Beczki dębowe po winie, dąb francuski - Akcje zakupowe

Wolna strefa o wszystkim i o niczym
Awatar użytkownika
ryba82
101%
101%
Posty: 348
Rejestracja: 2009-11-16, 08:14

Re: Beczki dębowe po winie, dąb francuski - Akcje zakupowe

Post autor: ryba82 » 2019-07-27, 23:26

Dlatego zastanowił bym się nad rozwiercaniem.
Do pęknięć w klepce w której jest otwór przyczynia się jeszcze dębowy szpunt, lepszym rozwiązaniem jest silikonowy który nie powiększa się pod wpływem wilgoci i jest odporny na naprężenia.
Człowiek nie wielbłąd i napić się musi.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5992
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Beczki dębowe po winie, dąb francuski - Akcje zakupowe

Post autor: magas » 2019-07-28, 01:19

Macie z pewnością rację, widziałem wiele razy foty dużych beczek z góry, które miały wino w sobie i pęknięcia powierzchowne przy korku, nawet pytałem jednego właściciela winnicy, czy się nie boi, ale mówił, że jak beczka z klepek robionych promieniście, to pęknięcia powierzchowne nawet na spodzie beczki są normą, gorzej gdy klepki cięte, a nie łupane, wtedy włókna są poprzecinane i takie klepki tam ciekną i mogą pierdyknąć w miejscu pęknięcia, oczywiście te na spodzie, te przy korku to nawet przy ciętych jest małe prawdopodobieństwo. Amplexus już beczkę odebrał i sobie dopasował mały silikonowy fi chyba 21, ale ja w swojej chyba rozwiercę do fi 36 i tak zamówiłem już ten stożek do stali :oops: https://allegro.pl/listing?string=WIERT ... i-1-1-0619 kupiłem to z przodu za 25zł jest tam jakaś wzmianka na początku o drewnie, choć w specyfikacji już nie, powiercimy zobaczymy, zrobię próbę na klepce dębowej, mam kawałek jednej przypadkiem, jak źle pójdzie, to zmienię zdanie i przyjmę teorię Amplexusa, lubię zmieniać zdanie, kiedy rzeczywistość mnie zmusza, a teoria Amplexusa to czym mniejszy otwór tym lepiej, dodam, że wielu z nas ma beczki 30l z dziurą fi ponad 50, to przegięcie pały było ze strony bednarza, tam korki wchodziły jak słoik majonezu.

czytam
50%
50%
Posty: 180
Rejestracja: 2016-05-17, 22:00

Re: Beczki dębowe po winie, dąb francuski - Akcje zakupowe

Post autor: czytam » 2019-08-02, 18:48

Beczki, jak zwykle pieczołowicie zabezpieczone, dotarły do miejsca ich dłuższego pobytu. Obręcze nie spadają, nie ciekną, aromat z wnętrza wielce obiecujący.
Medal dla Magasa. Jak ty odnajdujesz siły na te wszystkie akcje? Dzięki bardzo za poświęcony czas.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5992
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Beczki dębowe po winie, dąb francuski - Akcje zakupowe

Post autor: magas » 2019-08-04, 15:34

W mojej obręcze luźne były, trzeba było dobić, pierwszy raz spadła mi, a raczej została w ręku pierwsza obręcz, zawsze jak coś luźne było to ta druga obręcz, wina leży pewnie po obu stronach, czyli żony i teściowej, a na poważnie, to zawsze mu jęczałem, że obręcze nam daje brzydkie, a w jego sklepie widziałem takie świecące, to dał nam te wypolerowane, w mojej w obręczach jest kilka dziur właśnie po to by się mniej ślizgały, w twojej nie było, mi to nie przeszkadza, ale mógł je wytrawić, czy zajechać papierem od wewnątrz, a nie dziury wiercić, dobrze, że nie zrobił tego co inni bednarze, obręcze na wkręty to robią piiiiip nie będę ich nazywał, patriotyzm nie pozwala, ale widziałem z firmy francuskiej małe gwoździki pod obręczą, no to już lepsze, ale też bez sensu. Rozwierciłem sobie dziurę wiertłem stopniowym za 25zł, lepsze by było bezstopniowe, ale kosztowało 700zł. Poszło łatwo, tylko dziura troszkę za szeroka, mogła by być jeden milimetr węższa, ale wiertło na końcu miało 39mm, a zrobienie 37 było łatwe, tyle że w tedy w dziura miała w środku stopniowanie, prawie jak gwint. Korek trochę głęboko wchodzi, ale na tyle poprawnie, że wciskając na maxa jest miejsce na palce by go swobodnie wyciągnąć, mówię o tych bardzo długich korkach, bo te średnie zostawiają zbyt mało miejsca na palce. Czy mały otwór jest lepszy jak mi tu koledzy piszą na fona, może lepszy, bo zapobiega pęknięciom, które widać wszędzie na beczkach, nawet Morusek wysłał mi taką fotę z wakacji, gdzie beczka ozdobna, wielka, lakierowana, a pęknięcie przy korku jest, ja jednak wierciłem, bo mam sprzęt jaki mam i małe dziurki sprawiają mi kłopot. Lubie zapchać porządnie swój lejek w dziurę i wlać co mam do wlania, a tak bym musiał przez wężyk silikonowy, bo te otwory chyba mają 25mm plus minus szyjka od butelki. Dałbym foty, ale nie mam czasu, nie umie zmniejszać itd. jak ktoś chętny to mogę na fona komuś wysłać, by wkleił na forum.

Awatar użytkownika
98%
-#Moderator
-#Moderator
Posty: 1605
Rejestracja: 2006-02-04, 14:53
Kontaktowanie:

Re: Beczki dębowe po winie, dąb francuski - Akcje zakupowe

Post autor: 98% » 2019-08-05, 20:22

Lepiej aby "dziurka była mniejsza niż "szersza" ;)) :mrgreen: :mrgreen: korek silikonowy może iść na wcisk (i pewnie tak powinno być na max-a) Ty jako spec pewnie widziałeś jak odbijają młotkiem gumowym przy otwieraniu - waląc z klepki korek sam odskakuje i :cheers można degustować ;))
www.bimberhobby.pl

( sklep dla prawdziwych hobbystów )

czach
0%
0%
Posty: 6
Rejestracja: 2017-07-08, 23:11

Re: Beczki dębowe po winie, dąb francuski - Akcje zakupowe

Post autor: czach » 2019-08-07, 20:05

No piękna szmata pod korkiem. Ja tam wolę, jak jest szczelnie. Nie odpowiadasz na prywatne wiadomości Magas; kiedy rozsyłasz beczki? Żeby się nie rozeschły...
Edycja- Magas usunął zdjęcia beczki z korkiem na szmacie.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5992
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Beczki dębowe po winie, dąb francuski - Akcje zakupowe

Post autor: magas » 2019-08-07, 20:11

Szmata to błąd, który wielu ludzi powiela, tu była by korek dopasować na wysyłkę. Nawet nie wiem komu odpowiedziałem na pw. a komu nie, nie ogarniam tego. Beczką nic nie będzie, zbieram materiały do wysyłki, czyli kartony, od poniedziałku zacznę. Teraz testuje fotosik, ale coś mi nie idzie tak jak chciałem.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5992
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Beczki dębowe po winie, dąb francuski - Akcje zakupowe

Post autor: magas » 2019-08-07, 20:54

Obrazek Beczki przyszły z workiem jutowym i zwykłym korkiem z korka, jak już większość z nas wie, takie zabiegi robi się tylko wtedy, gdy ktoś trzyma w złych warunkach, gdzie często wilgotność się zmienia, a w beczce powstają zbyt duże ciśnienia i zaczyna cieknąć , nasze beczki nie nadają się do takich eksperymentów. Niech wam, żaden specjalista nie wciśnie, że worek jutowy to coś dobrego. Moja beczka miała dość luźnie obręcze, pierwsza mi spadła, ale to mały problem, dwa młoteczki i jedziemy w koło delikatnie, można sobie zaznaczyć ołówkiem przed, by widzieć progres. Powinno się delikatnie dobić obręcze na suchej, przed samym zalaniem. Obrazek Obrazek Część beczek ma dziury w niektórych obręczach by się mniej ślizgały jak w mojej, oni beczki źle traktują, jak np chce się napić z dużej beczki, to wkrętarką wierci otwór i puszcza kieliszek, a potem wbija specjalny kołeczek i go ucina, to chore dla mnie,dla nich normalne. Ja bym zamiast wiercić otwór z obręczy, zajechał ją od drugiej strony by była chropowata, ale to też po części moja wina, bo mu marudziłem, by dawał nam ładniejsze obręcze. Obrazek Ostatnia sprawa, ja sobie jednak powiększyłem otwór, ale moim zdaniem mam wiertło o milimetr, może dwa za grube, mimo że stożkowe, to stopniowanie zmusza do wiercenia do końca, jak się nie chce mieć w środku stopniowania, a to do korka odpada. Plan był wcześniej na otwór stożkowy, ale najpierw bednarz wybijał mi go z głowy, a później wiertło i rzeczywistość. Obrazek Nim wlazłem stożkiem w beczkę, próba była na starym deklu od beczki, który tam troszkę widać na fotce, ale w deklu szło ciężej. Obrazek

Awatar użytkownika
ryba82
101%
101%
Posty: 348
Rejestracja: 2009-11-16, 08:14

Re: Beczki dębowe po winie, dąb francuski - Akcje zakupowe

Post autor: ryba82 » 2019-08-07, 21:35

Pod korek daje się "worek" jutowy gdy do beczki wlewamy wino które jeszcze trochę fermentuje.
Robią tak niektórzy francuscy winiarza, nie wiem czy u nas też się to praktykuje.
Pozdrawiam.
Człowiek nie wielbłąd i napić się musi.

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5992
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Beczki dębowe po winie, dąb francuski - Akcje zakupowe

Post autor: magas » 2019-08-07, 21:53

To jest jak najbardziej zasadne, ja mam ciągle w głowie tą polską łychę, co im beczki ciekły z każdej strony, a później dali worki jutowe, co destylatowi nie wyszło na dobre, ale stróż beczek miał lepsze samopoczucie, bo mniej mokre klepki były. https://spirits.com.pl/pierwsza-whisky- ... iego-debu/

Twonk
50%
50%
Posty: 130
Rejestracja: 2018-03-02, 10:28

Re: Beczki dębowe po winie, dąb francuski - Akcje zakupowe

Post autor: Twonk » 2019-08-18, 16:59

Czy coś słychać w temacie wysyłek? Mój destylat nie może się doczekać hehe :drinks

gary1966
60%
60%
Posty: 214
Rejestracja: 2013-08-18, 16:00

Re: Beczki dębowe po winie, dąb francuski - Akcje zakupowe

Post autor: gary1966 » 2019-08-18, 22:05

Ja swoją 60 l zalałem dzisiaj wodą, po 11 godz. zostało jedno miejsce do samouszczelnienia się lub dobicia obręczy, czas pokaże :book , jak widać woda zostawiła swój ślad. Zapach w środku obłędny. Będzie się działo. Dzięki kolego Magas za akcję :cheers
IMG_20190818_174217 (1).jpg

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 5992
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Beczki dębowe po winie, dąb francuski - Akcje zakupowe

Post autor: magas » 2019-08-21, 22:05

1. Twonk 60L mocno palona spakowany
2. Waldix74 60L mocno palona z korkiem silikonowym spakowany
3. gary1966 60 l tostowana odebrał
4. Mafiej 60l mocno palona
5. andrzej33 60 l, średnio tostowana z korkiem silikonowym spakowany
6. ariusza 3 beczki 30l dąb francuski spakowany
7. czach- dąb francuski z korkiem silikonowym, jak można to 30l, .
8.dynio1977 - 30l średnio palona z dębu amerykańskiego + korek silikonowy spakowany
9. Amplexus 30l średnio palona z dębu francuskiego odebrane
10. magas 30l dąb amerykański mocno palona odebrane
11.euphorbia1 dwie beczki 60 l mocno palone/francuzy/
12. czytam dwie beczki 30l dąb francuski, średniopalony, bez korków. odebrane Od poniedziałku wiercę wam dziury i pakuje, wywierciłem wpierw w starym deklu, później sobie w amerykanie i na małych obrotach dobrze poszło, to wiercę wam wszystkim by mi się nie czkało, bo jak tu nalać przez taką małą dziurkę. Dobijajcie swoje obręcze jak beczka jeszcze sucha, jak widzę, że coś jest luźne to przy pakowaniu wam dobijam, ale każdy później może więcej poświęcić czasu na jedną, czy dwie beczki, niż jak na wszystkie. Najłatwiej i najprościej dobija się jeden młotek, a drugi młotek bez trzonka i jak dłutkiem pukamy lekko do koła, opiszę tą niby oczywistą czynność innym razem, pamiętajcie łatwiej dobić dobrze gdy beczka sucha, jak wkradnie się panika, bo spadnie wam pierwsza obręcz i będzie sprężynować to dzwońcie to was uspokoję, bo to trzeba cierpliwości i do koła młoteczkiem po troszkę, bo jak z jednej mocniej stukniesz przy pierwszej obręczy to ta obręcz z drugiej strony się podnosi i można odnieść wrażenie, że się nie uda, a ja pierwszy neptyk tego forum radzę sobie, to każdy sobie poradzi. Od poniedziałku do środy wyślę wszystkie, beczki wkładam w kartony, bez bąbelków, tylko karton, folia strecz i dużo szarej taśmy, bo kartony z odzysku. Część z was wisi mi kasę, bo blikiem nie przeszła cała kwota, a dojdzie jeszcze koszt korka 19,9 i 16zł kurier to sobie tam posprawdzajcie, bo ja nie pamiętam wszystkich, kto dał zbyt dużo, a komu końcówki nie przeszły.

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości