Grappa

Przepisy, porady na zaprawianie alkoholu i wyrób nalewek
Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 6674
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2014-11-23, 16:46

Marudzicie z tymi perfumami, ile w domu miałem, tyle było niepijalnych, butelka z byczej krwi do dziś stoi, a wycisnąć, czy przefermentować wszystko można, skoro wyciskają olej z pestek, tylko trzeba mieć hektary. Mam fotkę skórek z 70kg winogron, zbita w kulkę jest niższa niż 0,5l butelka po wódce.

Awatar użytkownika
lesgo58
101%
101%
Posty: 1246
Rejestracja: 2011-04-28, 07:15
Lokalizacja: Grudziądz

Post autor: lesgo58 » 2014-11-24, 05:25

Miły pisze:No tak, ale to co wykopują jest ewidentnie wysuszone, więc skąd tam alkohol?
To są wytłoki po fermentacyjne. Są już prawdopodobnie wystarczające suche, żeby trafiać bezpośrednio do dołu. Z 450-480kg otrzymują 22 litry gotowego wyrobu.
W filmie nie opowiadają o tym czy te wytłoki są poddawane dalszej fermentacji. Raczej podejrzewam, że procent alkoholu w tych wytłokach im w zupełności wystarcza. Mówią tylko o wstępnej jakościowej selekcji wytłoków w momencie ich przywózki przez okolicznych plantatorów. Do silosu trafiają tylko wytłoki najlepsze.

Miły
80%
80%
Posty: 471
Rejestracja: 2007-09-26, 20:35
Lokalizacja: Południe

Post autor: Miły » 2014-11-24, 11:57

Coś mi nie pasuje w tym temacie. Na innych filmikach na YT wytłoki do Grappy mają sporą ilość soku, tutaj są praktycznie suche (facet ładuje je łopatą jak suchy piasek) a więc zawartość alkoholu jest w nich niewielka bo nie wymyślono chyba jeszcze alkoholu w proszku. Później w kotle rozcieńczają to jeszcze dużą ilością wody. :nie_wiem

Awatar użytkownika
elofura
101%
101%
Posty: 486
Rejestracja: 2014-07-03, 14:23

Post autor: elofura » 2014-11-24, 12:12

Ogólnie to od ch.. zachodu i tylko 22 litry.
Każdy alkohol jest bardzo dobry, oprócz denaturatu, który jest tylko dobry.

Awatar użytkownika
lesgo58
101%
101%
Posty: 1246
Rejestracja: 2011-04-28, 07:15
Lokalizacja: Grudziądz

Post autor: lesgo58 » 2014-11-24, 14:09

To tak jak z wszystkim w życiu: albo robisz dobrze - albo dużo i tanio... :D
W tym przypadku pokazana jest produkcja Grappy w/g metod przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Ci panowie z początku filmu są spadkobiercami destylarni grappy Romano Levi...
W linku ponizej jest opisana historia i teraźniejszość tej destylarni.
http://www.distilleriaromanolevi.eu/
Tam nie nie produkuje się alkoholu. Produkuje się Grappę przez duże G.
A wyznacznikiem tego jest sklep z linku poniżej:
http://www.grappa.de/Grappa-Levi.html
lesgo58 pisze:P,S. Dobrej jakości Grappa startuje od 60 Euro.
Powiem więcej - ekstraklasa zaczyna się powyżej 200 Euro.

Awatar użytkownika
Citizen Kane
-#Admin
-#Admin
Posty: 5017
Rejestracja: 2005-12-19, 23:37
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Post autor: Citizen Kane » 2014-11-25, 21:24

zbyszko pisze:Panowie gdzie nam się równać do tej grappy przez duże "G" , ale najważniejsze w tym wszystkim jest aby nam to nasze małe "g" smakowało :mrgreen: .
Nie wiem jakie "G" miała sklepowa grappa, którą miałem okazję kosztować. Nie wiem ile kosztowała, ale znając gospodarzy zapewne niemało. Miałem też okazję kosztować grappę jednego z forumowych kolegów i ta sklepowa, nie dorastała jej do pięt. To tak w temacie, że nie zawsze cena jest wyznacznikiem jakości.

Awatar użytkownika
lesgo58
101%
101%
Posty: 1246
Rejestracja: 2011-04-28, 07:15
Lokalizacja: Grudziądz

Post autor: lesgo58 » 2014-11-26, 07:11

Citizen Kane pisze:To tak w temacie, że nie zawsze cena jest wyznacznikiem jakości.
A kto twierdzi inaczej? :D
Cena jest tylko probierzem popytu. I nie mam na myśli cen z marketów.
Miałem też okazję kosztować grappę jednego z forumowych kolegów i ta sklepowa, nie dorastała jej do pięt.
Jest jeszcze jedna prawda - ta najprawdziwsza...nad gustami się nie dyskutuje. :lol:

Miły
80%
80%
Posty: 471
Rejestracja: 2007-09-26, 20:35
Lokalizacja: Południe

Post autor: Miły » 2015-10-07, 15:27

Odkopię temat Grappy,

metoda o jakiej słyszałem. Do wytłoków białych winogron, które nie były poddane fermentacji dodaje się wodę w ilości 25% wytłoczonego soku wraz z cukrem do uzyskania mocy 8-12%. Następnie wytłoki fermentują na drożdżach dzikich lub szlachetnych a po zakończeniu fermentacji wrzuca się nastaw ponownie na prasę i odciska materiał do destylacji. Destyluje się tylko płyn, chyba, że ktoś ma odpowiedni sprzęt to można próbować w całości. Degustowałem taką grappę i była naprawdę ok.

janik
80%
80%
Posty: 429
Rejestracja: 2014-02-03, 21:52

Post autor: janik » 2015-11-09, 00:38

Coraz częściej zaczynam się zastanawiać, czy grappę i również podobne owocówki pędzić dwa razy? Robię na dwa razy z przyzwyczajenia i z świadomością, że odbiorę wszystkie przedgony.
Kwestia pogonów to jest do opanowania nawet podczas jednego przebiegu.
Oczywiście swoje dywagacje snuję na podstawie obserwacji z których wynika, że przy grzaniu bez płaszcza tzw. smakówka wiele traci aromatów przy podwójnej destylacji.(metoda alembikowa, tylko miedż)

Mam teraz destylat z wytłoków winogron czerwonych po jednym razie i po mocnym cięciu frakcji wygląda to dobrze pod kątem aromatu. Jeśli planuję poddać ten destylat dojrzewaniu w beczce dębowej to myślę,że nie ma co przesadzać w dalszej obróbce termicznej.
Być może się mylę? Czy beczka może wyciągnąć z destylatu pewne mankamenty z procesu destylacji podczas dojrzewania trunku? :book
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez janik, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 6674
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2015-11-09, 00:51

Podobno tak, ale ja tego nie wiem na 100%, jeden ze znawców, ale nie bimbrownik forumowy napisał mi coś takiego ,, ilosc substancji szkodliwych w destylacie bedzie w okolicach normy, potem juz po 2-3 latach maturacji w beczce te "zmywacze do paznokci" czesciowo odparuja (zdecydowanie szybciej niz etanol i woda), a najwazniejsze (napisac o tym mozna kilka ksiazek): podobnie jak etanol czesciowo sie utlenia, estryfikuja, spolimeryzuja, oraz/lub zareaguja ze skladnikami drewna dajac fajne, glownie lekkie i kwiatowe aromaty. '' ale ja nie wiem czy to prawda, taką dostałem odpowiedź na nieco inne pytanie.

janik
80%
80%
Posty: 429
Rejestracja: 2014-02-03, 21:52

Post autor: janik » 2015-11-09, 01:07

No właśnie wiele substancji z beczki odparuje,ale pewnie nie tylko tych złych na szczęście,ale również wiele estrów których wiele tracimy również podczas kolejnych destylacji....

Ps. Robię się coraz bardziej zachłanny na utracone aromaty..... :wink:
Jednak pewnie w okresie zimy trzeba zacząć realizację zbiornika z płaszczem wodnym. :idea:

Awatar użytkownika
Władek
80%
80%
Posty: 469
Rejestracja: 2012-10-17, 20:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Władek » 2015-12-09, 20:22

Po destylacji wytłoków nie puszczajcie ich w kanał, dobra rada :D

Potrafią zakorkować wszystko, po przegotowaniu jest mnóstwo szorstkich pesteczek i skórek, które skutecznie zapychają kanalizację.
Dzisiaj się o tym dobitnie przekonałem, destyluję dosyć dużą partię wytłoków, :D , spuściłem w kanał dwa rzuty, budzę się rano, ruch na ulicy, o so chodzi, schodzę na dół, q.... wylało, kanał prawie wszędzie.

Jestem zdolny :mrgreen: zapchałem główna rurę na ulicy Φ200.

Szukali po studzienkach, a że mieszkam na końcu ślepej uliczki, okazało się dowody zbrodni są w mojej studzience przyłączeniowej.
Dobrze że chłopaki z wodociągów to moi kumple, co ty q.... tu robisz, aaa... stara q.... porządki w piwnicy kazała robić wyjeb.... wszystkie kompoty???.
No i powiedzmy, że tak się skończyło :whistle
Pozdrawiam Władek

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 6674
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2015-12-09, 20:35

Zawsze się tego boje, spuszczam w WC :wallangry , a mieszkam w betonowym bloku, gęstą gruszkę, czy śliwkę z pestkami, chociaż taka gęsta jak świeży beton gruszka, to nie to samo co wytłoki, gruszka, czy śliwka mimo wygotowania z takiej gęstwy jeszcze jakiejś ilości płynu, robi się rzadsza, niż ta gęstwa z płynem, którą do kega praktycznie wkładałem, a nie wlewałem.

adasmin
40%
40%
Posty: 68
Rejestracja: 2009-04-05, 14:40

Post autor: adasmin » 2015-12-10, 15:48

To rób tak dalej ha ha :wallangry

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 6674
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2015-12-10, 17:50

Podaj pomysł, co zrobić z z gęstwą gruszki, czy śliwki kiedy trzeba opróżnić keg. Mieszkam na trzecim piętrze w betonowym blokowisku, ja nie mam innej drogi, wyciągam keg z wielkiego gara z solanką, dolewam trochę zimnej wody i fruuuuu do klopa, zimna woda do kega, by klop pozostał w jednym kawałku, choć wrzący też lałem, ale na wszelki wypadek.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość