Nastaw z owoców po nalewkowych

Przygotowanie zacieru, nastawu i wszystko co jest z tym związane
japitole
40%
40%
Posty: 84
Rejestracja: 2019-01-25, 15:16

Nastaw z owoców po nalewkowych

Post autor: japitole » 2021-12-07, 08:41

Witam
Czy ktoś robił nastaw z owoców po nalewkowych, ale takich, które zostały zasypane cukrem po czym wyciśnięte w prasie. Może ktoś się podzielić informacją, czy jest sens z takich owoców robić nastaw, oraz jak to najlepiej zrobić.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 6964
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Nastaw z owoców po nalewkowych

Post autor: magas » 2021-12-08, 19:05

Nie wiem, nie robiłem, ale zalał bym je spirolem dobrej jakości rozrobionym do 60% tak na tydzień i przedestylował na raz bez refluksu odbierając na małym grzaniu troszkę przedgonu do momentu aż zacznie ładniej pachnieć i skończył gdy zapach przestaje mi się podobać, oczywiście w płaszczu, lub na gazie wkładając Keg do gara z solanką, chociaż pamietam, że bez płaszcza owoce destylował Inżynier na odsłoniętych grzałkach podwieszając owoce w worku do odcedzania, ale sam tego nie robiłem.

japitole
40%
40%
Posty: 84
Rejestracja: 2019-01-25, 15:16

Re: Nastaw z owoców po nalewkowych

Post autor: japitole » 2021-12-09, 03:46

Pytałem o nastaw, bo chcę zrobić namiastkę Brandy owocowego, a Twoim sposobem wyjdzie wódka smakowa.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 6964
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Nastaw z owoców po nalewkowych

Post autor: magas » 2021-12-09, 13:25

Napisałem na początku ,,nie wiem, nie robiłem” tak by było sympatycznie, by nie zrażać do eksperymentów. Powinienem napisać, owoce po nalewce nadają się na praliny, jak niewygniecione , brandy z cukru z buraka cukrowego z dodatkiem owoców które większość dobra oddały do nalewki to ciężka sprawa, raczej trunek dla znajomych którym wszystko smakuje.

wawaldek11
101%
101%
Posty: 1260
Rejestracja: 2010-04-05, 00:16
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska

Re: Nastaw z owoców po nalewkowych

Post autor: wawaldek11 » 2021-12-09, 14:36

Wolałbym spożywać wódkę smakową niż brandy owocowo-cukrowe. Bo dobre brandy jest bez dodatku cukru. Przepraszam, powinno być, bo mam dwa niemieckie brendziaki z lokalnej destylarni, mocno zachwalane przez kolegę, które było mi ciężko zidentyfikować surowcowo :wink: Dla wydajności obficie podsypano cukrem, który mocno rozcieńczył aromaty i smaki.
Mam za sobą próby z pigwowcem - nastaw na ponalewkowych z konieczności wzmocniony cukierem i owoce zalane dobrym alko. ok. 60%. Owoce nie były po prasie i na pewno zawierały sporo "owoców". Z nastawu wyszedł bimberek o smaku pigwowca, a z nalewu całkiem aromatyczny spiryt 75%, który służy z powodzeniem jako baza do pigwówki i innych nalewek oraz po dojrzewaniu w kamionce do picia solo.
Pozdrawiam,
Waldek

japitole
40%
40%
Posty: 84
Rejestracja: 2019-01-25, 15:16

Re: Nastaw z owoców po nalewkowych

Post autor: japitole » 2021-12-09, 16:51

A jakby do tych owoców po nalewkowych dołożyć owoce świeże w takiej ilości, by BLG było na odpowiednim poziomie po to, żeby nie używać cukru, to jak myślicie wyjdzie z tego coś.
Upieram się przy nastawie, bo nalewki z tych owoców mam wystarczająco dużo więc nie potrzebuję więcej.

wawaldek11
101%
101%
Posty: 1260
Rejestracja: 2010-04-05, 00:16
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska

Re: Nastaw z owoców po nalewkowych

Post autor: wawaldek11 » 2021-12-09, 18:54

Ja się też nie upieram, ale po destylacji maceratu będzie destylat, nie nalewka. Podzieliłem się swoimi doświadczeniami :wink:
Pozdrawiam,
Waldek

pluton
80%
80%
Posty: 452
Rejestracja: 2009-05-22, 15:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Nastaw z owoców po nalewkowych

Post autor: pluton » 2021-12-11, 14:30

japitole pisze:
2021-12-09, 03:46
...chcę zrobić namiastkę Brandy owocowego...
Nie rób namiastek, szkoda marnować czas.
Chyba że robisz nie dla siebie, tylko do rozdawania.
Ale nawet wtedy drugi nalew na owocach będzie lepszym pomysłem.
Jeżeli nie chcesz wyrzucać owoców ponalewkowych,
to przecież możesz je zużyć do celów kulinarnych.
Owoce zakonserwowane alkoholem można przechowywać miesiącami.
Z wiśni i malin masz konfitury, śliwki i żurawinę dodajesz do wędlin z szynkowaru,
śliwki i aronię do bigosu, maliny i jagody do lodów własnej roboty na musie bananowym,
trochę pigwy zmielonej w maszynce dodajesz do musu jabłkowego na szartotkę...

pozdrawiam
pluton
Błogosławieni ci, którzy nie umieją odpowiedzieć na moje pytanie,
a mimo to milczą.

Egon777
20%
20%
Posty: 28
Rejestracja: 2019-05-12, 20:12
Lokalizacja: Kraków

Re: Nastaw z owoców po nalewkowych

Post autor: Egon777 » 2021-12-14, 20:13

Śliwkę, malinę czy wiśnię można spożyć, ale bez czarny czy czeremchę lub dziką różę? Może jeszcze da się spożyć lub zużyć czarny bez w ostateczności, ale co zrobić z głogiem?

mpolak154
0%
0%
Posty: 1
Rejestracja: 2019-09-29, 21:20

Re: Nastaw z owoców po nalewkowych

Post autor: mpolak154 » 2022-09-29, 21:15

Jestem po przerobieniu owoców po nalewkach, miałem tego około 12 l, trochę było mało, więc dolałem do tego 10 l wina z ryżu, 8 l wina czerwonego, jakieś resztki wódek, nieudana nalewka z mięty, 5 l wina z pszenicy. Puscilem to 2x na potstillu z wypełnioną rurą sprężynkami. Finalnie udało się uzyskać 8l alkoholu (już rozcieńczonego do 44%) o bardzo fajnym złożonym smaku, gdzie porzeczka i maliny dominują najbardziej, po czacie wchodzi śliwka i inne smaki. Ogólnie ekskrement uważam za udany. Teraz wiem, żeby nie wyrzucać tych ponalewkowych owoców.

Wysłane z mojego SM-N970F przy użyciu Tapatalka

pluton
80%
80%
Posty: 452
Rejestracja: 2009-05-22, 15:58
Lokalizacja: Łódź

Re: Nastaw z owoców po nalewkowych

Post autor: pluton » 2024-02-22, 23:01

mpolak154 pisze:
2022-09-29, 21:15
Teraz wiem, żeby nie wyrzucać tych ponalewkowych owoców.
Mnie się tych owoców ponalewkowych po sezonie letnim tyle zbiera, że nie sposób tego ani przechować, ani zjeść.
Trochę do zjedzenia można odłożyć, ale tylko trochę. Natomiast resztę po prostu destyluje.
Do kociołka 12 litrów leci ok. 5 litrów owoców ( miks ) i 5-6 litrów wody. Stoi to w kociołku nawet 2 tygodnie, po czym idzie do destylacji.
Destylacja beż żadnej kolumny, bez żadnego dzielenia na frakcje, w końcu do nalewek użyty był dwukrotny rektyfikat.
Byłem naprawdę zdziwiony, ile alkoholu można odzyskać z takich owoców. Odbieram tak długo,
aż całkowite stężenie końcowe wynosi 50% ( z naczynia odbiorczego co jakiś czas pobieram próbkę i badam, czy już mam 50% ).
Nawet nie mierzyłem jakie jest na końcu stężenie tego, co kapie z chłodnicy, ale pewnie jakieś 15% bedzie.
Destylat jest super aromatyczny i w tym roku będzie użyty jako dodatek do nalewki z kwiatów czarnego bzu w ilości 15%
( 5 litrów na 30 litrów całej nalewki ).
Błogosławieni ci, którzy nie umieją odpowiedzieć na moje pytanie,
a mimo to milczą.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Thomas_W i 1 gość