Przepis na whisky

kwik44
100%
100%
Posty: 1569
Rejestracja: 2013-09-07, 19:30

Re: Przepis na whisky

Post autor: kwik44 » 2023-07-15, 20:50

Kup ten od Patryka. Super jakość a i wsparcie lata po zakupie też jest. Ja będę polecał, kilku moich kolegów piwoszy też go ma i chwalą ;)

Awatar użytkownika
degu
101%
101%
Posty: 317
Rejestracja: 2019-03-30, 22:44
Lokalizacja: Biała Podlaska

Re: Przepis na whisky

Post autor: degu » 2023-07-15, 22:18

kwik44 pisze:
2023-07-15, 20:50
Kup ten od Patryka.
Dasz jakiś namiar? Bo ja świeżak jestem i nie znam... nie wiem gdzie szukać, a chciałbym zanabyć drogą kupna...
Z góry dzięki.
Ostatnio zmieniony 2023-07-15, 23:26 przez degu, łącznie zmieniany 1 raz.
TEORIA jest wtedy gdy wszystko wiemy i nic nie działa
PRAKTYKA jest wtedy gdy wszystko działa a my nie wiemy dlaczego
My łączymy teorię z praktyką czyli nic nie działa i nikt nie wie dlaczego

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1756
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Re: Przepis na whisky

Post autor: kowal » 2023-07-15, 23:00

Podepnę się. Ja też nie znam Patryka, ale chętnie się dowiem, co za ile. W sensie, ile taki mega solidny, żeby żyto i kukurydzę mełł z łatwością.
Nie kupię w najbliższym czasie, ale namiar mile widziany. :idea:
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Awatar użytkownika
Marian Naworski
50%
50%
Posty: 139
Rejestracja: 2020-09-10, 22:27

Re: Przepis na whisky

Post autor: Marian Naworski » 2023-07-15, 23:15

https://www.olx.pl/d/oferta/mlynek-domo ... UB7C4.html


To jest wspomniany śrutownik ,niezniszalny choc Rdza po trzymaniu w samochodzie wystąpiła.

kwik44
100%
100%
Posty: 1569
Rejestracja: 2013-09-07, 19:30

Re: Przepis na whisky

Post autor: kwik44 » 2023-07-16, 12:18

Kurde, inflacja niezła. Ja kupowałem jeszcze za 350. W swoim zajechałem po kilku latach łożyska, ale jak się śrutuje drobno kukurydzę i nie żałuje sprzętu to tak będzie. Patryk nie dość, że zaoferował wymianę na swój koszt to zrobił mi jeszcze upgrade do wersji napędzającej obydwa wałki. U mnie leży w domku ogrodnika więc rdza też lekka jest. Nie wszystko jest z KO, ale z drugiej strony gdyby było to cena podskoczyłaby jeszcze x2. Ale i tak warty jest tych pieniędzy...

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1756
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Re: Przepis na whisky

Post autor: kowal » 2023-07-16, 19:35

@Marian Naworski dzięki za link.
Policzyłem przy obecnej różnicy ziarna śrutowanego i nieśrutowanego i zwróciłby się po ześrutowaniu... 900kg zboża :shock: i to licząc po samej cenie bez uwzględnienia czasu zużytego na śrutowanie.
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Awatar użytkownika
Marian Naworski
50%
50%
Posty: 139
Rejestracja: 2020-09-10, 22:27

Re: Przepis na whisky

Post autor: Marian Naworski » 2023-07-16, 20:01

@kowal ten śrutownik to dobra opcja dla piwowarów, szczególnie jak potrzeba śrutować na mokro by zachować łuskę. Ewentualnie odezwij się do ak-spaw , wystawiał ostatnio duży śrutownik w dobrych pieniądzach.

Awatar użytkownika
Pietro
101%
101%
Posty: 1145
Rejestracja: 2006-04-05, 21:51

Re: Przepis na whisky

Post autor: Pietro » 2023-07-16, 21:11

@kowal
Możliwość śrutowania wędzonego ziarna- bezcenna :smile5
Ratujmy się, bo trzeźwiejemy :cry:

Awatar użytkownika
degu
101%
101%
Posty: 317
Rejestracja: 2019-03-30, 22:44
Lokalizacja: Biała Podlaska

Re: Przepis na whisky

Post autor: degu » 2023-07-16, 23:57

kowal pisze:
2023-07-16, 19:35
...zwróciłby się po ześrutowaniu... 900kg zboża
To licząc optymistycznie - jakieś 360l spirytusu... (0,4l z kilograma). Faktycznie trochę wieje kosmosem...
Ale z drugiej strony - mielesz co chcesz, kiedy chcesz i ile chcesz - a to jest bezcenne... Nasze hobby to głównie koszty, nie inwestycja a raczej frajda.
Ci od "ducha puszczy" nie bawią się takimi młynkami...
TEORIA jest wtedy gdy wszystko wiemy i nic nie działa
PRAKTYKA jest wtedy gdy wszystko działa a my nie wiemy dlaczego
My łączymy teorię z praktyką czyli nic nie działa i nikt nie wie dlaczego

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1756
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Re: Przepis na whisky

Post autor: kowal » 2023-07-17, 00:26

Pietro pisze:
2023-07-16, 21:11
Możliwość śrutowania wędzonego ziarna- bezcenna :smile5
Możliwość wędzenia już ześrutowanego ziarna również bezcenna, ino tańsza :mrgreen:

Degu, hobbyści są różni i mają różne skale, dla mnie 900kg to około dekady uprawiania hobby. A budżet domowy ma swoje ograniczenia :roll:

Btw, przy okazji pocykam foty wędzarni i jak pozmniejszam, wrzucę na Forum.
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Awatar użytkownika
elofura
101%
101%
Posty: 496
Rejestracja: 2014-07-03, 14:23

Re: Przepis na whisky

Post autor: elofura » 2023-07-17, 10:23

Opiszę swój przypadek wędzenia. W zeszłym roku wędziłem jaieś 50 kg jęczmmienia i pszenżyta. Wedziłem w wedzarce z dymogeneratoem wlasnej produkcji zrabkami i torfem zbrylonym- Terrario Paraguay Muds Pieces 5l - do terrarium. Na początku wędziłem już ześrtutowanym zbożem, ale efekt był słaby. Rozmawiałem oczywiście z prekursorem - Pietro :) (pozdrawiam) i za jego namową zacząłem wędzić wilgotne ziarno i poźniej go śrutować. Efekt był dużó lepszy. Wędziłem go na 4 tacach wykonanych z blachy perforowanej - tace jedna na drugą z przerwami jakeś 15 cm- dym ontaczał ją z każdej strony, wysokość zasypu jakieś 1,5 - 2cm. Dym w więkoszści przechodził obok tac nie przez nie i przez ziarno. I to tez wydaje mi się że miało wpływ na procent uwedzenia. Co zauważylem po każdym kilkunastogodzinnym wedzeniu na ściankach wedzarki osadzała się brązowa maź któa miała super aromat. Wedzarka jest nierdzewna, więc wpadłem na pomysł, że tą aromatyczną maź wytrę recznkiem papierowym i dodam do zacierania. Tak też zrobiłem. Destylat wyszedł naprawdę fajny w smaku. Czuć dym i posmak splenizny.
Wedzenie:
https://www.youtube.com/shorts/6e6Z4dEWx-Y

Co do śrutownika polecam tego typu ze wschodu:
https://www.youtube.com/watch?v=5ErzlcwrBvs
Można wychaczyć na allegro lub olx. Cena w zeszłym roku około 500 zł
Każdy alkohol jest bardzo dobry, oprócz denaturatu, który jest tylko dobry.

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1756
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Re: Przepis na whisky

Post autor: kowal » 2023-07-19, 22:25

elofura pisze:
2023-07-17, 10:23
Dym w więkoszści przechodził obok tac nie przez nie i przez ziarno. I to tez wydaje mi się że miało wpływ na procent uwedzenia. Co zauważylem po każdym kilkunastogodzinnym wedzeniu na ściankach wedzarki osadzała się brązowa maź któa miała super aromat. Wedzarka jest nierdzewna, więc wpadłem na pomysł, że tą aromatyczną maź wytrę recznkiem papierowym i dodam do zacierania. Tak też zrobiłem. Destylat wyszedł naprawdę fajny w smaku. Czuć dym i posmak splenizny.
Przelatywanie dymu obok sit jest kwestią, którą trzeba rozwiązać. Najlepiej na etapie konstruowania wędzarni, ale nie zawsze tak się da. Dziś puściłem drugą partię wędzenia i zmniejszyłem wsad o połowę, czyli załadowałem 12,5kg ześrutowanego jęczmienia. Szuflady uszczelniłem sznurkiem jutowym/konopnym i... kauczukową taśmą klejącą. To wymusiło przechodzenie dymu przez wsad, ale... komputerowy wentylator nie wyrabiał i większość dymu uchodziła dołem, szczelinami na poziomie kuchenki. Dołączyłem do zaprzęgu na wentylator komputerowy jeszcze mały wentylator łazienkowy (jeden na drugim) i to zrobiło robotę :oki Prawie nic nie ulatywało dołem. Ku mojemu zaskoczeniu, powietrze tłoczone górą nie było dymem jako takim, tzn, waliło dymem, ale było bezbarwne. Stąd wnioskuję, że niemal wszystko, co dobre, zostało w śrucie.

Inna sprawa, to po zsypywaniu uwędzonej śruty ostatnio, kiedy ją pryskałem w warstwie nad sitem, zauważyłem, że ta warstwa się zbryliła, co zapewne utrudniało dymowi przepływ. Dziś postanowiłem wędzić suchą śrutę. Mam nadzieję, że wymuszenie przepływu dymu przez nią, da lepszy efekt.

Foty w bliżej nieokreślonej przyszłości wrzucę.
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Awatar użytkownika
Doody
100%
100%
Posty: 1237
Rejestracja: 2017-01-04, 20:46
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Przepis na whisky

Post autor: Doody » 2023-07-20, 07:42

Może na zbrylanie się śruty pomóc sposób wędkarski. Tak jak przy moczeniu zanęty, nawadnia się ona ale również zbryla. Po odczekaniu 15minut przesypuje się ją na sito wędkarskie o oczu powiedzmy 3mm i przeciera. Po tej operacji zanęta (która również składa się ze śruty) wraca do stanu sypkiego ale zachowuje wilgotność.
Pozdrawiam
Darek

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1756
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Re: Przepis na whisky

Post autor: kowal » 2023-07-21, 18:40

Doody, dzięki za podpowiedź, choć przyznam, że nie chciało mi się już dokładać sobie roboty i wędzę na sucho.
Drugą partię właśnie kończę wędzić. Tym razem wziąłem bardziej zbitą bryłę torfu, taką prawie jak węgiel i zapachy są lepsze. Poprzednio miałem bryłę, która już długo musiała leżeć na plaży i poprzerastała trawami, miała korzenie itp. przez co dym walił trochę "chabaziem". Ten zbity nie poprzerastany torf pachnie bardziej ... torfowo i morsko. Jak kładłem na kuchenkę zwilżony, rozdrobniony materiał, to w pierwszych chwilach zapach był bardzo morski, przypominał zapach wybrzeża przy odpływie w ciepły dzień (7 lat mieszkałem w Anglii nad morzem, stąd skojarzenie). Potem dym bardziej torfowy niż "chabaziowy". Jutro zacieranie :D
A poprzedni zacier odfermentował i czekam na bakteryjną - poszczułem odrobiną wody z zeszłorocznej kiszonej kapusty, ale jak na razie nic, poczekam jeszcze parę dni. Zapach jest "ciasteczkowy" z nutą wędzonki, a smak po rozprowadzeniu na języku bardzo wędzony.
Kuję żelazo, póki gorące :-)

Awatar użytkownika
kowal
101%
101%
Posty: 1756
Rejestracja: 2006-02-19, 00:18
Lokalizacja: Z-Dolny Śląsk ;)

Re: Przepis na whisky

Post autor: kowal » 2023-07-22, 23:41

Ten drugi zacier w "smakoaromacie" jest zdecydowanie lepszy. Wędzonka nie jest tak "chabaziowata", natomiast czuć nuty, które mogę określić, jako "asfaltowo-palono-kablowe". W poprzednim torfie było dużo materii organicznej, więc nuty są bardziej kasycznie dymne, takie ogniskowe, jak z wiosennego ogniska, kiedy pali się zgrabione chabazie, a tu czuć zupełnie inną jakość. Oprócz uszczelnienia szuflad i wymuszenia przepływu dymu przez śrutę, sam torf miał kluczowe znaczenie.
Wniosek: trzeba zbierać świeżo wyrzucone przez morze bryły torfu, zanim spenetrują je korzenie traw. Zapach morskiego wybrzeża przy odpływie, kiedy grzeje słońce bezcenny! A taki zapach unosił się przy nakładaniu zwilżonego torfu na płytę kuchenki, kiedy jeszcze się nie żarzył, a tylko parował.
Za parę lat test :D

Załączam foty wędzarni.
Załączniki
Wędzarnia 1.jpg
Wędzarnia 1.jpg (46.25 KiB) Przejrzano 12845 razy
Wędzarnia 2.jpg
Wędzarnia 2.jpg (37.92 KiB) Przejrzano 12845 razy
Wędzarnia 3.jpg
Wędzarnia 3.jpg (45.98 KiB) Przejrzano 12845 razy
Wędzarnia 4.jpg
Światło oczek siatki 0,8x0,8mm
Wędzarnia 4.jpg (85.68 KiB) Przejrzano 12845 razy
Wędzarnia 5.jpg
Torf nakładałem bezpośrednio na płytę kuchenki w obejmie ze starego rondla z odciętym dnem.
Wędzarnia 5.jpg (49.11 KiB) Przejrzano 12845 razy
Kuję żelazo, póki gorące :-)

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości