Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Przepisy, porady na zaprawianie alkoholu i wyrób nalewek
Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 6093
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: magas » 2019-07-15, 18:59

Korki też różne, są małe króciutkie, średnie normalna długość i pomyłkowo zrobione przez producenta, bardzo długie, milimetr węższe od średnich na początku i te ja lubię, ale on wysłał pomyłkowo, one kosztują dużo drożej, nie pamiętam teraz, ale ponad 25zł, nie chciałem ich jak miałem dopłacić, w ostateczności kazał sobie zostawić za cenę średniego, bo byłem gotów odesłać.

ximenek
40%
40%
Posty: 82
Rejestracja: 2013-09-05, 06:48
Lokalizacja: Jaskrów

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: ximenek » 2019-07-16, 07:08

Moje są wszystkie krótkie po wciśnięciu mało wystają więc myślałem że wszystkie takie są :wallangry :wallangry :wallangry
jak człowiek ograniczony to nie powinien się wypowiadać :furious :furious :furious

Woda
10%
10%
Posty: 10
Rejestracja: 2018-11-08, 15:22

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: Woda » 2019-07-16, 10:39

Mam małe doświadczenie z kamionkami w niekorzystnych warunkach - stoją w ciepłym i suchym pokoju.

W jednej była miodówka - miód "wyszedł" przez ścianki na zewnątrz :) Cała kamionka mocno się klei od miodu i jest słodka :)
Ogólnie trunek jest OK.

Awatar użytkownika
ernoliko
40%
40%
Posty: 94
Rejestracja: 2009-05-18, 00:18

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: ernoliko » 2019-07-16, 14:56

Woda
No to masz dużego lizaka....

Alkoholowego...
W głuchej puszczy, przed chatką leśnika, Drużyna diabołów stanęła zielona; A u wrót stoi brać bimbrownicza, Tam w izdebce Marian wszak kona.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 6093
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: magas » 2019-07-17, 17:41

ximenek pisze:
2019-07-16, 07:08
nie powinien się wypowiadać
Do tego jest forum byśmy sobie wyjaśniali, pytali itd. kamionki niestety mają różne otwory choć wszystkie pochodzą z tej samej formy i musiałem to jakoś dopasowywać. Interesujący jest temat cukrów które wyszły koledze ,,kamionka lizak'' wiele razy słyszałem jak p. z Pawłowianki krzyczał by do jego beczek tych nie impregnowanych nie wlewać słodkich win, bo cukier wyłazi przez klepki, miałem z tego polewkę, ale widocznie on już miał z tym doświadczenie, w kamionkach nie mam słodkich nalewek, ale w beczce mam słodkie wino likierowe i nic mi nie wyłaziło, ale nasz kolega nie zdradzę nicku nalał wiele miodów pitnych w kamionki, zobaczymy jak u niego będzie. Ja już podjarany widzę w tym potencjał dla destylatów słodowych (łyski) jeśli cukier z miodu wpakował się w strukturę kamionki.

kwik44
100%
100%
Posty: 1042
Rejestracja: 2013-09-07, 19:30

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: kwik44 » 2019-07-17, 20:53

Magas, ty gadaj z producentem, niech robi próby na pojemność 10-20l. Kamionki są zajebiste. I nie trzeba nawet, żeby cokolwiek w ściankach się gromadziło. Wystarczy kawałek dębu wymoczony w docelowym aromatyzatorze ;) Ja tak dojrzewam winiak z dwoma kostkami dębu od 98%. LP woli go bardziej niż naszego ulubionego Meukova.

Awatar użytkownika
ernoliko
40%
40%
Posty: 94
Rejestracja: 2009-05-18, 00:18

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: ernoliko » 2019-07-17, 22:15

Po co ma robić próby, tracić czas, lepiej niech mi wyśle taką 10l, ja ją stestuję i uczciwie podzielę się na forum spostrzeżeniami.
W głuchej puszczy, przed chatką leśnika, Drużyna diabołów stanęła zielona; A u wrót stoi brać bimbrownicza, Tam w izdebce Marian wszak kona.

kwik44
100%
100%
Posty: 1042
Rejestracja: 2013-09-07, 19:30

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: kwik44 » 2019-07-18, 07:18

Po to np., żebyś po wlaniu destylatu i podniesieniu dzbanka nie został z dużą mokrą plamą wokół nóg i kawałkiem kamionki w ręku. Musiałyby być raczej na pewno grubsze ścianki, inne wypalanie, etc. Skalowanie tylko na monitorze jest łatwe. Tu wejdzie w grę szereg czynników i bez prób się nie obędzie...

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1295
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: kowal » 2019-07-18, 11:09

Ad. przesiąkania, to kiedyś kamionkę od pana Jehna, która dość mocno przesiąkała zalałem półsłodkim/słodkim winem z dzikiej róży i głogu. Przesiąkała i przesiąkała, a ja dolewałem i dolewałem, aż przestała przesiąkać. Wówczas wypiekłem ją w piekarniku w temp. ok. 150*C (nie pamiętam dokładnie, może 120*C?), wino wraz z cukrem się skarmelizowało i nalałem SM-a. Siedzi już chyba z półtora roku i się polepsza :) Ubywa trochę, ale głównie dlatego, że co parę miesięcy testuję :roll:
W M-kamionce doleżakowuję tylko destylaty, więc nie mam pojęcia, czy cukier by się wytrącał na powierzchni.
I do doleżakowywania jest genialna. Destylat, który leży w szkle na szczapach np. 3-4 lata i jest zaledwie niezły, po pół roku w M-kamionce jest całkiem przyzwoity a ten, który zostaje w szkle niewiele się zmienia.
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Krzysztof63
40%
40%
Posty: 87
Rejestracja: 2019-01-28, 20:15

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: Krzysztof63 » 2019-07-18, 18:03

Wystarczyłoby, gdyby miały bardziej ustawny kształt, np. zbliżony do sześcianu.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 6093
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: magas » 2019-07-20, 19:34

kowal pisze:
2019-07-18, 11:09
Ad. przesiąkania, to kiedyś kamionkę od pana Jehna, która dość mocno przesiąkała
Tu mówimy o kamionce która w pół roku traciła 50% destylatu żytniego, albo ponad połowę czyli w rok robiła się prawie pusta, one się nie sprawdziły, pomagało w nich zajechanie ich woskiem pszczelim, sam ich nie miałem, ale miał kolega, którego uważam za przyjaciela i mentora. Kamionki z akcji mają oddychać, równomiernie delikatnie utleniać, nie tracić, myślę, że tracą mniej niż beczka dębowa 30l, nie wspomnę o mniejszych beczkach. Temat wychodzenia cukru bardzo mnie kręci, liczę, że kiedyś podzieli się ze mną informacjami kolega, który ma bardzo dużo kamionek z przeznaczeniem na miody pitne, mimo, że on ma profesjonalną piwniczkę, to te reakcje może w mniejszym stopniu, ale też powinny być widoczne.

dzzd2
0%
0%
Posty: 2
Rejestracja: 2017-06-27, 19:42

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: dzzd2 » 2019-07-20, 21:20

Cukier "sam z siebie" nie wychodzi...
Wychodzi z alkoholem, ten odparowuje a on zostaje...

Woda
10%
10%
Posty: 10
Rejestracja: 2018-11-08, 15:22

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: Woda » 2019-07-21, 09:26

Nie, nie, nie. Miodu tyle "wyszło", że gdyby był z alkoholem, to kamionka by się zdrowo opróżniła, a tak - bardzo niewiele ubyło z całości.
Dodam przy tym, że ogólnie wlewana miodówka nie była jakoś szczególnie "przemiodowana".
To co zostało w kamionce dalej jest wystarczająco miodowe :)

M

Awatar użytkownika
oktogenek
50%
50%
Posty: 132
Rejestracja: 2007-06-25, 09:55
Kontaktowanie:

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: oktogenek » 2019-08-12, 19:34

No i ja też mam nalot na korkach silikonowych w zatkanych kamionkach :D nie dawało mi to spokoju, więc po sprawdzeniu organoleptycznym stwierdzam że to chyba tlenek krzemu który tworzy się na korku w bliżej nieokreślony sposób, jak by nie było silikon na w składzie krzem :D

Edytuję, przekładam kamionki i w jednej którą testowo zalałem nalewką truskawkową po jednej stronie i od dołu wypaca się nalewka, osad jest lepki i słodki no i pachnie ewidentnie truskawką.

nike21
0%
0%
Posty: 7
Rejestracja: 2018-01-09, 19:41

Re: Kamionki, dojrzewanie destylatów, nalewek, miodów itd.

Post autor: nike21 » 2019-09-02, 20:15

Siemanko. Właśnie zabutelkowałem whisky trzymaną 5 miesięcy w kamionkach. Z rezultatu jestem bardzo zadowolony. Smak dojrzał i o dziwo trunek się nie przedębił mimo iż leżakował z 20g płatków (w jednej płatki whisky, w drugiej sherry oloroso). Dodatkowo bardzo mocno złagodniał posmak i zapach części pogonu którego dodałem do trunku bo tak ładnie pachniał dymem po gotowaniu że zal było to wylać. Aczkolwiek aromat dymu mam wrażenie że lekko uleciał. Będą kolejne trunki będzie kolejna recenzja.

Jeszcze raz dziękuję Magasowi za akcję.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości