Gruszkówka

Miły
80%
80%
Posty: 471
Rejestracja: 2007-09-26, 20:35
Lokalizacja: Południe

Post autor: Miły » 2007-12-23, 12:04

easy driver pisze:

Mam jeszcze pytanie; jakich drożdży Koledzy używają do zacierów owocowych (śliwka,gruszka)
Ja używam ANKA spokojne lub ANKA aromatyczne. Są bardzo pewne, fermentują szybko 10-14 dni i pozostawiają pełny aromat owoców.

Miły

Awatar użytkownika
tomQ
101%
101%
Posty: 389
Rejestracja: 2007-05-24, 10:01
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: tomQ » 2007-12-24, 09:29

@ Miły

Znam dwie odmiany drożdży ANKA.
ANKA B - Saccharomyces cerevisae i ANKA C - Bayanusy.

Pozdrawiam,
TomQ

Miły
80%
80%
Posty: 471
Rejestracja: 2007-09-26, 20:35
Lokalizacja: Południe

Post autor: Miły » 2007-12-25, 13:38

tomQ pisze:@ Miły

Znam dwie odmiany drożdży ANKA.
ANKA B - Saccharomyces cerevisae i ANKA C - Bayanusy
I co w związku z tym???

Ja podałem nazwy handlowe drożdży, które używam i które występują w sprzedaży pod tymi właśnie nazwami. Nie każdy bowiem początkujący amator rękodzieła musi wiedzieć, że te akurat sprzedawane drożdże to Bayanusy.

Poza tym w poradniku winiarza, który otrzymałem w sklepie WinoHOBBY przy zakupie drożdży ANKA , drożdże opisane są w następujący sposób:

"ANKA AROMATYCZNE - w trakcie fermentacji .....................................................
ANKA EXTRA - szczep wyselekcjonowany ze względu na .......................................
ANKA SILNE - uniwersalne, szybko pracujące drożdże ..........................................
ANKA SPOKOJNE - zalecane głównie do win białych ..............................................

Inne drożdże aktywne to BAYANUSY - drożdże wyelekcjonowane we Francji............"

Co mozna sądzić czytając taką informację?

Miły

Awatar użytkownika
tomQ
101%
101%
Posty: 389
Rejestracja: 2007-05-24, 10:01
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: tomQ » 2007-12-25, 14:04

Miły pisze:...Co mozna sądzić czytając taką informację? ...
Dokładnie to co napisałem.
Czyli, że rodzajów drożdży ANKA jest kilka i to należących do zupełnie innych szczepów.

Oczywiście, że na pytanie "jakim jeździsz samochodem?"
można odpowiedzieć - OSOBOWYM.

:D

Pozdrawiam,
TomQ

Miły
80%
80%
Posty: 471
Rejestracja: 2007-09-26, 20:35
Lokalizacja: Południe

Post autor: Miły » 2007-12-25, 16:36

Tylko, że ja napisałem, że używam drożdży ANKA spokojne i ANKA aromatyczne a to już jest precyzyjna informacja. Chyba nawet bardziej precyzyjna od informacji, że stosuję Bayanusy, bo tych jest bardzo wiele.

W moim pytaniu chodziło mi bardziej o to czy 4 rodzaje drożdży ANKA, które są w opisie to Bayanusy skoro poniżej jest napisane, że "Inne drożdże aktywne to Bayanusy". Ja rozumiem to w taki oto sposób - inne, czyli wymienione powyżej 4 rodzaje drożdży ANKA Bayanusami nie są.

Pozdrawiam
Miły
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Miły, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
tomQ
101%
101%
Posty: 389
Rejestracja: 2007-05-24, 10:01
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: tomQ » 2007-12-25, 17:30

Miły pisze:... Ja rozumiem to w taki oto sposób - inne, czyli wymienione powyżej 4 rodzaje drożdży ANKA ...
Nie jestem ekspertem od drożdży, a tym bardziej od drożdży AN.KA, choć w życiu już kilkaset (a może i więcej) litrów winka na nich utoczyłem :wink:.
Jednak znam tylko ANKA B i ANKA C.
Potwierdza to z resztą oferta na ich oficjalnej stronie internetowej http://www.anka.pl/fermentacja.html

Drożdże które nazywasz "aromatycznymi" to najprawdopodobniej LALVIN 71B, a "EXTRA" to UVA L43, które nie mają nic wspólnego z nazwą AN.KA lub ANKA poza tym, że mogą być dystrybuowane przez AN.KA sp. z o.o.

Pozdrawiam,
TomQ

Miły
80%
80%
Posty: 471
Rejestracja: 2007-09-26, 20:35
Lokalizacja: Południe

Post autor: Miły » 2007-12-26, 00:03

Może i jest jak mówisz, jednak to nie ja nazywam drozdże spokojnymi czy aromatycznymi a producent, który na opakowaniu drożdży obok nazwy firmy AN-KA i adresu firmy, podaje również nazwę "spokojne" lub "aromatyczne".

Pozdrawiam
Miły

Awatar użytkownika
artgsm
101%
101%
Posty: 301
Rejestracja: 2007-10-26, 16:17
Lokalizacja: Pomorze

Post autor: artgsm » 2007-12-26, 03:11

Ale żeśta zakręciliśta :wink:

Wiecie, dostalem dzis (a raczej wczoraj) flaszke gruszkowki, haha, z cala gruszka w srodku :shock:
Gruszka jest wielgachna, zastanawialem sie, jak oni wsadzili ta gruche przez taka waska szyjke :lol:
Od tego myslenia rozbolala mnie glowa, i moj kolega, od ktorego to cudo dostalem, smiejac sie wyjasnil mi jak grucha zostala umieszczona w butelce.
A wy wiecie? :wink:
Od razu mowie, metoda jest inna niz ta, ktora umieszcza sie statki w butelkach :wink:
ENERGA - bezplatny internet w Twoim gniazdku

Awatar użytkownika
rafalsk
50%
50%
Posty: 120
Rejestracja: 2007-10-27, 15:15
Lokalizacja: Lublin

Post autor: rafalsk » 2007-12-26, 07:30

no ja znam taka metodę, że butelkę zakłada się na zawiązek gruszki, która póżniej już rośnie w środku i dojrzewa. Potem to juz tylko zalewa się ją "syropikiem". A może jest dużo bardziej prostsza metoda? :)
Pozdrawiam
Rafał S.

Awatar użytkownika
tomQ
101%
101%
Posty: 389
Rejestracja: 2007-05-24, 10:01
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: tomQ » 2007-12-26, 10:00

Czyli gruszka ma własną, indywidualną szklarnię.

:D

A tak poważnie to chyba jedyna metoda.

Pozdrawiam,
TomQ

Awatar użytkownika
Aabratek
101%
101%
Posty: 1395
Rejestracja: 2006-02-05, 16:20

Post autor: Aabratek » 2007-12-26, 12:03

tomQ pisze:A tak poważnie to chyba jedyna metoda.
a na dokładkę omawiana już na tym forum :P

Wesołych Świąt :)
... a Goździkowa przypomina - na ból głowy walnijcie klina !

Awatar użytkownika
Pietro
101%
101%
Posty: 1082
Rejestracja: 2006-04-05, 21:51

Post autor: Pietro » 2007-12-26, 14:02

Widziałem taką butelkę z gruszką w środku. Po uważnym przyjrzeniu się widać było, że w dnie butelki był wycięty krążek wielkości takiej, żeby gruszkę można było włożyć do środka, następnie ten krążek był wklejony najprawdopodobniej przy pomocy bezbarwnego silikonu. Klejenie było wykonane w mistrzowski sposób, było prawie niezauważalne.
Ratujmy się, bo trzeźwiejemy :cry:

Awatar użytkownika
Aabratek
101%
101%
Posty: 1395
Rejestracja: 2006-02-05, 16:20

Post autor: Aabratek » 2007-12-26, 15:12

Pietro - chyba jednak łatwiej wyhodować gruszkę czy ogórek( hit jednego z turniejów w Kazimierzu) w butelce niż tak precyzyjnie wyciąć dno - "fabryczne szwy" na butelkach mogą wyglądać jakby ktoś coś tam wklejał 8)
... a Goździkowa przypomina - na ból głowy walnijcie klina !

Jaro
30%
30%
Posty: 37
Rejestracja: 2007-09-16, 12:49

Post autor: Jaro » 2007-12-26, 18:07

Witam i pozdrawiam z mijającymi Świętami.
Ja taką buteleczkę z owocem widziałem w sklepie na Białorusi . W dnie pękatej butelki blo widoczne wklejone na silikon denko. Nawet tam cena tego wynalazku była wysoka/ 52000 rubli, co daje ok. 60 PLN/

Awatar użytkownika
artgsm
101%
101%
Posty: 301
Rejestracja: 2007-10-26, 16:17
Lokalizacja: Pomorze

Post autor: artgsm » 2007-12-26, 19:15

Wlasnie, grucha byla wyhodowana w butelce.
Kumpel pokazal mi zdjecia z sadu, jak butelki sa przywiazane do galezi. Normalnie drzewo butelkowe :wink:
Smiesznie to wyglada, cale pole drzew z przywiazanymi butelkami. No ale skoro to jest takie drogie, to napewno sie oplaca.
W dnie butelki widze tylko okrag po formie hutniczej, taki jak we wszystkich butelkach czy szklanych sloikach produkowanych maszynowo w hutach. Mysle, ze w seryjnej produkcji trudno byloby idealnie dopasowac dno, a jesli juz, to produkcja posuwalaby sie bardzo wolno.
No, ale rosniecie gruchy w butelce tez nie pedzi zbyt szybko :)
ENERGA - bezplatny internet w Twoim gniazdku

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości