Starzenie alkoholi drewnem innym niż dąb.

Przepisy, porady na zaprawianie alkoholu i wyrób nalewek
Awatar użytkownika
Fermiol
50%
50%
Posty: 127
Rejestracja: 2016-02-27, 20:47

Starzenie alkoholi drewnem innym niż dąb.

Post autor: Fermiol » 2016-10-28, 19:52

Nie ma chyba na tym forum tematu odnośnie używania drewna innego niż dąb do leżakowania alkoholi. Macie w tej materii jakieś doświadczenia ?
Ja ze swojej strony mogę polecić czipsy z akacji - używałem testowo w czystej wódce, destylacie z winogron i czarnych porzeczek. Efekt lepszy od niezaprawionego,a w przypadku winogron dużo lepszy.
Nie wprowadzają posmaków trocinowych jak dąb, dają bardzo ciekawe, przyjemne i trudne do opisania, charakterystyczne smaki. Podkreślają owocowość.
Nie polecam za to płatków z wiśni. W porównaniu do akacji są bardzo nijakie i bez charakteru. Bardzo słabo również barwią starzony alkohol.
W przyszłym roku będę próbował szczapek z czereśni, ale opiekanych, bo próbowałem surowe i dają tylko delikatny posmak drewienka.

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1279
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Post autor: kowal » 2016-10-28, 21:51

Temat ciekawy. Sam robię pewne eksperymenty. Głównie w kontekście whisky i w temacie "Przepis na whisky" więcej o tym napisałem.
Ogólnie trzymam po kilka szczapek różnych gatunków drewna w winie Sherry Barbadillo. Szczapki opiekłem w piekarniku.
Między innymi robinię akacjową - chyba ten gatunek masz na myśli?
A jak przygotowywałeś drewno przed dodaniem do destylatów?

Warto też wspomnieć, że niektóre gatunki drzew są toksyczne. Przed eksperymentem trzeba się dowiedzieć, czy dane drewno jest bezpieczne.
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Awatar użytkownika
Fermiol
50%
50%
Posty: 127
Rejestracja: 2016-02-27, 20:47

Post autor: Fermiol » 2016-10-28, 22:08

Akacja i wiśnia to płatki kupione na Allegro. Z czereśni mam szczapki i planuję je opalać nad ogniem w różnym stopniu.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Fermiol, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1279
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Post autor: kowal » 2016-10-28, 22:25

Tutaj opisałem, przygodę z innymi gat. drewna.
http://www.bimber.info/forum/viewtopic. ... &start=420

Wrzucam też
Myślę o eksperymencie z leżakowaniem SM na różnych gatunkach drewna. Do eksperymentu zachęcił mnie niejaki Ralfy. Vloger opowiadający o whisky.
Dwa filmiki o wzbogacaniu tanich whiskaczy:
https://www.youtube.com/watch?v=0zRkoT6nFu0
(właściwie temat się zaczyna od 9:20)
i druga część:
https://www.youtube.com/watch?v=w3jbmRvl50U
A co do tej akacji, to raczej była robinia akacjowa (robinia pseudoacacia) https://pl.wikipedia.org/wiki/Robinia_akacjowa Gatunek ten wykorzystuje się do beczek do win białych.
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Awatar użytkownika
Fermiol
50%
50%
Posty: 127
Rejestracja: 2016-02-27, 20:47

Post autor: Fermiol » 2016-10-28, 23:00

Tak, jest napisane, że (łac. Robinia pseudoacacia). Płatki średnio opiekane.

CapsLock
0%
0%
Posty: 8
Rejestracja: 2016-11-08, 16:08

Post autor: CapsLock » 2016-11-10, 17:06

A czy ktoś stosował płatki dębowe z beczek po whisky lub sherry? Ciekaw jestem czy to tylko chwyt marketingowy czy faktycznie różnią się od zwykłych z korzyścią dla trunku?

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5986
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2016-11-10, 18:18

Jeśli są prawdziwe, to się różnią, z korzyścią dla destylatu.

Awatar użytkownika
radius
90%
90%
Posty: 719
Rejestracja: 2010-11-30, 14:39
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: radius » 2016-11-10, 21:26

No, jeden gram płatków z beczki w litrze destylatu, to nawet nie poczujesz. Próbowałem płatków whisky i nie zauważyłem różnicy w destylacie z płatkami lekko pieczonymi. Niestety :cry:
Spiritus flat ubi vult

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1279
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Post autor: kowal » 2016-11-11, 18:37

Ja próbowałem płatków sherry oloroso oraz po bourbonie do mojej whisky SM w ilości ok.15-20g na ok. 4,5l jako dodatek do szczapek, które sam przygotowywałem. Wpływ jest wyczuwalny - trunki się trochę różnią - choć czuć, że bazą był ten sam destylat. Prawdopodobnie, jakby dodać np. 30-40g na na 5l i żadnych innych szczapek, efekt byłby silniejszy.

A do jednej damy oprócz szczapek dębowych dodałem jedną szczapkę z wiśni (wypieczona, wymoczona w winie i opalona) i ten trunek też ciekawie się układa i różni się od dwóch powyższych.
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Awatar użytkownika
OLO 69
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 1591
Rejestracja: 2009-11-23, 14:01

Post autor: OLO 69 » 2016-11-11, 23:56

kowal pisze:A do jednej damy oprócz szczapek dębowych dodałem jedną szczapkę z wiśni (wypieczona, wymoczona w winie i opalona)
Dobre efekty smakowe dają w ten sposób zrobione szczapki z drzewa śliwki węgierki.
OLO 69

Awatar użytkownika
radius
90%
90%
Posty: 719
Rejestracja: 2010-11-30, 14:39
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: radius » 2016-11-12, 08:32

O, szczapy śliwkowe testowałem i faktycznie ciekawe oddają smaczki. Surowe także, jeżeli nie bardziej nawet od podpiekanych.
Spiritus flat ubi vult

Awatar użytkownika
ogurek
60%
60%
Posty: 274
Rejestracja: 2009-10-03, 20:05
Lokalizacja: wlkp

Post autor: ogurek » 2016-11-12, 12:57

Wywaliłem z sad zmarniałe drzewka, brzoskwinia i wiśnia, pieńki ok. 10cm średnicy. Wyciąłem po 20cm i suszę, będzie się to nadawało?
Żeby odpędzić złe sny, pociągnęła solidny łyk z butelki pachnącej jabłkami i radosną śmiercią mózgu.

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1279
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Post autor: kowal » 2016-11-12, 13:26

Ogurek. Wysezonuj i wypróbuj :D Wiśnia na pewno daje ciekawe efekty - brzoskwinia nie wiem.
Olo. Szczapki z węgierki też mam - kol Jemioloseba na nich śliwowice trzyma i próbka młodej kilkutygodniowej zapowiada się ciekawie. Sam trzymam m.in. węgierkę w winie sherry barbadillo z myślą o następnym SM.
Kuję żelazo, póki gorące :-)

CapsLock
0%
0%
Posty: 8
Rejestracja: 2016-11-08, 16:08

Post autor: CapsLock » 2016-11-12, 17:19

Czyli chipsy z beczek po whisky rzeczywiście dają lepszy efekt, ale trzeba trafić na uczciwego producenta... Szczepki ze śliwki to dla mnie zupełna nowość. Trzeba robić samemu, czy można gdzieś kupić gotowe chipsy?

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1279
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Post autor: kowal » 2016-11-13, 11:27

CapsLock
Sam raczej nie szedłbym w płatki z beczek po whisky - to raczej jest już wyeksploatowana klepka.
Natomiast płatki z beczek po sherry albo po bourbonie (amerykańska whiskey) są dobrym punktem wyjścia właśnie do leżakowania whisky.

Zreszta offtop nam się robi, bo temat z założenia ma dotyczyć drewna innego niż dąb.
Kuję żelazo, póki gorące :-)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości