Nastaw z papierówek

pols34
40%
40%
Posty: 81
Rejestracja: 2009-02-24, 14:27
Lokalizacja: południe

Nastaw z papierówek

Post autor: pols34 » 2011-07-17, 12:12

Witam szanonych kolegów czy ma ktos jakies dowiadczenie z nastawem z papierówek.stroiłem sie do popełnienia takiego nastawu od dłuzszego czasu az wreszcie sie udało .Pozbierałem jabłka po sasiadach a ze to jabłko jest mieciutkie udało sie rozdrobnic wiertarką z mieszadłem :) troszeczke kwasku zeby pulpa koloru nie zmnieniła 1 kg cukru na 20 kg jabłek pozywka i g995 i poszło potem bedzie destylacja w płaszcu olejowym . Czy ktoz z kolegów robił takinastaw a moze ktos miał okazje degustowac produkt finalny :D .,prosze o opinie na ten temat.Serdecznie pozdrawam
Ostatnio zmieniony 2011-07-17, 21:53 przez pols34, łącznie zmieniany 1 raz.

pluton
80%
80%
Posty: 433
Rejestracja: 2009-05-22, 15:58
Lokalizacja: Łódź

Re: nastaw z papierówek

Post autor: pluton » 2011-07-17, 19:51

pols34 pisze:... dowiadczenie z nastawem z papierówek.... rozdrobnic wiertarką z mieszadłem... 1 kg cukru na 20 kg jabłek pożywka... destylacja w płaszcu olejowym
Jak widzę celujesz w destylat jabłkowy. Przygotuj się na to, że może się nie udać.
1) papierowki nie nadają się na wino, są zbyt mało wyraziste smakowo
2) przepisy winiarskie zalecają bardzo mocno unikanie kontaktu soku z żelazem i cynkiem, chociaż w tym przypadku nie na to znaczenia
3) cukru dałeś raczej mało - powinieneś zmierzyć BLG
4) wino powinno fermentować bez miazgi: wstępna fermentacja w miazdze jest stosowana tylko w początkowej fazie, póżniej pulpę owocową należy odcisnąć
5) do destylacji i tak powinna iść tylko klarowna część, zatem płaszcz nie jest konieczny

pozdrawiam
pluton
Błogosławieni ci, którzy nie umieją odpowiedzieć na moje pytanie,
a mimo to milczą.

pols34
40%
40%
Posty: 81
Rejestracja: 2009-02-24, 14:27
Lokalizacja: południe

Post autor: pols34 » 2011-07-17, 20:02

no to mnie kolega pocieszył :( w tamtym roku kupiłem 100 kg jabłek z ttzw przerywki bo jabłka były drogie i było ich jak na lekarstwo aromat miały duzo gorszy i po roku jest destytak porównywalny ze sznapsem jaki sąsiad przywozi od rolnika z niemiec. Destylowałem tez w pulpiw i na poczatku jak kazdy destylat nie był ze tak powiem ciekawy ale po roku to juz cos :) no zobacze co wyjdzie z tej papierówki widze ze kol Pluton niejest zwolennikiem destylacji w pulpie

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5830
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2011-07-17, 20:16

Nie jest , jak spróbuje zmieni zdanie. Destylacja , fermentacja w pulpie nie jest pracochłonna, daje więcej smaków i aromatów , ale też ma minusy, książki piszą, że trunek jest ostrzejszy, ale ja bym upatrywał ostrość w pektynach , przez które jest więcej przedgonu, robiąc z samego soku jest ich mniej. Ci co książki piszą nie mieli w swoich szeregach kolegi Inżyniera, który pokazał jak przedgon dokładnie odebrać i problem ostrości mamy rozwiązany. Podobno problem jest z pestkami (gorzki smak) , nigdy nic z pestką nie destylowałem to się nie wypowiadam, szczególnie, po temacie z wiśnią. Wyciągam całe ogryzki.

[ Dodano: 2011-07-17, 20:19 ]
ps. ciekaw jestem co ci z tej papierówki wyjdzie , na wino się podobno nie nadają , a jak z duchem jabłka, zobaczymy, tylko daj znać.

pols34
40%
40%
Posty: 81
Rejestracja: 2009-02-24, 14:27
Lokalizacja: południe

Post autor: pols34 » 2011-07-17, 20:25

no tak ale pestka wisniowa i pestka z jabłka to chyba nie to samo

Awatar użytkownika
kermit64
80%
80%
Posty: 423
Rejestracja: 2008-02-10, 19:45
Lokalizacja: małopolskie

Post autor: kermit64 » 2011-07-17, 22:48

Ja właśnie nastawiłem papierówkę-darowanemu koniowi w zęby się nie zagląda,jak to mówią :wink: .Wyrzucić było szkoda więc je przetarłem-wyszło 45l soku.Czytałem,że to jabłko nie bardzo się nadaje,ale co tam.Nastawiłem zasadniczo wino stołowe mocne,z przeznaczeniem na destylację części lub całości.Na razie dodałem 8kg cukru.Wg przepisu ma być 0,28kg na litr soku,rozpuszczony w wodzie do 0,4l objętości i Bayanuski.Zobaczymy co wyjdzie.Powiem tylko,że razu jednego nastawiłem podobnie jakieś jabłka, które bardziej były podobne do trawy w smaku.Efekt-bardzo przyjemne smakowo winko,z mineralną idealnie gasiło pragnienie.Uważam,że warto próbować i samemu ocenić organoleptycznie.A tyle się tego marnuje,że az serce się kroi.....
Nic co obce mi nie jest obce...A tak w ogóle to nie robie nic bo nic mi sie nie chce...

pols34
40%
40%
Posty: 81
Rejestracja: 2009-02-24, 14:27
Lokalizacja: południe

Post autor: pols34 » 2011-07-20, 18:44

no nastaw ładnie pracuje jak bede po wybryku podziele sie wiadomoscia co powstało a tak naprawde bedzie mozna powiedziec cos wiecej dopiero za rok :D .Pozdrawiam

Awatar użytkownika
kermit64
80%
80%
Posty: 423
Rejestracja: 2008-02-10, 19:45
Lokalizacja: małopolskie

Post autor: kermit64 » 2011-07-31, 09:53

Witam.Mój nastaw już niedługo powinien dochodzić.Ale chciałbym się poradzić-w smaku jest jak bardzo wytrawne wino,kwaśny.Całość powstała z ok 50l soku , 12kg cukru i wody do rozpuszczenia cukru.Czy czekać końca fermentacji czy jeszcze coś dodać?Cukromierz wskazuje -3 ale całość jeszcze gazuje.Nie zdarzyło mi się jeszcze zaoctowanie jednak kiedyś może być ten pierwszy raz, a szkoda by było.
Nic co obce mi nie jest obce...A tak w ogóle to nie robie nic bo nic mi sie nie chce...

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5830
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2011-07-31, 13:52

Czekaj.

Awatar użytkownika
franta
90%
90%
Posty: 804
Rejestracja: 2010-04-25, 13:37

Post autor: franta » 2011-08-01, 20:21

Witam!
Z papierówek?? tego jeszcze nie robiłem. Dobre Toto wychodzi??, bo :nie_wiem .
Opisz coś więcej , to :book
"Inteligentni ludzie są często zmuszeni do picia by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami."
- Ernest Hemingłej-

Awatar użytkownika
kermit64
80%
80%
Posty: 423
Rejestracja: 2008-02-10, 19:45
Lokalizacja: małopolskie

Post autor: kermit64 » 2011-08-07, 19:13

Fermentacja dobiegła końca!I muszę przyznać,że smakowo jest bardzo interesująco.Mocno wytrawne winko.Poczekam jeszcze parę dni by się bardziej wyklarowało i część pozostawie do dojrzenia a resztę na rurę.Taki "jabcok" :mrgreen: jest dobry jako dodatek do gulaszów i mięs.Sprawdzone!
Nic co obce mi nie jest obce...A tak w ogóle to nie robie nic bo nic mi sie nie chce...

Awatar użytkownika
franta
90%
90%
Posty: 804
Rejestracja: 2010-04-25, 13:37

Post autor: franta » 2011-08-07, 20:50

Witam!
Kolego kermit dzięki , prosiłbym jednak byś opisał destylat , winko raczej mnie nie interesuje , mam nadzieję iż znasz smak świeżego destylatu jabłkowego?. choć myślę że Calvadosu nie można się spodziewać . Papierówki jeszcze są i to bardzo ładne .
"Inteligentni ludzie są często zmuszeni do picia by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami."
- Ernest Hemingłej-

Awatar użytkownika
kermit64
80%
80%
Posty: 423
Rejestracja: 2008-02-10, 19:45
Lokalizacja: małopolskie

Post autor: kermit64 » 2011-08-07, 21:07

Jak przedestyluję to opiszę.Fakt,aromatu to te jabłka nie maja za dużo ale jak komuś nie zasmakuje wyrób to zawsze można dalej obrobić-nic sie nie zmarnuje.Owoce jeszcze sa,tylko zbierać i nastawiać.Znajomej mój pseudo-kalwados kiedyś nie podchodził,więc dałem go na wegiel i sam byłem w szoku,jaka fajna wódeczka z tego wyszła.Łagodna,lekko słodkawa i z malutkim aromacikiem owocowym-szybko puszczałem przez wegiel i dlatego.A i jeszcze4 jedno-nastawiałem jak wino nie jak typowo owocówkę
Nic co obce mi nie jest obce...A tak w ogóle to nie robie nic bo nic mi sie nie chce...

Awatar użytkownika
franta
90%
90%
Posty: 804
Rejestracja: 2010-04-25, 13:37

Post autor: franta » 2011-08-07, 21:17

Calvados staram się robić co roku lecz z bardo aromatycznych i słodkich jabłek , bezpośrednio po destylacji nie do picia , po 3 miesiącach zaczyna się sam układać , no a po roku to poezja .
"Inteligentni ludzie są często zmuszeni do picia by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami."
- Ernest Hemingłej-

Awatar użytkownika
kermit64
80%
80%
Posty: 423
Rejestracja: 2008-02-10, 19:45
Lokalizacja: małopolskie

Post autor: kermit64 » 2011-08-07, 21:34

Owocówki do tej pory robiłem od przypadku do przypadku więc autorytetem nie jestem :nie_wiem .Ale pamiętam zachwyt przy ciągnięciu jabłek-aromat boski na samym początku.A jabłka jakie sie natrafiły.Podobna metoda przy śliwkach już się nie sprawdziła-jeszcze 20l leży i czeka na zmęczenie.A po jabłuszkach już dawno ślad zaniknął :nie_wiem
Nic co obce mi nie jest obce...A tak w ogóle to nie robie nic bo nic mi sie nie chce...

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość