Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Teoria i praktyka metody garnkowej
KungFu
0%
0%
Posty: 4
Rejestracja: 2019-02-03, 17:03

Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: KungFu » 2019-02-03, 18:05

Dzień dobry :)
Od pewnego czasu mocno interesuje się badaniem zawartości cukru w cukrze, dowiedziałem się na ten temat dużo i oczywiście mam sporo przemyśleń na ten temat. Pozwoliłem sobie na założenie tego tematu aby upewnić się w słuszności swoich zamysłów, licząc na weryfikację ich przez doświadczonych w temacie.

Zamysł pierwszy- to "co chcę uzyskać". A uzyskać chcę bimber, NIE spirytus, wódkę, czy inny wysokoprocentowy hiper czysty destylat lecz bimber z całym jego dobrodziejstwem czyli smakiem i zapachem, dobrze znanym naszym ojcom jako Grunwald, Oczywiście czasy już nie te więc do nastawu pójdą drożdże gorzelnicze plus jakieś klarowanko itd itp. :D

Zamysł drugi- do uzyskaniu ww bimbru potrzebny jest sprzęt, ale kana po mleku lub parnik z gumowymi wężami i uszczelkami z dętki od ursusa, a to wszystko wyspawane z gaśnicy w remizie strażackiej przez Józka z drugiej wioski odpada.
Optymalnym rozwiązaniem dla mnie wydaje się prosty Pot Still na kegu 30l z oferty znanego sklepu z miedzianą armaturą. Jedyne co bym w nim zmienił to pozbawił go miedzianej chłodnicy, ponieważ jakimś cudem mam w posiadaniu kilka szklanych.

Zamysł trzeci-zawartość bimbru w bimbrze. Jeżeli dobrze rozumiem działanie PS to: szybkość obioru kontroluje się w (pewnym zakresie) temperaturą oraz szybkością przepływu przez deflagmator za pomocą ilości wypełnienia. Szybszy odbiór to więcej bimbru a mniej % i analogicznie na odwrót. Czyli w pewnym zakresie mogę te wartości korygować wg uznania, mając jednak na uwadze to że ten cały bukiet :) w moim przypadku jest pożądany :wink:

Zamysł czwarty-bimber wersja lux, dla odmiany, dla żony :D Pierwsza destylacja na spokojnie czyli wolny odbiór i wypełniony deflegmator. Po odebraniu maceracja z różnymi dodatkami i druga destylacja na full bez wypełnienia. Jeżeli dobrze rozumiem temat, uzyskam w ten sposób też bimber, tylko wzbogacony o jakiś tam smak i zapach.

Proszę o weryfikacje tego z rzeczywistością :)

Awatar użytkownika
berni
50%
50%
Posty: 157
Rejestracja: 2009-11-16, 19:47
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: berni » 2019-02-03, 22:26

Jak na 5 godzin bycia na forum to jeszcze ,,trochę'' poczytaj :book
Każdy kieliszek to gwóźdź do trumny - więc pijmy co by nam się trumna nie rozleciała!

oner
50%
50%
Posty: 156
Rejestracja: 2008-02-21, 17:31
Lokalizacja: Roztocze

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: oner » 2019-02-04, 09:34

Ogólnie post napisany poprawnie, a to plus, więc odpowiem, pot stil to jakiś 19 wiek. Co do miedzi to bym się zastanowił. Do dobrych nalewek musi być spirytus najczystszy a nie maskowanie smaku. Według mnie grzanie elektryczne, średnica kolumny fi60mm z groszami. Głowice, Aabratek, UFO, Thora. Moja żona nie pije, ale jak się zdarzy że podam nalewkę to od razu wiem czy wylać do zlewu czy zostawić.

KungFu
0%
0%
Posty: 4
Rejestracja: 2019-02-03, 17:03

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: KungFu » 2019-02-04, 22:31

Cześć. Aby czytać fotum i to nie jedno o tej tematyce, nie trzeba na nim "być" ,prawda,?🙂
Bylem niemal pewien że ktoś zaproponuje mi na dzień dobry refluksy. zimne palce, głowice i inne aabratki z ko, które zabijają wszystko to co w bimbrze najlepsze (moim zdaniem) prowadząc du uzyskania zupelnie pozbawionego ducha bimbru spirytusu. Otóż ja wcale tego nie chcę. mój bimber ma byc bimbrem z całym jego smakiem i zapachem, i niczego nie chce maskować. Nie chce robić żadnych nalewek. Moja żona pije wchyski i bimber jezeli jest dobrze zrobiony tylko z lodem, co dziwi nawet niektórych facetów bo jak to można tak bez coli 😁 Ja piję tak samo i też nic nie chce maskowac, a jedynie czasem dla odmiany wprowadzić dodatkiwe smaki i aromaty. Oczywiscie bimber bimbrowi nie równy i jeden pije się ze smakiem a inny to tylko na spryskiwacz zimowy do auta się nadaję. Mimo to wszystkie jakie do tej pory prubowakem byly robione na sprzęcie z miedzi, i jest czy też byl to sprzęt maksymalnie prosty, PS przy niektorych to laboratorium 😁 Wiadomym jest że od wieków pędzono whyski i bimber w miedzi, wiadomym też jest że opary inaczej "reagują" z różnymi metalami co przeklada sie na smak i zapach. W moim przypadku miedz musi być.
Na to jak i na czym ktoś robi wplywu nie mam, jeden gorzej a drugi lepiej. Jednak robiąc sam dla siebie chcialbym jak najlepiej i dlatego chcialbym zasięgnąć opini i rady od doświadczonych ludzi, którzy PS używają lub używali zanim zaczeli robic spirytus zamiast bimbru. Bo moim zdaniem wszystko co nie śmierdzi i nie smakuje jak bimber. bimbrem nie jest tylko zwyklym alkoholem Wiem że kupny się do takiego chowa i jak ktoś potrafi to zrobi super alko, ale nie o taki w moim przypadku chodzi. Proszę najpierw przeczytać dokładnie o co mi chodzi, zanim znów padnie propzycja sprzętu do ratyfikacji spirytusu 96,%

Ps. Kupil bym alembik, ale mnie nie stać 😛

Awatar użytkownika
Pietro
101%
101%
Posty: 1089
Rejestracja: 2006-04-05, 21:51

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: Pietro » 2019-02-05, 08:35

KungFu pisze:
2019-02-03, 18:05

Optymalnym rozwiązaniem dla mnie wydaje się prosty Pot Still na kegu 30l z oferty znanego sklepu z miedzianą armaturą. Jedyne co bym w nim zmienił to pozbawił go miedzianej chłodnicy, ponieważ jakimś cudem mam w posiadaniu kilka szklanych.
Daj trochę więcej informacji o tym sklepie i pot-stillu. Destylator chcesz kupić czy zrobić samodzielnie?
Ratujmy się, bo trzeźwiejemy :cry:

KungFu
0%
0%
Posty: 4
Rejestracja: 2019-02-03, 17:03

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: KungFu » 2019-02-05, 16:55

Destylator chce kupić ze sklepu
https://destylatorymiedziane.pl/pl/dest ... 24081.html
po zagłębieniu się w temat keg będzie z grzałką. Ake kolumna bez chłodnicy ponieważ mam kilka szklanych i mogę je wykorzystać a nawet wolałbym takie Aby patrzeć jak sie kręci 😁

Awatar użytkownika
zbynek
101%
101%
Posty: 1988
Rejestracja: 2007-07-26, 19:37

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: zbynek » 2019-02-05, 19:10

@ KungFu

Nawet najbardziej wypasiona kolumna z wodotryskami, laserami i innymi gadżetami, bez refluksu, to najzwyklejszy prosty aparat. Da się na nim zrobić porządny prl-owski bimber. A jak już Ci się znudzi ten posmaczek i odbijające się po nocy drożdże, zawsze możesz zrobić coś innego, z czystym spirytusem włącznie.
Najgorsza decyzja, to brak decyzji.
- zbynek, pozdrawiam

Awatar użytkownika
Zalobik
50%
50%
Posty: 120
Rejestracja: 2017-11-07, 18:25

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: Zalobik » 2019-02-05, 19:58

@KungFu
Masz jasno określony cel i ten sprzęt się do tego nadaje. Gdybym był w Twojej sytuacji szukał bym jednak nieco tańszej używki. Od czasu do czasu pojawiają się na forach bardzo fajne maszyny w dobrych lub bardzo dobrych cenach.
Powodzenia
"Teoretycznie, nie ma różnicy pomiędzy teorią a praktyką, w praktyce jest". Y.B.

oner
50%
50%
Posty: 156
Rejestracja: 2008-02-21, 17:31
Lokalizacja: Roztocze

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: oner » 2019-02-05, 20:54

Jeżeli lubisz posmaki bimbrowe proponuję destylację garnkową połączoną z Grunwaldem. Przepis na Grunwald to drożdże piekarskie, 1410, nie turbo, dla mnie hardkor, nigdy nie testowałem. Następny etap to zwykły pot stil, przydał by się regulator mocy (gaz odrzucam). Następny etap, pot stil + odstojniki, to testowałem. Dwa odstojniki, ale czytałem, że ktoś podpiął 5, czy ma to sens? Następny etap to kolumna pewnie CM z odstojnikami, kupiona na Allegro bo tanio. Następny etap LM, OLM, i pewnie kilka innych rzeczy nad kórymi bym się zastanowił.

Awatar użytkownika
zbynek
101%
101%
Posty: 1988
Rejestracja: 2007-07-26, 19:37

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: zbynek » 2019-02-05, 20:59

oner pisze:
2019-02-05, 20:54
.... Przepis na Grunwald to drożdże piekarskie, 1410, nie turbo, dla mnie hardkor, nigdy nie testowałem. …
Ja nie robię cukrówek, więc nie znam tego z własnego podwórka. Ale znam nie jednego, co przekłada drożdże babuni nad turbo. Próbowałem wyników i mogę powiedzieć, że lepiej smakowało, niż nie jedna czysta na turbo.
Najgorsza decyzja, to brak decyzji.
- zbynek, pozdrawiam

Awatar użytkownika
Doody
90%
90%
Posty: 719
Rejestracja: 2017-01-04, 20:46
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: Doody » 2019-02-05, 21:39

Tu się zgodzę z przedmówcą. Umiejętne zastosowanie drożdży piekarniczych (połączone z wiedzą o tym jak drożdże działają) mogą dać bardzo dobre wyniki. Drożdże turbo powstały trochę jako "samograje", które udają się wszystkim.
Pozdrawiam
Darek

terni
90%
90%
Posty: 789
Rejestracja: 2015-09-23, 21:33
Lokalizacja: lubelskie

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: terni » 2019-02-06, 00:54

Turbo są do zastosowania w gorzelniach. Piekarnicze w piekarniach. Dawniej gdy inne nie były dostępne, nie było wyjścia. Pewnie że można też turbo zastosować do chleba w piekarniach. Piekarnicze użyte do alkoholu pracują znacznie dłużej i są bardziej wrażliwe na temperaturę. Trzeba średnio czekać dwa tygodnie, podczas gdy turbo 48 kończą fermentację po trzech dniach. Piekarnicze w piekarniach swoje zadania wykonują w parę godzin. Kolegę który martwi się że może mu wyjść zbyt mało śmierdzący bimber chciałbym pocieszyć że i w takiej sytuacji nie jest jeszcze na straconej pozycji. Zawsze może dolać nieco zawartości szamba i problem rozwiązany.
Ostatnio zmieniony 2019-02-06, 01:53 przez terni, łącznie zmieniany 1 raz.
Róbmy Swoje

Szlumf
90%
90%
Posty: 526
Rejestracja: 2013-05-24, 00:54
Lokalizacja: mazowieckie

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: Szlumf » 2019-02-06, 01:03

Z tym szambem to nieco przesadziłeś. Czy masz osobiste doświadczenia z piekarniczymi?

terni
90%
90%
Posty: 789
Rejestracja: 2015-09-23, 21:33
Lokalizacja: lubelskie

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: terni » 2019-02-06, 01:19

Ależ oczywiście że mam. Pierwszy bimber wypędziłem w 1980 roku. Wtedy do drożdży gorzelnianych dostęp mieli jedynie pracownicy gorzelni i czasem można je było załatwić po znajomości. Robiło się niemal wyłącznie na piekarniczych i trudno było zrobić cukrówkę bo cukier był na kartki ( 1 kg/m-c na osobę ). Robiło się na burakach cukrowych czy landrynkach lub dżemach. Ewentualnie z ziemniaków, owoców, żyta, pszenicy, jęczmienia, ryżu i z czego akurat kto mógł. Bimbrownictwo natomiast było zajadle ścigane i srogo karane.
Róbmy Swoje

Awatar użytkownika
zbynek
101%
101%
Posty: 1988
Rejestracja: 2007-07-26, 19:37

Re: Dwa nagie miecze i zamysły przed bitwą.

Post autor: zbynek » 2019-02-06, 18:09

terni pisze:
2019-02-06, 00:54
Turbo są do zastosowania w gorzelniach....
Drożdży turbo nie stosuje się w gorzelniach. Turbo to drożdże plus pożywki, witaminy, minerały i inne dopalacze.
Tak drożdże babuni jak i gorzelniane to ten sam szczep Saccharomyces cerevisiae z którego zostały wyselekcjonowane te o skłonnościach na których nam zależało. Przy odrobinie wiedzy i doświadczenia z dobrym skutkiem, można ich użyć zamiennie.
Najgorsza decyzja, to brak decyzji.
- zbynek, pozdrawiam

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość