Strona 1 z 2

Nalew na kwiatach akacji

: 2008-06-04, 11:17
autor: kitaferia
Mam zamiar zrobić nalew na kwaiatach akacji i szukam porad praktyków co coś takiego już popełnili nie raz.

1. Kiedy zbierać kwiat? Wiem, że w słoneczny dzień, ale czy w południe czy pod wieczór. Jak rozpoznać, że kwiaty "miodzą" w danej chwili - czy tylko po intensywnym zapachu?

2. Ile gram kwiatów na jaką ilość destylatu i ilu % ?

3. Cukier dodawać, jeśli tak to ile i kiedy i w jakiej postaci?

4. Czy dosładzać miodem akacjowym jak gdzieś czytałem, czy nie zagłuszy zapchu i smaku, któy podejrzwam jest subtelny. Niektórzy kategorycznie odradzali słodzenie miodem!

Mile widziane praktyczne uwagi, porady i przepisy - nie linki do netu.

: 2008-06-04, 22:24
autor: zbynek
Właśnie dziś zalałem same słupki z płatkami bez zielonych gniazd, 70% spirytusem.
Gdzieś spotkałem się z przepisem, ale jak zwykle, gdy potrzebny to nie mogę go odnaleźć.
Kwiaty zbieram rano, ale jak opadnie rosa, kwiaty muszą dobrze pachnieć i być „soczyste”, zwykle, gdy gniazda zmieniają swój kolor z zielonego na brązowy już tak nie pachną.
Mam ochotę w tym roku poeksperymentować z nalewkami kwiatowymi, sam jestem ciekawy efektów..

: 2008-06-05, 08:06
autor: bnp
Ja mam podobne założenie na ten rok. W planach mam rosolis jaśminowo-różany, oraz rosolis wielokwiatowy. Nalew jaśminowy już zrobiłem, jednak przepisu do końca nie posiadam i będę eksperymentował z ilościami ekstraktu.

: 2008-06-05, 10:11
autor: kitaferia
A ilo % destylatem zalewacie kwiaty, aby dobrze wyekstrahować substancje smakowe i zapachowe? Kwiaty po maceracji zasypuje się cukrem?

: 2008-06-05, 10:23
autor: bnp
Ja zalałem 300ml kwiatów jaśminu 200ml spirytusu 95% ale jest to mój wymysł.

: 2008-06-05, 10:27
autor: kitaferia
Wyszło dobrze?

Ekseperymentowac fajnie, ale skorzysatć z doświadczeń innych też ok.

: 2008-06-05, 10:48
autor: bnp
powiem tak, nie jest to czego się spodziewałem, ale nie jest źle. Aromat jest bardzo delikatny, zmienia się diametralnie przy rozcieńczeniu. Zapach i smak się wyostrza, zobaczymy po dłuższej maceracji. Jeszcze spróbuję zalać same płatki 70% spirytem oraz zasypać płatki cukrem zobaczymy co wyjdzie najlepiej .

: 2008-06-05, 10:53
autor: kitaferia
Ja wyczytałem, chyba u winairzy na forum, że kwiaty zalewa się max 60 -70 % alkoholem, ze względu na to, że 95% niszczy delikatne substancje zapachowe i smakowe.
Czytałem znów, że najlepiej to max 45%, bo dopiero wtedy aromaty są dobre.

Dlatego szukam kogoś z doświadczeniem kwiatowym.

: 2008-06-05, 10:59
autor: bnp
Z chemicznego punktu widzenia nie widzę różnicy. Bo przecież chodzi o to by wyekstrachowac olejki eteryczne. Ale faktycznie rozpuszczalnik może tu mieć duże znaczenie.
Trzeba by poszukać w technologii perfumeryjnej o ekstrakcji olejków.

: 2008-06-05, 11:04
autor: kitaferia
Z tego co wiem od jednego z forumowych i nie tylko Kolegów, arabowie jako pierwsi zaczli destylować i były to właśnie olejki eteryczne. Do destylacji użwali wody, aby wyciągnąc z kwiatów co najlepsze. Więc może to jakaś droga żeby zalewać mniej stężonym, choc u nas to nie destylacja lecz ekstrakcja, ale rozpuszczalnik ważny i no może do ciepła na macerację?

: 2008-06-05, 11:17
autor: bnp
Tak się zastanawiam i chyba trzeba było najpierw oddzielić płatki od szypułek. Jak się nie polepszy to przedestyluję macerat. Z doświadczenia wiem, iż zmienia się znacznie zapach i smak nalewu po destylacji. Robiłem kiedyś nalewkę miętowo-anyżową i po destylacji smak jej złagodniał, czuć było tylko aromat mięty i anyżu bez reszty składników ziela i nasion.

: 2008-06-05, 11:44
autor: kitaferia
Przy robieniu Absyntu też dodaje się wody, bo to jej parujące cząsteczki "porywają" olejki eteryczne. Destylacja Absyntu bez dodatku wody nie ma sensu, więc może woda jest ważna.

[ Dodano: 2008-06-05, 12:18 ]

Kod: Zaznacz cały

Destylacja z parą wodną polega na podgrzewaniu rozdrobnionych roślin w wielkiej kadzi z wodą. Powstająca para wodna uwalnia olejki eteryczne z roślin. Metoda jest skuteczniejsza, jeśli części roślin ułoży się na ruszcie, przez który przechodzi para wodna. Para wodna razem z esencją po schłodzeniu zostaje skondensowana (skroplona). Destylat kierowany jest do odbieralnika, w którym znajduje się woda. Większość olejków eterycznych wypływa na powierzchnię wody i może być od niej oddzielona.

Kod: Zaznacz cały

róża - olejek otrzymuje się metodą destylacji z parą wodną ze świeżych kwiatów, które zbiera się o świcie. Olejek rożany należy do najdroższych i najcenniejszych substancji zapachowych. Za pomocą metody head space odtworzono czysty, kwiatowy zapach różany.

: 2008-06-05, 12:25
autor: bnp
Tak będę rozcieńczał przed destylacją. Ale to inna kwestia niż destylacja z parą wodną. Można by spróbować tego sposobu, jak będę miał chwilkę to tak zrobię. Kiedyś jeszcze w ogólniaku zmontowałem sobie taki zestaw, destylowałem z parą wodną goździki, ziele angielskie i liście laurowe(tak dla zabawy :lol: ). Po wysoleniu destylatu na powierzchni pływały kropelki olejków.

: 2008-06-05, 12:26
autor: kitaferia

Kod: Zaznacz cały

Metoda pozyskiwania olejku wpływa na właściwości. I tak na przykład wysoka temperatura podczas procesu destylacji jest przyczyną rozkładu niektórych substancji chemicznych, natomiast przy ekstrakcji rozpuszczalnikami minimalne ilości rozpuszczalnika pozostają w olejku
Skłaniam się coarz bardziej ku maceracji kwiatów na ciepło (ok. 40°C) w max 50% destylacie.
W naszym przypadku pozostanie rozpuszczalnika w olejku to nic strasznego a wręcz pożadanego.

Jakieś sugestie lub pomysły?

: 2008-06-05, 23:51
autor: AL
Zalewałem płatki róży (rugozy) mocnym destylatem (raczej na pewno o ile pamiętam >70%) i efekt był nieciekawy. Płatki praktycznie natychmiast uległy "poparzeniu" - zrobiły się brązowe, jakby przegniłe i pojawiły się nieciekawe, nienaturalne dla róży zapachy. W smaku surowizna. Podobno taki nalew normalnieje w jakimś stopniu z czasem, ale nie czekałem tak długo i dodałem do ratafii.