Ratafia

Przepisy, porady na zaprawianie alkoholu i wyrób nalewek
Awatar użytkownika
zwyczajny
101%
101%
Posty: 778
Rejestracja: 2011-04-05, 07:59

Post autor: zwyczajny » 2011-06-01, 22:29

Panowie i Panie...

CZAS ZACZYNAĆ!!!

Jeszcze chwila i będziemy mieli truskawki spod słońca nie spod osłon...


Czy ktoś z Was w tym roku planuje zrobić ten zacny i jakże szlachetny trunek z tradycją sięgającą królów??

Może jakieś sprawdzone przepisy??''

:book :1st
XXX

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 6960
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2011-06-01, 22:51

Witam, zakończyłem ratafię 2 miesiące temu :mrgreen: . Oto przepis 30l owoców z tutti-frutti, które nie chciało mi się odciskać, czyli dość rzadkie resztki po nalewach owocowych, wlałem do kega, keg włożyłem do garnka z osoloną na maxa wodą i fruu , puściłem jak owocówkę. Czy jest dobre? nie wiem. Smak się ciągle zmienia, raz maliny wychodzą na pierwszy plan, potem były przyprawy i orzech, teraz czarna porzeczka, jedno jest pewne, nie wyrzucajcie owoców po nalewkach, jeśli ich nie zjecie , można zrobić praliny, a jeśli nie praliny, to na rury, będziecie zaskoczeni jak dużo alkoholu zostaje w owocach. Wracając do nalewki, to jak już kiedyś kitaferia pisał , śliwki osobno , lub wcale, bo ciężko się klarują.

Awatar użytkownika
mlody
101%
101%
Posty: 1017
Rejestracja: 2008-06-25, 13:46
Lokalizacja: SOSNOWIEC

Post autor: mlody » 2011-06-02, 08:51

Witajcie
Jak na razie sobie odpuszczam tą nalewkę truskawek już trochę zjadłem i nic rewelacyjnego nie dostałem jak będzie z innymi owocami nie wiem a brak mi czasu na poszukiwania. Wiem jedno jest to wspaniała nalewka lecz wymaga dużo zachodu i czasu. Nie potrafię sobie też wyobrazić robienie tego trunku z ilości owoców mniejszej niż kilogram z każdego gatunku co powoduje że potrzebne są znaczne ilości spirytusu i jeszcze większy balon do gromadzenia zalanych owoców. Trzy lata temu robiłem tę nalewkę ostatni raz i mam jeszcze mały zapas, w połowie sezonu musiałem zmienić naczynie zbiorcze na balon 50l. teraz brak mi czasu na taką zabawę i jak sobie pomyślę ile czasu trzeba by poświecić przy kolumnie by mieć spirytus na tą nalewkę to jestem przerażony.

PS. nalewka jest naprawdę wyśmienita i polecam każdemu, szczególnie gdy poleży jakiś czas
Pozdrawiam
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w największych ilościach

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 6960
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2011-06-02, 17:48

Myślałem, że tylko ja mogłem zrobić tutti-frutti w balonie 50l (wąska szyjka) :mrgreen: , nie mam nic do ilości , ale wyciąganie na koniec owoców :mrgreen: odpuszczałem przez dwa lata , oczywiście co jakiś czas próbując innym sposobem, pozdrawiam magas37.

Awatar użytkownika
wlasti
10%
10%
Posty: 18
Rejestracja: 2009-04-09, 01:02

Post autor: wlasti » 2011-06-21, 16:01

A oto moje dzisiejsze dzieło:
1. baniak 8 l
- czereśnie
- truskawki
- porzeczki - to około 1/2 owoców

i dalej do smaku:
- jabłko
- gruszka
- żurawina
- daktyle
- figa
- rodzynki
- nektarynki
- pomarańcza


Pierwsze poszły czereśnie jakiś tydzień temu - i już dzisiaj było świetne :)

Wszystko zalane około 4 litrami 70% plus 1,5 kg sachara :)

[ Dodano: 2011-06-21, 16:09 ]
2. baniak - 5 litrów:

- owoce te same minus czereśnie i truskawki -
- 2 l spirola 70% i 1.5 kg cukru...

Jutro dodam truskawek - niestety dobrych czereśni bez robaków już nie mam...

Tutaj nie będę dodawał importowanych jabłek i gruszek
- poczekam na nasze i a i jeszcze wiśnie będę miał ciemne mocne :)
Załączniki
rataf1.jpg
rata3.jpg

Awatar użytkownika
mlody
101%
101%
Posty: 1017
Rejestracja: 2008-06-25, 13:46
Lokalizacja: SOSNOWIEC

Post autor: mlody » 2011-06-28, 13:05

Witam wszystkich
W końcu dałem się namówić żonie i już widzę ten balon z owocami 50l. pojemności i na dnie litr owoców. Ale poważnie ja naczynie zbiorcze zmieniałem ostatnim razem 3 razy 5l.-20-50l co faktycznie jest uciążliwe i niezbyt przyjemne może tym razem nie skończy się na 2 letniej przerwie w produkcji tego zacnego trunku.
Pozdrawiam
Ps. skąd wziąć czas na zrobienie takiej ilości spirytusu?
Dziś do balona idą czereśnie, jagody i poziomki muszę jeszcze dobre truskawki dostać i czekam na porzeczki i maliny
Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w największych ilościach

Awatar użytkownika
robol69
90%
90%
Posty: 957
Rejestracja: 2005-12-27, 07:27

Post autor: robol69 » 2011-06-30, 22:24

mlody pisze:Ps. skąd wziąć czas na zrobienie takiej ilości spirytusu?
Nockami przyjacielu , nockami :wink:

robol
Polak potrafi !!!

franta1

Ratafia na raty lub jak kto woli Całoroczna

Post autor: franta1 » 2011-07-05, 23:20

Witam całą brać koneserów nalewek i nie tylko !!

Na początku wypadało by sobie siarczyście przekląć , lecz nie wypada - napisałem takiego fajnego posta i d..... pa nie poszedł bo mnie wylogowało , no ale teraz to już nie powinno się zdarzyć .

Fajnie ale do rzeczy proszę , ten post już taki nie będzie jak poprzedni bo już się :evil: i siły jakoś opadły no przecie :wall nie przebijesz :lol: .

Chciałbym podać swój przepis na RATAFIE którą robię prawie od 30 lat . Przepis ten posiadam od pewnego Węgierskiego gospodarza u którego przebywałem kilku krotnie na wczasach w latach pomiędzy 78 - 86 rokiem , no niestety po roku 86-tym u owego gospodarza już nie byłem bo biedne chłopisko się zapiło , na gospodarstwie pozostała jego córka z mężem a z nimi jakoś trudno było się dogadać , po Polsku nic nie rozumieli natomiast Żiwar nie źle mówił po Polsku i u niebo Polaków nigdy nie brakowało.



RATAFIA CAŁOROCZNA

Głównymi składnikami do wyrobu tak zacnego trunku musi być co najmniej 6 owoców , natomiast im więcej tym lepiej , ja daję od 12- 14 rodzai owoców SEZONOWYCH i zamykam dwoma egzotycznymi.

Ratafie , zwykle zaczynam od truskawek , czereśni , wiśni , daję owoce lasu (maliny , jeżyny , czarna jagoda inaczej borówka , jarzębina , żurawina (lecz tu używam mrożonej) , dobrej jakości jabłka , gruszki (uwaga nie mogą być zbyt dojrzałe - w środku gnilne) , śliwki węgierki , brzoskwinie , morele , po prostu wszystkie rodzaje śliwek się nadają .
No i tu taka UWAG: Wszystkie owoce pestkowe usuwamy gniazda nasienne wraz z nasionami , dodaje agrest porzeczkę czerwoną to konieczność i jak mam to czarną , zamykam to wszystko swoimi winogronami granatowymi lub białymi , no i dla dopełnienia dobrej jakości dojrzały ananas można dać pomarańcz lecz jakieś bardzo słodkie i aromatyczne razem ze skórką , ja osobiście co roku robię na takich owocach jakie mam dostępne .

Do butli 25L. duża szyjka w miarę dojrzewania wsypuję 1kg. owoców z każdego gatunku i zalewam 0,5L. wybryku na każdy kg. - (tutaj bardzo ważna rzecz 40-45% alk. nie więcej) , dodajemy 10dkg. cukru na każdy kg. owoców , (ja osobiście daję tylko 5-7dkg.) , nie wszyscy lubią słodkie , owoce w w balonie muszą być w całości zalane.

Balon zamykamy korkiem z rurką fermentacyjną bu ANIOŁKI % zbyt nie uszczupliły - musi im wystarczyć to co z rury wydechowej dostaną , no co tak na krzywy ryj? - to ja też chce a jak :lol:

Dobrze że mnie w czasie :idea: bo bym zapomniał , co jakiś czas wystawiamy balon do słoneczka lecz nie w upalne dni bo chmara ANIOŁKÓW na darmochę się zlatuje :lol: , w trakcie wystawki koniecznie musimy zakręcić balonem by cukier nam się rozpuszczał .

W balonie tak trzymamy do końca Października i ściągamy płyn z nad owoców po czym odstawiamy w chłodne i ciemne miejsce do sklarowania , dość ciężko się klaruje więc czynność tą musimy wykonać kilu krotnie. Pierwszej degustacji dokonuję już na święta Bożego Narodzenia . RATAFIA do konsumpcji jest dobra po 6-ciu miesiącach ,a im dłużej tym lepsza.

Po zlaniu płynu w balonie mamy owoce które zasypujemy 3-4kg. cukru tak by cukier odzyskał nam %-ciki , co jakiś czas zakręcamy balonem tak aby jak najszybciej cukier się rozpuścił , no ale tu ostrożnie byśmy miazgi nie narobili , owoce mają pozostać w całości. Tak zasypane owoce pozostawiamy na 6 tygodni po czym owoce wylewamy na sito cedzakowe aby się dobrze odsączyły , owoce wkładamy do słoi a słoje do lodówki.

Tak odcedzony płyn dajemy do sklarowania i mamy wspaniałą bazę wyjściową do `majenia`naszych wódeczek - miodzio :slinka , można do wody mineralnej gazowanej - pychotka , sposobów na zutylizowanie tej dobroci jest wiele.

Pozostały nam do utylizacji jeszcze owoce w lodówce , to wspaniały materiał do wypieków na Święta Bożego Narodzenia , do galaretek , do lodów i wiele innych łakoci , kiedy już wasze małżonki dostaną (taaaki towares) to przymkną oczy na wasze wybryki i z pewnością będą wiedziały jak owoc naszego trudu zagospodarować , aaa jeszcze jedna uwaga żonki czasem lubią owoce podbierać , pilnujcie je przed tak niecnymi zakusami bo nie każdy na pewno lubi kochanego ciała za wiele :lol: :lol:

To było by wszystko z mojej strony na temat mojej RATAFI przepis godny polecenia.
Naprawdę warto zrobić - Niebo w gębie :lol:


Jeśli ktoś nie do- :book bo być może coś pominołem lub zapomniałem to proszę pytać , kto mądrze pyta ten nie błądzi :lol:



Pozdrawiam :drunk

Awatar użytkownika
franta
90%
90%
Posty: 804
Rejestracja: 2010-04-25, 13:37

Re: Ratafia na raty lub jak kto woli Całoroczna

Post autor: franta » 2011-07-27, 11:56

franta1 pisze:Witam całą brać koneserów nalewek i nie tylko !!


Jeśli ktoś nie do- :book bo być może coś pominołem lub zapomniałem to proszę pytać , kto mądrze pyta ten nie błądzi :lol:

Ps. posty użytkownika franta1 to moje posty ,
do Admina CK , mam nadzieję iż kolega nie będzie miał nic przeciwko podpisaniu swoich postów.

Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez franta, łącznie zmieniany 3 razy.
"Inteligentni ludzie są często zmuszeni do picia by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami."
- Ernest Hemingłej-

Doman_13
50%
50%
Posty: 154
Rejestracja: 2009-11-18, 21:37

Re: Ratafia na raty lub jak kto woli Całoroczna

Post autor: Doman_13 » 2011-07-27, 21:59

franta1 pisze:Witam całą brać koneserów nalewek i nie tylko !!


Po zlaniu płynu w balonie mamy owoce które zasypujemy 3-4kg. cukru tak by cukier odzyskał nam %-ciki , co jakiś czas zakręcamy balonem tak aby jak najszybciej cukier się rozpuścił , no ale tu ostrożnie byśmy miazgi nie narobili

Pozdrawiam :drunk
Dzięki za zacny przepis na świetną nalewkę (zawsze myślałem że jest to wódka smakowa)
Zastanawia mnie jednak opcja odzyskiwania procentów. Skąd one mają się odzyskać skoro nie dodajesz drożdzy?
Drożdże we wcześniejszym środowisku 40% alkoholu zginą i ich po prostu w takim nastawie nie ma, wiec % się nie wytworzy.
Zrobi się za to słodki, bardzo dobry ulepek na pewno wspaniały do zaprawiania dobrego destylatu.

Awatar użytkownika
macius
40%
40%
Posty: 53
Rejestracja: 2010-12-05, 12:40

Post autor: macius » 2011-07-27, 22:12

Odzyskasz je dzięki różnicy stężeń osmotycznych. Cukier wyciągnie z owoców sok zawierający alkohol, tworząc tym samym gęsty i aromatyczny syrop z jakąś tam zawartością alkoholu ;)

Awatar użytkownika
franta
90%
90%
Posty: 804
Rejestracja: 2010-04-25, 13:37

Post autor: franta » 2011-07-27, 22:41

Witam

Domas_13 ot i cała historia procentów którą to wyjaśnił Ci kolega @macius :brawo

Pozdrawiam
"Inteligentni ludzie są często zmuszeni do picia by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami."
- Ernest Hemingłej-

Awatar użytkownika
zwyczajny
101%
101%
Posty: 778
Rejestracja: 2011-04-05, 07:59

Post autor: zwyczajny » 2011-11-23, 09:28

Panowie i Panie dziś przyszła pora na odcedzenie nalewu znad owoców:)

Ciekawe ile tego będzie, na chwilę obecną wyraźny smak truskawki, pewnie sie rozmaśliła w całości, ale może się ułoży, na razie wstępne durszlakowe cedzenie, następnie zasłodzenie pozostałych owoców zlanie, przelanie wódką i odciągnięcie z owoców ile zostało, tylko bede musiał wykminić jakiś sprzęt.. przydałby sie jakiś 10L alembik;).
XXX

Awatar użytkownika
a_priv
100%
100%
Posty: 3144
Rejestracja: 2006-08-25, 08:30

Post autor: a_priv » 2011-11-23, 14:29

Ja obecnie pijam ratafię z 2007roku i w smaku ma ona niewiele wspólnego z taką świeżą.

pzdr
Ostatnio zmieniony 2011-11-23, 16:49 przez a_priv, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
zbynek
101%
101%
Posty: 2005
Rejestracja: 2007-07-26, 19:37

Post autor: zbynek » 2011-11-23, 18:23

Jeśli dominującym smakiem jest truskawka, to z czasem, zamiast zyskiwać, będzie tracić na smaku. Według mojej oceny, nalew na truskawkę trzeba zużyć szybko, po roku brunatnieje, gorzknieje i jest do bani.
Najgorsza decyzja, to brak decyzji.
- zbynek, pozdrawiam

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość