Drożdże KOJI

przegab
40%
40%
Posty: 54
Rejestracja: 2015-04-23, 10:48

Re: Drożdże KOJI

Post autor: przegab » 2020-02-19, 10:54

U mnie wszystko kręci się wokół żyta.

Awatar użytkownika
Benek
50%
50%
Posty: 185
Rejestracja: 2005-12-25, 10:51
Lokalizacja: Mazury

Re: Drożdże KOJI

Post autor: Benek » 2020-02-19, 12:01

Zalobik pisze:
2020-02-19, 07:05
Benek, Degu a jak oceniacie smak tego alkoholu?
Robiłem odpęd, więc nie próbowałem. Moim celem jest, przynajmniej na razie, wódka czysta.

Awatar użytkownika
Citizen Kane
-#Admin
-#Admin
Posty: 4927
Rejestracja: 2005-12-19, 23:37
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Re: Drożdże KOJI

Post autor: Citizen Kane » 2020-05-14, 17:16

Moje boje z KOJI.

- 10 kg mąki pszennej
- 30l wody
- 100g drożdży Koji (80g za drugim razem)
- 30g kwasku cytrynowego
- 10g fosforanu dwuamonu
- 10 kapsułek espumisanu

Drożdże zadane w 28°C. Woda prosto z kranu, bez wstępnego podgrzewania do wyższej temperatury. Espumisan (rozpuszczony wcześniej w ciepłej wodzie) spowodował, że piana była bardo skromna. Kilka razy podczas zacieranio / fermentacji zamieszałem całość. Po około 3 tygodniach widać było początki klarowania. W miarę klarowny płyn wziąłem do zmierzenia Blg - wyszło lekko powyżej zera. Przefiltrowanie pozostałości nie wchodzi raczej w rachubę. W zależności od gradacji filtra, albo zapcha złoże, albo całość będzie przylatywać przez oczka. Nie przejmowałem się tym za bardzo, ponieważ docelowo miało być grzanie na gazie. Zamieszkałem wszytko i do gara. Zrobiłem dwa podejścia po 10kg mąki. Za pierwszym razem wynik wydajnościowy wyszedł rewelacyjny... Ale, coś tam się rozlało, najbardziej gęstej części nie dawałem i finalnie w obliczeniach musiałem ekstrapolować wyniki. Podam więc uzysk tylko z drugiego przebiegu. Wyszło 4,32l + 0,2 ml (w kanał) o mocy 86,2%. W przeliczeniu na 96% uzyskałem 4,06 litra, czyli 406ml z kilograma surowca. Wynik więcej niż zadowalający.

Zdjęcia przedstawiają w kolejności:
1 - suche drożdże
2 - chwilę po zasypaniu
3 - 3h po zasypaniu
4 - 9h j.w.
5 - 24h j.w.
Załączniki
IMG_20200410_204618a.jpg
IMG_20200410_204712a.jpg
IMG_20200410_234350a.jpg
IMG_20200411_052605aa.jpg
IMG_20200411_174049a.jpg

Awatar użytkownika
radius
90%
90%
Posty: 767
Rejestracja: 2010-11-30, 14:39
Lokalizacja: Małopolska

Re: Drożdże KOJI

Post autor: radius » 2020-05-14, 18:02

:brawo :brawo :brawo
A ten kwasek, to tak z własnej "inicjatywy" dodałeś, czy zgodnie z jakąś instrukcją :cheers
Spiritus flat ubi vult

Awatar użytkownika
Citizen Kane
-#Admin
-#Admin
Posty: 4927
Rejestracja: 2005-12-19, 23:37
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Re: Drożdże KOJI

Post autor: Citizen Kane » 2020-05-14, 18:08

Z własnej, zawsze dodaję aby zmniejszyć ryzyko wystąpienia infekcji.

Awatar użytkownika
degu
50%
50%
Posty: 151
Rejestracja: 2019-03-30, 22:44
Lokalizacja: Biała Podlaska

Re: Drożdże KOJI

Post autor: degu » 2020-05-14, 19:15

Z pszenicy wynik uzyskałem bardzo podobny, nie liczyłem aż tak dokładnie, ale ok. 0.4 litra z kilograma.
Po pierwszym przebiegu lekko "zalatywał" jakby błotem... po drugim zapaszek znikł. Wódeczka bardzo przyjemna w smaku, surowiec też lekko wyczuwalny. Myślę, że dodanie kwasku by tu pomogło, bo teraz robiłem taki nastaw z żyta i już tego problemu nie było, zapach fermentu też był lepszy (bez rzygowin) ale dodałem po ok. 15g kwasku na wiaderko 25l. Co do smaku żyta - jest za wcześnie na oceny, jak uzbieram więcej, dopiero będę robił drugi przebieg, ale to ma iść do beczki. Teraz ma ok. 68% (po pierwszym odpędzie na kolumnie) - nie wiem, czy nie za mocny reflux dałem, ale to był mój pierwszy raz na aabratku, (dotąd robiłem tylko spiryt), w każdym razie w tym stanie jest to trunek dla tych, co zamiast jeść miód wolą żuć pszczoły... poczeka na drugi raz i beczkę od @kowala.
Wszystkie urządzenia elektryczne działają na dym.
Jak dym wyjdzie z urządzenia - urządzenie przestaje działać...

laurentp
100%
100%
Posty: 1296
Rejestracja: 2013-07-08, 22:08
Lokalizacja: Mazowieckie

Re: Drożdże KOJI

Post autor: laurentp » 2020-05-14, 20:52

degu pisze:
2020-05-14, 19:15
...Co do smaku żyta...
Ja wódki z tego nie robiłem, ale wino tak. Z tym, że żyto miałem praktycznie prosto z kombajnu. To wychodziło jak normalne białe wino, potem dodawałem mięty to się robiło jak Tokaj Frumint (ale nie dokładnie). Z tym, że czuło się delikatny aromat? smak? ziemi. :)
(Super, forumowy, DARMOWY!) termometr 4 punktowy
Nienawidzę... mechaniki... Za to przemiany fazowe zaczynają mnie fascynować ;P
Dobry polityk jest jak dobry Indianin...
I czego taki NAPRAWDĘ się boi? Zgadniecie? [patrzcie kto coś ugrał z Wiejską]

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość