Nie święci beczki klepią. Temat o robieniu i przerabianiu beczek

Starzenie alkoholi
Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1763
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Re: Nie święci beczki klepią. Temat o robieniu i przerabianiu beczek

Post autor: kowal » 2023-09-17, 10:53

Kończę właśnie "Bębenki", czyli małe beczki 25-28l. Jedną robię dla siebie z mixu klepek różnych, nazbieranych w poprzednich akcjach, a z racji tego, że planuję do niej zalać Singla Malta mocno wędzonego torfem bałtyckim, dodałem też czarny dąb bałtycki w ilości ok. 25% całości drewna. Do tego 5% dębu francuskiego po czerwonym winie i 70% dąb amerykański z różnych beczek.
Przyjrzałem się strukturze czarnego dębu i trafił się kawałek bardzo gęsty. Przypada po ok. 8-12 słojów na centymetr i po ok. 7-8 promieni rdzeniowych na klepkę o grubości ok. 17-18mm. Taką gęstość mają tylko niektóre klepki francuskie spośród tych, z którymi miałem do czynienia. Promienie rdzeniowe w największym stopniu odpowiadają za szczelność.
Pocykam foty tego dębu przy okazji.
Przy obróbce pachnie tak "bagienno-morsko", ciężko.
Nigdy nie piłem whisky z takiej beczki, choć wiem, że Connemara taką wypuściła. Z tym, że oni na dekle użyli czarnego dębu bagiennego, który nie był wypłukany przez morze.
Taki materiał może mieć od kilkuset do kilku tysięcy lat. Ale to badanie C14 tylko może wskazać. :mrgreen:
Kuję żelazo, póki gorące :-)

patrzal
30%
30%
Posty: 43
Rejestracja: 2020-07-31, 13:36

Re: Nie święci beczki klepią. Temat o robieniu i przerabianiu beczek

Post autor: patrzal » 2023-09-17, 17:15

Albo dendrochronologia :)

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1763
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Re: Nie święci beczki klepią. Temat o robieniu i przerabianiu beczek

Post autor: kowal » 2023-09-17, 22:39

Tyz prowda, jakby powiedzieli Górale :idea:
Tak, czy siak, badać nie będę. Mało tego materiału, może jeszcze na półtora - dwa dekle. Ale może uda się nabyć większą kłodę, tylko czy będą chętni na tak drogi dodatek...?
Do swojej beczki dodałem, żeby przetestować, a próbki rezultatów będę mógł zainteresowanym przesłać najwcześniej za 6 lat. Ot taki urok hobby pt. Whisky :lol:
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1763
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Re: Nie święci beczki klepią. Temat o robieniu i przerabianiu beczek

Post autor: kowal » 2023-09-21, 20:30

Fota przedstawia przekrój klepek z czarnego dębu bałtyckiego, z których zrobiłem dekle w swojej beczce na torfowego single malta. Usłojenie bardzo gęste, ilość promieni rdzeniowych, jak w najlepszych francuzach :D
Załączniki
czarny dąb bałtycki 1.jpg
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Awatar użytkownika
Malinari
0%
0%
Posty: 3
Rejestracja: 2023-04-10, 13:54
Lokalizacja: Dolnośląskie

Re: Nie święci beczki klepią. Temat o robieniu i przerabianiu beczek

Post autor: Malinari » 2023-09-21, 22:19

Cześć wszystkim.
Melduję iż moje cygaro pracuje już 2 miesiące bezawaryjnie :D Po napełnieniu wodą był lekki "durszlak" (moja wina, stała pusta 2 miesiące). Po trzech dniach tylko nieco się pociła na wątorze, ale nie mogłem dłużej czekać i zalałem ją produktem docelowy. Teraz sobie spokojnie leży w piwniczce i odprawia swoje czary :lol:
Dzięki Kowal, jesteś wielki :cheers
Pozdrawiam
Rafał

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1763
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Re: Nie święci beczki klepią. Temat o robieniu i przerabianiu beczek

Post autor: kowal » 2023-09-21, 23:27

:oki Cieszę się, że działa. Dzięki za podzielenie się informacja z aktywacji beczki. A mogę spytać, co tam wlałeś?
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Awatar użytkownika
Malinari
0%
0%
Posty: 3
Rejestracja: 2023-04-10, 13:54
Lokalizacja: Dolnośląskie

Re: Nie święci beczki klepią. Temat o robieniu i przerabianiu beczek

Post autor: Malinari » 2023-09-22, 12:37

Wkład to żyto zacierane słodem żytnim i częściowo jęczmiennym pale ale, bo taki akurat miałem. Weszło nieco ponad 80l.

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1763
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Re: Nie święci beczki klepią. Temat o robieniu i przerabianiu beczek

Post autor: kowal » 2023-09-22, 20:13

Zacny wsad :oki No to za parę lat będzie można coś rzec o wpływie beczki. Na szczęście czas płynie tylko w jedną stronę, więc minie :mrgreen:
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Wesoly49
40%
40%
Posty: 57
Rejestracja: 2019-05-12, 14:46

Re: Nie święci beczki klepią. Temat o robieniu i przerabianiu beczek

Post autor: Wesoly49 » 2023-09-22, 23:45

@kowal jest już jakaś lista na te beczki 25-28L? Ostatnia twoja świetnie się spisała dziś właśnie popijam wędzonego sm-a pycha :oops:

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1763
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Re: Nie święci beczki klepią. Temat o robieniu i przerabianiu beczek

Post autor: kowal » 2023-09-23, 08:39

Właśnie zamknąłem akcję, którą robiłem na raty ponad rok. Następna być może za rok, jak będą chętni w nowych cenach... W tej akcji nie chciałem w trakcie jej trwania podnosić cen względem tych, które podałem w kwietniu 2022, ale dość mocno odczułem rabunek za pomocą dodruku, czyli inflację.
Na razie będę się zajmował innymi projektami, bardziej z zakresu kowalstwa :)
Za jakiś czas posprzątam w temacie "Zapisy na k-beczki" i ogłoszę nowe warunki akcji na przyszły rok. Jak będą chętni, to będę beczki robił.
Wesoly49 pisze:
2023-09-22, 23:45
Ostatnia twoja świetnie się spisała dziś właśnie popijam wędzonego sm-a pycha :oops:
Czyli trzy lata leżał ten wędzony Single Malt? Bo chyba masz Hiszpankę po czerwonym winie z akcji 2020. Dzięki za feedback.
Kuję żelazo, póki gorące :-)

czach
30%
30%
Posty: 33
Rejestracja: 2017-07-08, 23:11

Re: Nie święci beczki klepią. Temat o robieniu i przerabianiu beczek

Post autor: czach » 2023-10-01, 12:17

Piękna beczułka 27 litrów. Dobiłem obręcze; wewnętrzne doszły sporo, po około 2 cm. Niestety niezbyt równo :(. Zalana ciepłą wodą, i tu niespodzianka. ZERO wycieków. Po dobie woda wylana, jedno płukanie i docelowy wsad. Korka nie dobijam.
Dziękuję Kowal, jestem pełen podziwu.

Awatar użytkownika
Iraqsoldier
0%
0%
Posty: 8
Rejestracja: 2022-12-01, 09:15
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Nie święci beczki klepią. Temat o robieniu i przerabianiu beczek

Post autor: Iraqsoldier » 2023-10-02, 20:58

No to więc otrzymałem wreszcie wyśnioną beczkę od Kowala.

Arcydzieło. Nadmienię, że jestem posiadaczem 2 beczek z naszego rodzimego dębu od znanego rownież na tym forum wytwórcy. Beczki oczywiście dla estetyki powleczone woskiem pszczelim - nie zabezpieczylo to przed wyciekami pomimo uruchomienia beczki zgodnie z instrukcją. Beczki mam od ponad roku a trunki w nich przechowywane nadal "drewniane" w smaku. Zalewam już któryś razem 20% roztworem i nadal kołek w paszczy ale jestem cierpliwy.


Ale nie po to tu wszedlem aby opisywać "okrutne" beczki.


Tak więc nabyłem piekną beczkę od Kowala, drewno dąb amerykański, wcześniej zalana bourbonem a następnie piwkiem kraftowym KORD z browaru Jan Olbracht.

Wrażenia: beczka kształtna, piękna, pachnąca drewnem z jakim zapachem innego alkoholu z zewnatrz. Wewnątrz silnie wypalona wręcz stostowana. Uruchomiłem beczkę w niecały tydzień po przybyciu do mnie. Potraktowałem ja zgodnie z instrukcją Kowala. Pierw spryskiwacz z zewnątrz całość, beczka, dekle. Kilkukrotnie. Następnie zalalem beczkę wodą. Liczyłem, że coś tam posiąpi ale konstrukcja już z wyglądu sprawiała wrażenie szczelnej. I co? Jakież było zdziwienie i radość zarazem. Nic, zero żadnej kropelki wody między klepkami. Także po 2 dniach a w zasadzie dzień, noc i połowa dnia następnego oproznilem beczkę z wody zalałem kwaśnym Jesim. Beczułka zaszpuntowana, weszlo 30l i jest mała poduszka powietrzna. I co - czekam. Planuje zajrzeć za rok i tak co rok do 3-5lat?


No ale przecież uschne :) tak więc na przyszły rok zapisuje się od razu na kolejne 30l beczuszki.

Naprawdę polecam
Beczka dzieło sztuki, widać rękodzieło i godziny pracy spędzone przy tej beczce. Rzemieślnicza robota. Dzięki Ci Kowal za wspaniałą beczkę ale też za informowanie na bieżąco o postępach prac wraz z dokumentacją fotograficzną.

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1763
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Re: Nie święci beczki klepią. Temat o robieniu i przerabianiu beczek

Post autor: kowal » 2023-10-03, 08:33

@Czach, Iraqsoldier
Dzięki za feedbacki :oki
Cieszę się bardzo, że beczki działają.

NIE impregnuję swoich beczek niczym. Pozostawiam to inwencji właściciela. IMO wosk pszczeli nie jest jakimś złem, ale nie naprawi on niedoskonałości, kiedy w klepce walnie jakiś promień rdzeniowy i się przesącza. Myślę, że wosk może tylko ograniczyć daninę dla Aniołów.

A co do przedębienia w nowej beczce z dębu europejskiego szypułkowego (Quercus Robur), to tak, pierwszy nalew można potraktować jako rozpuszczalnik i po kilku miesiącach zlać i odzyskać z niego alk. Ale drugi już można trzymać długie lata. Beczka odda jeszcze mnóstwo tanin i lignin i na początku będzie czuć "dechę" ale czas ją "wyhebluje" i po 4-5 latach taniny się ułożą, a ligniny spolimeryzują i osiądą. Nie będzie czuć "dechy".
Poniekąd wedle zasady, że "trunki przedębione to takie, które za krótko leżały w beczce".

W przypadku dębu amerykańskiego po dwóch trunkach (Bourbon->KORD) będzie inaczej. Mnóstwo aromatów, ale mało tanin i lignin, więc raczej nie powinno być "efektu dechy". :D
Ten materiał ma inną charakterystykę.
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Wesoly49
40%
40%
Posty: 57
Rejestracja: 2019-05-12, 14:46

Re: Nie święci beczki klepią. Temat o robieniu i przerabianiu beczek

Post autor: Wesoly49 » 2023-11-13, 13:53

@Kowal
Czyli trzy lata leżał ten wędzony Single Malt? Bo chyba masz Hiszpankę po czerwonym winie z akcji 2020. Dzięki za feedback.
Tak razem wszystko leżało 3 lata ale gdzieś po pierwszym roku dolałam towaru z samego Pale Ale bo już nie miałem wędzonego . Tak beczka była z pierwszej akcji i była po winie co tez w smaku i zapachu można było wyczuć .

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1763
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Re: Nie święci beczki klepią. Temat o robieniu i przerabianiu beczek

Post autor: kowal » 2023-12-05, 09:32

I jak tam dojrzewają płyny w tych beczkach ode mnie?
Wiem, że za mało lat jeszcze minęło, żeby feedback był miarodajny, ale może testowo ktoś z Was wąchał i próbował? A może planuje w najbliższym czasie?
Beczki z pierwszej i drugiej akcji pracują już te 2-3 lata.
Nawet jak trunek niedojrzały jeszcze, to taki okres pozwala przynajmniej ocenić "kierunek" wpływu, jaki daje dana beczka :idea: :D
Kuję żelazo, póki gorące :-)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości