Strona 2 z 101

: 2008-10-12, 14:53
autor: a_priv
samogon pisze:.....czy po rozcieńczeniu wodą destylat nie straci walorów smakowych i zapachowych?...
Wręcz przeciwnie. Zyska. :idea:

Im mocniejszy alkohol, tym bardziej blokują się człowiekowi receptory zapachowo smakowe - w spirytusie 96% z reguły prawie niczego nie czuć. Po rozcieńczeniu wracają zapachy i smaki. Dlatego b. mocne śliwowice to z reguły te bimbrowate, a te najlepsze bywają słabsze (nawet słabsze od klasycznej 53%).

pzdr

: 2008-10-20, 01:40
autor: maxcd
Witam.
Dziś robiłem próbę na śliwowicy moim aparacikiem typu pot-still z szybkowaru i 4 litrowym wsadem wykapało 0, 5-74% 0, 2 l pogonów i ~0, 3 l odpadu z deflegmatorów 3 szt (jeden z Eurowinu dwa mojego pomysłu). Jeszcze smakowo nie próbowałem. Temperatura na wyjściu z gara początek 62° a na wejściu do chłodnicy 51°. Końcówka 72°z gara a na chłodnicy 54°.

: 2008-10-20, 09:26
autor: a_priv
maxcd pisze:.....Temperatura na wyjściu z gara początek62° a na wejściu do chłodnicy 51°......
:shock: :shock: :shock:

Jesteś pewnien, że poprawnie ją mierzyłeś?

Temperatura wrzenia alkoholu 96% to 78°C, to co Ty w takim razie miałeś w garze?


pzdr

: 2008-10-21, 01:17
autor: maxcd
Mierzyłem termometrem na Atmedze 8 i termometrze DS18b20 - czyli pomiar powinien być ok. jedynym minusem i powodem takich odczytów jest prawdopodobnie fakt, że czujkę tylko przyklejam do wężyka a nie wkładam do gara czy chłodnicy. Dziś następny etap (jeden lub dwa szybkowary) temperatury i %podobne.

: 2008-10-21, 08:56
autor: a_priv
maxcd pisze:....czujkę tylko przyklejam do wężyka a nie wkładam do gara czy chłodnicy.....
:shock:
No to sam sobie odpowiedziałeś.


pzdr

: 2008-10-24, 03:41
autor: pawel403
Witam wszystkich. Na wstępie chciałbym przeprosić za moja mała wiedzę i pewnie blachę pytanie dla wielu użytkowników. No i może dociekliwość. Ale dla mnie to "być albo nie być". Gdyż robiona śliwowica ma być rarytasem (choć w pewnym stopniu) na moim weselu wiec dlatego to dla mnie takie ważne.
Więc może zacznę mam ok 40 kg śliwek węgierek (napomknę że nie są za słodkie). I teraz że tak powiem co dalej. Czytałem forum i wątek śliwowicy ale chciałbym mieć to wszystko wytłumaczone "łopatologicznie" gdyż jak już wspominałem jestem laikiem. I tak zaczynając od początku ile potrzeba wody i cukru na wstępie na ok 40 kg śliwek (umiarkowane jeżeli chodzi o ich słodycz). Następnie czy beczka w której stoi zacier musi być zamknięta? I czy podajemy jakie drożdże winiarskie jeżeli tak to jakie (Tokaj, Madera)? Oraz czy podajemy pożywkę i tu teraz czy musi być jakaś specjalna. Z góry dziękuje za przepis i opis co i jak. Jeszcze raz przepraszam i dziękuje za pomoc. Pozdrawiam

: 2008-10-24, 10:15
autor: mustava
Czy materiały / posty z starego oryginalnego wątku "Śliwowica" są już wszystkie (oczywiście wnoszące coś sensownego do tematu)? Wydaje mi się że nie - nie widzę np postów kol. Ostoi, a zawierały bardzo wiele ciekawych informacji.. W dalszym ciągu oferuję swoją pomoc w odzyskaniu tematu w jego oryginalnej postaci (m.in polecenia SQLowe). O ile się nie mylę to id tematu to było 314.

: 2008-10-24, 11:26
autor: Ostoja
Witam.
Kolega @mustava słusznie zapytał gdzie są moje posty. Było ich sporo i przepadły. Czasem utrudnia to mi życie, ponieważ na PW mam zapytania o przepis - jak zrobić śliwowice, a nie mogę odnieść się do postów przeze mnie napisanych w temacie śliwowica.
________________
Pozdrawiam Ostoja

: 2008-10-24, 14:17
autor: pawel403
Może bardziej naświetlę o co mi chodzi. A wiec:
- ile wody i cukru do 40 kg śliw węgierek w jakich porcjach i kiedy dodajemy.
- jakie drożdże i pożywka kiedy dodajemy.
Generalnie chodzi mi o nastawienie samego zacieru. Dzięki za pomoc. Pozdrawiam

: 2008-10-24, 15:44
autor: robol69
pawel403 pisze:Czy jest w stanie mi ktoś pomóc
Witam

Napiszę bardzo ogólnie bo temat jest znany. Śliwy rozgnieść nie niszcząc pestek np. bejsbolem w jakimś małym garnku np. 5 l i tak rozgniecione śliwy wrzucić do dużego gara. Jak już się uporasz z całym zapasem śliwy podgrzej miazgę do 45° C i stale mieszając dodaj pektopol i niech tak się to grzeje z godzinę. Nie wolno Ci przekroczyć temp.50°C bo wymordujesz enzymy (peltopol). Po ostudzeniu do około 30°C dodajesz drożdże Do mieszania możesz użyć wiertarki. Po fermentacji destylujesz i to jest śliwowica
Jeżeli chcesz więcej Prawieśliwowicy dodajesz np. 40l wody i do tego 16 kg cukru w dwóch partiach. Jeżeli chcesz wyrób śliwowicopodobny dajesz 80 l wody i 30 kg cukru A kiedy ślub ?

: 2008-10-24, 15:54
autor: pawel403
Jeżeli chcesz więcej Prawieśliwowicy dodajesz np. 40l wody i do tego 16 kg cukru w dwóch partiach.
W dwóch partiach czy w jakichś konkretnych odstępach czasowych? Serdeczne dzięki za pomoc.

Ps. Ślub w sierpniu przyszłego roku :)

: 2008-10-24, 16:14
autor: kitaferia
@pawel403

Jak Ty masz ślub w przyszłym roku to zrób powoli mniej ale lepszej "śliwowicy". Wypestkuj śliwki, wiele tego nie masz, potraktuj je mieszadłem, aby rozdrobnić, daj 5 kg cukru w dwóch ratach (zależy jakie drożdże zastosujesz, ale bezpiecznie będzie co 7 dni). Destyluj pulpę dla aromatów. Jeśli masz pektopol to daj przez zadaniem drożdży z 5 godzin.

: 2008-10-24, 16:19
autor: robol69
pawel403 pisze:W dwóch partiach czy w jakichś konkretnych odstępach czasowych ??
Witam

Na początek dajesz połowę cukru np.8 kg i po 7-10 dniach następne 8 kg.
Ilość cukru jest zależna od tego ile cukru jest w samych śliwkach, bo to że TY
cukru nie czujesz w smaku to nie znaczy że go tam nie ma.
Do pomiaru cukru służy cukromierz kilka PLN-ów w każdym markecie.
Nie zaszkodzi dać pożywkę do drożdży, a już bezwzględnie drożdże najlepiej Bayanusy.
Drożdże i pożywkę kupisz w Eurowinie lub najszybciej u forumowego kolegi 98% (napisz na PW)


Do sierpnia jak na śliwowicę trochę krótko.
Spróbuj porozmawiać z kobietą żeby przełożyć ślub na sierpień ale 2010, a jeszcze
lepiej na 2011 na pewno zrozumie. :mrgreen:

: 2008-10-25, 00:22
autor: KARMEL
Witam
@rudysteffan Masz zupełną rację
Żona mówi że u mnie jakakolwiek promocja skończyła się 27 lat temu :oops:

: 2008-11-10, 09:40
autor: bimbelek
Dzieńdoberek.
Zdarzyło się że to dość niedawno. Otóż moja "ciocia" ma koło domu śliwki (drzewka) w tym roku u niej nie za bardzo obrodziły. Codziennie chodziła i zbierała to co samoistnie spadło i do wiadra. Uzbierało się tego ok. 15l wiadro. Będąc u niej w sobotę pokazała mi to i wiedząc co mogę z tego zrobić zapytała czy chce? A ja na to jak na lato :slinka Wygląd tego nie ciekawy (jak z wiaderka) rozkład, odór, itd. Teraz pytanie do was. To nie ma żadnego cukru oprócz tego ze śliwek, bez drożdży i wody - a soku i tak było dużo. Jak to przygotować, aby coś sensownego z tego wyszło? Nie wiem ile to może mieć alkoholu :nie_wiem , niektóre śliwki są całe więc może jeszcze by to troszkę potrzymać, aż się wszystko "rozpadnie". Czekam na sugestie.
Pozdrawiam bimbelek