Problem z odstojnikami

Zadajemy tutaj proste i podstawowe pytania dotyczące destylacji.
Awatar użytkownika
zbynek
101%
101%
Posty: 1987
Rejestracja: 2007-07-26, 19:37

Re: Problem z odstojnikami

Post autor: zbynek » 2019-05-08, 21:55

magas pisze:
2019-05-08, 16:28
... a nazywa się to śmierdzący bimber, nie mylić z nazwą bimber.
:brawo

I za to warto się napić :cheers
Najgorsza decyzja, to brak decyzji.
- zbynek, pozdrawiam

terni
90%
90%
Posty: 705
Rejestracja: 2015-09-23, 21:33
Lokalizacja: lubelskie

Re: Problem z odstojnikami

Post autor: terni » 2019-05-09, 08:25

Ależ oczywiście o Ty mój drogi bimbratorze. Na pewno przyspawano zwykły kawałek drutu by to całe ustrojstwo się nie urwało. Inaczej być nie może. Po prostu. Jeszcze długa droga przed Tobą. Nawet jeszcze na nią nie wkroczyłeś.
Róbmy Swoje

Awatar użytkownika
NeRWuS
30%
30%
Posty: 48
Rejestracja: 2018-12-18, 23:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Problem z odstojnikami

Post autor: NeRWuS » 2019-05-09, 12:31

Ty weź może "zejdź" z autora.
Ty jak tylko zaczynałeś przygodę to już byłeś alfą i omegą?
Bo nabijać się każdy potrafi, a postów pomocnych (takich, które postarają się rozwiązać problem z pierwszego postu) za bardzo nie ma
Sam zaczynałem na pożyczonym sprzęcie i z budowy był podobny (zimne palce + odstojniki) i jeden termometr na szczycie kolumny (czyli zaraz przed pierwszym odstojnikiem) i ogrzewaniem gazowym (bezpośrednio spód KEGa na taborecie gazowym) dlatego może przeczytał jak (o ile dobrze pamiętam bo zmieniłem sprzęt na Aabratka i jestem mega zadowolony).

Starałem się proces prowadzić następująco:
Grzanie pełną mocą przez około godzinę a następnie załączenie wody z małym przepływem.

Przez około pół godziny czekanie przy kegu i oczekiwanie rozpoczęcia wrzenia. Po rozpoczęciu wrzenia zmniejszenie mocy oraz mocny przepływ wody by refluks wracał wszystkie opary (z racji na 6 palców o średnicy około 8mm był to prawie na maksa odkręcony kran) wujek jak pożyczał ten sam sprzęt to miał tak niskie ciśnienie w krainie że nie potrafił zatrzymać przepływu zimną wodą i od razu odbierał przedgon.

Po około 10min zmniejszenie przepływu wody by zacząć odbierać przedgon. Odbierałem około 200ml z KEGa 50l(w przypadku wujka to odbierał trochę więcej przedgonu bo nie mógł zatrzymać przepływu zimną wodą).

Po odebraniu przedgonu zmniejszenie przepływu wody na tyle by leciała w miarę powoli i była letnia (celuje w wodę około 35 stopni jednakże nikt nie mierzył jej termometrem i po prostu podana temperatura przeze mnie jest "na oko"). Sterowanie temperaturą na szczycie kolumny tak by temperatura na szczycie była około 76-78 stopni (miałem termometr wskazówkowy ale generalnie nie ważne jest sama temperatura bo ona zależy nawet od ciśnienia atmosferycznego, a same jej skoki podczas procesu. Im mniejsza temperatura i mniejsze jej skoki podczas odbioru "serca" tym lepiej) - przepływ urobku im mniejszy tym czystość lepsza aczkolwiek start to było około 1,2litra na GODZINĘ a koniec to około pół litra na GODZINĘ) i tak mi wychodziło około 4l SURÓWKI bo o mocy około 70÷80%) zbieraliśmy z kilku gonitw surówkę i proces robiliśmy minimum 2 razy.

Pozostałość w garze szła jako "alkohol techniczny" - raz jako alkohol dla lokalnych pijaczków (po zebraniu większej ilości by to nastawić jeszcze raz) bo za 20zl na godzinę nie będą robić ale za flaszkę już tak :)
Albo jako płyn do spryskiwaczy (o zapachu zboża czy dżemów owocowych - niektórzy mówili nawet że ładnie pachnie).
Sama procedura odbioru "alkoholu technicznego": woda płynie tak by była ciepła (szkoda wody) i już brak korekt do końca, a alkohol odbiera się tak by leciało około litr na godzinę (już mierzone na oko by kapało dość intensywnie ale jeszcze nie ciągłym strumieniem) i proces wykonywać aż na kolumnie skoczy do około 90 stopni.

I jeszcze jedno bo średnio to wynika z mojego tekstu: podczas odbioru przedgonu steruje prędkość odbioru wodą tak by leciało powoli te 200ml.
Podczas odbioru reszty (serce i pogon) regulacja prędkości odbioru za pomocą mocy grzania, i po każdej regulacji (dosłownie 3 max 5 delikatnych regulacji podczas procesu należy zrobić) korektę przepływu wody, by była letnia/ciepła.
Z odstojników zlewałem co około pół godziny (tak by za dużo się tam nie zebrało bo jak raz wujkowi wciągło zawartość idstojnika do urobku to smród był Wielki i trzeba było puścić przez kolumnę jeszcze raz).


Mam nadzieję że autor przeczytał całość, a jakby co to służę pomocą :)
Ostatnio zmieniony 2019-05-09, 13:42 przez NeRWuS, łącznie zmieniany 2 razy.
"Kto żyje w Polsce, ten w cyrku się nie śmieje"

Awatar użytkownika
Pietro
101%
101%
Posty: 1081
Rejestracja: 2006-04-05, 21:51

Re: Problem z odstojnikami

Post autor: Pietro » 2019-05-09, 13:38

NeRWuS pisze:
2019-05-09, 12:31
.... aczkolwiek start to było około 1,2litra na minutę a koniec to około pół litra na minutę....
Prawdopodobnie pomyłka, chyba ma być na godzinę.
Ratujmy się, bo trzeźwiejemy :cry:

Awatar użytkownika
NeRWuS
30%
30%
Posty: 48
Rejestracja: 2018-12-18, 23:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Problem z odstojnikami

Post autor: NeRWuS » 2019-05-09, 13:41

Zgadza się - mój błąd :)
Już poprawiam w swoim poście :)
"Kto żyje w Polsce, ten w cyrku się nie śmieje"

terni
90%
90%
Posty: 705
Rejestracja: 2015-09-23, 21:33
Lokalizacja: lubelskie

Re: Problem z odstojnikami

Post autor: terni » 2019-05-10, 03:50

Ależ oczywiście że tak. Alfą i omegą nie jestem. Gdy zaczynałem (a było to za wczesnego Gierka) byłem zielony jak szczypiorek na wiosnę. Teraz gdy już coś nie coś liznąłem to się cwanię.
Róbmy Swoje

xxx68xxx
10%
10%
Posty: 10
Rejestracja: 2019-04-23, 21:16
Lokalizacja: Nizna północnomazowiecka, dolina dolnej Narwi

Re: Problem z odstojnikami

Post autor: xxx68xxx » 2019-05-21, 19:43

Trochę czasu mnie nie było na forum, ale w międzyczasie poszperałem w necie i znalazłem "mój" sprzęt.
Wygląda to tak:

http://destylownia.pl/69143217122984-34.html

Jedyna różnica to trochę inny kształt końcówki filtra węglowego (u mnie jest walcowaty, bez zwężenia na końcu).
Poza tym wszystko takie same. Keg 30 litrowy.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5880
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Problem z odstojnikami

Post autor: magas » 2019-05-21, 20:15

Musisz nauczyć się to obsługiwać, pewnie można przy rektyfikacji jakoś pominąć odstojnik, przełączyć, odłączyć, natomiast przy prostej destylacji odstojniki czasem się przydają. Pewne jest jedno, by robić na tym czysty spirytus, trzeba wsadzić w kolumnę termometr z rozdzielczością nie gorszą niż 0,1 stopnia, mieć zaworek precyzyjny na wodzie, która idzie do zimnych paluchów i nigdy, ale to nigdy nie puszczać przez ten filtr początku destylacji, nie wiem czemu tego nie piszą nigdy producenci, filtr można, ale można mieć podłączony dopiero jak odbierzesz przedgony, kto twierdzi, że przez filtr od początku procesu ten jest imbecylem, lub nie ma zielonego pojęcia o naszym hobby i tak tylko teoretyzuje nie mając praktyki. Pamiętaj o kilku rzeczach termometr trochę niżej niż połowa kolumny (10 półka), zaworek precyzyjny do wody i filtr węglowy wstępny nie budzić przedgonami i poczytać posty np a_priv on robił dobre destylaty na zimnych palcach, tylko to są posty bardzo stare, kiedy nie znaliśmy jeszcze obniżonego odbioru, ale z jego postów można nauczyć się panować nad tym niełatwym sprzęcie https://www.bimber.info/forum/memberlis ... file&u=328 .

xxx68xxx
10%
10%
Posty: 10
Rejestracja: 2019-04-23, 21:16
Lokalizacja: Nizna północnomazowiecka, dolina dolnej Narwi

Re: Problem z odstojnikami

Post autor: xxx68xxx » 2019-05-21, 20:33

Odnośnie filtra węglowego to nie zamierzałem go używać podczas pędzenia. Wyczytałem, że przez węglowy filtr najlepiej filtrować płyny o mocy nie większej niż 50%. W związku z tym chcę kilka razy nagonić, a potem, po rozcieńczeniu przepuścić to przez filtr.
Jeśli chodzi o termometr, to na samym szczycie kolumny mam "wejście", ale tam wtykam czujnik temperatury od tej całej elektroniki.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość