Nalewki

Przepisy, porady na zaprawianie alkoholu i wyrób nalewek
buba06
0%
0%
Posty: 4
Rejestracja: 2016-10-08, 22:28

Nalewki

Post autor: buba06 » 2016-12-22, 14:43

Witam Szanowne Grono.
Mam malutkie pytanko, czy można zrobić nalewkę z mrożonych owoców np: wiśni, mam parę litrów spirytku i chciałbym spożytkować w słusznym celu :lol: , czy ktoś może tego próbował i z jakim efektem?
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez buba06, łącznie zmieniany 1 raz.

wawaldek11
101%
101%
Posty: 1076
Rejestracja: 2010-04-05, 00:16
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska

Post autor: wawaldek11 » 2016-12-22, 16:01

Spokojnie możesz robić z mrożonych owoców. Tylko nie zalewaj 96% a raczej 60 - 70%. Przy niektórych owocach przemrożenie jest nawet zalecane: jarzębina, tarnina, dzika róża.
Często mrożę owoce do nalewek - tracą trochę goryczki i lepiej puszczają soki. Równie ważne jest możliwość przechowywania owoców do momentu gdy mamy odpowiednią ilość alkoholu. Np. zielone włoskie orzechy trzeba zebrać w odpowiednim momencie, kolega obdarowuje mnie pokaźnymi ilościami derenia :wink:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez wawaldek11, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam,
Waldek

buba06
0%
0%
Posty: 4
Rejestracja: 2016-10-08, 22:28

Post autor: buba06 » 2016-12-22, 20:11

Dzięki za odpowiedź, trzeba ruszyć dupsko, no i do roboty :lol:
Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez buba06, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kamilpl82
40%
40%
Posty: 83
Rejestracja: 2015-12-23, 17:55
Lokalizacja: Wielkopolska

Post autor: kamilpl82 » 2016-12-22, 21:40

99% moich nalewek powstaje z mrożonych owoców, mrożę celowo żeby rozbić wiązania komórkowe i wydobyć max soku i smaku.

buba06
0%
0%
Posty: 4
Rejestracja: 2016-10-08, 22:28

Post autor: buba06 » 2016-12-23, 06:53

No to ja biegusiem do marketu po owoce :lol:
Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 6066
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2016-12-23, 20:02

kamilpl82 pisze: mrożę celowo żeby rozbić wiązania komórkowe i wydobyć max soku i smaku.
Przypomniałeś mi kolego o moich znajomych, co mrożą wodę do picia i gotowania, bo taka tylko woda ma autentyczny kod genetyczny.

Awatar użytkownika
wykap
10%
10%
Posty: 18
Rejestracja: 2017-07-30, 13:26

Re: Nalewki

Post autor: wykap » 2017-07-30, 14:04

Niektóre jagody czy owoce obowiązkowo były zbierane po pierwszych przymrozkach. Powodem jest fakt że pewne szkodliwe substancje rozpadają się po przemrożeniu. Kiedyś robiłem wino z dzikiego bzu - "dziki bez czarny (Sambucus nigra L.)" bez wymrażania owoców można w szpitalu wylądować jak mój kolega co olał sobie ten etap !!! Natomiast ogromna ilość pozytywnych substancji pozostaje po mrożeniu niezmieniona. Polecam bez ze względu na antocyjany i inne związki na wiki można sobie poczytać więc kończę. Pozdrawiam na zdrowie. :D
Kapie kapie aż wykapie :brawo

Awatar użytkownika
Doody
90%
90%
Posty: 740
Rejestracja: 2017-01-04, 20:46
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Nalewki

Post autor: Doody » 2017-07-30, 15:03

Sambunigryny z czarnego bzu bezpieczniej jest się pozbyć zalewając owoce wrzątkiem i chwilę w nim przetrzymując. Inną metodą jest wygrzanie owoców w piekarniku. Przemrożenie lepiej sprawdza się dla jarzębiny. Nie zaryzykowałbym robienia wina z bzu bez jego wyparzenia.
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika
wykap
10%
10%
Posty: 18
Rejestracja: 2017-07-30, 13:26

Re: Nalewki

Post autor: wykap » 2017-07-30, 18:09

Dzięki za info ja ładowałem owoce do plastikowych torebek i do zamrażarki skrzyniowej na minimum tydzień. Zamrażarka na maxa minus 29~31 stopnia. Swoją drogą nigdy dużo tego wina o temperaturze pokojowej na raz nie spożywałem natomiast zdarzało mi się podczas przeziębienia kurować się tym winem i ze 2 litry przez cały dzień pite z garnka na gorąco z dodatkiem soku z malin, miodem, cytryną i czasami wyciśniętym imbirem. Bez antybiotyków się prawie zawsze obyło jednak poty z człowieka litrami schodziły tak, że na ręczniku frote się spało i w nocy podmianka ręcznika. Może dzięki piciu na gorąco nie zrobiłem sobie kuku. Zwykle wypijam co parę dni 1 szklaneczkę na leprze oczy wieczorkiem, a propos kolegi dosiadł się do gąsiorka (50l) i po paru dniach codziennego picia przyjechała po niego karetka.
Kapie kapie aż wykapie :brawo

wawaldek11
101%
101%
Posty: 1076
Rejestracja: 2010-04-05, 00:16
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska

Re: Nalewki

Post autor: wawaldek11 » 2017-07-31, 00:48

Jakie objawy miał kolega? Bo może to ze zwykłego, chronicznego spożywania alkoholu w sporych ilościach.
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 6066
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Nalewki

Post autor: magas » 2017-07-31, 16:28

Jak czytam o tych chorobach, zatruciach to mi słabo, przemraża się by nie było tyle goryczy, znaczy dla lepszego smaku, a nie dla zdrowotności, jeden zjadł pestkę z wiśni i mało nie umarł dałem linka w na wesoło, a trzeba było dać tutaj https://www.o2.pl/artykul/mogl-umrzec-p ... 894332033a :wink: .

czytam
50%
50%
Posty: 185
Rejestracja: 2016-05-17, 22:00

Re: Nalewki

Post autor: czytam » 2017-07-31, 18:43

Czarny bez trzeba zbierać dojrzały i tyle. Bez konieczności gotowania czy wyrażania.

Awatar użytkownika
Doody
90%
90%
Posty: 740
Rejestracja: 2017-01-04, 20:46
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Nalewki

Post autor: Doody » 2017-07-31, 19:14

I tu jest problem, bo ptaki rozpoznają szybciej niż ludzie kiedy jest dojrzały. U mnie w tamtym roku zjadły cały "lasek" owoców czarnego bzy w dwa dni bo za długo czekałem. Lepiej zebrać chwile wcześniej i poddać obróbce termicznej. Bezpieczniej.
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika
zbyszko
101%
101%
Posty: 1537
Rejestracja: 2009-11-10, 20:36
Lokalizacja: Biała Podlaska

Re: Nalewki

Post autor: zbyszko » 2017-07-31, 23:27

Spokojnie, koledzy cz.b. nie dojrzewa natychmiast, tzn. nie wszystkie grona jednocześnie.
Ptaki na bzie są dobrym duchem dla nas, że już nadszedł czas zbiorów.
Raz tylko zdarzyło się w moim krótkim życiu, że ptaszory były szybsze, ale był to bardzo kiepski rok.
Jak człek obserwuje przyrodę, to widzi gdzie co dojrzewa wcześniej, a gdzie później i tyle.
czytam nie pytam

Awatar użytkownika
Misza
101%
101%
Posty: 154
Rejestracja: 2006-01-10, 18:10

Re: Nalewki

Post autor: Misza » 2017-08-01, 13:15

Czarny bez przegotować trzeba koniecznie. Raz zrobiłem wino bez gotowania i nie polecam. Sam odlot po sambunigrynie jest dość ciekawy, ale dolegliwości żołądkowo-jelitowe tego nie rekompensują. No i szkoda wątroby.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości