Zacier z landrynek (mod: nastaw)

Awatar użytkownika
maciuk1
0%
0%
Posty: 9
Rejestracja: 2008-09-12, 18:55

Zacier z landrynek (mod: nastaw)

Post autor: maciuk1 » 2008-09-20, 10:00

Witam wszystkich kolegów mam takie pytanko czy robił ktoś może zacier z landrynek? Jeśli tak to bardzo proszę o opinię . Posiadam dość sporo landrynek różnego smaku owocowe i miętowe zastanawiam się co by z tego wyszło :?:
Ostatnio zmieniony 2009-12-14, 23:27 przez maciuk1, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
masterofbimber
40%
40%
Posty: 92
Rejestracja: 2008-04-10, 10:58
Lokalizacja: Dolny Śląsk

Post autor: masterofbimber » 2008-09-20, 11:33

Na pewno wyjdzie z tego cukrówka z aromatem użytych landrynek.
POZDRAWIAM mob.
CHLUŚNIEM BO UŚNIEM , PIERDYKNIEM BO ODWYKNIEM!

Awatar użytkownika
tomy
70%
70%
Posty: 317
Rejestracja: 2006-04-21, 16:11
Lokalizacja: Kaszuby

Post autor: tomy » 2008-09-20, 11:38

maciuk1 pisze:....czy robił ktoś może zacier z landrynek?...
Oj robił, robił. Kiedyś w Gdańsku były (i komu to przeszkadzało?) zakłady wyrobów cukierniczych. Produkowano tam m.in. landrynki. Można było kupić odpady z produkcji tzn. jakieś połamane czekolady, pokruszone landrynki itp. Ciężko było to dostać, ale jak się miało "plecy" to.... :D . Przepis był bardzo prosty. Słodkości rozpuszczone w gorącej wodzie, następnie dodanie tyle wody żeby uzyskać 12-14 Blg. To wszystko do baniaka, do kompletu drożdże. Troszkę cierpliwości i do maszyny. Ot i wszystko.

Awatar użytkownika
maciuk1
0%
0%
Posty: 9
Rejestracja: 2008-09-12, 18:55

Post autor: maciuk1 » 2008-09-20, 12:52

A jaki w smaku jest produkt końcowy? ciekawy jestem czy w smaku podobny jest do cukrówki , czy może będzie go czuć np. miętą :?:

Awatar użytkownika
tomy
70%
70%
Posty: 317
Rejestracja: 2006-04-21, 16:11
Lokalizacja: Kaszuby

Post autor: tomy » 2008-09-20, 14:41

maciuk1 pisze:...A jaki w smaku jest produkt końcowy?...
Równie dobrze można zapytać jak smakuje....kaszanka :wink: .
maciuk1 pisze:...czy w smaku podobny jest do cukrówki...
W czasach gdy to robiłem nie było żadnego wyboru drożdży, robione to było na zwykłych drożdżach piekarniczych. Drożdży Babuni też jeszcze w sklepach nie było. Smak miało lepszy od zwyczajnej cukrówki, zapewne z powodu dodatków smakowo-aromatycznych zawartych w stosowanych półproduktach. Ale i tak daleko temu było do smaku obecnych wyrobów, charakterystycznym smakiem bimbru i tak nie mało zalatywało.
maciuk1 pisze:...czy może będzie go czuć np. miętą :?:
Na dobrą sprawę można było znaleźć każdy dowolny smak np. miętę, anyż, przeróżne smaki owocowe. Ale po spożyciu kilku miarek słusznej wielkości i tak nie miało to już żadnego znaczenia. Jak masz to przerabiaj, szkoda wywalić.

P.S.
Sprzęt składał się ze szklanej kolby (15 litrów) i chłodnicy, też szklanej. Jak widać cudów nie należało się po tym spodziewać, ale przez przełyk przechodziło bez oporów.

Awatar użytkownika
maciuk1
0%
0%
Posty: 9
Rejestracja: 2008-09-12, 18:55

Post autor: maciuk1 » 2008-09-20, 15:40

Dzięki tomy za radę zrobię tak jak mówisz mam tych landryn ze 200 paczek więc szkoda wywalić. Dziś nastawiam a co z tego wyjdzie to zobaczę :D

Pozdrawiam
maciuk1

Awatar użytkownika
kitaferia
101%
101%
Posty: 2265
Rejestracja: 2007-09-04, 15:16
Lokalizacja: EuroSojuz

Post autor: kitaferia » 2008-09-20, 21:45

tomy pisze: Równie dobrze można zapytać jak smakuje....kaszanka :wink:
Sorry ,że nie na temat, ale zasłyszałem ostatnio pewne powiedzonko (autor forumowy-pzdr :) )

"Kaszanka nie wędlina - teściowa nie rodzina" :D
Pozdrawiam

Awatar użytkownika
maciuk1
0%
0%
Posty: 9
Rejestracja: 2008-09-12, 18:55

Post autor: maciuk1 » 2008-09-20, 22:40

kitaferia pisze: Kaszanka nie wędlina - teściowa nie rodzina" :D
Dobre dobre jeszcze nie słyszałem :D

MUZYKALNY
40%
40%
Posty: 54
Rejestracja: 2008-03-26, 22:51

Post autor: MUZYKALNY » 2008-09-20, 22:45

Cukierki są w dużym stopniu preparowane z syropu skrobiowego - glukozy czyli mogły by nieźle iść. Aromat to sprawa oddzielna. Pachnidła chemiczne mogą albo być trawione (?) przez drożdże albo tworzyć coś jak azeotrop. Nie wiem czy dobrze napisałem.

A z takich patentow kiedy trzeba z tego co pod ręką, to pamiętam jak jeszcze w latach 80 dorabialiśmy z kolegami na poletku doświadczalnym SGGW. Liczenie ziarenek w kłosach, pestek w melonach, pomidorach (nowe odmiany) itp

Melony po wydobyciu nasion po prostu gniły bo już nikt ich nie przyswajał. Ale znalazł się doktorant-racjonalizator, niejaki Zdzichu, któryt nie mógł patrzeć na marnotrastwo społecznego dobra. Rozgniatał melony, wciskał pulpę do szklanych butelek od mazowszanki, zatykał wiechciem deficytowej srajtaśmy i stawiał na słońcu.

Strasznie bekał po wypiciu takiego kompociku, ale był zawsze w bardzo dobrym nastroju i dopisywał nam godziny nadliczbowe.

Awatar użytkownika
maciuk1
0%
0%
Posty: 9
Rejestracja: 2008-09-12, 18:55

Post autor: maciuk1 » 2008-09-21, 11:47

MUZYKALNY pisze:Cukierki są w dużym stopniu preparowane z syropu skrobiowego - glukozy czyli mogły by nieźle iść.
Witam kolega ma racje wczoraj nastawiłem nastaw a dziś taka fermentacja jak by się gotowało w beczce.

Awatar użytkownika
jorg
40%
40%
Posty: 79
Rejestracja: 2007-09-30, 15:53

Post autor: jorg » 2008-11-08, 17:42

Za czasów komunizmu robiłem nastawy na przecenionych landrynkach -były posklejane ,na sztucznym miodzie przeterminowanym oraz na cukrze dla pszczół .Wiadomo cukier był na kartki ,gorzała zresztą też .Landrynkowy i miodowy bimber był znacznie lepszy od cukrowego .Pozdrawiam Jorg .

Awatar użytkownika
slawek50b
101%
101%
Posty: 41
Rejestracja: 2008-03-25, 14:00

Post autor: slawek50b » 2010-12-22, 10:48

Witam, mam do kupienia 500kg landrynek po 35gr/1kg. Zastanawiam się, czy za tę kwotę nie będzie lepiej kupić cukru i więcej osiągnę. Czy ma ktoś jeszcze doświadczenie z tym produktem.

cemik1

Post autor: cemik1 » 2010-12-22, 10:50

To dobra cena. Nie osiągnesz więcej kupując cukier.

Awatar użytkownika
SRG
90%
90%
Posty: 682
Rejestracja: 2007-12-15, 09:32
Lokalizacja: śląskie

Post autor: SRG » 2010-12-22, 12:20

Landrynki to prawie sam cukier. Jeśli nie są miętowe to bierz. (Aromatu miętowego się nie pozbędziesz a miętówkę nie każdy lubi :wink: ) Za te pieniądze kupisz jakieś 60 kg cukru. Rachunek jest chyba prosty.
Cognoscetis veritatem, et veritas liberabit vos.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość