Z chłodnicy mętny i śmierdzący destylat - co poprawić?

Teoria i praktyka metody garnkowej
jabcok
0%
0%
Posty: 9
Rejestracja: 2019-10-25, 15:39

Z chłodnicy mętny i śmierdzący destylat - co poprawić?

Post autor: jabcok » 2019-11-26, 19:56

Dzień dobry wszystkim.
Zaczynam swoją przygodę z destylacją i mam prośbę o pomoc bo nie wyszła mi pierwsza destylacja i nie wiem co poszło źle. Forum czytam już jakiś czas w poszukiwaniu informacji, w sumie nie znalazłem rozwiązania i dlatego piszę.
Mam problem z tym że destylat leci:
- mętny
- śmierdzi

Kupiłem miedzianego pot-stilla z kolumną deflegmatora wypełnioną sprężynkami i zmywakami.
Nie chcąc zmarnować śliwkowego nastawu który sobie dojrzewa, na pierwszy raz dla wypróbowania urządzenia zrobiłem nastaw cukrowy.
Przed pierwszym użyciem urządzenie przepłukałem, w instrukcji do urządzenia było napisane żeby przy pierwszym użyciu sprzętu pierwszy litr destylatu potraktować jako "mycie" i wylać.

No więc wlałem cukrowy nastaw do kega, nie klarując go, a tylko delikatnie zlewając z wiaderka.

1 pierwsza destylacja:
- na początku poleciało pachnące ostro acetonem i wyraźnie mętne. Pierwsze 500ml jest mętne (nie rozcieńczałem) i aż gęste od białych kłaczków.
Potem było coraz mniej mętne, łącznie pierwsze 1000ml wylałem jako "czyściwo pierwszego użycia".
- potem ok 60-55% leciało w miarę czyste i o zapachu nawet nadającym się do picia
- z obniżaniem się mocy leciało coraz bardzej śmierdzące i znowu lekko mętne. rozumiem że ten smród pachnie pogonami.
Z ciekawości postanowiłem odebrać do końca i przedestylować jeszcze ze 2 razy. Przy ok 10% nie chciało już za bardzo lecieć dalej i śmierdziało mocno więc zakończyłem.

Umyłem kega, przepłukałem szlauchem deflegmator i głowicę.

2ga destylacja - tu zaczęły się problemy
Siedzę przy urządzeniu, nagrzewa się i zanim jeszcze zaczęło lecieć czuję intensywny smród pogonów z 1szej destylacji wydobywający się z chłodnicy. Poźniej zaczął lecieć destylat - lekko mętny i śmierdzący. Przy 40 % zakończyłem.

Rozkręciłem jak jeszcze było ciepłe. Wyraźnie było czuć smród z deflegmatora i chłodnicy. Przepłukałem wszystko duuuuuuużą ilością wody. Umyłem kega, wlałem samą wodę, puściłem grzanie. Woda destylowana z chłodnicy leciała mi początkowo mętnawa i cały czas trącąca smrodkiem jak poprzednio. Z czasem smrodku było mniej, ale słaby zapaszek ciągle wyczuwalny. Po ok 1000ml keg mi się nagrzał tak mocno, że wystraszyłem się jakiegoś przepalenia grzałki / kabli więc zastopowałem. Po przechłodzeniu wlałem do kega to co zostało po drugiej destylacji.

3cia destylacja.
Nagrzewałem wolniej. Leciało dalej lekko mętne i śmierdzące.

Poddałem się.
Myślę albo wszystko jest zanieczyszczone fuzlami z pierwszego gotowania albo jakimś cholera wie czym jeszcze.

Rozkręciłem znowu.
Smród wyczuwalny z deflegmatora i chłodnicy.
Sprężynki wysypałem do wiadra. W dotyku czyste. lekki smrodek na nich jest. Po przepłukaniu nie czuję. Zmywaki mimo płukania dalej delikatnie pachną tym śmierdzącym czymś.
A na wewnętrznej części miedzianej głowicy jak jest jeszcze ciepła i wilgotna jest rudawa maź która zostaje na palcu jak się nim pociera.


Czy deflegmator nawet po myciu ma prawo lekko śmierdzieć, czy powinien być bezzapachowy?
Co jest przyczyną tego utrzymującego się smrodku przy destylacji? Fuzle? Jakieś smary z produkcji urządzenia? Jak się tego smrodu pozbyć?
Co poprawić następnym razem? A następne będą śliweczki i nie chcę ich zmarnować...

Awatar użytkownika
arturflorek9
0%
0%
Posty: 6
Rejestracja: 2019-01-25, 11:24

Re: z chłodnicy mętny i śmierdzący destylat - co poprawić?

Post autor: arturflorek9 » 2019-11-26, 22:40

Wrzuć zdjęcie tego pechowego destylatora, może być na pw

Wysłane z mojego Le X820 przy użyciu Tapatalka


jabcok
0%
0%
Posty: 9
Rejestracja: 2019-10-25, 15:39

Re: z chłodnicy mętny i śmierdzący destylat - co poprawić?

Post autor: jabcok » 2019-11-26, 23:00

Czy pechowy to nie wiem. Może ja coś źle robię. Kupiłem w sklepie destylatorymiedziane.
Wąchałem przed chwilką zmywaki które już dobę moczą się w wodzie i dalej jest w nich ten smrodek.
Kupię nowe, spróbuje przepuścić przez destylator jakieś niesmaczne nalewki i zobaczę jak będzie wtedy.

Awatar użytkownika
NeRWuS
50%
50%
Posty: 117
Rejestracja: 2018-12-18, 23:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: z chłodnicy mętny i śmierdzący destylat - co poprawić?

Post autor: NeRWuS » 2019-11-26, 23:14

Wstrzymaj konie z zakupem nowych rzeczy. Jeśli coś robisz źle to należy to zweryfikować i naprawić, a jeśli zestaw jest felerny to powinien się tym zająć osoba, od której destylator kupiłeś.
"Kto żyje w Polsce, ten w cyrku się nie śmieje"

wawaldek11
101%
101%
Posty: 1081
Rejestracja: 2010-04-05, 00:16
Lokalizacja: Puszcza Goleniowska

Re: Z chłodnicy mętny i śmierdzący destylat - co poprawić?

Post autor: wawaldek11 » 2019-11-27, 11:23

jabcok - kontaktowałeś się w tej sprawie ze sklepem?
Pozdrawiam,
Waldek

Awatar użytkownika
NeRWuS
50%
50%
Posty: 117
Rejestracja: 2018-12-18, 23:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Z chłodnicy mętny i śmierdzący destylat - co poprawić?

Post autor: NeRWuS » 2019-11-27, 15:07

I prosimy o zdjęcia sprzętu oraz tego co wyleciało (te fuzle i kłaczki o których pisałeś)
Najpierw zrozumiałem że sprzęt nie był nowy i myślałem, że z racji na nieprawidłowe używanie poprzedniego właściciela aż w środku wszystko "zaczęło rosnąć" ale po przeczytaniu drugi raz wnioskuję że sprzęt jest nowy także tą przypadłość na 99,999999% odpada.
Może wypełnienie oraz całe wnętrze nie było dobrze umyte przed rozpoczęciem pracy - trochę mało informacji istotnych do tego by Ci pomóc
"Kto żyje w Polsce, ten w cyrku się nie śmieje"

jabcok
0%
0%
Posty: 9
Rejestracja: 2019-10-25, 15:39

Re: Z chłodnicy mętny i śmierdzący destylat - co poprawić?

Post autor: jabcok » 2019-11-28, 11:02

Zdjęcia mętnego spróbuję zrobić dzisiaj. Jak sobie nie poradzę ze sprzętem (a nie jest to jakaś rocket science) to zapytam producenta

Na tą chwilę "źródło" smrodu chyba zlokalizowałem.

Mętność została.

Smrodek - zmywaki z wypełnienia ?

Wczoraj po ponad dobie od umycia i rozkręcenia, zmywaki które moczyły się w garnku z wodą dalej pośmierdywały.

Zrobiłem więc eksperyment.
Skręciłem całość bez żadnego wypełnienia deflegmatora (pusta rura).
Do kega woda do przykrycia grzałek + różne nieudane nalewki. Nalewki były robione ze sklepowego spirytu / wódek więc jakiejś dużej ilości fuzlowego syfu nie powinno tam być.

Puściłem przez aparat.
Smak i zapach w miarę OK - pachnie tymi nalewkami.
Destylat leciał mętny. Poleciało mi tak ze 150ml destylatu o sensownej mocy (być może nalewek było mało i mocno rozcieńczonych w kegu). Mętnego destylatu.
Potem leciała woda z małą domieszką alkoholu - po pewnym czasie stała się klarowna.

Teraz z ciekawości zestaw chodzi na samej wodzie (dalej z pustą rurą), zobaczę czy to co poleci pierwsze dalej będzie mętne.

Awatar użytkownika
elofura
101%
101%
Posty: 427
Rejestracja: 2014-07-03, 14:23

Re: Z chłodnicy mętny i śmierdzący destylat - co poprawić?

Post autor: elofura » 2019-11-28, 12:18

Tu nie jest problem sprzętu tylko brak doświadczania operatora. Kolega wydaj mi się iż grzeje za mocno. Podejrzewam że sprzęt to rura miedziana na kegu, dwa kolanka i chłodnica Lebiega. Prosty sprzęt bez możliwość refluksu ( refluks tylko na zasadzie sciankowania na rurze ). Taki sprzęt wymaga tylko i wyłącznie regulacji mocą grzania. Zawór odbioru otwarty stale. Niech kolega opisze swój proces. Ale obstawiam tak jak pisałem za mocne grzanie.
Każdy alkohol jest bardzo dobry, oprócz denaturatu, który jest tylko dobry.

jabcok
0%
0%
Posty: 9
Rejestracja: 2019-10-25, 15:39

Re: Z chłodnicy mętny i śmierdzący destylat - co poprawić?

Post autor: jabcok » 2019-11-28, 12:52

Sprzęt jak mówisz. Rura może być wypełniona zmywakamia / sprężynkami.

Teraz gotowałem samą wodę, bez wypełnienia kolumny. Leciała woda klarowna, o delikatnym zapachu/ posmaku kojarzącym się z gumą i nalewkami. Ale nie jakoś mocny ten zapach był, więc zakładam że przynajmniej rura i keg są czyste.

Spróbuję niedługo z wypełnieniem kolumny i jakimś nastawem alkoholowym.

A rozwiń trochę o co chodzi z za mocnym grzaniem?
Że za szybko narastała temperatura w kegu do temp parowania alko?
Czy ze jak juz temp parowania alko była osiągnięta to było utrzymywane za mocne grzanie i burzyło się wszystko w kegu i "wychlapywało" w górę?

Awatar użytkownika
NeRWuS
50%
50%
Posty: 117
Rejestracja: 2018-12-18, 23:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Z chłodnicy mętny i śmierdzący destylat - co poprawić?

Post autor: NeRWuS » 2019-11-28, 13:30

jabcok pisze:
2019-11-28, 12:52
A rozwiń trochę o co chodzi z za mocnym grzaniem?
Że za szybko narastała temperatura w kegu do temp parowania alko?
Czy ze jak juz temp parowania alko była osiągnięta to było utrzymywane za mocne grzanie i burzyło się wszystko w kegu i "wychlapywało" w górę?
Dawno temu mój wujek mi tłumaczył, że "jak robisz dla siebie, to moc grzania ustawiamy tak, by leciało jak najwolniej".
ogólnie to możesz ROZGRZEWAĆ wsad z pełną mocą. Po rozpoczęciu parowania (gdy coś zacznie lecieć) to zmniejszasz moc grzania tak by leciało powoli - chodzi o wytworzenie się refluksu (spływu części cieczy do zbiornika celem ponownej destylacji) poprzez efekt ściankowania (powietrze atmosferyczne schładza rurę kolumny nagrzaną przez opary).
Nie wychwyciłem w Twoich postach czy masz grzanie elektryczne, czy gazowe. W pierwszym przypadku należy zainwestować w regulator mocy grzałek, a w drugim przypadku po rozpoczęciu wrzenia zmniejszyć moc. Przy zbyt intensywnym parowaniu, niezbyt dużej średnicy rur użytych do produkcji i "mało przewiewnym" wypełnieniu staje się to wręcz niebezpieczne, bo może się wytworzyć dosyć duże ciśnienie, nie mówię tu o wybuchu, a o ewentualnym ciśnieniu wylatującego urobku głównie jako opary i ewentualnym poparzeniu (sytuacja znana mi niekoniecznie z autopsji, ale widziałem skutki takiego oparzenia)
"Kto żyje w Polsce, ten w cyrku się nie śmieje"

Awatar użytkownika
elofura
101%
101%
Posty: 427
Rejestracja: 2014-07-03, 14:23

Re: Z chłodnicy mętny i śmierdzący destylat - co poprawić?

Post autor: elofura » 2019-11-28, 13:30

Prawidłowo przy pot-still grzejesz na maxa do czasu aż zacznie się gotować w kegu. Wtedy ograniczasz grzanie prawie do minimum i odbierasz przedgon. Po odebraniu przedgonu na tej samej mocy grzania odbierasz resztę. Co jakiś czas kontrolując smak i zapach. Przydałby Ci się jeden termometr w kegu. Bo w głowicy jest nie potrzeby- tam temperatura cały czas będzie rosnąć.

Napisz w jakim czasie odbierasz np. 1000 ml.
Każdy alkohol jest bardzo dobry, oprócz denaturatu, który jest tylko dobry.

jabcok
0%
0%
Posty: 9
Rejestracja: 2019-10-25, 15:39

Re: Z chłodnicy mętny i śmierdzący destylat - co poprawić?

Post autor: jabcok » 2019-12-04, 16:14

Wydaje się że namierzyłem źródło problemów.

Smród: zmywaki
Miały swój chemiczny zapach +/- pogony z cukrówki. Kupiłem zmywaki w Lidlu. Z paczki wyjąłem 2. Jeden śmierdział mocno, takim smrodem jak te co miałem w destylatorze. Drugi zmywak z tej samej paczki śmierdział mniej. Kupiłem zmywaki w Społem - też śmierdziały, ale inaczej. Wrzuciłem wszystkie do gotowania w otwartym garnku na gazie. Im wyższa temperatura ich była, tym bardziej czuć było z nich smrodek. Po kilku godzinach takiej kąpieli smrodki z większości się wygotowały. Wybrałem te bez zapachu i wsadziłem do deflegmatora

Mętność: zabrudzenia
wnętrza destylatora i papugi. Z czego papugi najbardziej. Kłębowisko mętnych kłaczków w niej było. Przed użyciem oraz pomiędzy pierwszymi destylacjami płukałem je bieżącą wodą, ale widać to nie usunęło zanieczyszczeń. Dopiero jak zrobiłem zaimprowizowany wycior ze szmatki, drutu i sznurka i przepchałem wnętrze to się przeczyściło.

Po tych poprawkach puściłem nastaw śliwkowy i już leciało czyste (poza pierwszymi 75ml jeszcze trochę mętnego) i pachnące śliwkami. Odbierałem początek 650ml/h, potem trochę przyspieszyłem.

Awatar użytkownika
NeRWuS
50%
50%
Posty: 117
Rejestracja: 2018-12-18, 23:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Z chłodnicy mętny i śmierdzący destylat - co poprawić?

Post autor: NeRWuS » 2019-12-04, 18:09

Gratulacje za samozaparcie w rozwiązywaniu problemów. Nie czekałeś aż ktoś (chyba wywróży) jaki masz problem tylko działałeś cały czas :)
na przyszłość poczytaj dużo o czyszczeniu miedzi. Nigdy mnie to nie interesowało jak czyścić miedzianą kolumnę, ale sprężynki miedziane czyszczę kwaskiem cytrynowym z wodą utlenioną i po takim zabiegu są w miare błyszczące.
Warto raczej z czasem kupić sobie coś do czyszczenia/konserwacji - w końcu warto raczej troszkę wydać, by potem nie żałować, że można było kupić wcześniej i trzeba czekać, albo że można było wyczyścić, bo już urobek łapie zapach i smak "zgniłych jaj"
"Kto żyje w Polsce, ten w cyrku się nie śmieje"

Egon777
0%
0%
Posty: 4
Rejestracja: 2019-05-12, 20:12

Re: Z chłodnicy mętny i śmierdzący destylat - co poprawić?

Post autor: Egon777 » 2019-12-13, 18:48

Ja tez kupiłem w tym samy sklepie aparaturę miedziana pot-still i nie miałem takich problemów. Dobrze że wykryłeś przyczynę smrodu i zanieczyszczeń. :oki

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości