Wywar z drożdży piekarskich

Awatar użytkownika
Chemik student
101%
101%
Posty: 355
Rejestracja: 2006-05-26, 11:35
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: Chemik student » 2006-06-15, 15:07

Dla tak niskiej temp. jest to normalna prędkość fermentacji na drożdżach winnych. Nie wiem jaka jest u ciebie pogoda ale u mnie upał i zacier sam przyspieszył bo temp wzrosła mi w pokoju do 25C, a zgodnie z tym co miałem na wykładach wzrost temp. o 10C w wypadku fermentacji podnosi prędkość o 6-8razy (oczywiście dotyczy to zakresu temperatur w których danym drożdżom się dobrze żyje 8) ).

Awatar użytkownika
wampir
50%
50%
Posty: 180
Rejestracja: 2006-01-06, 15:48
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: wampir » 2006-07-11, 10:47

Jakiś czas temu ukatrupiłem drożdże winne bo wpuściłem im powietrze, żeby nie zmarnować wszystkiego dołożyłem kostkę piekarskich i wszystko ruszyło od nowa ( 6kg. cukru+25L wody+pożywki) po 9 dniach było gotowe do obróbki i byłem zadowolony z efektu końcowego :wink: więc założyłem następny: 15kg. cukru+pożywkę+kostkę piekarskich+woda do 60L. Przez tydzień wylewało wodę z rurki, potem zwolniło ale dalej ładnie pykało, po następnym tygodniu spokój-otwieram-pachnie gorzałą ale w smaku słabiutkie i słodkie??

Nie chciałem pakować tony drożdży ale chyba 1 kostka to mało na 60L zacieru? Dołożyłem jeszcze dwie i znowu ruszyło.

Ktoś mi powie jakie jest minimum zwykłych drożdży na 15kg. cukru bo 1410 mi nie leży

ps. coś z tymi drożdżami mi nie idzie :cry:

[ Dodano: 2006-07-12, 08:36 ]
No i dupa-znowu przestało, 1/3min. bulknie. Ja już nie wiem co jest grane, taki prostu zacier :evil:

Zostawić to jeszcze i czekać? dodać drożdży? czy wylać i założyć z owoców, bo owocowe nastawy nigdy mnie nie zawiodły.
Wszystkie takie jak czystość, temperatura itd.-ok. :?:

[ Dodano: 2006-07-12, 12:25 ]
Odlałem tego zacieru 1/2L dolałem 1/2L wody troszkę dosłodziłem następnie rozpuściłem w tym kostkę drożdży i zamiast burzy w garnku (tak jak miałem przy rozrabianiu drożdży w samej wodzie z cukrem) cisza, gluty z drożdży pływają-death.

Co jest nie tak?-podpowiedcie, niby takie proste.
Chyba wrócę do owocowych nastawów-zawsze wychodziły
,,Niech moc (%) będzie z wami"

Awatar użytkownika
Citizen Kane
-#Admin
-#Admin
Posty: 4852
Rejestracja: 2005-12-19, 23:37
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Post autor: Citizen Kane » 2006-07-12, 13:16

Przy wznawianiu fermentacji musisz się liczyć z tym, że negatywnie na siłę pracy drożdży wpływa znajdujący się już w cieczy etanol. Aby restart był skuteczny, niestety, trzeba dodać trochę więcej drożdży. Może zamiast dodawać drożdże do rozcieńczonego zacieru, rozpuść je w samej (osłodzonej) wodzie i stopniowo hartuj, dodając powoli zacier. Panujące ostatnio ekstremalne upały też nie są w tym przypadku korzystne. Komórki drożdżowe są bowiem tym bardziej wrażliwe na alkohol etylowy, im w wyższej znajdują się temperaturze. Inną metodą na odzyskanie cukru jest ponowna fermentacja oddestylowanego zacieru. Pisał o tym na Oliwce VSOP.

Ja ostatnio na 8 kg cukru, 35-38 litrów nastawu daje dwie kostki po 100g i wywar z jednej 100 gramowej. Mniej więcej wg. proporcji jest to 1402,5 :-) Z tych 200 gramów robię coś w rodzaju matki drożdżowej rozmnażając je przez kilka / kilkanaście godzin w osobnym naczyniu, w 1-2 l wody. Dosypuję małymi dawkami cukier, kiedy zauważę wyraźny spadek syczenia w naczyniu.
Ostatnio zmieniony 2006-07-13, 11:31 przez Citizen Kane, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
wampir
50%
50%
Posty: 180
Rejestracja: 2006-01-06, 15:48
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: wampir » 2006-07-12, 14:29

Myślałem że nic prostszego jak robota na zwykłych drożdżach :wink:
Ok. dzięki, pokombinuję jak radzisz, chociaż wewaliłem już 3 kostki to dołożę jeszcze dwie podniecone na wodzie z cukrem. :wink:

ps. zmierzę jeszcze temp. nastawu, może za gorąco w garażu. Nie wiem ile takie zwykłe drożdżyki wytrzymują max.temp.
,,Niech moc (%) będzie z wami"

Awatar użytkownika
Dziev
40%
40%
Posty: 90
Rejestracja: 2006-05-26, 21:31
Lokalizacja: z nienacka

Post autor: Dziev » 2006-07-12, 14:49

Inną metodą na odzyskanie cukru jest ponowna fermentacja oddestylowanego zacieru.
Ja tak zrobiłem - efekt OK.

Awatar użytkownika
wampir
50%
50%
Posty: 180
Rejestracja: 2006-01-06, 15:48
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: wampir » 2006-07-12, 14:56

Tak już na koniec, ciekawi mnie dlaczego po 14 dniach niezłej fermentacji na kostce drożdży, nagle ustało, choć nie zrobilo roboty jak trzeba :roll:
Temp. teraz mierzona 28*C i mniej więcej taka była cały czas.
,,Niech moc (%) będzie z wami"

Awatar użytkownika
Aabratek
101%
101%
Posty: 1395
Rejestracja: 2006-02-05, 16:20

Post autor: Aabratek » 2006-07-12, 15:57

Z tego co piszesz nie masz cukromierza - polegasz jedynie na smaku, a to zawodna metoda
po 2 tygodniach w takich warunkach powinieneś mieć po sprawie!
stwierdzenie : "otwieram-pachnie gorzałą ale w smaku słabiutkie i słodkie" jest tak ogólne że trudno tu dyskutować, a zakup sobie waćpan cukromierz - będzie lepiej się kontrolowało

niepokoi mnie Twój opis
15kg. cukru+pożywkę+kostkę piekarskich+woda do 60L.
powinieneś dodać 60l wody a nie do 60l,
ponieważ cukier ma swoją objętość wynika z tego że dałeś za mało ok 9 litrów wody , tak więc masz zbyt duże stężenie cukru dla drożdży piekarskich dla których proporcja 1cukru, 4l wody jest granicznym stężeniem

cukier dobrze jest też dodawać w dwóch, trzech etapach

Należy wspomnieć też o jakości samych drożdży - to niestety kolejny problem i wcale nie taki błachy jakby się wydawało

A swoją drogą, czy używacie panowie drożdży instant?
ja już od dłuższego czasu je stosuję (za namową "doświadczonego" kolegi na 25 litrów zacieru daję półtorej paczuszki "Dr.Oetker" po godzinnym rozmnażaniu) i jednak jakość jest lepsza, a dawało się to odczuć na aparaturze Potstill
fermentacja trwa troszkę mniej burzliwie niż na prasowanych.
... a Goździkowa przypomina - na ból głowy walnijcie klina !

Awatar użytkownika
wampir
50%
50%
Posty: 180
Rejestracja: 2006-01-06, 15:48
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: wampir » 2006-07-12, 19:18

AAbratek - możesz mieć rację, wszystko to wezmę pod uwagę następnym razem.
A to że do 60L wzięło się z tąd że przez wiele lat nastawiałem tak: dwa wiadra owoców (śliwy, truskawki, winogrona) 15kg. cukru i woda do pełna beczki (60L) po dwóch tygodniach ogień na tłoki, zawsze było ok. A sprawdzałem tak: przestało pykać, otwieram-capi gorzałą jak diabli, w smaku nie ma cukru, nawet posmak kwaśno-gorzki-znaczy się nadszedł czas :wink:
------------ale widać pewne rzeczy muszę pozmieniać :wink: -dzięki.
,,Niech moc (%) będzie z wami"

Awatar użytkownika
Dziev
40%
40%
Posty: 90
Rejestracja: 2006-05-26, 21:31
Lokalizacja: z nienacka

Post autor: Dziev » 2006-07-12, 22:42

Ja robiłem dwa "testowe" nastawy na "Dr.Oetker"
Pierwszy z jednego kg cukru/ 4l wody i paczka drożdży, odrobina pożywki + dwie łyżeczki przecieru - 7 dni i gar jakość bardzo dobra.
Drugi te same proporcje, i znów po tygodniu cukier 0 - ale tym razem dodałem 0,5 kg w syropie. Widzę że pracuje pięknie.
Jak zwolni się 25l balon nastawię go na "Dr.Oetker".

Awatar użytkownika
wampir
50%
50%
Posty: 180
Rejestracja: 2006-01-06, 15:48
Lokalizacja: Małopolska

Post autor: wampir » 2006-07-13, 09:07

Wczoraj wieczorem zebrałem kożuch znad nastawu, rozrobiłem 3 kostki drożdży w osłodzonej wodzie (jak radził Citizen Kane) po 2godz. hartowania starym nastawem wlałem do beki i zamknąłem. Po jakimś czasie ruszyło raz po raz. Dzisiaj rano rurką wylewała się piana :wink:
zebrałem pianę, wyczyściłem rurkę-i panowie pyka co 3sek. Powinno być ok.

Polecam ten sposób na ratowanie w podobnych przypadkach, ja jestem bogatszy o doświadczenie. Następny zakładam na Dr.Oetkera w odpowiednich proporcjach :wink:

korekta: kowal
,,Niech moc (%) będzie z wami"

Awatar użytkownika
paranormalny
20%
20%
Posty: 28
Rejestracja: 2006-08-31, 07:13

Post autor: paranormalny » 2006-09-01, 11:20

A tak nawiązując znowu do wywaru z drożdży i pożywek to w aptece można kupić prasowane martwe drożdże chyba browarniane w tabletkach oraz witamine B komplex czy ktoś już robił pożywkę na tych składnikach ? Kiedyś na homedistil coś o tym czytałem ale nie miałem czasu eksperymentować, może ktoś maj akieś doświadczenia z tymi skladnikami.

Awatar użytkownika
flesz103
101%
101%
Posty: 294
Rejestracja: 2006-04-02, 20:21
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: flesz103 » 2006-09-01, 14:40

Myślałem o tym. Nawet podawałem link do firmy handlującej czymś takim. Jednak te drożdże z apteki są drogie. Ja znalazłem "nieaktywne drożdże piekarskie". Jestem w trakcie "załatwiania" z hurtowni, która obsługuje piekarnie. Mam dostać 1,5-2 kg. Zobaczymy czy to coś da.
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego w słowa!"

Awatar użytkownika
flesz103
101%
101%
Posty: 294
Rejestracja: 2006-04-02, 20:21
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: flesz103 » 2006-10-06, 10:03

Widzieliście to
http://www.allegro.pl/item132278058_dro ... 5_kg_.html
Zamówiłem 1 kg. Zobaczymy co wyjdzie.
Facet twierdzi że są nieaktywne. Z taką zawartością witamin i minerałów powinno być ok.
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego w słowa!"

Awatar użytkownika
flesz103
101%
101%
Posty: 294
Rejestracja: 2006-04-02, 20:21
Lokalizacja: Rzeszów

Post autor: flesz103 » 2006-12-02, 20:19

Witam.
Popełniłem u kolegi nastaw z wykorzystaniem nieaktywnych dr. piwowarskich.
Nastaw 100 l, ~24 kg cukru poprodukcyjnego, drożdże gorzelnicze z allegro.
Jako pożywka - 50 g dwufosforanu amonu i 50 g dr. piwowarskich - (10 pln/kg).
Do tego jeszcze 2 l musu z jabłek.
Drożdże uwodnione i "podhodowane" 4 godz.
Po 10 godz. fermentacja bardzo burzliwa. Temp. otoczenia ~20 st. C a w beczce 27 st. C (na początku było 30 st. C i bardzo powoli spada).
Wygląda to trochę jakby pod powierzchnią zacieru była pompka fontannowa. Wszystkie syfy z cukru nie zebrane po zalaniu wrzątkiem zebrały się przy ściankach beczki a środek intensywnie "buzuje".
Zobaczymy ile dni to pociągnie.

Pozdrawiam - flesz103
"Błogosławieni, którzy nie mając nic do powiedzenia, nie oblekają tego w słowa!"

leszekpiotrek
20%
20%
Posty: 25
Rejestracja: 2006-10-13, 19:50

Post autor: leszekpiotrek » 2007-01-09, 15:24

PtasioR pisze:Kikla di temu zrobilem wlasnie pożywkę z 20dag drożdży piekarskich i 1sloiczek przecieru pomidorowegi Kotlin. Wszystko razem rozpuscilem w 2 litrach wody i pogotowalem jakies 10 min! Do 45 litrowego balona dalem 10kg cukru takowa pożywkę i 10 dag drożdży piekarskich. Zawsze zacier robie na piekarskich i zawsze dae jedna kosteczke i jak narazie nie mialem nigdy takiej sytuacji zeby zacier nie wyszedl! Zacier w piatek bedzi emial tydzien i juz zdecydowanie zwalnia wiec mysle ze do weekendu bedzie juz po cukrze! Dam mu jeszcze jeden tydzien zeby sie wyklarowal i w rure!! Pozdrawiam
zrobiłem tak i po dwóch nocach staneło i nic się niedzieje, to jakaś bajka z tak małą dawką drożdży
Po dodaniu 30deko drożdży piekarskich i po dziesięciu dniach jest -2 blg i jusz się klaruje a drugi nastaw w tym samym czasie tyko drożdże od 98% i zacier jusz wyklarowany, a za pare dni się okarze ktury spirt jest lepszy.Pozdrawiam początkujący bimrownik :D :D

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość