Ekstremalnie wędzony słód, zarys pomysłu na akcję testową
Re: Ekstremalnie wędzony słód, zarys pomysłu na akcję testową
Słód do mnie dotarł cały i zdrowy. Zapach pierwsza klasa, nie ma porównania do castle malting. Ten pachnie od razu bardzo wyraźnym torfem i to na tyle że nadal po jakimś czasie w pomieszczeniu czułem wyraźny zapach torfowy. Castle malting dla mnie miał bardzo bardzo słaby aromat torfu, moim zdaniem na zapach bardziej przypominał słód pilzneński z delikatnym dymkiem (ale naprawdę delikatnym).
Niestety będzie musiał trochę poczekać na zacieranie z racji braku czasu, ale jestem bardzo pozytywnie nastawiony i nie mogę się doczekać.
Niestety będzie musiał trochę poczekać na zacieranie z racji braku czasu, ale jestem bardzo pozytywnie nastawiony i nie mogę się doczekać.
Pozdrawiam
fanatyk5l
fanatyk5l
Re: Ekstremalnie wędzony słód, zarys pomysłu na akcję testową
Fanatyk5l Dzięki za opinię. Dbam o to, żeby utrzymać standard ekstremalnego uwędzenia.
Dziś druga partia słodu poszła do wędzenia.
W zeszłym roku rozpracowałem proces, jak jak robić, żeby ten słód był mega uwędzony.
Kluczem jest uszczelnienie wędzarni, żeby dym musiał przejść przez śrutę oraz czas wędzenia. Musi przekroczyć 50 godzin samego dymienia.
Wędzę śrutę, a nie całe ziarna, bo praktyka pokazała, że tak lepiej chłonie dym. Do tego wentylatory zasysają go od góry i rurą wraca do dolnej komory, tam gdzie kuchenka. Dym krąży w obiegu zamkniętym, dzięki czemu prawie nie ulatnia się do atmosfery
Dziś druga partia słodu poszła do wędzenia.
W zeszłym roku rozpracowałem proces, jak jak robić, żeby ten słód był mega uwędzony.
Kluczem jest uszczelnienie wędzarni, żeby dym musiał przejść przez śrutę oraz czas wędzenia. Musi przekroczyć 50 godzin samego dymienia.
Wędzę śrutę, a nie całe ziarna, bo praktyka pokazała, że tak lepiej chłonie dym. Do tego wentylatory zasysają go od góry i rurą wraca do dolnej komory, tam gdzie kuchenka. Dym krąży w obiegu zamkniętym, dzięki czemu prawie nie ulatnia się do atmosfery
Kuję żelazo, póki gorące 
Re: Ekstremalnie wędzony słód, zarys pomysłu na akcję testową
Drogi Kolego, gdybyś miał jeszcze z kg tego cuda, to jak w zeszłym roku, chętnie zgarnę do ekstremalnego piwka 
Re: Ekstremalnie wędzony słód, zarys pomysłu na akcję testową
Słód się wędzi, kolejna partia ziarna się moczy. W tym sezonie, jeszcze co najmniej 100kg mogę wytworzyć ponad to, co do tej pory zamówione.
A zapewniam, że nawet 1/4 zasypu tego wędzonego słodu z 3/4 najtańszego jasnego słodu da wyraźnie torfową whisky lub piwo.
A zapewniam, że nawet 1/4 zasypu tego wędzonego słodu z 3/4 najtańszego jasnego słodu da wyraźnie torfową whisky lub piwo.
Kuję żelazo, póki gorące 
Re: Ekstremalnie wędzony słód, zarys pomysłu na akcję testową
W planie zrobienie jakiegoś imperialnego stouta z torfem, dowalenie drożdzami które ogarną do 18% alk., i leżakowanie w czystym dębie. Taki zamysł 
Re: Ekstremalnie wędzony słód, zarys pomysłu na akcję testową
Co to czysty dąb ? Dziewicza beczka 99(Virgin Oak) ? Napisz coś więcej o tym piwku, ja nie piwowar, nawet nie znam się na piwie i bardzo rzadko piję, praktycznie wcale, ale jak widzę coś dziwnego to kupuje, ostatnio kolega przywiózł mi jakieś torfowe piwko rzemieślnicze i było całkiem przyzwoite, jak dla kogoś kto w piwach nie gustuje i nie potrafi docenić wysokie IBU.
Re: Ekstremalnie wędzony słód, zarys pomysłu na akcję testową
Próbowałem w zeszłym roku coś podobnego ale bez torfu i na chwilę w antałku mocno opalanym z kilkukrotnym przebiegiem po destylatach. Praktycznie niepijalne
Poszło na bimber z miksem owocowym. Mimo to życzę powodzenia i sukcesu 
Re: Ekstremalnie wędzony słód, zarys pomysłu na akcję testową
W sensie po żadnym destylacie, tylko średnio opiekana. Nie pierwszy raz tak robię i beczuszki dają rady. Najdłużej trzymałem 16 miesięcy piwo, akurat było to dość specyficzne (jopejskie) i wyszło pięknie. Beczki raczej pod mocne alkoholowo piwa by nie było piwo podatne na infekcję. Jak coś wyjdzie, to chętnym podeślę, ale leżakowanie to tak minimum sześć miesięcy.Co to czysty dąb ? Dziewicza beczka 99(Virgin Oak) ?
Re: Ekstremalnie wędzony słód, zarys pomysłu na akcję testową
To jestem chętny na próbkę
Mogę poczekać tyle, ile trzeba. Ciekaw jestem jak mój słód wpłynie na piwo.
Kuję żelazo, póki gorące 
Re: Ekstremalnie wędzony słód, zarys pomysłu na akcję testową
Mam gdzieś nie wiem ilo letnie jopejskie Zbynkka, ile lat leży próbka u mnie nie wiem, dużo, poszukam w piwnicy, dostałem jako ciekawostkę, bo foty przy produkcji mnie jarały, ale nie będę o nich pisał, bo nie chce mi się odpowiadać na tematy Mykotoksyn. Ja pytam z ciekawości, nie by ci coś wytknąć, czy się czepiać, przeczytałem czysty dąb to pomyślałem nowa polska beczka i tylko chciałem się upewnić, jak bym szukał innych akcji to bym napisał coś zapożyczonego i kontrowersyjnego np prawidłowo wysezonowane drewno dębowe na beczkę w Europie ma mniej tanin niż przygotowany dąb amerykański na beczkę do burbona, ten temat zawsze podnosi emocje i wszyscy googlują by coś tam udowodnić, ja już wyrosłem, pytam jak jestem ciekawy, a nie by pokazać coś tam.ligeiro pisze: ↑2025-07-31, 14:54W sensie po żadnym destylacie, tylko średnio opiekana. Nie pierwszy raz tak robię i beczuszki dają rady. Najdłużej trzymałem 16 miesięcy piwo, akurat było to dość specyficzne (jopejskie) i wyszło pięknie. Beczki raczej pod mocne alkoholowo piwa by nie było piwo podatne na infekcję. Jak coś wyjdzie, to chętnym podeślę, ale leżakowanie to tak minimum sześć miesięcy.Co to czysty dąb ? Dziewicza beczka 99(Virgin Oak) ?
Re: Ekstremalnie wędzony słód, zarys pomysłu na akcję testową
Wczoraj zlałem brzeczkę do beczki po około czterotygodniowej fermentacji na drożdżach piwowarskich high gravity. Docelowo oczywiście imperialny porter bałtycki z torfem bałtyckim 
Aromat genialny, pewnie się jeszcze poukłada w beczce, w smaku wyraźnie lekko taninowo od torfu, smoliście, tytoniowo plus kawowe i czekoladowe akcenty od słodów specjalnych i klasyczne polskie chmiele (Lubelski,Marynka) bowiem to ma być polskie piwo.
Będzie dobrze
Aromat genialny, pewnie się jeszcze poukłada w beczce, w smaku wyraźnie lekko taninowo od torfu, smoliście, tytoniowo plus kawowe i czekoladowe akcenty od słodów specjalnych i klasyczne polskie chmiele (Lubelski,Marynka) bowiem to ma być polskie piwo.
Będzie dobrze
Re: Ekstremalnie wędzony słód, zarys pomysłu na akcję testową
Coś skrobnę i ja o słodzie od Kowala. Początkowo swieżutki destylat dawał głównie mineralnoscią, nawet świeżym chrzanem, teraz pokazuje się piękny torf, gdzie chrzan zmienia się z ziemistosc. Destylat jest młodziutki i rozchwiany w każdą stronę jednak na tyle ile mogę teraz go ocenić to torf idzie w charakter oleisty, mineralny. Choć może to już nie sam słód o tym decyduje a jak został przerobiony, jednak u mnie to idzie w takim kierunku.
Gotowałem go na potstillu z wkładką, rura w rurze dla zwiększonego ściankowania i do surówki przygotowałem kilka litrów przefermentowanego cienksza 7 blg na powolnych drożdżach winiarskich, tak sobie wymyśliłem pierwszy raz z nadzieją że dorzucę dodatkowo jakiegoś aromatu. Odebrane procenty po drugiej destylacji 73-59, inspirując się fachowcami z Islay. Melodią przyszłości jeszcze jest zakażenie bakteriami kwasu mlekowego ktore poszło do całości zacieru. A leży to sobie w kamionce i dębem od magasa i starą śliwą moczoną wcześniej w Malaga Pedro Ximenez, którą sam sobie przygotowałem.
Ogólnie to powoli wracam do gotowania po przerwie, byłem daleko w tyle i nie wiedziałem że takie piękne słody można tu trafić. Mówiłem do Kowala że potraktuje do specjalnie i obrobiłem go najlepiej jak umiałem. Ogólnie to jestem nim zachwycony i mam nadzieję, że będziemy jeszcze współpracować
Gotowałem go na potstillu z wkładką, rura w rurze dla zwiększonego ściankowania i do surówki przygotowałem kilka litrów przefermentowanego cienksza 7 blg na powolnych drożdżach winiarskich, tak sobie wymyśliłem pierwszy raz z nadzieją że dorzucę dodatkowo jakiegoś aromatu. Odebrane procenty po drugiej destylacji 73-59, inspirując się fachowcami z Islay. Melodią przyszłości jeszcze jest zakażenie bakteriami kwasu mlekowego ktore poszło do całości zacieru. A leży to sobie w kamionce i dębem od magasa i starą śliwą moczoną wcześniej w Malaga Pedro Ximenez, którą sam sobie przygotowałem.
Ogólnie to powoli wracam do gotowania po przerwie, byłem daleko w tyle i nie wiedziałem że takie piękne słody można tu trafić. Mówiłem do Kowala że potraktuje do specjalnie i obrobiłem go najlepiej jak umiałem. Ogólnie to jestem nim zachwycony i mam nadzieję, że będziemy jeszcze współpracować
Re: Ekstremalnie wędzony słód, zarys pomysłu na akcję testową
Dzięki za odpowiedź
Niebawem, bo 1 grudnia, minie rok od kiedy zalałem do beczki swojego Single Malta z własnego wędzonego słodu. Wtedy zrobię testy zarówno organoleptyczne jak i pomiar mocy, żeby zobaczyć, ile voltów Aniołowie pobrali z Bębenka 26l z deklami z czarnego dębu bałtyckiego.
Wiadomo, po roku to jeszcze nie łycha, ale już da się zaobserwować, w jakim kierunku idzie, ile soli oddał dąb, jak układa się torf, ile oddał dąb amerykański itp. Na estry jeszcze długo trzeba będzie czekać. Planuję ją starzyć pięć lat, bo w małych beczkach na więcej mi Aniołowie nie pozwolą
Niebawem, bo 1 grudnia, minie rok od kiedy zalałem do beczki swojego Single Malta z własnego wędzonego słodu. Wtedy zrobię testy zarówno organoleptyczne jak i pomiar mocy, żeby zobaczyć, ile voltów Aniołowie pobrali z Bębenka 26l z deklami z czarnego dębu bałtyckiego.
Wiadomo, po roku to jeszcze nie łycha, ale już da się zaobserwować, w jakim kierunku idzie, ile soli oddał dąb, jak układa się torf, ile oddał dąb amerykański itp. Na estry jeszcze długo trzeba będzie czekać. Planuję ją starzyć pięć lat, bo w małych beczkach na więcej mi Aniołowie nie pozwolą
Kuję żelazo, póki gorące 
Re: Ekstremalnie wędzony słód, zarys pomysłu na akcję testową
Testy nastąpiły, notatki zrobiłem, ale nie miałem głowy, żeby opisywać. Degustowaliśmy w trzy osoby, bo jeszcze mój brat był (też hobbysta).
Zbiorcza opinia jest taka, że jak na roczną kandydatkę na whisky to jest zaskakująco dobra. Wiadomo, szorstka, nie ułożona, ale jak na zaledwie rok w beczce to zaskakuje (dla porównania, pszenżyto/jęczmień niesłodowane, niewędzone jako dwuletnia łycha smakuje bardziej ostro i surowo).
Zapachy i smaki łącznie:
Orzechy (laskowe raczej), torf, dym, smoła, asfalt, sól na finiszu. Finisz długi. Posmak zalega tak mocno w jamie ustnej, że nawet po 40 minutach, jak piłem herbatę, to czułem taki smolisty posmak. Jednak przy tym wszystkim wydawała mi się nie jakoś potężnie torfowa , ale jestem już tak shabituowany, że nawet Laphroaig wydaje mi się zaledwie lekko torfowy.
Beczka Bębenek 26l
Voltaż spadł z 67 do 61%, ale w mojej piwnicy to norma dla małych beczek. W kolejny rok spadnie o ok. 5 pkt %.
W przyszłym roku znów będę słodował i wędził, także, jak ktoś chętny, proszę pisać.
Zbiorcza opinia jest taka, że jak na roczną kandydatkę na whisky to jest zaskakująco dobra. Wiadomo, szorstka, nie ułożona, ale jak na zaledwie rok w beczce to zaskakuje (dla porównania, pszenżyto/jęczmień niesłodowane, niewędzone jako dwuletnia łycha smakuje bardziej ostro i surowo).
Zapachy i smaki łącznie:
Orzechy (laskowe raczej), torf, dym, smoła, asfalt, sól na finiszu. Finisz długi. Posmak zalega tak mocno w jamie ustnej, że nawet po 40 minutach, jak piłem herbatę, to czułem taki smolisty posmak. Jednak przy tym wszystkim wydawała mi się nie jakoś potężnie torfowa , ale jestem już tak shabituowany, że nawet Laphroaig wydaje mi się zaledwie lekko torfowy.
Beczka Bębenek 26l
Voltaż spadł z 67 do 61%, ale w mojej piwnicy to norma dla małych beczek. W kolejny rok spadnie o ok. 5 pkt %.
W przyszłym roku znów będę słodował i wędził, także, jak ktoś chętny, proszę pisać.
Kuję żelazo, póki gorące 
Re: Ekstremalnie wędzony słód, zarys pomysłu na akcję testową
Jak to czytam stracham się zabierać za ten torf. No cóż ciekawość silniejsza, na listę się już zapisałem 
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości



