Strona 1 z 84

Beczki dębowe. Informacje o beczkach do starzenia trunków.

: 2013-10-30, 07:26
autor: Legion
Temat wydzieliłem z innego gdzie kolega przeprowadzał akcję.
kalispera pisze:...Beczki są bardzo drogie, ale są perfekcyjnie przerobione przez wirtuoza bednarstwa z wielkich na małe ... beczki są czyszczone w środku z kamienia winnego i wypalane, wyglądają jak nowe...
Ja zamówiłem 30L i tą około 60L obie mocno wypalane.

: 2013-10-30, 07:31
autor: furman
Kurcze wytłumaczcie mi czym będzie się różnić od innych beczek krajowych? W pawłowiance beczka 30 litrowa to koszt 400 zł, a tu będzie 600 zł/szt. + koszty transportu. Mi się to jakoś nie kalkuluje :(

: 2013-10-30, 08:13
autor: Legion
Można powiedzieć, że to ma być kompletnie nowa beczka, jednak zrobiona z beczek po winie w technologii jaką stosuje się specjalnie dla beczek przeznaczonych do leżakowania np prawdziwych łyskaczy.
Tak ja to rozumiem.
Mam już 2 beczki, jedną chyba od 2008/2009r od E.Okruty, drugą mam z Bułgarii.
Dokładnie porównam jak dostanę tą ale zgadzam się z tym, że w Polsce nie ma doświadczenia w produkcji takich beczek przeznaczonych do leżakowania trunków wysokoprocentowych bo nie ma tradycji z tym związanych.
Nasze winiarstwo też dopiero raczkuje, a jedno z drugim i trzecim jest powiązane.

PS.
Dla porównania wklejam beczkę zrobioną w Bułgarii w zakładzie przy winnicy.
Porównaj te beczki z Pawłowianki.

: 2013-10-30, 19:46
autor: magas
Dostałem kilka ciekawych pw. większość podobnych, przepraszam, że na ogólnym odpowiadam, ale nicki pokasowałem.
anonim pisze: Czemu chcesz kupić te beczki, przecież na allegro są tańsze, można się dogadać z polskimi bednarzami
Długo szukałem beczek, odstraszały mnie zawsze takie niby drobiazgi, a to że uszczelniane są liśćmi tataraku, co może mieć wpływ na smak trunku, a to że współpracują z polmosami i tam wymienione kilka polmosów ,które w swojej ofercie nie mają nic z beczki, może trzymają i czekają aż dojrzeje :mrgreen: . Reklama, że deski sezonowane minimum dwa lata, też mnie nie przekonała, może polskie warunki pozwalają na krótsze sezonowanie :mrgreen: Beczki będą z dębu francuskiego, który jest najgęściejszym dębem, na drugim miejscu jest dąb amerykański, dąb francuski oddaje najciekawsze smaki. Teraz coś z czym ja miałem problem, beczki są po winie i super takich szukałem, ale oni je rozbierają i czyszczą w środku, a dopiero później wypalają i tu miałem wątpliwości, choć gość tłumaczył, że beczka cieknąca winem nie nadaje się do zalania alkoholi spirytusowych, że trzeba ją z kamienia wyczyścić i pozostałości, że nawet po burbonach się ścina delikatnie warstwę, a posmaki mają być te z wnętrza klepki ,to mnie nie przekonało, zapytałem gościa z forum szkockiej co organizuje zwiedzanie destylarni w Szkocji, potwierdził słowa bednarza , nawet pokazał mi fotkę z placu gdzie składują rozebrane beczki, przed czyszczeniem i wypalaniem. Hitem jednego ,,bednarza'' z naszego kraju jest oferta dodatkowa, za 20zł zaleje mi 50l. beczkę winem Sherry, a butelka 0,7l tego wina, które on wymienił kosztuje ponad 100zł. Później gościa sprawdziliśmy, to zakładał w Polsce korridę, ale go przystopowali, wcześniej wybudował za wiele milionów euro ogród botaniczny, a teraz stał się bednarzem? Nie namawiam nikogo, cena jest wysoka jak na polskie realia, ja chciałem, bo będę miał pewniaka, że te beczki robią do brandy od lat, a nie od kogoś co jeszcze do niedawna lakierował swoje beczki lakierem i zakłada chińskie kranik do nawet 50tki, ten bednarz kazał nam o kranikach zapomnieć, ,,kraniki są do nalewania, a nie do starzenia, z nimi tylko same problemy .... .... ...'' Piszcie pytania na ogólnym przecież to nie wstyd, a na forum jest kilka osób co ma po kilka beczek i mają wiedzę praktyczną, nie jak ja teoretyczną.

: 2013-10-30, 20:54
autor: lech.zywiec
Jak długo taka regenerowana beczka może stać i czekać na destylat?

: 2013-10-30, 21:56
autor: magas
lech.zywiec pisze:Jak długo taka regenerowana beczka może stać i czekać na destylat?
Długo, nie ma z tym problemu póki jej nie uruchomisz przez zalewanie wodą, są dwa sposoby tak zwanego uszczelniania, czyli przygotowania do zalania alkoholem. Trzeba skopiować z google, mam nadzieję, że kaispera też nam spisze co i jak, po tych wakacjach piją sobie z dzióbków przez telefon w języku rosyjskim :mrgreen:

: 2013-10-30, 22:35
autor: magas
Emiel Regis pisze:Po jakim winie są te beczki
Nie będą po tym z Andaluzji, a szkoda, poczekamy na kalispere, ja nie wiem, jak go zobaczysz na AD to goń go tutaj, jutro go pewnie będę widział w realu.

[ Dodano: 2013-11-01, 21:19 ]
Beczki są francuskie, ale po winie hiszpańskim, transport beczek będzie szedł autokarem wycieczkowym raz w tygodniu w liczbie od jeden do czterech, no może więcej, w zależności ile wolnego miejsca będą mieli w lukach bagażowych, takie informacje dziś uzyskałem od kalispery, on ma jakiś problem z kompem, ten problem ma odkąd pamiętam :mrgreen: Mało beczek jak na targowanie, może by ktoś zrobił temat na A.D, wino.org i gdzie tam jeszcze można, może wpadnie kilka dodatkowych zamówień. Nie będę opisywał jak moja rozmowa z nim dziś wyglądała, ogólnie to miał pretensje, chodzi o to, że on będzie miał z tym robotę, a ja nawet na forum tego nie potrafię ogarnąć, że tylko dużo gadam itd. :mrgreen: Zrobię listę chętnych niech wygląda, że coś też robię, bo w dzień z beczkami, to faktycznie mu nie pomogę, bo nie mam jak i kiedy.

: 2013-11-01, 23:13
autor: magas
Wiem tylko że reserva z bardzo dobrego domu, idealne pod brandy, bo ani długo, ani krótko wino nie leżało, jak będą znów gadać to każę zapytać. Facet jest trochę ekscentryczny, denerwuje się, że nie pytamy ile jakiś nacięć (wżerów) pewnie mamy jakiś polski odpowiednik, a pytamy o rzeczy mało istotne, że zrobienie beczki mamy zostawić jemu, bo to on jest majstrem. Kurdę ja nie wiem co to te nacięcia, podobno każdy dąb ma ich inną liczbę, widać je na końcu klepki tam gdzie ucięta przy deklu. Może ktoś się zna na deskach i za kuma o czym on mówi, te nacięcia jak pisałem widać na klepce tam gdzie ucięta i wystaje od dekla i tak np. francuski ma tego dużo na cm, amerykański mniej, ale są takie amerykańskie, które prawie dorównują francuskiemu, wymieniał też inne kraje gdzie też beczki się robi, ale tych ,,nacięć'' jest dużo mniej, dlatego dąb francuski i amerykański królują, nie o słojach on mówi, ale na pewno to jest związane z gęstością dębu .

: 2013-11-08, 21:28
autor: magas
Dąb francuski, uchodzi za najlepszy, najgęściejszy, najfajniejsze smaki oddaje. Nie będę pisał o ile droższy jest kubik dębu francuskiego od polskiego, bo co nas to obchodzi. Beczki będą fajnie przygotowane, bo niby po winach, to wyczyszczone w środku i ponownie wypalone. Do niedawna jeszcze myślałem, że beczki po winach czy burbonach płucze się i zalewa nowym trunkiem, albo nawet bez płukania, dopiero kontakt kalispery z tym bednarzem rozjaśnił mi kilka kwestii, choć na początku byłem sceptyczny co do tego czyszczenia, ale po wywiadzie na forum szkockiej zmieniłem zdanie, chłopaki co wakacje spędzają w destylarniach potwierdzili słowa bednarza.

: 2013-11-15, 22:15
autor: magas
Gdy będziemy mieli już destylat gotowy, wtedy należy brać się za przygotowanie beczki, na pewno, trzeba ją zalać wodą na 24h by się uszczelniła, dziś padam, ale jutro poszukam dokładny opis. Wszystkie opisy jakie pamiętam tyczą się do nowych beczek, przy naszych to chyba nie trzeba tyle razy przelewać. Tu jest fajny artykuł napisany przez kolegę Dyl, tyle, że tyczy się nowych beczek, dawno go nie czytałem, ale zostawię go sobie na jutro. http://wedlinydomowe.pl/forum/topic/211 ... ka-debowa/ Koledzy wszystko co ważne mile widziane.

: 2013-11-21, 20:26
autor: Legion
Ja jedną swoją beczkę już otrzymałem.
Wykonanie bardzo dobre, ma więcej obręczy niż moje pozostałe beczki, po odkorkowaniu czuć wewnątrz ciekawe winno - palone aromaty.
Jestem bardzo zadowolony :brawo
Beczka nr 1 w całej okazałości. :mrgreen:

: 2013-11-21, 21:39
autor: magas
Legion lepiej napisz jak pachnie w środku. Szkoda, że kalispera traktuje sprawę jak macocha kopciuszka, kartonów nie poszuka, odebrać nie odbierze, spakować nie spakuje, fotki nie zrobi, bo to nie jego sprawa, chciałem akcję to mam, on jej nie chciał, tylko udostępnił możliwość akcji, po tym poście znów się do mnie nie będzie odzywał pół roku, trudno się mówi, musiałem to napisać :oops:, czy wszyscy emeryci mają tak terminy napięte?

[ Dodano: 2013-11-21, 21:43 ]
Jutro zbynek otrzyma, a w poniedziałek przyjadą następne, nie wiem ile, minimum dwie, ale planuję wsadzić pięć.

: 2013-11-23, 08:57
autor: zbynek
Do mnie też dotarła. Jest identyczna jak na fotkach Legiona. Różni się tylko numerem, moja ma nr 2.
Teraz wiem jak wygląda beczka mocno palona. Te które zakupiłem wcześniej, pomimo że miały być mocno palone, są zaledwie lekko skarmelizowane.
Widać wyraźną różnice w drewnie. słoje są znacznie gęściejsze i układają się w poprzek klepek. Co w polskich beczkach wcale nie było regułą. Byłem zaskoczony wagą beczki, sądziłem że będzie znacznie cięższa. Po przystawieniu nosa do otworu, nie wyczułem zapachu surowego dębu. Za to, bardzo subtelny, odrobinę słodki, rzekłbym, że nawet mdły, balsamiczny aromat, pomieszany z równie delikatnym palonym drewnem.

Jestem zadowolony z zakupu. Podziękowania dla Tych, którym się chciało zorganizować tą akcję. Jak coś w tej beczce dojrzeje, z pewnością nie zapomnę o Was.

: 2013-11-24, 00:29
autor: magas
Zbynek kolor beczki na fotce to światło?, bo one jasne jak u Legiona na fotkach, wszystkie trzy miały identyczny kolor z wierzchu.

: 2013-11-24, 11:15
autor: zbynek
Nie lubię pleśni i grzybów na beczkach. A w mojej wilgotnej piwnicy to raczej nie uniknione. Cienka warstwa wosku pszczelego rozprowadzona, wtarta, na gorąco przy pomocy dmuchawy, skutecznie zmniejsza porastanie.