Nalewka z wiśni - proszę o sprawadzony przepis

Przepisy, porady na zaprawianie alkoholu i wyrób nalewek
pluton
80%
80%
Posty: 441
Rejestracja: 2009-05-22, 15:58
Lokalizacja: Łódź

Post autor: pluton » 2012-07-28, 19:29

magas37 pisze:,,Powiedz mi co pijesz, a powiem ci kim jesteś'' burak będzie dobry z porą, nawet coś kojarzę, to już gdzieś słyszałem ,,Burak wieczorową porą "
To bardzo dobra informacja że pijesz to, co pijesz
i cieszysz się dobrym zdrowiem. Cieszymy się razem z Tobą.
Może masz dobry zestaw genów, który chroni cię przed
kancerogennym działaniem czynników środowiskowych,
w tym żywności.

Ja natomiast czytam od czasu do czasu różne rzeczy, w tym
statystyki przyczyn zgonów i trendy zmian na przestrzeni lat
i z dużym niepokojem stwierdzam, że w ostatnim okresie nastąpił
ogromny wzrost ilości zgonów powodowanych różnymi postaciami raka.

Jeden z moich bliskich znajomych również nie zdołał się wywinąć
rakowi jamy ustnej. Od różnych innych moich znajomych słyszę, że ten
niestety zszedł na takiego raka, tamta na innego, a ów na jeszcze
innego.

Jednym z pierwszych podejrzanych żródeł tej dynamiki jest to,
co spożywamy i dlatego chciałem na ten aspekt zwrócić uwagę
moim postem.

Natomiast Twoim wyzłośliwianiem specjalnie się nie martwię,
ponieważ wierzę (choć sporo wskazuje, że bezpodstawnie),
że tę grupę czytają ludzie o szerszych horyzontach niż
"ja to piję i żyję" i starają się na każdy temat wyrobić
swoje własne zdanie, co mam nadzieję nastąpi i w tym przypadku.

Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia.
pluton
Błogosławieni ci, którzy nie umieją odpowiedzieć na moje pytanie,
a mimo to milczą.

Awatar użytkownika
w2k2
40%
40%
Posty: 78
Rejestracja: 2009-12-17, 15:26
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: w2k2 » 2012-07-30, 14:38

Dorwałem jakieś ostatnie wiśnie. 3 kg idzie do słoja, zalewam 3l 50%, dodaję 2 laski wanilii i 10-15 goździków. Szklanka cukru na każdy kg wiśni. Trzymam miesiąc i zlewam.
Oczywiście wszystkie wiśnie z pestkami - NO RISK, NO FUN :D

Doman_13
50%
50%
Posty: 154
Rejestracja: 2009-11-18, 21:37

Post autor: Doman_13 » 2012-07-31, 23:01

Wyjdzie z tego niebo w gębie. Trzeba to głęboko schować i wyjąć dopiero na święta.
Jak się wyjmie wcześniej to na święta już z reguły nie ma...

[ Komentarz dodany przez: Citizen Kane: 2012-08-01, 21:33 ]
Nie cytuj w całości posta oczko wyżej :idea: :!:
Ostatnio zmieniony 2012-08-01, 21:32 przez Doman_13, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
61gaw
101%
101%
Posty: 365
Rejestracja: 2011-11-02, 10:52
Lokalizacja: Z osiedla nad stawem

Post autor: 61gaw » 2012-08-03, 10:50

Magas tak trzymać!
Ale jakbyś miał tak na przykład rower to by było łatwiej przed tym rakiem uciekać!

A co do wiśniówki, ja jedną partię zrobiłem bez drylowania z wiśni odmiany łutówka (maceruje się już z miesiąc) a drugą z drylowaniem, próba smakowa po dwóch tygodniach udowodniła, że bez pestek to nie ten smak i zmuszony byłem dodać część pierwszego nastawu w celu poprawy, subiektywnie, gorszego smaku.

Awatar użytkownika
w2k2
40%
40%
Posty: 78
Rejestracja: 2009-12-17, 15:26
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: w2k2 » 2012-08-06, 08:00

Mi z pestkami bardziej smakuje, ale nie trzymam w alkoholu powyżej 4 tygodni.
Moim zdaniem później smak się zmienia na gorszy.

Zapomniałem dodać w moim przepisie, że wisienki należy ponakłuwać (np. widelcem).
Przez te dziurki zdecydowanie szybciej oddają smak i aromat.
Doman_13 pisze:Wyjdzie z tego niebo w gębie.
Witam,

wiśniówka zlana w dn. 2 IX, wyszła super - rodzina pół litra zdegustowała w pierwszym podejściu :mrgreen:
Po raz pierwszy użyłem jakiejś ciemnej odmiany wiśni (były prawie czarne) i jest odrobinę inna - delikatniejsza ale aromatyczna bardzo.

Doman_13
50%
50%
Posty: 154
Rejestracja: 2009-11-18, 21:37

Post autor: Doman_13 » 2014-04-03, 21:58

Ostatnio zlałem zapomniany nastaw wiśniówki który stał około 6 miesięcy. Wiśnie z pestkami. Smak taki sam jak wiśniówka macerowana 3 miesiące i 1 miesiąc.
Tak więc spokojnie można zalewać i zapominać... a potem znaleźć i się cieszyć jak dziecko.

Awatar użytkownika
lesgo58
101%
101%
Posty: 1246
Rejestracja: 2011-04-28, 07:15
Lokalizacja: Grudziądz

Post autor: lesgo58 » 2014-04-04, 05:21

Mnie się zdażyło miesiąc temu gdy zaglądnąłem do piwniczki, że w słoju z pozostałościami ponalewkowymi wiśniowymi zebrało się sporo płynu. Z ciekawości zlałem aby posmakować. Zdziwiłem się, że jeszcze zleciało 0,4 litra.
Smak wyśmienity.
Owoce stały od 18 miesięcy. Była to nalewka robiona na wiśniach w proporcji 1/3 owoców z pestek i 2/3 owoców wydrylowanych.

Boguś
50%
50%
Posty: 179
Rejestracja: 2014-02-01, 17:33

Post autor: Boguś » 2014-04-04, 12:34

Ja przyjąłem zasadę, że jeśli mam dobre wiśnie, później je zamrażam, i dopiero na tych robię, i zawsze z pestkami.

Przepis ustaliłem na razie jeden, i jego się trzymam, ale wiśni ni mam :( :

http://wino.org.pl/forum/viewthread.php ... #pid339158

Nie przepadam za nalewkami czysto owocami, lubię coś tam zawsze przymięszać.

Pirat
101%
101%
Posty: 502
Rejestracja: 2010-10-28, 20:20

Post autor: Pirat » 2014-08-03, 21:54

w2k2 pisze:Mi z pestkami bardziej smakuje, ale nie trzymam w alkoholu powyżej 4 tygodni.
Moim zdaniem później smak się zmienia na gorszy.

Zapomniałem dodać w moim przepisie, że wisienki należy ponakłuwać (np. widelcem).
Przez te dziurki zdecydowanie szybciej oddają smak i aromat.
Ja nastawiłem 26 lipca. Po przebraniu i oczyszczeniu wyszło 5,5kg wiśni bez drylowania, wiśnie po nakłuwałem i zalałem 5L 70% spirytusu, na każdy kg dałem 10 ziaren goździków i do całości jedną laskę wanilii w całości. Również przetrzymam 4 tygodnie, później oddzielenie, dorobienie do 50% i dosłodzenie wstępnie 200g/L. Wiśnie zostawię do zamrożenia na jakieś dobre wypieki. Albo druga opcja, po zlaniu płynu wiśnie zasypię cukrem na dwa tyg i uzyskany płyn dodam do całości. Później wypłuczę wiśnie potrzebną ilością wody i całość po wymieszaniu do leżakowania.

Boguś
50%
50%
Posty: 179
Rejestracja: 2014-02-01, 17:33

Post autor: Boguś » 2014-08-06, 13:36

Udało się zdobyć dobre wiśnie, więc i powstała nowa wiśniówka.

14.07.2014

800g wiśni
400g cukru i na okno na słońce do 17go

Zalać alkoholem 64.2% w ilości 888ml i do 31go

18go dodałem 2g sassafrasa i 2 ziarenka w całości kardamonu

Wiśniówka zlana, klarowna, odcień różowy, minimalna zmiana mocy, bo 48.1%

Awatar użytkownika
Mr.R
50%
50%
Posty: 111
Rejestracja: 2012-09-19, 21:51
Lokalizacja: Centrum

Post autor: Mr.R » 2014-08-06, 16:09

400g cukru w tym przepisie to nie tak mało. Ciekawi mnie jak określiłeś moc swojej wiśniówki z taką dokładnością?

Boguś
50%
50%
Posty: 179
Rejestracja: 2014-02-01, 17:33

Post autor: Boguś » 2014-08-06, 17:36

Obliczyłem za pomocą kalkulatora i porównałem z obliczeniami z poprzedniego nastawu.

Wbrew pozorom, to bardzo mało cukru, nie wychodzi wcale aż tak słodka.

Awatar użytkownika
Mr.R
50%
50%
Posty: 111
Rejestracja: 2012-09-19, 21:51
Lokalizacja: Centrum

Post autor: Mr.R » 2014-08-07, 10:54

Może się trochę czepiam ale czytając twój przepis nie da się tego wyliczyć.

Napisałeś że alkohol wlewasz do słoja w którym są wiśnie, sok z cukrem - czyli nie wiesz dokładnie ile ml soku łączysz z alkoholem, po drugie nie wiesz ile alkoholu wchłoną wiśnie.

Sam robię nalewki i to sporo dlatego też bardzo mnie zaciekawiły twoje wyliczenia.

Boguś
50%
50%
Posty: 179
Rejestracja: 2014-02-01, 17:33

Post autor: Boguś » 2014-08-07, 12:36

Jak nie wiem, jak wiem, przecież wszystko można zmierzyć w trakcie, potem wprowadzić do kalkulatora, obliczyć, porównać z wynikami poprzednimi i ustalić pewne fakty.

Stosunek alkoholu do powstałego soku to 64.2% : 2 i jeszcze : 2, bo przeważnie powstaje mniej soku niż alkoholu, potem odejmowanie, 64.2-16.05=48.15, tak było poprzednio, tak jest i teraz.

Widocznie za mało robisz, skoro do pewnych wniosków jeszcze nie potrafisz dojść. Tworzenie nalewki polega przede wszystkim na doświadczeniu, pewne kwestie wie się od ręki i tylko się powiela schemat.

Awatar użytkownika
Mr.R
50%
50%
Posty: 111
Rejestracja: 2012-09-19, 21:51
Lokalizacja: Centrum

Post autor: Mr.R » 2014-08-07, 14:58

Twoje wyliczenia to jakaś czarna magia, która ma nie wiele wspólnego z rzeczywistością, to takie wyliczenie mocno przybliżone "na oko".

A jak byś miał 1kg wiśni to użyłbyś takiej samej wyliczanki? A jakbyś miał zamiast wiśni jagody, żurawinę czy truskawki to tak samo byś liczył?

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość