STARKA

Przepisy, porady na zaprawianie alkoholu i wyrób nalewek
Awatar użytkownika
Legion
-#Admin
-#Admin
Posty: 1754
Rejestracja: 2009-01-24, 11:03

Post autor: Legion » 2013-11-19, 23:09

Ja mam wszystkie elementy kolumny łączone na Clampach, poza tym wszystkie moduły są ocieplone. Nie parzą przez izolację, złącza też, a jeśli masz inne złącza to można rękawiczki założyć.
Tak czy inaczej już od dość dawna stosuję tą metodę gdy chcę zrobić "smakówkę" na raz.
Oczywiście zrobisz po swojemu.
Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo

Awatar użytkownika
Władek
80%
80%
Posty: 446
Rejestracja: 2012-10-17, 20:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Władek » 2013-11-19, 23:21

Mam złącza SMS, ciasno założoną izolację, którą muszę ściągnąć aby rozkręcić, więc odpada.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Władek, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam Władek

wawaldek11
101%
101%
Posty: 1036
Rejestracja: 2010-04-05, 00:16
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska

Post autor: wawaldek11 » 2013-11-20, 00:06

Zrób na dole przy śrubie 5 cm zdejmowanego ocieplenia; góra na stałe.
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika
Citizen Kane
-#Admin
-#Admin
Posty: 4793
Rejestracja: 2005-12-19, 23:37
Lokalizacja: Polska
Kontaktowanie:

Post autor: Citizen Kane » 2013-11-20, 00:54

Władek pisze:Mam złącza SMS, ciasno założoną izolację, którą muszę ściągnąć aby rozkręcić, więc odpada.
Wziąłeś się za starkę, a taka duperela będzie przeszkodą :shock:

Mam u siebie dokładnie to co sugeruje wawaldek11 :idea:

Awatar użytkownika
zdzichu
50%
50%
Posty: 141
Rejestracja: 2013-01-21, 22:53

Post autor: zdzichu » 2013-11-20, 05:36

Dasz radę zrobić wszystko tylko na krótkiej kolumnie - sprawdzone z bardzo dobrymi rezultatami. No i masz z głowy kłopot z wypinaniem. i spinaniem sprzętu.
Najważniejsze jest dobre wygotowanie wsadu na samym początku i spokojnie możesz destylować tylko raz.
"...cogito ergo sum..."

Awatar użytkownika
Emiel Regis
90%
90%
Posty: 652
Rejestracja: 2012-05-12, 14:56
Lokalizacja: Picardie, Żywiec

Post autor: Emiel Regis » 2013-11-20, 08:27

Władek pisze: Zamierzam, wstawić zawór nad pierwszym elementem, czyli po CU dorobić poniżej zaworu
odbiór potstil.
Jeśli chcesz się bawić w przeróbki, to zrób sobie OLM.
Widzę to w ten sposób, że ustawiasz element z obniżonym odbiorem jako drugi w kolejności od kotła, po ustabilizowaniu i odebraniu przedgonów OLM otwarty na max, co spowoduje pracę w trybie PS, po zakończeniu odbioru serca odbiór znów z głowicy.
Kiedy będziesz chciał zrobić czystą obniżony odbiór umieścisz na wierzchy kolumny, przyda się.

Awatar użytkownika
Władek
80%
80%
Posty: 446
Rejestracja: 2012-10-17, 20:24
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Władek » 2013-11-20, 09:22

Emiel Regis pisze: po ustabilizowaniu i odebraniu przedgonów OLM otwarty na max
Testowałem takie rozwiązanie, część par i tak idzie do góry, powstaje refluks, a serce chcę odebrać tylko na PS.
Ostatnio zmieniony 2013-11-20, 09:27 przez Władek, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdrawiam Władek

Awatar użytkownika
OLO 69
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 1591
Rejestracja: 2009-11-23, 14:01

Post autor: OLO 69 » 2013-11-20, 09:57

Ja bym zrobił tak. Krótka rura, wypełnienie miedziane. Można dobrze wygotować i odebrać przedgony, ja ostatnio na wolnym grzaniu bez stabilizacji, odlewałem pierwsze 250 ml z wsadu 25 litrów i też jest nieźle. Tzn. pierwsze 70-100 ml w kanał, a resztę dodawałem do kolejnej destylacji. Potem pot still, aż zacznie kapać 40-50%. I albo koniec destylacji, albo refluks i powolne zbijanie temp. na głowicy. Sama końcówka do następnego gotowania.
Pzdr.
OLO 69

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5769
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2013-11-20, 18:26

Mi teoretycznie podoba się sposób jaki opisał Władek, tyle że serducho przy jednym gotowaniu będzie malutkie, zacznie się wszystko mieszać.Robił bym tak jak on opisał, ale z pierwszego po przedgonach na długiej, odbierał serducho tym ujściem, będzie go mało i trzeba wyczuć kiedy zacząć i kiedy skończyć, może się okazać, że 0,5l może 1l (nie wiem) odbierze takiego naprawdę fajnego, ale warto, resztę bym odbierał dalej przez ten dorobiony prosty aparat, aż do 20% może nawet niżej i tą resztę później bym puścił raz jeszcze identycznie wtedy już więcej serca będzie, a później to pierwsze serducho w małej ilości zmieszał z tym z drugiego gotowania. To co napisałem to tylko teoria, wywnioskowana z różnych opisów przeczytanych tu na forum.

Awatar użytkownika
lech.zywiec
101%
101%
Posty: 286
Rejestracja: 2011-09-05, 22:34

Post autor: lech.zywiec » 2013-11-20, 22:10

A ja skłaniam się do sposobu OLO69. Rozmawiałem dziś z jednym Gruzinem, który ma mała destylarnię koniaku. Destylacja OLO69 + leżakowanie w zakopanej beczce (mimo, że o starce nie słyszał) to klucz do sukcesu.

Boguś
50%
50%
Posty: 179
Rejestracja: 2014-02-01, 17:33

Post autor: Boguś » 2014-02-01, 21:43

Starka jest moim oczkiem w głowie. Najpierw do beczki wlewam albo piwo, albo miód, a dopiero później destylat zbożowy-najczęściej żytni, który rozcieńczam do mocy 65% i tak starzę, najlepsza starka wychodziła mi na porterze i na miodzie i te kwestie polecam wlać do beczki, zanim wlejemy tam spirytus.

Rozwijam tylko temat starki 5-letniej, choć próbowałem zrobić 10-letnią-bardzo duża strata na rzecz aniołów, choć trunek przedni i chwalony. Aktualnie zlana została starka nr 8, na piwie Amber Two Penny Ale #3, rozcieńczona minimalnie, bo do 60%.

Starki moje oceniał sam Maciej z wino.org: http://wino.org.pl/forum/viewthread.php ... #pid413613

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5769
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Post autor: magas » 2014-02-01, 21:56

Sam zacierałeś żyto?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez magas, łącznie zmieniany 1 raz.

Boguś
50%
50%
Posty: 179
Rejestracja: 2014-02-01, 17:33

Post autor: Boguś » 2014-02-01, 22:01

Kupowałem niestety, ale z dobrych źródeł, a raz udalo się dostać piękną surówkę.

Awatar użytkownika
Emiel Regis
90%
90%
Posty: 652
Rejestracja: 2012-05-12, 14:56
Lokalizacja: Picardie, Żywiec

Post autor: Emiel Regis » 2014-02-01, 22:05

Doprecyzuj, nie bardzo teraz wiadomo o co chodzi.
Jakiej pojemności beczek używasz; nowe czy używane; skoro przygotowujesz beczki wlewając w nie piwo lub miód to na jak długo?
Piszesz o dużych stratach- w jakich warunkach przechowujesz pełne beczki?
No i wreszcie kwestia surowca- jak fermentujesz i jak destylujesz?

Zarzuciłem Ci pytaniami ale wierzę że możesz napisać coś ciekawego, nie daj się więc ciągnąć za jęzor :P

Boguś
50%
50%
Posty: 179
Rejestracja: 2014-02-01, 17:33

Post autor: Boguś » 2014-02-01, 22:19

Spirytus zdobywałem-głównie z Polmosów-jak miałem cynk, że jedzie cysterna i ma się gdzieś zgubić, przewaźnie były to żytnie o mocy 97-98%, raz dostałem surówkę-a de facto taka baza powinna być do starki.

Beczka jest ze mną od jakiegoś czasu, ponieważ jestem detalistą, jest to antałek litrowy, z klepkami średnio-opiekanymi. Ze względu na to, że beczka jest mała, wystarczy że wleję na okres miesiąca piwo albo miód, a potem spirytus, w zależności od tego równowartość ilu lat chcę uzyskać, najczęściej więc będzie to 4 miesiące (1 miesiąc=1,5 roku w dużej beczce).

Beczka jest przechowywana w temperaturze pokojowej, ma raczej ciepło. Straty są w zależności od czasu, normalnie 1/3 zabierają anioły, a 2/3 które zlewam, rozcieńczam do odpowiedniej mocy, więc ściągam do 750ml gotowej starki.

Piwa wlewałem najczęściej albo porter albo pszeniczne, jedną starkę zrobiłem na bazie wina, a ostatnio głównie wlewam miody-dwójniaki albo trójniaki.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: zbyszko i 5 gości