieczna przy cukrówce. Dodatkowo wręcz przy założeniu, że chcemy uzyskać jak najbardziej wyczyszczony produkt to uważam, że obecność miedzi nie przeszkadza nawet przy drugim i trzecim gotowaniu cukrówki. Smakówki to odrębny temat.

@magas37
czyszczenie chemiczne miedzi, którą stosuję (kwasek cytrynowy + woda utleniona), nie wpływa w żaden sposób na smak i zapach destylatu. Miedź nie oddaje nic od siebie. Jedyna wątpliwość dotyczy tego, czy katalizator nie zatrzymuje zbyt wiele aromatów przy drugiej destylacji bo takie wrażenie można odnieść.

Awatar użytkownika
OLO 69
100%
100%
Posty: 1593
Rejestracja: 2009-11-23, 14:01

Post autor: OLO 69 » 2014-11-17, 10:21

Miły pisze:@arbaletnik
Tak przez kilka lat prowadziłem tylko jedną destylację i mimo bardzo dokładnie prowadzonego procesu i odbioru przedgonu wg mnie zbyt dużo było w destylacie niepożądanych aromatów pogonowych.
Pogonowych czy przedgonowych?

Ja po jednokrotnej destylacji zawsze czułem przedgon w destylacie. Długie stabilizacje nic nie pomagały. Wystarczyło ten destylat puścić ponownie wlewając do kotła stężenie 30-50% aby się przekonać, że odebranego przedgonu w nim jest całkiem sporo.

Kiedyś w mądrej książce wyczytałem, że whisky podczas destylacji nie frakcjonuje jeśli wsad ma poniżej 28%.
Podejrzewam, że podobnie jest z owocówkami. Jeśli by się je chciało zrobić dobrze na jeden raz to wsad musiałby mieć co najmniej 28%.
Przy jednokrotnej destylacji pozostaje ewentualnie obniżony odbiór LM, ale czy on całkowicie pozbawi destylat przedgonu tego nie wiem, bo nie stosowałem.
Pzdr.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez OLO 69, łącznie zmieniany 1 raz.
OLO 69

Miły
80%
80%
Posty: 471
Rejestracja: 2007-09-26, 20:35
Lokalizacja: Południe

Post autor: Miły » 2014-11-17, 10:57

Z przedgonami przy jednokrotnej destylacji radziłem sobie w ten sposób, że po pierwszym, dokładnym odbiorze przedgonów wyłączałem grzanie, aby po 30 minutach włączyć ponownie i odebrać przedgony raz jeszcze.
Co do wyższego stężenia alko przy drugiej destylacji to mam te same obserwacje, że łatwiej się frakcjonuje pożądane aromaty. Ponadto przy drugiej destylacji skoncentrowanej surówki na kolumnie z niewielkim wypełnieniem, praktycznie w ogóle nie używam deflegmatora gdyż temperatura par na szczycie kolumny przez większość trwania procesu jest niższa niż ta, którą zakładam. Deflegmator uruchamiam dopiero w 2 połowie procesu, kiedy stężenie alko w kotle jest już na tyle niskie, że wymaga frakcjonowania przez wypełnienie kolumny. I ten właśnie etap powoduje eliminację smaków pogonowych, których nie udawało się wyeliminować przy jednokrotnym gotowaniu.

zask
0%
0%
Posty: 9
Rejestracja: 2014-07-29, 22:05
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: zask » 2014-11-17, 19:47

Witam wszystkich.
Jako, że więcej czytam forum niż "muszę" pisać, pierwszy raz zwracam się do Was z pytaniem - o wypełnienie katalizatora zmywakami miedzianymi. Odpowiedź większości jest za pewne, że się nie nadają bo nie są wykonane ze 100% miedzi i będą korodować.... ale szukając wypełnienia miedzianego dla siebie, natknąłem się na allegro na zmywaki podobno 100% Cu.
Nie wiem czy mogę podać linka do aukcji, dlatego w wyszukiwarce zainteresowani niech wpiszą: ZMYWAK MIEDZIANY 100%.
Co o nich sadzicie?
Jaka powinna być wysokość wsadu tych zmywaków dla kolumny 63,5[mm]?
Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana.

Miły
80%
80%
Posty: 471
Rejestracja: 2007-09-26, 20:35
Lokalizacja: Południe

Post autor: Miły » 2014-11-18, 10:52

Jeżeli są z miedzi a nie są jedynie miedziowane to się nadają.

Wysokość wypełnienia 20-30 cm.

antua12
10%
10%
Posty: 11
Rejestracja: 2013-12-01, 16:44

Post autor: antua12 » 2014-11-18, 16:11

Zastosowaliśmy je u kolegi w kolumnie fi 50 , 6 sztuk - efekt czysty zapach spirytusu .

antua12
10%
10%
Posty: 11
Rejestracja: 2013-12-01, 16:44

Post autor: antua12 » 2014-11-18, 19:33

Mój pierwszy post o zmywakach miedzianych, a powinienem się przywitać - więc witam wszystkich kapiących, nieważne czy ktoś warzy na miskach czy na prostej rurce na ZP czy Aabratku WASZE zdrowie.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez antua12, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość