Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Przepisy, porady na zaprawianie alkoholu i wyrób nalewek
piotrek1975
30%
30%
Posty: 43
Rejestracja: 2013-09-21, 19:37

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: piotrek1975 » 2019-09-03, 18:05

Witajcie, dziś mija dokładnie 6 miesięcy od zalania czterech kamionek od kolegi Magasa.
Wyniki wagowe poniżej:
1. Destylat na pigwie ubyło 244g.
2. Destylat na tarninie ubyło 209g.
3. Żubrówka ubyło 147g.
4. Pigwówka ubyło 27g.
Wszystkie trunki 40 %.
Co ciekawe najmniejszy ubytek pigwówki, choć były duże nacieki na kamionce, przy pozostałych tego nie było, cukier chyba tylko wyszedł i uszczelnił całość.
Wszystkie trunki w porównaniu do próbek wyraźnie złagodniały, co zauważyła również moja Małżonka, która czystej wódy z kieliszka nie wypije.
Kamionki spełniły swoje zadanie z czego jestem bardzo zadowolony i jeszcze raz dziękuję Magasowi za akcję kamionkową.

czach
0%
0%
Posty: 8
Rejestracja: 2017-07-08, 23:11

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: czach » 2019-09-03, 19:00

To i ja, zgodnie z umową, opiszę moje wrażenia. Domowy "łyskacz"- rewelacja. W porównaniu z próbką ze szkła delikatny, pachnący, jak dla mnie super. Paskudna pogonowa śliwowica lepsza niż przed zalaniem, ale w szkle też lepsza, więc ogólnie bez rewelacji. Jabłko- było i jest niepijalne. Brzoskwinia- dużo lepsza niż w szkle, złagodniała i nabrała aromatu. Bardzo pozytywnie. Nie wiem ile czego ubyło, bo nie daję rady nie spróbować czasami :). Oczywiście czekam dalej- wszystko idzie w dobrym kierunku. Dzięki Magas za akcję, życzę dużo zdrowia.

Awatar użytkownika
Dagome
10%
10%
Posty: 17
Rejestracja: 2018-10-19, 15:08

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: Dagome » 2019-09-21, 18:49

Dagome pisze:
2019-04-28, 12:14
kwik44 pisze:
2019-04-26, 21:03
Coś mi się przypomniało. Dagome, a jak destylowałeś? W sensie jak mocno ciąłeś pogony? Pytam ponieważ miałem, ja to nazywam liściasty posmak w owocach jak za długo pociągnąłem pogony. Może to z tego? Destylat w pierwszym okresie bardzo się zmienia (próbowałem kiedyś beczkowy co tydzień). Od super po ochydny. I znowu dobry. Może to jest ten etap i kamionka po prostu go chwilowo wyodrębniła? No nic, dawaj znać co jakiś czas jak to się zmienia. Na ten moment nic więcej nie przychodzi mi do głowy...
Wydaje mi się, że destylowałem przyzwoicie. Mam stalowo-szklaną kolumnę półkową od Herbaty. Odbierałem dosyć powoli z OLMa położonego powyżej 5 półki. Przy Lambiku pogony ciąłem przy 50% alk, przy cukrówce przy 60% alk.
Kurczę, ten charakter mineralny jest bardzo charakterystyczny, nie sądzę, żeby to był pogon.
Mój plan jest taki, że po zalewaniu i płukaniu świeżych kamionek wodą, dołączę zalanie na parę tygodni tą mineralną cukrówką. A potem cukrówkę przelewam do świeżych kamionek, a te zwolnione zalewam burbonem na dłuższe leżakowanie.
Skoro nikt nie narzeka na mineralność u siebie, tzn, że będzie dobrze :)
Parę miesięcy temu narzekałem na mineralny posmak w świeżych destylatach z kamionki.
Informuję, że obecnie takowego nie zanotowałem. W żadnej. A zalane, choćby na krótko miałem lub mam wszystkie 12 sztuk.
Być może rzecz zanikła sama z siebie, być może moje "ługowanie" cukrówką poskutkowało, a być może była to kwestia pogonów, jak zostało to wspomniane w cytowanych powyżej postach.
Odnoszą się jeszcze do cytowanego postu, niestety tylko wydawało mi się wtedy, że destylowałem przyzwoicie. Teraz już wiem, że pogony odbierałem zbyt długo, jak na mój sprzęt. W każdy z moich destylatów, w którym odbierałem poniżej 80% złapał nieprzyjemną ziemistość w końcówce smaku. Taką kojarzącą się ze starą wilgotną piwnicą, albo może trochę ze starymi ziemniakami stojącymi w wilgoci, a posmaku przechodzącą wręcz w ziemistą gorycz. Nieistotne też było, czy leżakował w kamionkach, beczce czy szkle. Wszędzie to samo, a z wiekiem coraz gorzej.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 6093
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: magas » 2019-09-21, 23:49

Próbowałeś kiedyś Springbank, nie Longrow i Hazelburn choć to ta sama destylarnia, a Springbank, zawiera śladowe ilości torfu, to jednak moja uwagę zwróciło coś co chętnie bym zobaczył u siebie. Jest taki dziwny zapach i posmak wilgoci, może lekka ziemistość, osobiście kojarzy mi się to z ciuchami, które na wilgotnej wyspie leżały długo w szafie, niby czyste, a po założeniu dawały specyficzny zapach, nie zapach starych ksiąg, wilgotnego starego papieru (starka), ten jest nieco inny. Furfural daje w smaku gorzkawy posmak jeśli jest go zbyt dużo, związki siarki też, ale zapach jest inny niż ten którego szukam.

Wesoly49
10%
10%
Posty: 19
Rejestracja: 2019-05-12, 14:46

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: Wesoly49 » 2019-10-25, 20:49

Niecałe dwa miesiące temu zalałem moje kamionki, wiem wiem że to bardzo mały okres ale z ciekawość wsadziłem nosa do jednej z destylatem z czerwonych winogron i truskawek ze zbiorów z tamtego roku który z mojej niewiedzy przedębiłem. Ku mojemu zdziwieniu posmak dębiny zmalał, złagodniał, % wzrosły (niewłaściwe przechowywanie) tak że można pic bez przepijania magia😁. Dziekuje twórcy całego projektu 🎖

przegab
20%
20%
Posty: 23
Rejestracja: 2015-04-23, 10:48

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: przegab » 2019-11-01, 21:35

Dzisiaj sięgnąłem po kamionkę z destylatem jabłkowym.
Dojrzewał sobie tam od lutego.

Sama kamionka wędrowała trochę. Zimą leżała w kartonie w pomieszczeniu które ogrzewane było tylko w weekend. Obok stał otwarty słoik z wodą, którego zadaniem było nieco podnieść wilgotność. Lato, dalej razem ze słoiczkiem, spędziła w dość chłodnym pomieszczeniu na podłodze na gruncie, natomiast wiosnę i jesień, w okresie dużych wahań temperatury i wilgotności, na przewiewnym nieizolowanym poddaszu.
Ubytek szacuję na ok 80ml. Moc spadła z 60 do 57%.
Destylat w dniu zalania był dość kiepski- niestarannie odcięte frakcje - przed i pogonowe.
Dzisiaj porównałem z próbką pozostawioną w szczelnej butelce. Po upływie tych prawie 9 miesięcy mocno złagodniał, zyskał owocową słodycz. Przedgony się schowały. Smaki pogonów stonowały się ale wciąż są wyraźnie wyczuwalne, szczególnie w mocno rozcieńczonych próbkach.
I teraz mam dylemat co dalej z tym robić. W kolejce do kamionki czeka tegoroczna śliwka a jednak ciekaw jestem ogromnie jak mogą ewoluować te późne frakcje - czy tam coś jeszcze ma szansę się poprawić?

kris42
30%
30%
Posty: 48
Rejestracja: 2018-01-16, 21:09

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: kris42 » 2019-11-10, 16:38

Czas opisać co z kamionkami; obie zalane 6.04. do butelek przelane 11.10. Pomieszczenie salon, temp. 20-24 st.C wilgotność - 55-65%.
Śliwka wlane 3,7l. zostało 3.6l ubytek 100ml. Moc około 50% zostało 45%, ubytek 5%.
Jeżyna-malina wlane 3.7l zostało 3.58l ubytek 120ml. Moc około 50% zostało 45%, ubytek 5%.
Podsumowując aromat, smak - na duży plus, "danina dla aniołów" nie jest źle. Ja jestem zadowolony i to najważniejsze.
Próbki w szkle minimalnie się zmieniły, trochę lepiej wyczuwalne i dalej trochę ostre ale nie to co w kamionkach.
Kamionki zaraz zostały zalane następnymi wsadami; czysta gruszka i kukurydza dębiona. CDN

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości