Stało się - zacieranie żyta

kwik44
100%
100%
Posty: 1153
Rejestracja: 2013-09-07, 19:30

Re: Stało się - zacieranie żyta

Post autor: kwik44 » 2019-12-21, 16:10

Ile tego słodu dałeś? Mieszałeś to? Opisz dokładnie co i jak robiłeś.

krisslook
30%
30%
Posty: 36
Rejestracja: 2018-04-14, 06:50

Re: Stało się - zacieranie żyta

Post autor: krisslook » 2019-12-21, 17:51

Wrzuciłem 5 kg słodu żytniego, mieszałem mieszadlem z wiertarka bardzo dokładnie. Rano dołożyłem 3 kg glukozy i wymieszalem żeby się rozpuściło, zaczęło się już mocno pienić przy temp 36 st zadałem drożdże whisky yeast alcotec z enzymem. Wiem że do słodu enzymu nie trzeba ale jak dawałem drożdże fermiol to paskudnie śmierdziało haftami a przy tych piękny chlebowy zapach
Generalnie fermentuje bardzo ładnie teraz, ale na przyszłość chciałbym nie dawać glukozy, a że mam jakieś 150 kg żyta w domu chce to zużyć zamiast robić z samego słodu.

Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka


Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 6368
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Stało się - zacieranie żyta

Post autor: magas » 2019-12-21, 18:59

Proponuję zwiększyć trochę ilość słodu, lub używać enzymów, enzymy to nie jest jakieś zło, religia nie zabrania, bo dodanie glukozy to grzech i trzeba się spowiadać u ortodoxyjnego pastora Zbynka, rozgrzeszenia ci nie da, ale pokutę wymyśli taką, byś więcej nie grzeszył. Zacierasz żyto słodem, później robisz próbę jodową i sprawdzasz, czy dobrze poszło, jak nie, to dajesz enzymy. Teraz by wyeliminować te zakażenia, smród rzygowin i takie tam, trzeba napisać do kolegi Kula, niech ci zrobi http://stalowkasklep.pl/piwowarstwo-chl ... 0_111.html pod twój litraż, przy takich zabawach trzeba szybko dać drożdże, a co idzie za tym należy po zacieraniu schłodzić, zacier, brzeczkę czy co tam masz. Można zamiast spirali chłodzącej użyć zamrożonych balonów z wodą, ale to metoda mało przewidywalna. Najważniejsze na początku to dobrze zatrzeć, przeanalizuj od samego początku, grubość śruty, stosunek słodu do żyta niesłodowanego, uwzględniając, że słód żytni jest mniej enzymatyczny niż słód jęczmienny. Nie czekaj aż się samo schłodzi, używaj schładzarki, poczytaj kim był pan Lugol, a później takie https://www.wiki.piwo.org/Pr%C3%B3ba_jodowa po próbie masz jeszcze czas szybko naprawić błędy enzymami, lub słodem, żyto to nasze dobro narodowe, mamy najlepsze na świecie, powodzenia.

krisslook
30%
30%
Posty: 36
Rejestracja: 2018-04-14, 06:50

Re: Stało się - zacieranie żyta

Post autor: krisslook » 2019-12-22, 10:41

Dzięki Magas za cenne wskazówki, właśnie o to mi chodzi, żeby z naszego cudnego Żytka zrobić truneczek o mocy ok 60 volt i do beki na długie leżakowanie. A w płyn będę się musiał zaopatrzyć, wcześniej jakoś mi się udawało zatrzeć ładnie, tylko miałem słód jęczmienny a nie żytni. Teraz już wiem skąd problem:) dzięki raz jeszcze

Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka


kwik44
100%
100%
Posty: 1153
Rejestracja: 2013-09-07, 19:30

Re: Stało się - zacieranie żyta

Post autor: kwik44 » 2019-12-22, 17:28

Patrząc na proporcje wygląda wszystko OK. Mnie zacierało się zwykle w 30m, ale trzymałem w kotle godzinę. To blg to jak mierzyłeś? Albo inaczej zadam pytanie, czy zamieszałeś całość i odcedziłeś gęste? Ja zwykle wkładam paluch po zacieraniu. Jak jest słodkie to się zatarło. Zwykle żyto jest gęste więc stosuje się przerwę białkową przy słodzie lub dodaje enzymu redukującego lepkość.

A żeby nie jechało rzygowinami wystarczy zakwasić.

krisslook
30%
30%
Posty: 36
Rejestracja: 2018-04-14, 06:50

Re: Stało się - zacieranie żyta

Post autor: krisslook » 2019-12-22, 21:24

U góry był płyn, wiec mierzyłem blg tak jak się między alkohol. W szklanej rurce. Nie mieszałem i nie odcedzilem, ale na paluchu mało słodkie. Muszę na pewno beczkę 120 kupić i dolewać wrzątku po przerwie białkowej plus Wasze wskazówki i będzie dobrze, bez dopingu (glukoza) słodkie się zrobi:)

Wysłane z mojego Redmi Note 7 przy użyciu Tapatalka


Awatar użytkownika
NeRWuS
70%
70%
Posty: 308
Rejestracja: 2018-12-18, 23:42
Lokalizacja: Wrocław

Re: Stało się - zacieranie żyta

Post autor: NeRWuS » 2019-12-22, 23:03

Gdzieś kiedyś czytałem starsze posty i tam ktoś niby dodawał glukozy do zacieru. To było tak by mniej więcej połowa cukrów była ze zboża, a połowa z glukozy. Jednakże to było uwarunkowane możliwościami filtracji - mniej zboża to mniej cedzenia i mniej roboty.
"Kto żyje w Polsce, ten w cyrku się nie śmieje"

Awatar użytkownika
lukjersey
0%
0%
Posty: 4
Rejestracja: 2019-05-17, 21:27

Re: Stało się - zacieranie żyta

Post autor: lukjersey » 2020-04-18, 22:42

Zyjemy w wolnym kraju, kazdy robi jak chce i pije jak chce.......
Ale wszedzie sa pewne standardy, ktorych nie powinno sie przekraczać. Kazdy ma swoje smaki, swoja glowe, swoje hobby i serce z jakim do tego podchodzi.......

Awatar użytkownika
magas
101%
101%
Posty: 6368
Rejestracja: 2009-02-01, 12:05

Re: Stało się - zacieranie żyta

Post autor: magas » 2020-04-19, 10:56

Na tym forum też są pewne standardy, pierwszy post jaki piszemy powinien mieć jakiś sens, treść, choćby przywitanie, a takie pitu, pitu o niczym w pierwszym poście traktuje się jako wstęp do spamu. Najczęściej następny post takiego usera zawiera link do strony którą chce reklamować. Do tego pisownia łamie regulamin forum.

Awatar użytkownika
lukjersey
0%
0%
Posty: 4
Rejestracja: 2019-05-17, 21:27

Re: Stało się - zacieranie żyta

Post autor: lukjersey » 2020-04-19, 22:45

Witam wszyskich, przepraszam , że sie nie nie przedstawilem i urazilem kogos...jestem sobie Lukasz,
zatarlem na weekendzie 25 kg żyta w 80 l wody (zbiornik z plaszczem ) ....
Opisze swoj schemat...
Wlewam 80 l wody do zbiornika,przy 80 stopniach wsypuje srute zytnia ,tempetarura spada,czekam do 80 stopni,
dodaje enzym uplyniający, uplynnia sie, wyłączam grzanie,mieszadlo w zbiorniku cały czas pracuje,wylączam czekam....
60 stopni (zalezne od eznymow...skad) dodaje eznym scukrzający.......czekam do 30 stopni,podaje drożdze.....
4 dni robocze optymalnie powinno byc ok, destuluje na krótkim,by wypompowac wszystko,2 destylacja na kolumnnie pólkowej,wedlug standardow.....

Nastepnie,desylat wlewamy w beczke ( kwestia pochodzenia,pozostawiam inwestorowi,nastepnie najgorszy etap.....czas...... czekamy,ale nie codziennie.....3 m-ce daja naprawde bardzo zadawalący efekt......oczywiscie każdy ma swoje smaki ale, Polecam...........pozdrawiam
magas pisze:
2020-04-19, 10:56
Na tym forum też są pewne standardy, pierwszy post jaki piszemy powinien mieć jakiś sens, treść, choćby przywitanie, a takie pitu, pitu o niczym w pierwszym poście traktuje się jako wstęp do spamu. Najczęściej następny post takiego usera zawiera link do strony którą chce reklamować. Do tego pisownia łamie regulamin forum.
Witam,zgadzam sie Panem w 100 % , mój blad,lecz prosze mnie nie mieszac po pierwszym poscie,z tym PAN opisal.....pozdrawiam serdecznie
Łukasz

Moderator:
Scalone

Awatar użytkownika
degu
50%
50%
Posty: 161
Rejestracja: 2019-03-30, 22:44
Lokalizacja: Biała Podlaska

Re: Stało się - zacieranie żyta

Post autor: degu » 2020-04-19, 23:21

Fajnie, ale nie pisz posta pod postem - edytuj...
Wszystkie urządzenia elektryczne działają na dym.
Jak dym wyjdzie z urządzenia - urządzenie przestaje działać...

Awatar użytkownika
zbynek
101%
101%
Posty: 2004
Rejestracja: 2007-07-26, 19:37

Re: Stało się - zacieranie żyta

Post autor: zbynek » 2020-04-24, 20:14

lukjersey pisze:
2020-04-19, 22:45
...Wlewam 80 l wody do zbiornika,przy 80 stopniach wsypuje srute zytnia ,tempetarura spada,czekam do 80 stopni,
dodaje enzym uplyniający, ...
Nie powinno być 70 stopni?
Najgorsza decyzja, to brak decyzji.
- zbynek, pozdrawiam

ArekWrocław
40%
40%
Posty: 53
Rejestracja: 2014-10-03, 00:22

Re: Stało się - zacieranie żyta

Post autor: ArekWrocław » 2020-04-25, 00:31

Kolega Zbynek jak zwykle trafił w punkt :D
Pozdrawiam Kolegów
Receperint ad vitam novam

Awatar użytkownika
lukjersey
0%
0%
Posty: 4
Rejestracja: 2019-05-17, 21:27

Re: Stało się - zacieranie żyta

Post autor: lukjersey » 2020-04-26, 09:24

Nie powinno być 70 stopni?
Zgadza sie, ale nie wiem dlaczego przy próbie w tej temperaturze Blg wyszlo mi niskie,dlatego zwiekszylem temperature. Nie wiem
czy to byla wina mojego proscesu, czy żyta lub enzymow, ale ale te kilka stopni mi pomoglo przy kolejnej próbie... Srobuje jednak zejsc temperaura niżej, zawsze to skaraca prosces... pzdr

ArekWrocław
40%
40%
Posty: 53
Rejestracja: 2014-10-03, 00:22

Re: Stało się - zacieranie żyta

Post autor: ArekWrocław » 2020-04-26, 10:30

Te wszystkie literówki należało by chyba jednak poprawić - choćby przez szacunek dla innych czytających forumowiczów?
Pozdrawiam
Receperint ad vitam novam

ODPOWIEDZ

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości